hlehle
04.08.2010 5,776 wyświetleń ~5 min czytania

Garbaty Staruszek

Każdy z nas słyszał wiele opowieści o pięknych garbusach poławianych przez naszych dziadków, wujków czy znajomych. Ileż to razy słyszeliśmy od miejscowych: "Panie, jakie tu kiedyś garbusy były". No właśnie - były. Co się z nimi stało? Nie biorą? A może się gdzieś pochowały?

hlehle Autor

Pasjonat wędkarstwa, który dzieli się swoimi doświadczeniami i wrażeniami z nad wody. Chętnie poznaje nowe techniki i miejsca, odkrywając tajemnice polskich akwenów.

1 artykuł Łączne wyświetlenia: 5,776

Każdy z nas słyszał wiele opowieści o pięknych garbusach poławianych przez naszych dziadków, wujków czy znajomych. Ileż to razy słyszeliśmy od miejscowych: "Panie, jakie tu kiedyś garbusy były".

No właśnie - były. Co się z nimi stało? Nie biorą? A może się gdzieś pochowały? Zanim napiszę, co się stało z okoniami, przytoczę parę faktów z życia tej ryby. Ryba ta rośnie bardzo powoli.

Długość 25 cm osiąga po 8 latach i to w sprzyjających warunkach! Osobniki 35 centymetrowe od dawna są pełnoletnie (tak, skończyły 18 lat)! Łatwo, więc wyliczyć ile lat musi rosnąc ta ryba, aby stać się tzw.

"medalową". Jedyne, co ratuje ten gatunek przed całkowitym wyginięciem to efektywny rozród, ale niestety w tej chwili to nie wystarcza... Łatwo nam przychodzi narzekanie na rybaków, kłusownictwo, kormorany, ale jak zwykle nie widzimy naszej winy, a przecież to my - wędkarze - w dużej mierze przyczyniamy się do zanikania większych osobników tego gatunku.

Nie możliwe? A jednak... Okoniowe eldorado Kilka lat temu znajomi odkryli kilka małych jeziorek położonych blisko siebie. Dawniej były one w posiadaniu jakiegoś gospodarstwa rybackiego, po przemianach właścicielem została osoba prywatna.

Nowy gospodarz nie prowadził żadnych odłowów, bo i po co? Takie jeziorka fortuny nie przyniosą. Woda została udostępniona do wędkowania, za symboliczną opłatą 5pln za dzień. Pierwsze lata przynosiły ogromne ilości pasiaków i to sporych rozmiarów.

Niestety, wszystko szło do wora. Wystarczyły 3 lata, aby woda stała się "standardową polską studnią". Oczywiście okonki (nie okonie) nadal występują w tych jeziorkach... Brać wędkarska znalazła wytłumaczenie - właściciel przeciągnął jezioro sieciami.

Genialne! Gnojno Tak byłem tam. Jak mi się podobało? Fajna woda, ma potencjał. Tylko troszkę mało przyjemnie się łowi, jeśli nawet będąc w łódce ciężko miejsce znaleźć i zestaw w każdej chwili może wpaść do innej jednostki pływającej.

Reklama
Product

🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!

Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!

Wyniki? Ano były. Okoni połowiłem. Fakt, że nie były olbrzymie, ale malutkie też nie. Inni też nie narzekali, w zasadzie wszyscy łowili. Do brzegu przybijały łodzie z całymi sadzami okoni. Nie potrzeba tutaj proroka, aby stwierdzić, że za kilka lat będzie tam można jedynie wydłubać "palczaki".

Co robi PZW? W zasadzie niewiele. Jest jakiś tam zakaz połowów na wiosnę, ale w jakim celu wprowadzony -nie wiem. Za to wiem, że pewne rzeczy wykraczają poza rozumowanie przeciętnego Kowalskiego, ale może warto przyjrzeć się krajom "cywilizowanym pod względem wędkarskim", a takowych na Zachodzie mamy dużo.

Wystarczy wprowadzić zakaz zabierania okoni z zimowisk. Można tam łowić, więc kłusownicy nie mają dużego pola do popisu, wędkarze mają zabawę z ładnymi rybami, a jeśli łowiących jest dużo to nawzajem się upilnują - to działa!

Morskie Mięso sp. z o.o. Rekordzistami w pozyskiwaniu mięsa okoni są chyba "wędkarze" z miejscowości nadmorskich. Pierwszy raz dowiedziałem się o tym procederze od kolegów ze Szczecina.

Byłem na tyle zaskoczony, że nie do końca byłem w stanie uwierzyć, a jednak okazało się, że wiele osób potwierdziło te historie. Nie jest to indywidualne kłusowanie, ale zorganizowana całoroczna akcja.

Jak okoń "wchodzi" jest sygnał i zaczynają się żniwa... I pomyśleć, że kiedyś w tych wodach pływały całe stada okoni pomiędzy 40 a 50 cm. Nadal okoń występuje dość licznie, ale średnia wielkość poławianych ryb maleje bardzo szybko.

