Jak obiecałem, tak robię! Po raz kolejny piszę dla Was małe podsumowanko poprzedniego sezonu. Na wstępie dodam, że piszę teksty tylko na tym forum. Dlaczego? Ponieważ to jedyne forum, które znam, na którym nie ma tyle zazdrości i złośliwości.
Moje odczucia, do Was, ludzi tu piszących są wyłącznie pozytywne, nic dodać nic ująć.
Sezon jak co roku zacząłem w maju
Z tą różnicą do zaszłego sezony, że postanowiłem zbadać kilka innych ciekawie zapowiadających się łowisk w mojej okolicy.Hmnn... w maju było słabo. Połapałem co prawda sporo szczupaków i boleni ale niestety żadna ze złowiona rybka nie przekroczyła nawet siedemdziesięciu centymetrów. Zaliczyłem oczywiście spotkanie z poszukiwanymi przeze mnie metrówkami.
Jedna wyszła do samej łodzi i zawróciła, a drugą miałem przez dłuższy czas na kiju ale pomachała mi łbem na do widzenia:) Jeżeli chodzi o bolenie to też nie było tak źle. Na kiju uwiesiła się ładna osiemdziesiątka.
Niestety dała drapa. Później spotkałem Ją jeszcze dwa razy ale jak to mądry boleń wyciągnął wnioski z lekcji, którą otrzymał kilkanaście dni wcześniej. Tak podsumowałbym maj:
Czerwiec to nastawienie głównie na nocnego sandacza
Jak się okazało był to słuszny wybór bo troszkę ich połowiliśmy, a szczupaki i bolenie w tym okresie słabo gryzły.Co cieszy młody złowił pierwszego w życiu sandacza.
Lipiec to ciąg dalszy niewielkich sandaczy i szczupaków
Z tą różnicą, że złowiłem największego sandacza 2013 roku.
Sierpień to głównie mało czasu i szybkie wypady nad Wartę w celu nauki smużakowania
Plus dwa dni szału okoni, które podczas ekspresowego prowadzenia przynęty zażerały go pod samo gardło.🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!
Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!
Wynik tych dwóch dni to godzinka i sześćdziesiąt sztuk, drugi dzień w tym samym czasie ponad trzydzieści. Bym zapomniał, nie uradziłem bolkowi 90+. Wędkarstwo nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać!
We wrześniu młody łowi pierwszego w życiu bolenia.
Ja największego bolenia 2013 roku i sporego szczupaka.
Październik minął bez szału a wszystko z braku czasu na rybki.
Za to listopad to mój największy rzeczny szczupak!
W listopadzie nic ciekawego więcej się nie działo.Za to w grudniu :)
Po raz kolejny napiszę, że wędkarstwo nie przestanie mnie zadziwiać.Lin wziął na sporego wobka. W grudniu biegaliśmy jeszcze za warcianym i jeziornym sandaczem ale niestety brały tylko szczupaki nieprzekraczające siedemdziesięciudziesięciu centymetrów. A brały dobrze, nie ma się co dziwić, pogoda była przeważnie taka:
No chyba, że padało, ale rybkom nie robiło to różnicy:
Na koniec dodam zdjęcia z najpiękniejszych chwil dla Nas prawdziwych wędkarzy i dla prawdziwych ryb.
Hole, niespodzianki, przygody i oczywiście C&R:
Cały ubiegły sezon zaliczam do udanych, choć nie najlepszych.
Rybek połowiłem mnóstwo i udało mi się po raz kolejny pobić swoje rekordy osobiste. Mój uczeń nadal próbuje swoich sił, mój syn ma pierwsze kroki z wędką za sobą... Spędziłem kupę czasu nad wodą, na łonie natury, czy coś mogło być nie tak?
Niestety, były rozczarowania i wściekłość. Rozczarowania to głównie osoby, które ze mną łowiły, poznawały moje miejscówki, sposoby połowu. Osoby te nie dość, że połowiły, często tylko sobie przypisały całe zasługi, to na dodatek szybko o mnie zapomniały.
Do tych wszystkich: Nigdy więcej koledzy! Wściekłość to wypady nad nową wodę, które kończyły się ściągnięciem sieci kłusowniczych. Takich dni było dokładnie pięć. Pięć przemarzniętych i przemoczonych dni, trzeba było przecież czekać na PSR.
Dni te to smutek z powodu masy zabitych sandaczy, okoni, szczupaków, leszczy i płoci. To byłoby na tyle. Mam nadzieję, że umiliłem Wam zimowy czas. A gdyby było Wam mało polecam moje poprzednie teksty: http://shrap-drakers.pl/artykul/sezon-zycia/ http://shrap-drakers.pl/artykul/sezon-2012-krotkie-podsumowanie/ Do zobaczenia nad wodą.
Wszystkim Wam w tym roku życzę połamania kija! Adam
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem