Jak anonimowo , załatwić kłusola ?

Rozmaitości

Odpowiedzi

84 odpowiedzi · 94,166 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
25.10.2011 13:35 · Odpowiedź #22925

Opisałem ogólnie sprawę ponieważ w wątku mamy różne sytuację wymienione, na niczym się nie skupiłem prócz definicji "uprawniony do rybactwa", a to jest podstawa.

Inna sprawa - wprowadzanie ryb niewiadomego pochodzenie do obrotu. Nie ma sensu mącić ponieważ sens wątku jest inny. Trochę gmatwasz jakieś zezwolenia z wprowadzaniem do obrotu i tutaj moja prośba. Każdy jest dorosły chłopczyk i potrafi czytać, wyrywanie z kontekstu zdania nie czytając Ustaw do końca wprowadza w błąd czytającego i innych użytkowników. Potem wychodzą jakieś dziwne teorie.

Narzędzia rybackie to nie zabawki, nie każdy może je posiadąć!
Nie każdy może sobie odławiać od tak skądkolwiek!
Kłusownictwo trzeba tępić, nie tolerować!
Mając pewne sprawy w dupie służby powołane do ścigania wykroczeń i przestępstw również będą mieli wszystko gdzieś!

Pozdrawiam

Salmo



Faktycznie za dużo popisałem, lecz jasno wynika że narzędzia do połowów rybackich mogą posiadać jedynie osoby prowadzące odłowy rybackie - inne osoby posiadające tego typu narzędzia mają je niezgodnie z prawem.

Reszta być może jest zagmatwana i ja nie czuję się na siłach wszystkiego wyjaśniać bo sprawy idą już w kilku kierunkach.
Najlepiej wygoglować sobie odpowiednie rozporządzenia i się z nimi na swój sposób zapoznać.

Sprawa się gmatwa przez to że idą dwa poruszone wątki do których prawo ma się różnie i ciężko to wszystko naraz wyjaśnić.

Tu jest ustawa o rybactwie śródlądowym, kto chce niech czyta:

Ustawa O Rybactwie Śródlądowym
25.10.2011 18:18 · Odpowiedź #22928
Widzisz, ja po prostu czytam to co pisze Marcin- u niego policja, straż rybacka, graniczna, pożarna, i nie wiem kto tam jeszcze na telefon rzuca wszystko i ganią dziadka stawiającego siatkę, a u Nas możesz klusować tony ryb w tarle i każdy (mam na myśli służby) ma to gdzieś. I ja nie mam podstaw żeby Marcinowi nie wierzyć.
25.10.2011 19:59 · Odpowiedź #22931


[quote='Marcin' pid='35321' dateline='1319545644']
Następnym razem gdy takie coś zobaczysz to nie dzwoń do PSR, SSR tylko na policję gdyż ta musi i zareaguje najszybciej.

Widzę żyjemy w dwóch różnych swiatach :bezradny:
Kiedyś zadzwoniłem- to mnie wyśmieli - dyżurny absolutnie nie widział w tym przestępstwa, i nie dało się wytłumaczyć. Pomijając juz nawet fakt że w moich stronach nie ma dróg, i nad wode można dojechać tylko jakimś motorkiem, lub porządnym, ale to naprawdę porządnym terenowym autem... zreszta tak jak napisałem- ja jednak chyba faktycznie mieszkam na Ukrainie.



Jak tak jest to mi wytłumacz czemu jak się spotyka chłopaków z całego kraju to kręcą głową i mówią, że różnie z tym jest żeby nie powiedzieć, że prawie tak samo jak u nas:dokuczacz: Zresztą ja też troszkę lubię jeździć i zdecydowanie stwierdzę czy to wschód czy inna cześć kraju to wszędzie jest tak samo
[/quote]


Widzisz, ja po prostu czytam to co pisze Marcin- u niego policja, straż rybacka, graniczna, pożarna, i nie wiem kto tam jeszcze na telefon rzuca wszystko i ganią dziadka stawiającego siatkę, a u Nas możesz klusować tony ryb w tarle i każdy (mam na myśli służby) ma to gdzieś. I ja nie mam podstaw żeby Marcinowi nie wierzyć.


Naprawdę nie wiem dlaczego u Was tak jest, że żadne ze służb nie chcą reagować 🤔. U "nas", w tym małym i smutnym jak pi** mieście trudno czegoś nie usłyszeć, ktoś dostanie mandat w Kacicach za nieregulaminową ilość wędek, to zanim PSR dopłynie to w Pułtusku wiedzą jakiej wysokości ten mandat był 😜, no może przesadziłem teraz ale wie się że służby działają. W tym roku widziałem jak służba leśna pisała mandat plażowiczowi który mył samochód nad narwią - nawet nie wiedziałem że służba leśna ma takie uprawnienia.

