Bolenie 2009

Bolenie 2009

Forum Wędkarskie · Ryby

Bolenie 2009

Ryby

Odpowiedzi

97 odpowiedzi · 14,153 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
TN
@tymon (edytowany 16 lat temu)
17.05.2009 05:02 · Odpowiedź #2627
Jeżeli chodzi o jakość fotki, to nie wiem. Aparat na pewno lustrzanka Sony. Zdjęcie zrobił mi całkiem przypadkowo napotkany starszy pan. Pstrykał fotki Wisełce.
A zdjęcie wstawiłem, gdyż nie widzę w tym nic złego. Pamiętasz Krzysiu jak całkiem niedawno okresu na bolenia nie było wcale. Dla wszystkich było to normalne. Teraz jest, bo i liczba wędkarzy polujących na rapy wzrosła, więc PZW dochodzi do wniosku, że jak więcej wędkarzy, to trzeba okres ochronny dać.
Jak tak będą podchodzić do sprawy, to niedługo będzie można łowić w roku tylko jeden miesiąc np. lipiec, a później wszystko będzie pod ochroną. Nie tędy droga. Mniej wyrządzę krzywdy łowiąc bolka w kwietniu i robiąc zdjęcie puścić, niż łowiąc poza okresem i zabierając, tak jak robi jeszcze większość. Nie sukcesem jest zamykanie wód, dłuższe okresy ochronne. Nich PZW zacznie myśleć.
KF
@Krzysztof (edytowany 16 lat temu)
17.05.2009 13:07 · Odpowiedź #2628

Pamiętasz Krzysiu jak całkiem niedawno okresu na bolenia nie było wcale. Dla wszystkich było to normalne.


To, że nie było okresu ochronnego na bolenia to nie było normalne, wielu wędkarzy przez wiele lat walczyło o to by boleń też był objęty okresem ochronnym. Zwłaszcza przy mentalności polskich wędkarzy, zabierających wszystko co złowią, było konieczne objęcie i bolenia okresem ochronnym.

Jeżeli kwietniowy boleń był przypadkową zdobyczą, to nie ma na to rady, zdarza się, ale etyczny wędkarz, nawet taki który ryb nie zabiera, powinien unikać celowego łowienia ryb objętych w danym okresie ochroną.

Jestem zresztą tym, który jest za całkowitym zakazem połowu ryb na wiosnę, kiedy większość gatunków albo do tarła się przygotowuje, albo tarło odbywa.
KF
17.05.2009 13:15 · Odpowiedź #2629

Nie sukcesem jest zamykanie wód, dłuższe okresy ochronne. Nich PZW zacznie myśleć.


Niestety myślenie PZW tu niewiele pomoże, dopóki nie zmienimy mentalności polskich wędkarzy, nastawiających się w większości na zdobycie rybiego mięsa.

Wszędzie na świecie gdzie są bardzo atrakcyjne łowiska, są też niezwykle rygorystyczne przepisy i ograniczenia, limity łowiących, itp.

Wystarczyło kilka lat wyjazdów wędkarskich polskich i niemieckich wędkarzy do Norwegi i Szwecji by zaczęto tam mówić o konieczności ochrony ryb, albo nawet już wprowadzać ograniczenia. Już powoli mówi się, że nie opłaci się już jeździć na szwedzkie szczupaki ze szkierów. Polak potrafi... wytłuc wszystko do cna...
TN
17.05.2009 13:39 · Odpowiedź #2630
Po prostu Polakowi za dużo się pozwala. Jeżeli już zabronić łowienia wiosną, to i zimą. I może jeszcze jesienią, bo ryby intensywnie się odżywiają przed nadejściem zimy i szykują swój organizm do nadchodzącego wkrótce tarła. To nie ma sensu. Polacy po prostu od lat nauczeni są, że ryby się zjada na potęgę. Ciężkie czasy tego nas nauczyły. Nie wszystkich, ale większość. Skoro ciężko zmienić te chore nawyki, to chociaż płacąc takie pieniądze do PZW, mamy prawo życzyć sobie, aby w naszych wodach pływało więcej ryb. To nie podlega żadnej dyskusji. Ten temat to błędne koło. Skończmy to, bo robi się OT.
RA
17.05.2009 19:21 · Odpowiedź #2636

