A ja bym tak nie demonizował tego Siekierkoszczaka:krzyk:!
Ja tam kilka razy byłem w październiku, fakt, że ludzi wtedy nie było aż tak dużo jak teraz.
Ale i tak lepiej wybrać się tam niż siedzieć w domu, tym bardziej, że jakaś szansa na sandacza tam jest😏.
Poza tym, jak już ktoś napisał w wieściach z nad Wisły, lepiej żeby kilku etycznych wędkarzy tam bywało, wtedy więcej małych sandaczyków przeżyje😎!
Dodatkowym atutem jest fakt, że przy dzisiejszym wietrze – tam może być w miarę spokojnie, a i deszcz w oczy nie będzie pluł tylko w…. plecy😄!
A skoro @hairy mieszkasz tak blisko.....