Dziadek stawiający siatkę - gwarantuję Wam że gdyby taki przypadek miał miejsce w Pułtusku czy jego okolicach to jakaś służba na 100% by się pojawiła. Jeśli PSR było by daleko, gdzieś indziej na patrolu to wiem że zamiast nich stawi się Policja.

O efektach pracy strażników PSR, SSR, Policji a nawet Straży Miejskiej możecie poczytać tu: http://www.psr.waw.pl/ - zakładka Aktualności.
25.10.2011 20:09 · Odpowiedź #22932
Nie, no oczywiście jest w Chełmie PSR, i oni akurat działają, szukają jeżdżą, karają, ale nie nad Bugiem- moim bugiem, nie po leśnych jeziorkach, nie po starorzeczach Bugu. Nie wiem ilu ich jest, ale pewnie niewielu, za to obszar mają ogromny- to niemal całe Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, zbiorniki rentencyjne, rzeki, różne torfianki, glinianki, ogólno-dostępne starorzecza... To pewnie kilkadzisiąt jezior. Maja kilka razy więcej wody niż całe mazowieckie, a jest ich tez pewnie sporo mniej. Nie wiem tego na pewno, ale z moich obserwacji tak wynika.
25.10.2011 20:13 · Odpowiedź #22933

Nie, no oczywiście jest w Chełmie PSR, i oni akurat działają, szukają jeżdżą, karają, ale nie nad Bugiem- moim bugiem, nie po leśnych jeziorkach, nie po starorzeczach Bugu. Nie wiem ilu ich jest, ale pewnie niewielu, za to obszar mają ogromny- to niemal całe Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie, zbiorniki rentencyjne, rzeki, różne torfianki, glinianki, ogólno-dostępne starorzecza... To pewnie kilkadzisiąt jezior. Maja kilka razy więcej wody niż całe mazowieckie, a jest ich tez pewnie sporo mniej. Nie wiem tego na pewno, ale z moich obserwacji tak wynika.


I prawdopodobnie tu tkwi problem, że ludzi jest mało a teren olbrzymi. Nam pozostaje tylko być dobrej myśli że zdołają jakiś kawałek wody upilnować i cała nadzieja w dobrych postawach wędkarzy ;).
26.10.2011 05:01 · Odpowiedź #22936
W całym necie jakoś nie znalazłem żadnej wzmianki o działalności PSR w moich stronach, tylko coś takiego, Cytat;
"Łowią ryby nocą, zazwyczaj bez zgody właścicieli – mowa o kłusownikach. Mogą im w tym przeszkodzić funkcjonariusze Państwowej Straży Rybackiej w Chełmie.
Tylko w ciągu dwóch ostatnich miesięcy zarekwirowali oni kilkadziesiąt sztuk sieci należących do kłusowników. Państwowa Straż Rybacka w Chełmie kontroluje zbiorniki na terenie 4 powiatów – chełmskiego, krasnostawskiego, włodawskiego i hrubieszowskiego. W walce z kłusownikami wspiera ją także policja oraz Straż Łowiecka. "
Ale daje to do zrozumienia jak duży maja rewir, i ile roboty zwłaszcza w sezonie urlopowym. Tak więc ja pretensji do nich nie mam, np o to że nikt ich nigdy nie widział w moich stronach. A wracając do postu Salmo i SSR; wśród tych czterech powiatów jest pewnie z 8 kół PZW, a co za tym idzie tyle samo drużyn SSR, ciekawe co oni robią??
26.10.2011 06:11 · Odpowiedź #22939

A wracając do postu Salmo i SSR; wśród tych czterech powiatów jest pewnie z 8 kół PZW, a co za tym idzie tyle samo drużyn SSR, ciekawe co oni robią??

Pytanie czy jeśli jest koło PZW to ma SSR? Ilu może być strażników PSR w Chełmie?Myślę że nie więcej niż 4-6.

26.10.2011 07:07 · Odpowiedź #22940
Nie jest aż tak źle , mnie w tym roku raz sprawdzali 😄 przed ostatnio sprawdzali mnie z 5 lat wcześniej 😄😄😄 a w sezonie jestem na rybach prawie codziennie . Tylko nie wiem co to za " straż " ,łowie na wodach GR Łomża .
26.10.2011 07:37 · Odpowiedź #22942

Tylko nie wiem co to za " straż " ,łowie na wodach GR Łomża .

GRŁ ma własną ekipę kontrolującą która może zdaje się tyle samo co SSR.
Wątpię żeby mogła wystawić mandat,nie wiem czy może ściągać sieci.
Pewnie jeśli wezmą ze sobą PSR-a albo policjanta to tak tyle że o ile pamiętam PSR było kilka lat temu 2 (sł. DWÓCH) a Policja ma inne sprawy.

