Kaziu- lata świetności kanał ma za sobą. Sporo się wypłycił. Jeszcze za olejakami przy wylocie ciepłej wody z bloków 500MW można jeszcze dostać piękne karpie. Ale tam jest zakaz wejścia, więc co niektórzy szybko wchodzą przez płot, biegną do 500-tek, zarzucają i z powrotem. Śmiesznie to wygląda, ale rybka czasem im się trafi. A jeżeli trafią coś tam, gdzie na zdjęciu widać te refulery od pogłębiarki przy brzegu, to uwierz mi, że nie ma po co jechać, bo ciężko przejść. A syf jest tam taki, że hoho. Czasami z kumplem jeździmy tam późnymi wieczorami na tygodniu, zazwyczaj po 2 zmianie w pracy.Przechodzimy na drugą stronę. Czasem jakiś sandacz się trafi, ale rewelki nie ma. Najgorzej to boli, jak trzepią sumy w kwietniu, maju. Ale cóż poradzić, jak PSR ma to głęboko w d....