Apel

Apel

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2012

Apel

Sezon wędkarski 2012

HE
@hlehle Archiwum
28.09.2012 11:09
Panowie,

Czy jakby Wam kobitę gwałcili na Waszych oczach to też byście odwracali głowę i jedynie użalali się na forach internetowych??

Wkurza mnie to biadolenie, że:
- zabierają niewymiarowe ryby
- łowią na 4 wędki
- itd itd

Podchodzimy i zwracamy uwagę. Proste!
To właśnie nasza bierna postawa powoduje, że łowienie na 3 wędki jest obecnie standardem. Tak nie było jeszcze kilka lat temu.
Nie chce Wam się reagować? Bo marudzić wręcz przeciwnie.
22198 wyświetleń 20 odpowiedzi

Odpowiedzi

20 odpowiedzi · 22,198 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
KY
28.09.2012 11:24 · Odpowiedź #37900
W pełni popieram!
Wiadomo, że często po drugiej stronie stoi "silna grupa" do tego podchmielona, ale nikt
nie każe od razu się awanturować. Można kulturalnie zwrócić uwagę(za to raczej nikt bił was nie będzie) a w przypadku negatywnej reakcji oddalić się i z bezpiecznej odległości zadzwonić do PSR, lub kogoś z SSR(mamy tu na forum kilku przedstawicieli, którzy na pewno z chęcią przekażą info gdzie trzeba).
Reagować trzeba!
HE
28.09.2012 11:37 · Odpowiedź #37902

W pełni popieram!
Wiadomo, że często po drugiej stronie stoi "silna grupa" do tego podchmielona, ale nikt
nie każe od razu się awanturować. Można kulturalnie zwrócić uwagę(za to raczej nikt bił was nie będzie) a w przypadku negatywnej reakcji oddalić się i z bezpiecznej odległości zadzwonić do PSR, lub kogoś z SSR(mamy tu na forum kilku przedstawicieli, którzy na pewno z chęcią przekażą info gdzie trzeba).
Reagować trzeba!


Nikt nie będzie Was bił dopóki sami nie zaczniecie. Może bardziej agresywni poskaczą jak koguciki, ale następnym razem zastanowią się nad tym co robią. Brak przyzwolenia to już bardzo dużo.
A naaaawet jeśli ktoś Wam strzeli jakiegoś plaskacza (w co bardzo wątpię), to morda nie szklanka, a przynajmniej policja będzie miała co z tym zrobić i wtedy już można na grubo pojechać z delikwentami.
P2
28.09.2012 11:25 · Odpowiedź #37901
W 100% popieram. Sam też praktykuję

Przeważnie działa
P2
28.09.2012 12:55 · Odpowiedź #37907
Miałem napisać o tej szklance ale się powstrzymałem :)
MK
@morouk (edytowany 13 lat temu)
28.09.2012 14:07 · Odpowiedź #37911
Śpieszę poinformować, że "obicie mordy" stanowi przestępstwo karne, o którym możemy donieść właściwym organom, a ponadto z cywilnego punktu widzenia za doznane obrażenia w obronie przyrody przysługują roszczenia pieniężne w postaci co najmniej zadośćuczynienia, pokrycia kosztów leczenia, jeśli "obicie mordy" było poważniejsze, odszkodowanie za zabraną lub zniszczoną wędkę etc., a to wszystko może zostać powiększone o odsetki ustawowe. Razem uzbiera się kilka tysiączków, co skutecznie pozwala zapomnieć o siniakach ;)

Koniec końców nie dość, że rybkom się pomoże, to jeszcze po kieszeni można ładnie trzepnąć kłusola, a i kartotekę karną mu skutecznie zapaskudzić.

Służę pomocą w razie czego. A tak poważnie to ja zwracam uwagę zawsze, jak nie skutkuje to dzwonie gdzie trzeba i oprócz ch...w wysłanych w swoją stronę nie spotkałem się jeszcze z innymi reakcjami. Także hlehle popieram oczywiście jak najbardziej. Telefon do PSR / SSR / Policji naprawdę nie boli.
MM
29.09.2012 16:30 · Odpowiedź #37973

Śpieszę poinformować, że "obicie mordy" stanowi przestępstwo karne, o którym możemy donieść właściwym organom, a ponadto z cywilnego punktu widzenia za doznane obrażenia w obronie przyrody przysługują roszczenia pieniężne w postaci co najmniej zadośćuczynienia, pokrycia kosztów leczenia, jeśli "obicie mordy" było poważniejsze, odszkodowanie za zabraną lub zniszczoną wędkę etc., a to wszystko może zostać powiększone o odsetki ustawowe. Razem uzbiera się kilka tysiączków, co skutecznie pozwala zapomnieć o siniakach ;)

Koniec końców nie dość, że rybkom się pomoże, to jeszcze po kieszeni można ładnie trzepnąć kłusola, a i kartotekę karną mu skutecznie zapaskudzić.