26.10.2011 07:45 · Odpowiedź #22944

Salmo, a ja stanę w obronie "naszych" SSR. W tamtym roku kontrolowali mnie na Opolu :) I to był jedyny raz kiedy poproszono o moja kartę wędkarską w celu sprawdzenia jej :)

Zapomniałeś dodać że karty nie miałeś, a oni na to że nie ma problemu, tylko musisz wolną chwilą wpaść do PZW i pokazać.😋 tak więc bardzo mili i normalni ludzie, a i powiedzieli że nastepnym razem za brak wpisów w rejestrze bedzie mandat 50zł.

26.10.2011 20:12 · Odpowiedź #22995
"Takie PZW jak ich członkowie"
NIe uogólniaj Salmo, czuję się urażony ;)
@colednik (edytowany 14 lat temu)
27.10.2011 22:07 · Odpowiedź #23074
Salmo, a do którego stowarzyszenia Ty należysz bo przyznam się szczerze, że nie mam pojęcia?? Nie narzekajmy na SSR czy PSR ludzie są, w miarę swoich możliwości robią co tylko mogą... Lepiej niech robią co robią niż miałoby ich w ogóle nie być:P A co by nie robili to i tak się zawsze nie będzie się podobało:P takie polskie życie...
03.11.2011 21:19 · Odpowiedź #23413
Moi drodzy, napiszę co nas dziś spotkało.
Pojechaliśmy po buty dla Marty do Warszawy. Znaleźliśmy się w halach CH Marywilska 44. Buty kupiliśmy i szybkim krokiem udaliśmy się w kierunku sklepów wędkarskich. Wchodzimy sobie do jednego ze sklepów, siedzi miła pani, Marta wpada między gumki i sobie je wybiera. Ja rozglądam się po sklepie z moim ojczulkiem po regałach i nagle na dole regału widzę sieć rybacką. Kiwam starszego i mówię, Ty ale sieci rybackich sprzedawać nie można, i chyba Pani sprzedająca to usłyszała bo gdy ze sklepu wychodziliśmy po ok.10min to siatka była zakryta kamizelkami wędkarskimi.
Na 100% to była sieć rybacka, więc prawo swoje sprzedawcy swoje.
04.11.2011 06:50 · Odpowiedź #23421

Moi drodzy, napiszę co nas dziś spotkało.
Pojechaliśmy po buty dla Marty do Warszawy. Znaleźliśmy się w halach CH Marywilska 44. Buty kupiliśmy i szybkim krokiem udaliśmy się w kierunku sklepów wędkarskich. Wchodzimy sobie do jednego ze sklepów, siedzi miła pani, Marta wpada między gumki i sobie je wybiera. Ja rozglądam się po sklepie z moim ojczulkiem po regałach i nagle na dole regału widzę sieć rybacką. Kiwam starszego i mówię, Ty ale sieci rybackich sprzedawać nie można, i chyba Pani sprzedająca to usłyszała bo gdy ze sklepu wychodziliśmy po ok.10min to siatka była zakryta kamizelkami wędkarskimi.
Na 100% to była sieć rybacka, więc prawo swoje sprzedawcy swoje.


W Stolicy takie rzeczy , a ja na " Wieśniaka " narzekam 😄😄 ( Pisząc Wieśniak nie mam na myśli każdego mieszkańca wsi )
03.11.2011 21:31 · Odpowiedź #23414
trzeba bylo na policje zadzwonic
@jacek_bp (edytowany 14 lat temu)
04.11.2011 08:01 · Odpowiedź #23431

I wiadomy cel - sprzedaje osobom nieuprawnionym do posiadania, a nawet myślenia o tego typu rzeczach (czyt. wędkarzom). Trzeba było jej awanturę z policją w tle zrobić, jak tak można.

Pozdrawiam

Salmo


Myślisz, że tam siedział właściciel sklepu. Tej Kobiecie nie ma powodu robić awantury, ona może nawet nie bardzo wiedziała co sprzedaje. Z pretensjami i groźbami to trzeba udać się do właściciela sklepu, to on decyduje co w tym sklepie jest na sprzedaż.
Mogę się założyć, że teraz ta siatka będzie wisiała przez jakiś czas jako dekoracja :)

Żeby nie było, że jestem za sprzedawaniem siatek w sklepach wędkarskich, moje stanowisko brzmi -NIE-. Osobiście jestem przeciw również sprzedaży podrywek do żywców.

