Powitanie Jesieni 2009 przeszło już do historii naszych wędkarskich spotkań. Podobnie jak w zeszłym roku zostało zorganizowane wspólnie z Kołem 25 Radom w imieniu którego nasz kolega, Kazimierz Kaz Sadło stawał na głowie by wszystko dopiąć na ostatni guzik.
W tym roku udało nam się nadać imprezie bardziej oficjalny charakter poprzez patronat medialny gazety Wędkarski Świat oraz przez grupę znanych firm wędkarskich, które wystąpiły w roli sponsorów.
Po raz pierwszy sponsorem Powitania Jesieni została renomowana firma Daiwa-Cormoran S. z o.o. z Warszawy fundująca wędki i kołowrotki dla pierwszych 6 zawodników.
Następnie Gut-Mix producent znanych na rynku zanęt ufundował 60kg zanęty i komplety spławików.
Nasz następny sponsor Globol jak co roku przekazał gamę swych produktów na nagrody.
W ostatniej chwili do grona sponsorów dołączył Marek Wieczorek z firmy SIEK-M przekazując na nagrodę kilkadziesiąt woblerów.
Głównym sponsorem był jak co roku rapa-sklep.pl fundujący dla zwycięzcy silnik elektryczny 40lbs i nagrody dodatkowe dla pierwszej szóstki.
Oczywiście nie mogło zabraknąć przedstawiciela firmy Rapa Sklep Wędkarski s.c.
pełniącego w trakcie zawodów funkcję sędziego głównego. Do mojej dyspozycji został oddany domek niedaleko zalewu, mimo dość dużej odległości warunki były znakomite.
Zawody zgodnie z planem zaczęły się od wyjaśnienia regulaminu i losowania stanowisk.
Zawody odbywały się na żywej rybie i dołożyliśmy wraz z zawodnikami wszelkich starań by każda ryba wróciła do wody.
Zalew znany z karpi i sandaczy jak co roku rządził się swoimi prawami. Mimo nie najgorszej pogody od sobotniego rana niewiele z 17 startujących ekip miało co zgłosić. Padały pojedyncze sztuki leszcza, płoci.
🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!
Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!
Ale nadal brakowało drapieżników i karpi. W trakcie trwania zawodów odwiedził nas przedstawiciel firmy Daiwa-Cormoran Pan Marcin Szczepaniak, rozdając katalogi i zapoznając zawodników z ofertą firmy.
Jak się okazało ufundował on również nagrodę specjalną dla biorących udział w losowaniu zawodników.
Zamówiony catering nie zawiódł i parę minut po 14 wszyscy zajadali się leczo przygotowanym z regionalnych składników.
Mimo zaciętej walki zawodnicy wraz z upływem czasu coraz bardziej się integrowali.
A my kontrolując stanowiska rozdawaliśmy zawodnikom zanętę Gut-Mix i woblery SIEK-M.
Wraz z nastaniem zmroku zapłonęło ognisko wokół którego zgromadzili się zawodnicy z kiełbaskami i kaszanką.
W ciągu nocy na plaży która w ciągu dnia okazała się bezrybiem zaczęły się brania. Przesądziło to o wyniku całych zawodów. Tomek Burak od początku postawił na karpie. Wierność się opłaciła tylko kaliber trzeba było znacznie zmniejszyć.
Punktualnie o 10.00 w niedzielę 4 października 2009 zakończyliśmy zawody.
Na miejsce przybyli przedstawiciele władz koła 25 w Radomiu i przedstawiciel firmy Dawia-Cormoran. Na początku wśród obecnych zawodników którzy nie dostali się na pierwsze 6 miejsc wylosowano nagrodę specjalną - kołowrotek Daiwa Exceler 4000 ufundowany przez Marcina Szczepaniaka.
Losy z nazwiskami wędkarzy trafiły do pudelka i nasza sierotka Kasia wylosowała ...
...Pawła Bondarenko.
Utrata siatki została wynagrodzona i Paweł choć nie zajął miejsca na pudle nie wraca z pustymi rękoma.
Oto wyniki Powitanie Jesieni 2009: [ul] [li]1.
Tomasz Burak[/li] [li]2. Jan Błędowski[/li] [li]3. Bogdan Ulawski[/li] [li]4. Kazimierz Sadło[/li] [li]5. Wiaderek Krzysztof[/li] [li]6. Wiaderek Karol[/li] [/ul] Nagród było tyle że wręczający jak i zawodnicy dosłownie uginali się pod ich ciężarem.
A oto zwycięzca!
Swoje 5 minut mieli też przybyli na rozdanie nagród sponsorzy.
Żal było się rozstawać ale co dobre nie trwa wiecznie.
Zarówno spotkanie jak i zawody będę wspomina bardzo miło choć przypadła mi funkcja sędziego głównego i sam nie mogłem wędkować. Ale ma to i swoje dobre strony, mogłem poznać nowych userów pogadać z każdym zawodnikiem i rzetelnie napisać relacje.
Z roku na rok wzrasta znaczenie Powitania Jesieni, przeszło już ono do tradycji i pewno spotkamy się w przyszłym roku nad Domaniowskim Morzem.
Chciałem podziękować wszystkim za wkład w organizację Powitania Jesieni. Miejsca by nie wystarczyło by wymienić wszystkich z osobna więc wspomnę tylko o Kazmierzu Sadło który zrobił najwięcej i dzięki jego pracy mogliśmy łamać kije na domaniowskich okazach.
Do zobaczenia na kolejnych zawodach!
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem