Wiślane klenie.

Wiślane klenie.

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Spinningowe

Wiślane klenie.

Wędkarstwo Spinningowe

NU
@niszczu Archiwum
04.06.2014 07:24
Widzę, że ostatnio na forum pojawiło się parę osób, które regularnie łowią piękne klenie z Wisły. 🎵

Ja w tym roku przed sezonem "właściwym" (czyli przed 01.05, bo od maja latam za boleniami) pierwszy raz próbowałem pobawić się w poszukiwanie tych ryb w Królowej.

W marcu dwa razy dopisało mi szczęście - udało się oszukać dwa czterdziestokilku centymetrowe kluski. Złowiłem je na opaskach, wybierając opaski gdzie nurt nie pędzi na łeb na szyję, a jest nieco wolniejszy - mniemając, że na początku sezonu klenie mogą szukać nieco spokojniejszej wody. Zwykle rzucałem woblerki na wodę i sprowadzałem je wachlarzem w pobliże brzegu, a następnie powolutku ściągałem wzdłuż opaskowych kamieni. Najczęściej wybierałem woblerki schodzące do ok 1m głębokości, wierząc, że w marcowej, zimnej jeszcze wodzie, klenie mogą nie mieć ochoty wychodzić do powierzchni.
Czy moja taktyka na "zimną wodę" była prawidłowa?

W kwietniu łowiąc w ten sam sposób, nie miałem już efektów. Czy z racji tegorocznej wczesnej wiosny w kwietniu woda się ogrzała na tyle, że klenie mogły już zmienić stanowiska na "letnie" i tam gdzie je znalazłem w marcu, w kwietniu już ich nie było? Gdzie powinno się ich szukać w cieplejszej wodzie? Jakich woblerków używać i jak je prowadzić?

Może uchylicie rąbka tajemnicy i napiszecie parę słów o taktyce i przynętach, dzięki którym udaje się Wam regularnie łowić te piękne ryby w Wiśle?
35695 wyświetleń 31 odpowiedzi

Odpowiedzi

31 odpowiedzi · 35,695 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
RF
04.06.2014 08:12 · Odpowiedź #57287
Ja wiślane klenie też zacząłem łowić dopiero w tym roku, więc żadnym ekspertem być nie mogę, ale farciarzem już bardziej - co wyjście to coś się wieszało na wędce.

Łowiłem na opasce lewobrzeżnej w Warszawie. Zacząłem z kolei w kwietniu. Metoda jak twoja - rzuty po skosie i baaardzo powolne ściąganie pod prąd. Starałem się tak ściągać, żeby przynęta ledwo pracowała. Płytkie łowienie wymuszał charakter łowiska - pełno zaczepów - za każdą rybę oddawałem wodzie przynajmniej jedną przynętę :)

U mnie znakomicie sprawdzał się Mepps Black Fury w żółte kropki. Szczególnie późnym wieczorem kiedy zaczynało się już ściemniać. I to numer dwa - dzięki temu dawało się dalej rzucać niż jedynką. Tylko żeby powoli ściągać musiałem trzymać wędkę praktycznie w pionie. W maju zaczęły się już ruszać ryby też do smużaków - bromby i chrabąszcze A. Lipińskiego. Jak się idzie wzdłuż opaski to co jakiś czas można znaleźć kilkumetrowe zalane przelewy - tam brały mi na wlewach i na napływie (nie tylko kleń ale i wrzucony na forum jaź).

Dla mnie kleń jest wspaniałą rybą, może nie aż tak dużą i nie aż tak waleczną. Ale frajda związana z podejściem do niej i przechytrzeniem jest ogromna.
AW
04.06.2014 10:40 · Odpowiedź #57296

U mnie znakomicie sprawdzał się Mepps Black Fury w żółte kropki. Szczególnie późnym wieczorem kiedy zaczynało się już ściemniać. I to numer dwa - dzięki temu dawało się dalej rzucać niż jedynką. Tylko żeby powoli ściągać musiałem trzymać wędkę praktycznie w pionie.


