Wieści znad Zegrza
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nadal pływa i rośnie
No i gratki za pudło👏
A co do wąsa, to niestety on nie wybacza błędów w budowie zestawu. Bardzo się zdziwiłem jak zauważyłem, że moja około metrowa kijanka prawie rozprostowała kółko łącznikowe(które wydawało mi się mocne) w woblerze pomimo, że hol nie był długi. Od razu wymieniłem wszystkie kółka na 40kg a kotwice z czarnych Ownerów na morskie(najmocniejsze).
Swoją drogą to taka ciekawostka: najmocniejsze Ownery ST66(srebrne) są wyraźnie lżejsze od ich słabszej wersji ST41BC(czarne). Czarne w sumowych rozmiarach potrafią gasić pracę przynęty, dlatego lepiej inwestować w srebrne.
Ja w ostatnią sobotę cały dzień próbowałem się mu dobrać do skóry, niestety nie chciał ze mną współpracować i zanotowałem jedynie kilka sandaczowych strzałów w duże sumowe woblery.
W ten weekend będą kolejne próby:)
Zmieniam przypony, agrafki, kółka. 👍 Będę spokojniejszy ze zrobiłem cos w tym kierunku niź później zły na siebie że mogłem zrobic
Trzeba o mocy zestawu myśleć zanim "gabaryt" siądzie na kiju, żeby móc się cieszyć holem zamiast przedłużać go w nieskończoność z obawy, że coś puści:)
Wracając do portu Nieporęt zahaczyliśmy o opuszczone doły przed mostem,na echu ryb na gęsto.Wyholowałem sumka tyle że zapiął się za pokrywę skrzelową,no niby w obrębie głowy ale brakowało mu jakiś 4-5cm do 80cm czyli niedziela bez mięska na obiad.
ps.będzie mięsko,zrobię kotlety rybne z filetów przywiezionych z Norwegii!!!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.