POWITANIE JESIENI 2012 odbyło się na zbiorniku w Domaniowie przy typowo jesiennej pogodzie, było zimno, padał przelotny deszcz, na chwilę zaświeciło słońce ale najbardziej dokuczył wiatr, który porywał parasole i czapki, wywracał stojaki z wędkami, zniszczył kilka namiotów - jeden fruwający uszkodził szybę w samochodzie.
Warunki do łowienia trudne, niski poziom wody, ryby zaczęły brać w nocy i przed świtem co wykorzystali najwytrwalsi, połowili i odjechali z nagrodami. Zawodnicy w sumie złowili 87.5 kg ryb. W większości to były leszcze, ale trafił się się również karpik, sandacz i kilka okonków.
Wyniki Powitania Jesieni 2012
1. Strzelecki Tomasz - 16630 pkt[/b]
2.Mieszczakowski Rafał - 9505 pkt
3.
Błędowski Jacek - 8930 pkt
4.
Serafin Marcin - 8515 pkt
5.
Sobulski Zenon - 4975 pkt
6.
Błędowski Michał - 4570 pkt
7.
Kościowski Jerzy - 4390 pkt
8.
Iwański Ryszard - 4060 pkt
9.
Pająk Norbert - 3495 pkt
10.
Pietrzyk Dariusz - 3390 pkt
11.
Cholewa Łukasz - 3360 pkt
12.
Woźniak Robert - 2860 pkt
13.
Więchowicz Mariusz - 2297 pkt
14.
Wiaderek Karol - 2272 pkt
15.
Forsztyl Paweł - 1820 pkt
16.
Foremniak Sławomir - 1555 pkt
17.
Aksamit Andrzej - 1420 pkt
18.
🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!
Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!
Wijata Kondrat - 860 pkt
19.
Kujawa Michał - 800 pkt
20.
Otrębski Dominik 742 pkt
21.
Perkuszewski Artur - 520 pkt 22. Małek Kazimierz - 345 pkt
23.
Nowak Michał - 215 pkt
Pozostali zawodnicy - 0 pkt: Wiaderek Krzysztof, Burak Marcin, Gołębiowski Piotr, Uławski Bogdan, Jurak Waldemar, Gołąbek Mateusz, Sułecki Lech, Chrobok Marcin, Pająk Łukasz.
Krótkie sprawozdanie z zawodów Powitania Jesieni 2012
W zawodach wystartowało 32 zawodników, jest to nowy rekord ilości wędkarzy uczestniczących w zawodach na zbiorniku Domaniów.
Sam początek nie zapowiadał tak zimnych porywów wiatru.
Początek zawodów nastrajał zawodników do żartów.
Po wstępnym przemówieniu oddałem głos Głównemu Sędziemu Rysiowi Wierzbickiemu, który poinformował zawodników o regulaminie zawodów oraz przepisach jakie w danym momencie panują na Domaniowie.
Zawodnicy już na samym początku losowania dostali gratisy w postaci 1kg wspaniałej zanęty od GUTMIXA oraz po jednym woblerze znanej firmy SIEK-M.
Do losowania przystąpili pierwsi zawodnicy, pierwszy z listy to nasz kolega ze Shrapa - Michał Kujawa a po nim następni.
Po losowaniu zawodnicy udali się na swoje wcześniej wylosowane stanowiska.
Oczywiście jak to bywa po rozpoczęciu zawodów, rozpoczynają się podchody, na jaki system i na jaką metodę należy łowić, aby wyprzedzić konkurencję. Jest w tym wszystkim nutka wesołej zabawy i podpatrywania przeciwników.
Po sygnale startowym zaczął się maraton wsypywania do wody wszelkiej maści zanęt w postaci sypkiej jak i zanętowych kulek karpiowych oraz mixów - kulek z zanęta sypką i robaczkami. W tym wszystkim pierwsze miejsce zapewne zająłby nasz kolega Sławek Foremniak vel Okonik.
Wiele trudu i wytrwałości wymagało przygotowanie tylu rodzai zanęty.
Ale jak to mówią - lepiej mieć niż żałować, może i to dobre ale czy napewno? Jak później się okazało ryby zostały kompletnie przekarmione na tym stanowisku. Pierwsze godziny zawodów upłynęły pod znakiem słabej ilości złowionych ryb i dlatego komisja wagowa nie brała udziału w ważeniu.