Przerabiasz strzemiaczka w Meppsach czy pracuja Ci bez przerobek? Ja rzucam wiekszymi za szczupakiem i to jest tragedia w jeziorach nie chca pracowac jak trzeba
RA
04.06.2014 11:04 · Odpowiedź #57298


U mnie znakomicie sprawdzał się Mepps Black Fury w żółte kropki. Szczególnie późnym wieczorem kiedy zaczynało się już ściemniać. I to numer dwa - dzięki temu dawało się dalej rzucać niż jedynką. Tylko żeby powoli ściągać musiałem trzymać wędkę praktycznie w pionie.


Przerabiasz strzemiaczka w Meppsach czy pracuja Ci bez przerobek? Ja rzucam wiekszymi za szczupakiem i to jest tragedia w jeziorach nie chca pracowac jak trzeba



Nie żebym nie wierzył ale nie zauważyłem żadnych problemów co prawda używam do rozmiaru 4. Ani long ani aglia ani comety nie pracują źle... Dla mnie zawsze były synonimem wrzuć i zapomnij 😂 ale ciekawe co piszesz. Na czym polega " nie chcą pracować jak trzeba"?

Dla mnie klenie z Wisły to obrotówki od 1-2 właśnie mepps w tym roku eksperymentowałem z modelem bug po 4 urwanych zakończyłem eksperymenty :nerwus:
AW
05.06.2014 10:38 · Odpowiedź #57340


Nie żebym nie wierzył ale nie zauważyłem żadnych problemów co prawda używam do rozmiaru 4. Ani long ani aglia ani comety nie pracują źle... Dla mnie zawsze były synonimem wrzuć i zapomnij 😂 ale ciekawe co piszesz. Na czym polega " nie chcą pracować jak



Mam dwa Musky Marabu rozmiar 8 z dwom kotwicami i chwastem z marabuta i trzeba mocno szarpać zeby zaczęły pracować po opadzie mimo ze kij do nich jest krótki i sztywny. Ale najgorsza jest Aglia 6 z pojedyncza kotwica i chwastem z wloczki. Potrafi zgubić prace nawet po bardzo krótkim opadzie. A jest made in france.

Sorry za lekkiego offtopa.
PM
04.06.2014 10:33 · Odpowiedź #57294
Łoo Panie, jak za każdym razem zostawiasz meppsa w wodzie to drogo cię kosztują te klenie ;)
Swoją drogą ciekawy temat, sam chętnie przyswoję kilka rad, bo pomimo iż nieraz wybieram się nad Wisłę na klenia, to najczęściej na wędce gości każda inna ryba, tylko nie ta co trzeba :)
NU
04.06.2014 11:02 · Odpowiedź #57297

Swoją drogą ciekawy temat, sam chętnie przyswoję kilka rad, bo pomimo iż nieraz wybieram się nad Wisłę na klenia, to najczęściej na wędce gości każda inna ryba, tylko nie ta co trzeba :)


Żeby przyswoić te rady, to najpierw ktoś musi zechcieć ich udzielić :)

Tu jest ciekawy artykuł, który na pewno warto przeczytać.

http://naklenie.pl/index.php/technika-polowu/283-wislany-klen
RF
04.06.2014 18:39 · Odpowiedź #57314
Łowię na Wiśle i Wkrze - na rzekach Meppsy są dla mnie świetne. Nic nie przerabiam, pracują świetnie. Z tym, że przede wszystkim Aglie. Zupełnie nie podeszły mi XD, czy jakoś tak się nazywające - bardzo słabo pracowały. Z innych blach całkiem nieźle łowiło mi się w zeszłym roku na Effzety DAMa.

Niszczu - całą przerwę zimową spędziłem na podanym na ciebie portalu :) Jeśli chodzi o łowienie kleni to wg mnie najlepsze źródło wiadomości.

Przem - niestety nad wodą bywam o wiele rzadziej niż bym chciał, kilka razy w miesiącu. W związku z tym ubytek w portfelu nie jest aż tak duży. Ale fakt, że na jakieś 5 ryb straty w sprzęcie wyniosły koło 4 blach.
Cóż - takie mamy hobby ;)
GX
04.06.2014 19:58 · Odpowiedź #57317
Meppsy to jedne z lepszych obrotówek jakie można dostać. Mają też swoje wady, jak delikatne druciane kotwiczki i delikatne druty. Niemniej jednak sięgam po nie znacznie częściej, jak po inne blachy. Głównie dlatego, że właśnie ładnie pracują.

Skupiam się głównie na wielkościach od 00 do 1. Może dlatego zawsze łowie same maluchy 🤔
Techniki opisywał nie będę, bo jest dokładnie taka jak piszecie i jak można wyczytać na sąsiednim forum.
Do tej pory nie złapałem nic, co mogło by się nadawać do publikacji. Albo nie potrafię wytypować dobrych miejscówek, albo nie umiem się cicho do nich zabrać. Często tak jest, że jak się skradam po kamieniach i dotrę w fajny rejon do obrzucania, to już w pierwszym rzucie mam zaczep brzegowy 😄 To z chęci poprowadzenia pierwszych rzutów, najbliżej opaski czy główki.

Drobna wiedza więc jest, ale z typowaniem miejsc jak widać słabo. Chętnie się dowiem w jakich uwarunkowaniach łowicie kluseczki.
blachi.jpg
SL
05.06.2014 08:00 · Odpowiedź #57329
Jest wiele w necie o technice połowu i przynętach. Niszczowi chodzi pewnie aby każdy napisał jak my
łowimy i na co. Ja specem nie jestem ale jak szukam kleni to łowie tak:
rzut poprzeczny do nurtu, sprowadzanie po łuku na napiętej lince tak aby czuć pracę woblerka,
następnie prowadzenie najwolniej jak się da z przystankami, ważne aby wobek nie gasł.
główki omijam, szukam kleni na rafach. wobki sieka są świetne ale nie latają daleko. mam też kilka świetnych gębali ale te chyba już nie do kupienia. (jak ktoś wie gdzie kupić to proszę o info)
generalnie wg mnie najlepsze są te o wysokiej amplitudzie drgań. takie bzzzzzzzz, wyczuwalne na kiju :)
fajny jest też glog hektor 2,5cm. te z dalej latających to dorado alaska 3,5cm i na płytką wodę dorado lake 3,5cm- ten to i na 20cm wodzie pójdzie i po kamieniach też będzie skakał :) .
choć te ostatnie nie mają pracy typu bzzzzzzz to dla mnie są skuteczne.
Latem można trafić taki moment, tak 20min przed zachodem, że czego byś nie wrzucił to gryzą.
GX
05.06.2014 08:17 · Odpowiedź #57330

Latem można trafić taki moment, tak 20min przed zachodem, że czego byś nie wrzucił to gryzą.


Komary szczególnie ;) 😜
NU
@niszczu (edytowany 11 lat temu)
05.06.2014 08:39 · Odpowiedź #57333

Jest wiele w necie o technice połowu i przynętach. Niszczowi chodzi pewnie aby każdy napisał jak my
łowimy i na co.


Saldoj, dzięki - dokładnie tak.

Myślałem też, że może ktoś napisze parę słów o miejscówkach - gdzie szukać na początku sezonu (jak tylko zejdzie lód - marzec), gdzie jak woda się trochę ociepli (kwiecień), oraz ewentualnie gdzie szukać w lato. (chociaż mnie interesuje przede wszystkim marzec, kwiecień) Parę słów o typie przynęt jakie się sprawdzają lepiej na początku sezonu, a jakie jak woda już cieplejsza itp.