Miejscówka Ano taka sobie miejscówka, jakich wiele w Polsce. Jako dzieciak (nie było to wcale dawno) łowiłem tam mnóstwo okoni i rzadko kiedy trafiały się mniejsze niż 25 cm. Obecnie nadal łowię tam ładne okonie, ale praktycznie tylko w zimnych miesiącach.

Ryby te zbierają się w jednym miejscu z odcinka nawet wielu kilometrów. Niestety nie tylko ja wiem o tym i czasem z żalem obserwuję rzeź. Próbuję czasem edukować niektórych osobników i o dziwo nie jest tak źle - nikt mnie jeszcze nie chciał utopić.

Reklama
Product

⚙️ Zestaw startowy dla początkujących - PROMOCJA!

Kompletny zestaw wędkarski w super cenie. Wszystko co potrzebujesz do rozpoczęcia przygody z wędkarstwem.

Pewnie praktycznego skutku to nie przyniosło, albo jedynie niewielki, ale mam sumienie czyste i może jeden na dziesięciu coś zrozumie. Wiem, że niektóre pokolenia są już niereformowalne (jako całość, ponieważ zawsze istnieją wyjątki), ale liczę na te młode, nadal otwarte na świat.

Nie będzie łatwo, ale powoli coś się zmienia. Coraz więcej ludzi zaczyna "łapać", o co w tym wędkarstwie chodzi. Część tylko udaje, ale to już coś - znaczy się, że wiedzą, że nie do końca postępują w zgodzie z własnym sumieniem.

Myślę, że podobne obserwacje mogliście poczynić i Wy. Okonia nadal mamy trochę w naszych wodach, ale jest bardzo mały. Nie dlatego, że w magiczny sposób skarłowaciał, ale dlatego, że nie dajemy mu urosnąć - rośnie bardzo powoli, a w miarę licznie się rozmnaża.

Jak ja to widzę? Bardzo prosto: - wymiar widełkowy, czyli można zabierać okonie pomiędzy 18 a 30 cm (z czasem jakby średnia wielkość wzrosła wymiar górny można by przesunąć na 35cm) - okres ochronny marzec-kwiecień - całkowity zakaz zabierania na zimowiskach, ale z możliwością łowienia, czyli np.

na takim Gnojnie zakaz zabierania okonia w okresie od 1 listopada do 31 kwietnia. Nie jestem całkowicie przeciwny zabieraniu ryb. Nie narzucam tego. Po prostu chciałbym, aby moi rodacy troszkę zmienili podejście do wielu spraw.

Wędkarstwo nie powinno być sposobem na pozyskiwanie rybiego mięsa, ponieważ wody tego nie wytrzymają. Jesteśmy za skuteczni i jest nas za dużo. Zjedzmy trochę tych okoni w ciągu roku, ale niech to nie będzie cały wór dużych ryb...

Reklama
Premium wędkarstwo

🎣 Premium Wędkarstwo - Dołącz do Elity!

Odkryj ekskluzywne produkty i techniki używane przez mistrzów wędkarstwa.

💬

Komentarze

Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami

0 komentarzy

Dołącz do dyskusji!

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem

📚

Podobne artykuły

Odkryj więcej fascynujących treści, które mogą Cię zainteresować

Nasze jeziorko
📖 ~5 min
Wędkowanie okoń

Nasze jeziorko

Jeszcze wieczorkiem w sobotę umawiam się ze szwagrem na rano, że wypłyniemy własnymi pływadełkami na nasze jeziorko. Wstaję o godzinie, na którą byliśmy umówieni i co widzę - czarna rozpacz - jeszcze ciemno. Ale jak słowo dane to należy się szykować.

👤 Kaz 👁️ 1,262
19.10.2011
D.A.M METH Jigger 2.70, 8-21g
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

D.A.M METH Jigger 2.70, 8-21g

DAM METH miał być moim kolejnym kijem zaraz po mieszanych uczuciach wywołanych przez Shadowa DS, takim zadośćuczynieniem za minusy DS-a. Po przemacaniu któregoś z modeli spisałem jednak całą serię na straty. Po prostu mnie się nie spodobał i to na tyle, że miałem zamiar zrezygnować z dalszych zakupów kijów DAM-a. Po pierwszych zachwytach nad wyrobami firmy nie mogłem znaleźć nic dla siebie w ofercie na kolejny rok, a Meth którego macałem wyglądał mi na lekko podpicowanego Shadowa.

👤 Piotr Prażmowski 👁️ 3,404
16.07.2017
Staruszek i okoń
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Staruszek i okoń

Nadszedł grudzień, w tym roku z typowo jesienną pogodą całkowicie odbiegającą od tej z zeszłego roku. Patrząc na kapiący za oknem deszcz zaczynam wspominać zeszłoroczne lodowe wyprawy na okonie.

👤 Bizonik 👁️ 2,153
30.11.2013