Służę pomocą w razie czego. A tak poważnie to ja zwracam uwagę zawsze, jak nie skutkuje to dzwonie gdzie trzeba i oprócz ch...w wysłanych w swoją stronę nie spotkałem się jeszcze z innymi reakcjami. Także hlehle popieram oczywiście jak najbardziej. Telefon do PSR / SSR / Policji naprawdę nie boli.

Uściślając.W przypadku odebrania bęcek ,(jeśli jest jeden agresor fizyczny ),jest to przestępstwo ale prywatno-skargowe.Co oznacza iż sami(bez pomocy prokuratury i policji) musimy dochodzić swoich praw przed Sądem.Co innego tzw,,udział w bójce lub pobiciu,,.W takim przypadku znaczenie ma liczba uczestników ,,zadymy,,.Dla niezorientowanych(jeden na jeden )-policja po zgłoszeniu -odmówi w ciągu 30 dni -zgodnie z KPK- wszczęcia dochodzenia,informując jednocześnie o możliwości złożenia oskarżenia prywatnego.(ale i tu jet wyjątek).Wyjątek polega na doznaniu uszkodzeń czynności organizmu na okres powyżej dni 7-dniu,i tu nie chodzi o ilość dni zwolnienia lekarskiego ale o konkretne uszkodzenia ciała (w praktyce -złamania )I tu zaczynają się schody.Rzecz pierwsza-trzeba podać personalia sprawcy(nie podejrzewam żeby czekał na przyjazd policji)...i problem...Rzecz nr.2-jeśli jestem sam a ich wielu to oni mogą mnie oskarżyć o napaść i wtedy to ja (choć niewinny )mogę mieć problem. Pozostaje kwestia zadośćuczynienia tudzież odszkodowania-w przypadku powierzchownych obrażeń kwota ta oscyluje między 500 a 1000 zł.Tak więc nie wypaczając sensu apelu,rekomenduje raczej telefon do odpowiednich służb niż kozactwo w sytuacji gdy z góry jesteśmy na straconej ( fizycznie i liczebnie ) pozycji.
MO
29.09.2012 11:20 · Odpowiedź #37951
Daniel masz oczyiście rację w tym co piszesz.Ostatnio na pewnych miejscach grasuje dziad który wszelkie regulaminowe normy ma w d...Zwróciłem mu uwagę na ilośc postawionych wędek więc schował ale jak się oddaliłem wyjął ponownie.Info było zgłoszone na PSR i Policję.Poskutkowało bo nie iwdziałem go już od jakiegoś czasu.A gęba im brzydsza tym bardziej sie kobitkom podoba😄 Ja reaguję i pisze to z pełną świadomością.
OY
@ostry (edytowany 13 lat temu)
04.10.2012 11:26 · Odpowiedź #38220

to morda nie szklanka



Zęby nie grzyby 😄

Ja tam zawsze się pruje jak widzę coś co mi się nie podoba, jeszcze nikt mnie nie uderzył choć nieraż było blisko, raz porysowali mi tylko samochów kolesie którym leszcze pod kazuńskim mostem na Wiśle brały na spinning, pisalem o tym z zeszłym roku.
Poza tym zgadzam się z apelem hlehle każdy nażeka, a mało który coś robi.

Zeby coś zmieniać globalnie najpierw trzeba zacząc od swojego podwórka.
HE
04.10.2012 11:35 · Odpowiedź #38221


Zeby coś zmieniać globalnie najpierw trzeba zacząc od swojego podwórka.