Po prostu Polakowi za dużo się pozwala. Jeżeli już zabronić łowienia wiosną, to i zimą. I może jeszcze jesienią, bo ryby intensywnie się odżywiają przed nadejściem zimy i szykują swój organizm do nadchodzącego wkrótce tarła. To nie ma sensu. Polacy po prostu od lat nauczeni są, że ryby się zjada na potęgę. Ciężkie czasy tego nas nauczyły. Nie wszystkich, ale większość. Skoro ciężko zmienić te chore nawyki, to chociaż płacąc takie pieniądze do PZW, mamy prawo życzyć sobie, aby w naszych wodach pływało więcej ryb. To nie podlega żadnej dyskusji. Ten temat to błędne koło. Skończmy to, bo robi się OT.


Myślisz że tylko Polacy jędza ryby na łowisku w Szwecji codziennie pływali 2-3 miejscowi i zabierali metrówkę dziennie....
Tyle tylko że oni zarybiają swoje łowiska co roku kasą uzbieraną na turystach a nasze składki idą do 😏
Co do fotek to super bo ja w tym roku nie byłem ani razu na rapach a mam je 500m od domu :bezradny:
TN
17.05.2009 19:59 · Odpowiedź #2641
Właśnie o to mi chodzi.Można zabrać, ale trzeba też zarybić. A u nas tylko się bierze, a kasa tak jak mówisz.
KY
21.05.2009 09:32 · Odpowiedź #2659
Odchodząc od dyskusji, za to zbliżając się do tematu tego wątku:
Wczoraj podczas piwkowego spotkania ze znajomymi na praskiej główce trafił się Bolek 45cm. Zdjęcia nie robiłem, żeby nie męczyć smyka;)
HE
24.05.2009 14:44 · Odpowiedź #2664
Przykro mi to powiedzieć, ale pierdoły opowiadacie :(

Po pierwsze zdrowy zbiornik to zbiornik niezarybiany. W Polsce promuje się zarybianie, bo to świetny biznes i wiele osób nieźle się na tym dorobiło.
Np. w Holandii czy Danii prawie nie ma zarybień a ryby są piękne. Kluczem jest znacznie mniejsza eksploatacja (w Holandii ryby się wypuszcza, a w Danii wędkarzy jest mało).

Przez zarybienia ryba karłowacieje, choruje itd.

Odnośnie zabierania ryb zagranicą. W Skandynawii zabierają, a jakże, ale z tego co widziałem to z wielkim umiarem. Zjeść - owszem, ale nie napychać lodówki i rozdawać sąsiadom. Pozatym nie ma co porównywać potencjału Szwecji, gdzie największe jezioro ma większa powierzchnię niż nasze razem wzięte :/

Najlepiej zarybić i w tydzień wyłowić ... :(
RA
24.05.2009 15:30 · Odpowiedź #2665

Przykro mi to powiedzieć, ale pierdoły opowiadacie :(

Po pierwsze zdrowy zbiornik to zbiornik niezarybiany. W Polsce promuje się zarybianie, bo to świetny biznes i wiele osób nieźle się na tym dorobiło.
Np. w Holandii czy Danii prawie nie ma zarybień a ryby są piękne. Kluczem jest znacznie mniejsza eksploatacja (w Holandii ryby się wypuszcza, a w Danii wędkarzy jest mało).

Przez zarybienia ryba karłowacieje, choruje itd.

Odnośnie zabierania ryb zagranicą. W Skandynawii zabierają, a jakże, ale z tego co widziałem to z wielkim umiarem. Zjeść - owszem, ale nie napychać lodówki i rozdawać sąsiadom. Pozatym nie ma co porównywać potencjału Szwecji, gdzie największe jezioro ma większa powierzchnię niż nasze razem wzięte :/

Najlepiej zarybić i w tydzień wyłowić ... :(


U nas wypadało średnio jedna sztuka na 2 dni przez naszego szwedzkiego sąsiada. Z tym że to co nam pokazywał to tylko duże i jedna sztuka. Metr ryby na rodzinę wystarczy 🤔
HE
24.05.2009 17:02 · Odpowiedź #2666
Żaden naród nie jest święty. Idiotów nie brakuje wszędzie ;)
RA
@rapa (edytowany 16 lat temu)
24.05.2009 22:03 · Odpowiedź #2669
Nie uważam ich za idiotów, mają ok. 150h jezioro gdzie jest 4-5 wędkarzy miejscowych plus turyści. Czytając wpisy w księdze gości od 2004roku wszyscy wędkują i odnoszą sukcesy. A pływając tam z sondą widziałem więcej ryb niż w zeszłym roku w Polsce.
KF
25.05.2009 21:37 · Odpowiedź #2687
Zostawcie to Szwecję w spokoju, to wątek o boleniach...
RA
25.05.2009 22:21 · Odpowiedź #2688

Zostawcie to Szwecję w spokoju, to wątek o boleniach...


Masz Krzysiu rację przepraszam za OT😄
G3
30.06.2009 07:49 · Odpowiedź #3071
...kontynuacja wątku o boleniu...trochę niechronologicznie bo z kwietnia.Śluza wobek własnej produkcji.Miał chyba 60 cm i 1,80kg-trochę szczupły ale nadal pływa to się może trochę podpasie na uklejkach do następnej wiosny o ile jakiś mięsiarz nie zadał mu ciosu między oczy:nerwus:
26042009.jpg
HE
30.06.2009 16:25 · Odpowiedź #3075
A w kwietniu to one się czasem nie trą? :(
RA
30.06.2009 16:49 · Odpowiedź #3076

A w kwietniu to one się czasem nie trą? :(


Odwieczne pytanie czy robienie zdjęcia przed lub w trakcie wypuszczania ryby złowionej w trakcie okresu ochronnego jej zaszkodzi? Bo można zrobić zdjęcie odhaczając rybę albo całą sesję...
No i znowu OT🤪
G3
30.06.2009 18:15 · Odpowiedź #3079

A w kwietniu to one się czasem nie trą? :(

A'propos trą się także w marcu i w maju.Powiedz mi Hlehle kto przez te 3miesiące nie spinninguje za boleniem?
G3
30.06.2009 17:44 · Odpowiedź #3077
Ten się tarł ale raczej z uklejkami...:dokuczacz:hol przeprowadzony w szybki sposób i jedna fotka to mu na pewno nie zaszkodziły
RA
30.06.2009 18:09 · Odpowiedź #3078

Ten się tarł ale raczej z uklejkami...:dokuczacz:hol przeprowadzony w szybki sposób i jedna fotka to mu na pewno nie zaszkodziły


Ja nie do tego choć Daniel pewnie tak😄 Miałem na myśli jak zrobienie zdjęcia ma się do punktu niezwłocznego wypuszczenia ryby.
Dla przykładu ja holuje odhaczam a kolega w tym czasie robi fotkę, ryba wraca do wody a ja mam kilka zdjęć🤔
PR
@Peter (edytowany 16 lat temu)
30.06.2009 19:12 · Odpowiedź #3081
Już nie przesadzajcie. Rybie nie zaszkodzi te 5 sekund więcej spędzonych poza wodą. I mówię to jako wędkarz, oprócz tego mam od 15 lat akwarium (i przewinęło mi się wszystko - ozdobne, malawi, tanganika, teraz jestem przy sumach azjatyckich) i nie zauważyłem,żeby były tak mało żywotne nawet paletki którym to przeszkadza pH przesunięte o pół stopnia.

Jak ma zdechnąć to najprędzej od pały w łeb niż od kilku zdjęć.
G3
30.06.2009 20:05 · Odpowiedź #3086

Już nie przesadzajcie. Rybie nie zaszkodzi te 5 sekund więcej spędzonych poza wodą. I mówię to jako wędkarz, oprócz tego mam od 15 lat akwarium (i przewinęło mi się wszystko - ozdobne, malawi, tanganika, teraz jestem przy sumach azjatyckich) i nie zauważyłem,żeby były tak mało żywotne nawet paletki którym to przeszkadza pH przesunięte o pół stopnia.

Jak ma zdechnąć to najprędzej od pały w łeb niż od kilku zdjęć.

Święta racja Peter.Też miałem akwaria... z pielęgnicami południowoamerykańskimi.Nie demonizujmy tak ''delikatności''ryb-jeśli obchodzimy się z nimi fachowo i z należytą uwagą to na pewno po krótkiej sesji nic im nie będzie😄

zresztą ryby nie są takie bezbronne:http://www.youtube.com/watch?v=1vs59MwSMG0&feature=related
😄😄
HE
01.07.2009 16:03 · Odpowiedź #3095
Ludzie a ja miałem psa i jemu przebywanie poza wodą kompletnie nie przeszkadzało.
Co mają jakieś pielegnice czy sumiki do bolenia???

Takie samo usprawiedliwianie siebie ma miejsce cały czas w naszym kraju. Kolega niedawno próbował przemówić "wędkarzom" łowiącym lipienie na początku maja. Były zaraz po tarle. Odpływały bardzo żwawo. Kilkadziesiąt metrów poniżej osiadały na kamieniach ... martwe.
To samo widziałem na Dunajcem kilka tygodni temu.

Jeśli chodzi o okresy ochronne to mam je ... w dupie bo i tak ryby wypuszczam, a regulamin jest pisany dla miesiarzy. Co mi nie leży to łowienie ryb przed, w trakcie i zaraz po tarle. Dwa pierwsze przypadki powodują często nie przystąpienie do tarła (co często skutkuje śnięciem). Trzeci natomiast wiąże się z dużym prawdopodobieństwem padnięcia ryby. To że odpływa wiele nie mówi. Ryba jest zmęczona tarłem, wychudzona itd. W przypadku sandaczy przeżywalność jest bardzo mała w tkim okresie. Boleń też nie należy do odpornych ryb ...

Tu nie chodzi o okresy ochronne (kleń i jaź ich nie mają), ale o łowienie w okolicach tarła. Gdyby nie mięsiarski regulamin to bolenie miałyby okres ochronny marzec-kwiecień. Sum i sandacz w kwietniu i maju, ale że w tym kraju się "killuje" to faktycznie dłuższe okresy mają sens, ale z innych względów niż ochrona w trakcie tarła (przecież sum nie trze się ponad pół roku).

Aha no i nie spotkałem się z tym żeby boleń tarł się w maju...
G3
01.07.2009 16:40 · Odpowiedź #3096

Ludzie a ja miałem psa i jemu przebywanie poza wodą kompletnie nie przeszkadzało.
Co mają jakieś pielegnice czy sumiki do bolenia???

Takie samo usprawiedliwianie siebie ma miejsce cały czas w naszym kraju. Kolega niedawno próbował przemówić "wędkarzom" łowiącym lipienie na początku maja. Były zaraz po tarle. Odpływały bardzo żwawo. Kilkadziesiąt metrów poniżej osiadały na kamieniach ... martwe.
To samo widziałem na Dunajcem kilka tygodni temu.

Jeśli chodzi o okresy ochronne to mam je ... w dupie bo i tak ryby wypuszczam, a regulamin jest pisany dla miesiarzy. Co mi nie leży to łowienie ryb przed, w trakcie i zaraz po tarle. Dwa pierwsze przypadki powodują często nie przystąpienie do tarła (co często skutkuje śnięciem). Trzeci natomiast wiąże się z dużym prawdopodobieństwem padnięcia ryby. To że odpływa wiele nie mówi. Ryba jest zmęczona tarłem, wychudzona itd. W przypadku sandaczy przeżywalność jest bardzo mała w tkim okresie. Boleń też nie należy do odpornych ryb ...

Tu nie chodzi o okresy ochronne (kleń i jaź ich nie mają), ale o łowienie w okolicach tarła. Gdyby nie mięsiarski regulamin to bolenie miałyby okres ochronny marzec-kwiecień. Sum i sandacz w kwietniu i maju, ale że w tym kraju się "killuje" to faktycznie dłuższe okresy mają sens, ale z innych względów niż ochrona w trakcie tarła (przecież sum nie trze się ponad pół roku).

