Zimowa Wisła

Zimowa Wisła

Forum Wędkarskie · Krajobrazy

Zimowa Wisła

Krajobrazy

TN
@tymon Archiwum
18.01.2009 21:23
U mnie wciąż płynie, ale 35km wyżej stoi na amen. Jak tam puści, to tu sporo pójdzie w górę.
100_0359.JPG
100_0350.JPG
100_0358.JPG
1082 wyświetleń 7 odpowiedzi

Odpowiedzi

7 odpowiedzi · 1,082 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
TN
@tymon (edytowany 17 lat temu)
18.01.2009 21:28 · Odpowiedź #890
To wylot z ciepłego kanału i polowanie na karpie, które ostatnimi czasy zaczęły brać. Ostatnio złowili sazana ok 10kg i kilka takich od 3 do 5-6kg. Czyli całkiem nieźle jak na styczeń. A woda czyściutka jak w górskiej rzeczce.
100_0365.JPG
100_0368.JPG
PO
30.01.2009 20:09 · Odpowiedź #1250
To i ja dodam coś od siebie z zimową szatą - Wisła w okolicy Warszawy

IMG_7847.JPG
IMG_7850.JPG
IMG_7851.JPG
IMG_7864.JPG
IMG_7873.JPG
IMG_7879.JPG
22.02.2009 15:02 · Odpowiedź #1569
I ja dziś sobie trochę świeżego powietrza powdychałem. Pojeździłem rowerem w okolicach Mostu Siekierkowskiego.
Niestety, wiaterek zimny, nie zwiastuje wiosny, choć pogoda przyzwoita. Toż to mamy jeszcze miesiąc zimy kalendarzowej.
IMG_6447_1.jpg
IMG_6448_1.jpg
IMG_6534_1.jpg
IMG_6550_1.jpg
IMG_6557_1.jpg
IMG_6573_1.jpg
IMG_6574_1.jpg
IMG_6577_1.jpg
W7
22.02.2009 15:54 · Odpowiedź #1570
Na jednym ze zdjec widać ciekawe główeczki po lewej...Chyba tam kiedyś łowiłem ( bez skutku choc bolen tłukł jak sie masz)
KZ
22.02.2009 16:46 · Odpowiedź #1572
Tymon widać wylot ciepłej wody z elektrowni Kozienice - ale nie widać na twoich fotkach takich tłumów o jakich ja słyszałrm, że niema gdzie już wędziska zarzucić?.🤔
TN
22.02.2009 21:17 · Odpowiedź #1574
Kaziu- lata świetności kanał ma za sobą. Sporo się wypłycił. Jeszcze za olejakami przy wylocie ciepłej wody z bloków 500MW można jeszcze dostać piękne karpie. Ale tam jest zakaz wejścia, więc co niektórzy szybko wchodzą przez płot, biegną do 500-tek, zarzucają i z powrotem. Śmiesznie to wygląda, ale rybka czasem im się trafi. A jeżeli trafią coś tam, gdzie na zdjęciu widać te refulery od pogłębiarki przy brzegu, to uwierz mi, że nie ma po co jechać, bo ciężko przejść. A syf jest tam taki, że hoho. Czasami z kumplem jeździmy tam późnymi wieczorami na tygodniu, zazwyczaj po 2 zmianie w pracy.Przechodzimy na drugą stronę. Czasem jakiś sandacz się trafi, ale rewelki nie ma. Najgorzej to boli, jak trzepią sumy w kwietniu, maju. Ale cóż poradzić, jak PSR ma to głęboko w d....

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.