Byłem także na Mazowieckim Spiningu Bugu w Broku i według mnie taka impreza powinna być organizowana w zasadach C&R
Też bardzo bym pragnął aby następne zawody były na żywej rybie,jak do tej pory omijam tego typu imprez.Mieszkam blisko Broku i wiem dobrze że na tym odcinku nie ma za wiele rybek,podobnie jest u mnie.Dziwie się trochę, że organizatorzy nie wpadli na taki pomysł,wydaje się, ludzie wykształceni,inteligentni a czegoś im brakuje :/.
A co do lezącej rybki na piasku i jej wypuszczeniu,czy tak ma wyglądać C&R??.Umiejętne obchodzenie się z rybą po złowieniu jest w tym wszystkim najważniejsze, samo wypuszczenie to ostatnie stadium i też trzeba wiedzieć jak to zrobić w przypadku długiego holu ryby.
A co do zabierania ryb ,to byłoby super jakby był zakaz przez 5 lat zabierania ryb z łowiska.A karta wędkarska powinna kosztować 300zł.Selekcja byłaby samoczynna wśród wędkarzy,dzielących się na etycznych jak i na mięsiarzy.Na Bugu PSR przegoniła od kilku lat sieciarzy i chwała im za to,ale widzę że coraz więcej wędkarzy zabiera każdą rybę jaką złowi do spożycia.Przykro słyszeć nad wodą od starszego pana że złowił bolenia 94 cm,pytam się go bez ogródek i co??poszła na patelnie??eee panie faszerowałem ją :/.Ile to lat trzeba czekać na tak przepiękny wymiar,ryba to nie grzyb że urośnie przez noc znaczących rozmiarów.