Dopiero wieczorkiem sędziowie wybrali się do pierwszego ważenia.
Nastała noc i jak to bywa w zwyczaju wszystkich wędkarzy - rozmowy nocne Polaków.
Co teraz i na jaka przynętę się pokusić aby zwabić tego upragnionego drapieżnika?
Nastała późna noc, nad kolejnymi godzinami zawodów czuwa Rysio i Jasio z Koła 25-Radom Miasto.
Przed świtem na stanowisku dowodzenia pozostał Rysio, choć zmęczony - to czujny.
Zawodnicy połowili przez noc, ryby dopisały, ale o drapieżnikach lepiej zapomnieć - po prostu kiepsko.
⚙️ Zestaw startowy dla początkujących - PROMOCJA!
Kompletny zestaw wędkarski w super cenie. Wszystko co potrzebujesz do rozpoczęcia przygody z wędkarstwem.
Obaj udaliśmy się po raz kolejny na zwiady pomiędzy zawodników. Pytani o wrażenia nocne co niektórzy mieli nie tęgie miny. Przez cześć stanowisk przeszła mała trąba powietrzna i połamała namioty i powybijała szyby w samochodzie.
Nieszczęście dotknęło naszego kolegę z zarazem jednego ze sponsorów Sławcia Foremniaka vel OKONIK. Mocny podmuch poderwał namiot i rzucił nim w szybę przednią samochodu, oczywiście szyba uległa rozbiciu.
Sławek może mówić o bardzo dużym pechu. Od świtu, choć pogoda zapowiadała się słoneczna wiał bardzo silny wiatr, przez co utrudniał spokojne łowienie a zwłaszcza dotyczyło się tych zawodników, którzy łowili na lekkie zestawy gruntowe.
Oni mieli najwięcej problemów z umieszczeniem przynęty w stanowisku i jej następnie kontrolowanie.
Ale jak to się mówi - nikt nie mówił że będzie lekko.
Po kolejnym ważeniu na prowadzenie wysforował się kolega Strzelecki Tomasz.
Co do kolejnych miejsc to sytuacja zmieniała się z godziny na godzinę. Rywalizacja była naprawdę niesamowita. Niestety koniec zawodów zbliżał się szybkimi krokami, co też potęgowało napięcie wśród zawodników, choć jak wiem było to zdrowe i bez konfliktów.
O godzinie 11.00 rozbrzmiał sygnał oznajmiający koniec zawodów. Komisja sędziowska zabrała się do obliczania wyników zawodów a sami zawodnicy zaczęli składać sprzęt i sprzątać swoje stanowiska.
1 miejsce zajął Strzelecki Tomasz
2 miejsce zajął kol.
Mieszczakowski Rafał
3 miejsce zajął kol.
Błędowski Jacek
Nagrody wręczył przedstawiciel firmy Daiwa Marcin Szczepaniak
oraz Sławomir Foremniak "OKONIK".
Dla zawodników z poza pierwszej szóstki firma DAIWA przygotowała wspaniały prezent - pozostali zawodnicy dostali po pięknym woblerze.
Natomiast "OKONIK" też z poza pierwszej szóstki przygotował wspaniałe prezenty niespodzianki.
A były między innymi takie fanty jak Fotel Karpiowy z podstawą firmy "Elektrostatyk" oraz wędkę Feederową oraz Spinning.
.
Na końcu chciałem podziękować pozostałym sponsorom: firmie GUTMIX oraz firmie SIEK-M.
Bez nich nie odbyłyby się tak wspaniałe zawody. A wszystkim pozostałym - zawodnikom oraz sędziom w osobach kol. Ryszard Wierzbicki, Jasio Szczepanowski - wielkie dziękuję za sprawne poprowadzenie zawodów.
Składam podziękowanie także osobom towarzyszącym jak Mario - dzięki kolego! Bez Ciebie zapewne nie dał bym rady, jeszcze raz wielkie DZIĘKUJĘ.
Podziękowania kierują również kolegom z WCWI w osobach Piotr Nowicki "Novis" i Sebastian Machacz "Mottle".
Kazimierz Sadło - organizator zawodów Domaniów 2012
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem