Miałem woblery boleniowe Janusza Widly, jakoś nie miałem okazji, aby na nie coś złowić, tym bardziej bolenia. Polecił mi je kilka lat temu Marek Szymański, gdy go poprosiłem o pomoc, w doborze przynęt boleniowych na rz.Bug.
Witam. Wobki p. Widła gorąco polecam! Łowię nimi od ub. roku i dały się poznać z jak najlepszej strony: można je bardzo szybko prowadzić nawet w szybkim nurcie, pomimo małej wagi dobrze latają, nie koziołkują, wykonanie - first class. Cena jak na hand made też bdb. Na Wiśle w Wa-wie bolki na nie biorą naprawdę dobrze. Przykład: wczesny maj, rozmyta, stara główka a w warkoczu spokojnie żeruje "klocek" czyt. bolek ok. 80 cm. Rzucam Widła i od razu branie niestety zacięcie spóźnione. Odpuszczam ale po godzinie wracam i na tego samego wobka ten sam bolek bierze ponownie. Tym razem żyłka 0,20 pęka i wracam do domu bez woblera i bez fotki z boleniem. I na koniec - pan Janusz maluje woblery również według uznania zamawiającego (nazywa to "fanaberie"). Dla mnie malował pstrągówki - super. 👏 Pozdrawiam.