Koniecznie zabezpiecz nawet najdrobniejsze uszkodzenia żelkotu ponieważ sam laminat wbrew pozorom nie lubi wody. Jeśli woda będzie miała dostęp pod warstwę żelkotu to zimą pod wpływem mrozów powstaną pęknięcia a to już gruba robota więc warto się przyłożyć do naprawy. Rozwiązaniem lepszym od żywicy będzie żelkot którego kolor możesz zamówić według wzornika RAL (polecam sklep na pl. Starynkiewicza). Żelkot jest materiałem elastyczniejszym od żywicy (choć to też żywica tylko z dodatkami) która potrafi się wykruszać z naprawianego miejsca, a i wygląda to nie specjalnie. Naprawiane miejsca oczyść, jeśli znajdziesz pęknięcie żelkotu mniejsze niż 1,5mm. to je jakimś szpikulcem lub nożem powiększ. Następnie naprawiane miejsce przemyj acetonem (uwaga: aceton bezwzględnie musi całkowicie odparować przed nałożeniem żelkotu) Żelkot nałóż małym pędzelkiem tak aby powstało zgrubienie, jeśli po wyschnięciu siądzie to czynność powtórz po 12 godzinach. Po całkowitym utwardzeniu materiału, zeszlifuj nadmiar papierem wodnym o granulacji 600 następnie 1200 i na koniec pasta polerska 2500.
Stopy wody pod kilem