Ja w marcu szukałem kleni raczej blisko brzegu (rzut na wodę, sprowadzenie wachlarzem pod brzeg i prowadzenie wobka wzdłuż kamieni) i przy opaskowych odkosach, ale od strony spokojnej wody. Coś tam udało się w ten sposób wydłubać. W kwietniu taka taktyka nie przyniosła już żadnych efektów - nie wiem czy to efekt zmiany stanowisk kleni, czy może tego, że zacząłem stosować fluorocarbon (wcześniej często przecierałem plecionkę na opaskowych kamieniach).
Miałem nadzieję, że może jakiś "wytrawny" łowca napisze, że jak woda ociepliła się, to powinienem coś zacząć robić inaczej, szukać w innym miejscu - np. dalej od brzegu, w bystrzejszej wodzie, płycej, głębiej - nie wiem.

Sajdol, napisałeś, że szukasz kleni na rafkach. Ale jak tam się dostać? Zwykle małe woblerki, to krótkie rzuty. Z kolei taka Dorado Alaska 3,5cm schodzi na 1,2m (nie mówiąc np. o 3,5cm bonito, który nurkuje jeszcze głębiej), więc zwykle rzut woblerem, który jest w stanie dolecieć na taką rafkę kończy się zaczepem albo oraniem dna.
Macie jakiś faworytów, jeśli chodzi o woblerki, którymi można dalej cisnąć, a nie schodzą zbyt głęboko?

MN
05.06.2014 08:23 · Odpowiedź #57331
Ja w zeszłym sezonie nastawiłem się prawie wyłącznie na klenie, oczywiście z niewielkim efektem :)
Było kilka ledwo wymiarowych, oraz sporo mniejszych, niestety nie dane mi było pochwalić się czymś większym.
Łowię głownie na Meppsy w rozmiarach 00 - 1, srebrne i złote aglie. Jak widać w temacie, jak większość z nas.
Najważniejsze spostrzeżenie mam takie, że musiałem się nauczyć łowienia na siedząco, oraz, że przydał by mi się dłuższy kij. Na opasce na której łowię, najlepsze efekty mam gdy usiądę na skraju trawy/krzaków, rzucam prawie na wprost i sprowadzam łukiem blaszkę pod brzeg i powoli ściągam. I wszystko jest dobrze przy wyższym stanie wody, bo wtedy siedząc na skraju krzaków, szczytówka wystaje nad wodę. Przy niskim stanie, niestety tak się nie da. Muszę przycupnąć bliżej, na kamieniu, pewnie jestem widoczny i efektów brak. Na leżąco nie próbowałem :)
Na główkach z kolei, staram się trzymać w sporej odległości od przelewu (gdy jest) na szczycie, siadam i zanim zacznę łowić, dłuższą chwilę odczekuję - browarek, fajeczek ;) i obserwuję wodę. Gdy rybki zaczynają harce, zaczynam i ja. Najczęściej obławiam kąt 45 stopni między napływem a szczytem główki. Dopiero potem przenoszę się wyżej, aby obłowić szczyt i warkocz.

Najczęściej, zarówno na opasce, jak i na główce staram się prowadzić blaszkę blisko powierzchni i tu mam pytanko, czy też łowicie płytko?
Na ten sezon przygotowałem sobie kilka smużaków i będę próbował dalej.
RF
05.06.2014 09:27 · Odpowiedź #57335
Ostatnio rzucałem większymi smużakami - takimi po 3-3,5 cm. One mają już swoją masę i na cienkiej żyłce da się nimi rzucić trochę dalej. (Oczywiście w porównaniu do 1-2 cm maluchów). Takiego smużaka da się poprowadzić 10-20 cm pod powierzchnią i ma też opisywaną przez Sajdola drgającą pracę.
GX
05.06.2014 09:39 · Odpowiedź #57336
A co do obrotówek Panowie....
Używacie żyłki i agrafek z krętlikiem? Jak sobie radzicie ze skręcaniem żyłki?
RA
09.06.2014 06:14 · Odpowiedź #57489

A co do obrotówek Panowie....
Używacie żyłki i agrafek z krętlikiem? Jak sobie radzicie ze skręcaniem żyłki?


Tak. Krętlik to podstawa i musi być dobrej jakości bo inaczej po kilku rzutach robi się warkoczyk. Ponieważ swego czasu robiłem sam przypony z fluo stosowałem szkockie potrójne krętliki które całkiem eliminowały ten problem. Teraz z lenistwa kupuje gotowe np Dragona i problem skręcania linki powrócił :zly:

@ Andrew a wydawało by się że duże same się kręcą :bezradny:
SL
05.06.2014 17:02 · Odpowiedź #57352
Niszczu, lake-a stosuję , lata daleko i chodzi płytko, w letni wieczór i tak wychodzą do powierzchni.
Na deadfish-a 5cm też miałem dobre efekty. jak chcesz łowić głębiej w rynienkach to śpiochy i do wody :)

PO
@pawello (edytowany 11 lat temu)
05.06.2014 18:47 · Odpowiedź #57355
Ostatnim razem w Centrum Wędkarstwa pojawiły się nowe glapki (3,5 lub 4 cm) płytkoschodzące Bonito, podobno są skuteczne-zbieraja dobrą opinię. Jam mam dobre wspomnienia z tego typu woblerami a szczególnie malowane na okonia były killerami na wiślane klenie.
RU
05.06.2014 20:27 · Odpowiedź #57361
Ja klenie i jazie łowię prawie wyłącznie na rafkach i napływach szerokich, rozmytych przelewów. Jest to klasyczne łowienie wachlarzem, z baaardzo wolnym prowadzeniem i przytrzymywaniem w nurcie. Na przelewach szczególnie zwracam uwagę na różnego rodzaju wlewy, w których zazwyczaj są lekkie rynienki, w których lubią stać klenie.
Moje najlepsze woblery na takie łowienie, to Bzyki Sieka i Huntery Kenarta, te najmniejsze modele 3cm.
Znakomicie mi się jak dotąd sprawdzały na letnich wieczornych rafkach, przy niżówce. Świetnie pracują postawione w nurcie nawet przy słabym uciągu i przy uniesionym lekko kiju spokojnie można nimi łowić na 0,7-1,0m wodzie. Kenarty poza tym są dość lotne, bo ważą ok. 3g.
Przy wyższej wodzie bardzo dobre efekty miałem też na tonące modele Hektora Glooga.

bysior
05.06.2014 21:11 · Odpowiedź #57363

(...) Kenarty poza tym są dość lotne, bo ważą ok. 3g. (...)


Kenarty są super lotne można powiedzieć :) Ja rzucałem nimi z Xenodona do 35 gram i na pletce 0.13 :P fakt, że były z nurtem spuszczane z łódki potem na prawidłową odległość... Nie łowię kleni regularnie tylko czasami przed czerwcem więc się nie będę mądrzyć, ale w tym roku na wiosnę klenie biły w boleniowe siudaki 9 cm prowadzone powoli pod wierzchem z lekkim podszarpywaniem.... Mam już plan na rozmyte główki, jak się sprawdzi to na pewno opiszę :)

MO
06.06.2014 18:23 · Odpowiedź #57403
@Rychu vel Tomek jest dla mnie osóbą która ma bardzo dużą wiedzę w połowie jazio-kleni.Na bezrybiu które mamy potrafi ładnie połowić.Trochę rad dostałem,dzięki którym statystyki wzrosły.
Myślę,że przede wszystkim miejsce,potem odpowiednia przynęta.
@Niszczu
Poszukaj jakis starych,porozrywanych ostórg czy to L-ka czy I.
Wobki od 2-4cm schodzące do 1m.
Fajne, lotne, małe wynalazki robi Trzepizur.Mam jedengo takiego killerka🎵

RU
09.06.2014 22:58 · Odpowiedź #57516

@Rychu vel Tomek jest dla mnie osóbą która ma bardzo dużą wiedzę w połowie jazio-kleni.Na bezrybiu które mamy potrafi ładnie połowić.Trochę rad dostałem,dzięki którym statystyki wzrosły.
Myślę,że przede wszystkim miejsce,potem odpowiednia przynęta.