👍
L2
@lawdzoj82 (edytowany 13 lat temu)
04.10.2012 13:29 · Odpowiedź #38223
Nie zawsze to skutkuje :bezradny: Znam przypadek mojego kumpla gdzie będąc sam na łódce widział kłusowników zadzwonił na Policję.Kłusowników nie złapano za to na 2 dzień zginęła kumplowi łódka.Znalazł ja 20 km dalej na środku Wisły z ciężarem zacumowana z wiadomością że następnym razem już jej nie znajdzie :bezradny:
HE
@hlehle (edytowany 13 lat temu)
04.10.2012 14:05 · Odpowiedź #38224

Nie zawsze to skutkuje :bezradny: Znam przypadek mojego kumpla gdzie będąc sam na łódce widział kłusowników zadzwonił na Policję.Kłusowników nie złapano za to na 2 dzień zginęła kumplowi łódka.Znalazł ja 20 km dalej na środku Wisły z ciężarem zacumowana z wiadomością że następnym razem już jej nie znajdzie :bezradny:


Nie ma to jak podeprzeć się jakąś historią - "ktoś, komuś, kiedyś, gdzieś" - i dalej nie reagować. To takie usprawiedliwianie sumienia?

Mamy wybór:
- reagujemy i z czasem będzie lepiej
- pozostajemy obojętni i będzie coraz gorzej
L2
04.10.2012 14:32 · Odpowiedź #38225

Nie ma to jak podeprzeć się jakąś historią - "ktoś, komuś, kiedyś, gdzieś" - i dalej nie reagować. To takie usprawiedliwianie sumienia?
Historia z jesieni tamtego roku 👍

CN
06.10.2012 17:48 · Odpowiedź #38346
A jak to jest, jeśli kłusola sfotografujemy w trakcie uskuteczniania jego procederu i złożymy na policję zawiadomienie o przestępstwie? Odnajdą go po twarzy?
P2
07.10.2012 21:19 · Odpowiedź #38379
Chyba że kłusuje z łodzi wtedy wystarczy zeznanie 2 osób zdjęcie mordy i numery z łajby. No chyba że są lewe, albo zdjęcie mordy nie jest tożsame z mordą osoby na którą krypa jest zarejestrowana :(
MZ
@malcz (edytowany 13 lat temu)
09.10.2012 14:12 · Odpowiedź #38444
Ja dzisiaj dorwałem dziada łowiącego z główki na zawadach. 2 feedery + 1 grunt na trupka + jeszcze skubaniec próbował łowić uklejki. Gdy grzecznie poprosiłem o zwinięcie dwóch wędek zaczął się sadzić:

"a na dwa spiningi to wolno łowić?" - chodzę z dwoma

Gdy grzecznie wytłumaczyłem, że na raz łowię jednym bezczelnie stwierdził, że on też tamtą trzecią "nie rzuca" :zly:

W końcu nie wytrzymałem i nastraszyłem łachudrę...wyjąłem telefon udałem że dzwonię w odpowiednie miejsce, głośno dyskutowałem sam ze sobą i się dostosował....poszedłem dalej, wróciłem po cichaczu i łowił dalej na dwie....😊
PO
09.10.2012 19:25 · Odpowiedź #38465

Ja dzisiaj dorwałem dziada łowiącego z główki na zawadach. 2 feedery + 1 grunt na trupka + jeszcze skubaniec próbował łowić uklejki. Gdy grzecznie poprosiłem o zwinięcie dwóch wędek zaczął się sadzić:

"a na dwa spiningi to wolno łowić?" - chodzę z dwoma

Gdy grzecznie wytłumaczyłem, że na raz łowię jednym bezczelnie stwierdził, że on też tamtą trzecią "nie rzuca" :zly:

W końcu nie wytrzymałem i nastraszyłem łachudrę...wyjąłem telefon udałem że dzwonię w odpowiednie miejsce, głośno dyskutowałem sam ze sobą i się dostosował....poszedłem dalej, wróciłem po cichaczu i łowił dalej na dwie....😊