Aha no i nie spotkałem się z tym żeby boleń tarł się w maju...


Tu masz oczywiście rację.To samo dotyczy zimowych ikrzaków szczupaka i zimowych pasiaków wypchanych ikrą rżniętych na potęgę-lecz niestety zgodnie z prawem...A faktycznie psy bez wody radzą sobie całkiem nieźle👍pozdrawiam
PR
01.07.2009 18:36 · Odpowiedź #3097
Chodziło mi o to,że np pielęgnica ma bardzo duże zapotrzebowanie na tlen itp oraz o długość pobytu poza wodą i co się z tym wiąże zdjęcia, a nie o to że przychylnie patrzę na łowienie w tarle (nieważne czy dana ryba ma okres ochronny czy nie, w tarle haczyk z pewnością jej nie pomaga)
PO
02.08.2009 15:43 · Odpowiedź #3766
Odrzańska Srebrna Torpeda z wczoraj Branie z dna o 4:50 rano na RH12

Bolo.jpg
BN
02.08.2009 19:20 · Odpowiedź #3770
Gratulacje Paweł ,w tym sezonie to nie dajesz sobie wytchnienia, ani rybom :).
02.08.2009 19:53 · Odpowiedź #3775
Pafcio, jakże piękne rybki poławiasz!!!👏
Jak to jest: ja łowię tylko małe i bardzo małe, a Ty wielkie i bardzo wielkie?:bezradny:
Jeszcze tydzień czy miesiąc i zazdrość przerodzi się w zawiść!
Gratuluję - przepiekna rapka!!:)
bysior
@bysior (edytowany 16 lat temu)
02.08.2009 20:58 · Odpowiedź #3779
👏 ten rok chyba należy do całkiem udanych Pafcio? :) Piękny boleń, życzę kolejnego, oczywiście o 10 cm dłuższego! :)
PO
02.08.2009 21:00 · Odpowiedź #3780
@BartekP, twój czas nadejdzie :) Musisz w to uwierzyć

@biosteron, no póki mogę, rybkom skutecznie nie odpuszczam

@Paweł, nie wiem co napisać, ale jak to jest ze mną - mam silną wolę, determinację i cierpliwość - wczoraj dzień zapowiadał się pięknie - od grubaśnego bolesława a potem już kiszka - ZERO aktywnych ryb (aż trudno w to uwierzyć, jednak tak było) to jednak silna wola, nadzieja i cierpliwość pozwoliły mi przetrwać wczorajszy dzień - całodniowe łowienie nad Odrą od 4:30 do 23:00, wiele przebytych kilometrów, przedzieranie się przez Odrzański Sajgon dało porządnie w kość + komary niemiłosiernie wkręcały swoje wiertła... ech, co to był za dzień... Z perspektywy czasu powiem tak: warto było, nawet dla jednego brania i pięknego bolenia, że zapominam o tym całym sajgonie...

Powiem tak - ostatnie sukcesy to zasługa gum, uklei pana Roberta Hamera - w skrócie RH8, RH10 czy RH12, na które obecnie łowię 95 % czasu nad wodą - jest to moim zdaniem przynęta bardzo skuteczna na denne łowienie i nie tylko - trzeba tylko wiedzieć gdzie taką przynętę wrzucić oraz jak ją poprowadzić - tyle od siebie - specem tu nie jestem i dopiero się uczę Prawdę mówiąc, ostatnie wyniki mnie zaskoczyły - nie sądziłem że tak szybko w chociaż częściowo przyswoję łowienie na te przynęty - teraz pozostaje kombinować, próbować, próbować i próbować oraz szukać nowych miejscówek :)

@bysior, rok bardzo udany :) Za bolenia dziękuję ale większego o te 10 cm nie obiecuję :)
KZ
04.08.2009 15:02 · Odpowiedź #3815
Super takkkkkkaaaaaaa ryba!!!!!!!!!👏

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.