Dzięki Mariusz za dobre słowo, ale żaden tam ze mnie spec od klenio-jazi. W ubiegłych latach może i jakoś tam się dawało połowic, ale ten sezon sprowadził mnie na ziemię i to dosyć boleśnie.
Na 10 wypadów kwietniowo- majowych miałem na kiju JEDNĄ rybę i w dodatku spadła :beczy:
Jazia i klenia w tym roku jeszcze nawet nie dotknąłem, a tu już czerwiec.
Szczerze mówiąc, nie wiem co się dzieje :bezradny:
SL
10.06.2014 07:17 · Odpowiedź #57520


@Rychu vel Tomek jest dla mnie osóbą która ma bardzo dużą wiedzę w połowie jazio-kleni.Na bezrybiu które mamy potrafi ładnie połowić.Trochę rad dostałem,dzięki którym statystyki wzrosły.
Myślę,że przede wszystkim miejsce,potem odpowiednia przynęta.


Na 10 wypadów kwietniowo- majowych miałem na kiju JEDNĄ rybę i w dodatku spadła :beczy:
Jazia i klenia w tym roku jeszcze nawet nie dotknąłem, a tu już czerwiec.
Szczerze mówiąc, nie wiem co się dzieje :bezradny:



Rychu nie tylko ty masz słaby sezon, w wiślanym wątku napisałem o niewytartym kleniu ( twoje okolice).
a mamy już czerwiec. ryba w tym sezonie nie żeruje tak intensywnie jak w latach ubiegłych..
po tarle się zacznie (mam nadzieję). z 2 strony znajomy był pod giżyckiem przez 6 dni i na kilka osób padł 1 wymiarowy szczupak. wczoraj słyszałem o wersminii, niedawno znajomi wrócili i też słabiutko.
także ja też nie wiem co się dzieje.
MZ
10.06.2014 21:22 · Odpowiedź #57533
Ja wiem co, takie skrzydlate coś na "K" ale nie powiem głośno bo mnie skrzyczycie😂

Ważne być nad wodą wyniki przyjdą, lekko nie jest, ale Królowa obdarzy cierpliwych - spokojnie Panowie:luzik:

Pozdrawiam,
malcz
MZ
@malcz (edytowany 11 lat temu)
10.06.2014 21:23 · Odpowiedź #57534
@Sajdol myślisz, że z tym niewytartym kleniem to nie był wyjątek?...aż się nie chce wierzyć...

Ja mam info od znajomego, że dzisiaj wieczorem na pobliskiej Tarcho opasce, już coś się działo....😂

SL
11.06.2014 08:37 · Odpowiedź #57537
naprawdę nie mam pojęcia @Malczu
MO
11.06.2014 16:50 · Odpowiedź #57545
U mnie klenie na "Tajnej" też leją mleczem,oco kaman?
Tomek może jakaś zmiana rewiru by pomogła ??
DP
11.06.2014 19:18 · Odpowiedź #57549
U mnie część wytarta a część się dociera.Zauważyłem,że jak się zrobi chłodniej to jakby zaprzestają tarła i zaczynają znowu wraz z ociepleniem.Ostatnio więcej podglądałem niż łowiłem 😄
MT
@marcist (edytowany 11 lat temu)
12.06.2014 21:16 · Odpowiedź #57575

U mnie część wytarta a część się dociera.Zauważyłem,że jak się zrobi chłodniej to jakby zaprzestają tarła i zaczynają znowu wraz z ociepleniem.Ostatnio więcej podglądałem niż łowiłem 😄


ty świnio 😜 😂
MK
13.06.2014 08:24 · Odpowiedź #57587


U mnie część wytarta a część się dociera.Zauważyłem,że jak się zrobi chłodniej to jakby zaprzestają tarła i zaczynają znowu wraz z ociepleniem.Ostatnio więcej podglądałem niż łowiłem 😄


ty świnio 😜 😂


Marcin, a Ty to jeszcze w ogóle coś machasz muchówą?
MT
13.06.2014 13:24 · Odpowiedź #57590

Marcin, a Ty to jeszcze w ogóle coś machasz muchówą?


Coś tam macham ale tylko na jednej rzece i na pewno ją znasz :P

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.