👏👍
HE
09.10.2012 19:06 · Odpowiedź #38463
Super.
Powoli się przyzwyczają, że nie jest to akceptowane.
Sam po sobie wiem, że każdy człowiek ma tendencję do naginania przepisów, gdy jest na to przyzwolenie.
I mi wiele razy w życiu przydałby się opierdziel 😄
SA
09.10.2012 20:03 · Odpowiedź #38466
Popieram, ale............
ok. 10 lat temu znajomy spędził kilka dni w szpitalu po zwróceniu uwagi autochtonom nad Bugiem w
ok.Małkini. Oczywiście przed pobiciem nie zdążył ich wylegitymować a dodatkową karą dla niego za wtrącanie się była totalna demolka Nissana Primiery którą pojechał na ryby.
Jakieś 6-7 lat temu ok. Lubiela Nowego. Znajomy chodził ze spinem i słyszy z krzaków: spi....j.
jak nawiązał kontakt słowny z krzakami to dowiedział się że tam stoi siatka i ma spi....ć bo jak nie to "krzaki" wiedzą który to jest jego domek w Rogóźnie i że drewno się szybko pali.
Ciekaw jestem jakie rozwiązanie byście wybrali?
Zniszczenie auta i pobicie?spalony dom?konfrontacja?
Mnie w ok. wsi Raźny nad Bugiem kilka lat temu tubylec zaskoczył jak samołówkę ściągałem i uwolniłem
"jego" suma a właściwie sumka bo miał ok. 40cm. Osobnik nawet ruszył do ataku jak kucałem uwalniając rybę
ale zwolnił a nawet włączył wsteczny jak zobaczył że jestem jakieś 20cm od niego wyższy i ze 40kg cięższy😄 gonić to mi się go nie chciało a i tak bym nie dał rady bo w woderach ciężko się biega.
Miesiąc temu dowiedziałem się o rybaku z licencją PZW na Bugu siedleckim w rejonie Drohiczyna,nawet mi zaproponowano ryby z tego połowu. Wiem od osób z ZO i z SSR w Siedlcach że tam odłowów nie ma więc jest to kłusownictwo. I mógłbym w jakiś sposób dowiedzieć się albo zrobić zakup żeby wiedzieć gdzie, co i jak. Ale nie będę się narażał bo mam w tamtym rejonie dom (drewniany) i generalnie wyszedłbym wśród miejscowych na ch.... a mam za dobre układy z sąsiadami żeby je sobie popsuć.
Wy sobie chyba nie zdajecie sprawy z podejścia ludzi mieszkających nad rzeką, myślicie że jak woda jest dzierżawiona przez PZW a jesteśmy członkami tego związku to ryby należą tylko i wyłącznie do nas.
Tak samo tylko odwrotnie myślą mieszkańcy nadbrzeżnych wiosek, rzeka jest ich i ryby też a wędkarze to dopust boży. Tam gdzie ostatnio najczęściej bywam ludzie pójdą raz czy dwa razy do roku z kłomlą (nie bardzo wiem jak to wygląda ale jakiś rodzaj sieci) i co?mam zadzwonić że kłomla jest na posesji u .........?
Ja sobie narobię wrogów a właściciel kłomli poszczuje patrol psami.
Lata temu spora część wsi sieciowała na Bugu, nie tylko tej wsi ale i okolicznych też i wszyscy mieli ryby.
Teraz tak jak napisałem, pójdą raz czy dwa na rok i trafią albo i nie coś znaczącego a tak to sam drobiazg, z ryb większych to kleń, jaź, czasami brzana. Rybak o którym wspomniałem też ponoć narzeka
(mam nadzieje że będzie miał większe zmartwienie bo ktoś uprzejmie doniósł jednak do SSR w Siedlcach 😏), mnie oferowano sandacza 50cm, jakieś marne leszcze i klenie.
Nie twierdzę że to marginalna sprawa ale chyba zdecydowanie częściej byłem świadkiem bicia w łeb ryb niewymiarowych, łowienia na kilka wędek czy innych niezgodnych z RAPR zachowań niż kłusownictwa.
Teraz to jest chyba spotykane coraz rzadziej chociaż wiem że w ok. Dubienki pogranicznicy ukraińscy (żeby ich ch.... strzelił) mają pomosty na pontonach, pływają po Bugu i po dołach walą prądem (info od kolegi który był na wucewujowym Pożegnaniu Lata).
ps. lata temu na jez. Dargin razem z kolegą niszczyliśmy sieci nieoznaczone i z trzcin wypłyneła łódka na jakimś małym silniczku. Z tej łódki do nas strzelano z kbksu, na szczęście mało celnie.
A przez ostatnie 30 lat nikt do mnie nie strzelał więc chyba się poprawiło 🎉
Czy wiecie że żaglówkę klasy Omega można we dwóch łapiąc za pagaję postawić w ślizg 😂
M2
09.10.2012 20:13 · Odpowiedź #38467


Teraz to jest chyba spotykane coraz rzadziej chociaż wiem że w ok. Dubienki pogranicznicy ukraińscy (żeby ich ch.... strzelił) mają pomosty na pontonach, pływają po Bugu i po dołach walą prądem (info od kolegi który był na wucewujowym Pożegnaniu Lata).

U mnie też walą prądem, i siatami- i nic im nie zrobisz- a sznury czasami stoją co 10 metrów- można tylko sobie ponarzekać....

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.