04.11.2011 08:17 · Odpowiedź #23435
Pewnie u ruskiego kupowaliście bo taki tam ma stoisko i myślę że kałasza też byś tam dostał.A z tą stolicą też trochę przesadziłeś 😜
04.11.2011 09:33 · Odpowiedź #23438


Tej Kobiecie nie ma powodu robić awantury, ona może nawet nie bardzo wiedziała co sprzedaje. Z pretensjami i groźbami to trzeba udać się do właściciela sklepu, to on decyduje co w tym sklepie jest na sprzedaż.
Mogę się założyć, że teraz ta siatka będzie wisiała przez jakiś czas jako dekoracja :)

Żeby nie było, że jestem za sprzedawaniem siatek w sklepach wędkarskich, moje stanowisko brzmi -NIE-. Osobiście jestem przeciw również sprzedaży podrywek do żywców.



Z tym że ja pisałem wcześniej że jak ze sklepu już wychodziliśmy to siatka była zakryta, jak mówiłem do starszego sprzedająca musiała usłyszeć to co mówię i dlatego tak postąpiła.


Pewnie u ruskiego kupowaliście bo taki tam ma stoisko i myślę że kałasza też byś tam dostał.A z tą stolicą też trochę przesadziłeś 😜


No może nie stolica to jeszcze jest, ale zajechaliśmy tam wracając ze stolicy, czepiacie się Panie Krzyko :dokuczacz:.
04.11.2011 09:51 · Odpowiedź #23440

Te stoisko o ile dobrze pamiętam prowadzi ktoś za wschodniej granicy i sprzedają tam wszystko :) I wszyscy to chyba wiedzą włącznie ze stróżami prawa.


Prawdę mówiąc to te wszystkie stoiska są, a raczej taki był cel, przeniesione ze stadionu na którym kiedyś sam handlowałem a tam handel zakazanymi towarami znałem dość dobrze.
Mam też kilka znajomych osób prowadzących "biznes" na Marywilskiej (w tym dwóch Chińczyków) i z ich opowieści wiem że jest tak jak pisze Radowski cyt.: I wszyscy to chyba wiedzą włącznie ze stróżami prawa. . Można to zobaczyć kiedy będzie kontrola służb celnych czy innych, wtedy większość towarów jakoś hale opuszcza wywożona przez właścicieli sklepów.
04.11.2011 10:21 · Odpowiedź #23443
"No i co z tego czy jest właścicielem czy nie? To by wezwała właściciela." Właśnie o to trzeba by poprosić, robiąc borutę kobiecie nic nie zdziałasz, a jedynie dasz upust swojej złości i wykarzesz przy tym btrak opanowania. A jeżeli nie jest właścicielem nie odpowiada za to co znajduje się w sprzedaży w sklepie i nie ponosi bezpośredniej odpowiedzialności i wykrzykiwanie do niej nic Ci nie da po za wyładowaniem się i wyartykułowaniem swojej opini tak aby pół targowiska słyszało.
Marcin jeżeli słyszała Twoją całą rozmowę z Tatą to nie dziwię się, że zakryła siatkę.
04.11.2011 10:49 · Odpowiedź #23445

"No i co z tego czy jest właścicielem czy nie? To by wezwała właściciela." Właśnie o to trzeba by poprosić, robiąc borutę kobiecie nic nie zdziałasz, a jedynie dasz upust swojej złości i wykarzesz przy tym btrak opanowania. A jeżeli nie jest właścicielem nie odpowiada za to co znajduje się w sprzedaży w sklepie i nie ponosi bezpośredniej odpowiedzialności i wykrzykiwanie do niej nic Ci nie da po za wyładowaniem się i wyartykułowaniem swojej opini tak aby pół targowiska słyszało.
Marcin jeżeli słyszała Twoją całą rozmowę z Tatą to nie dziwię się, że zakryła siatkę.


Moje wykrzykiwanie przyniosło by odwrotny skutek. Nie wiem czy się orientujesz jakie jest "braterstwo" wśród tych sprzedających. Podnosząc głos na jednego z nich za moment kłócisz się z całą resztą. Byłem przy jednej sytuacji, siedzieliśmy na zapleczu w sklepie u znajomego Chińczyka, też na Marywilskiej. Stoisko obok nas jakiś Polak kupował hurtowo ciuchy na swój stragan tyle że w innym mieście, chciał oszukać sprzedającego tam Chińczyka i nie będę pisał co było chwilę później. To jest zżyta "społeczność", mogą się nawet nie lubić lecz mimo to jeden drugiego pilnuje i wskoczył by za nim w przysłowiowy ogień. Tak było na stadionie tak jest i tu jak i na innych podobnych targowiskach i podnosząc głos w tym sklepie gdzie była ta siatka, za moment dyskutował bym z większością okolicznych sprzedających.
04.11.2011 11:18 · Odpowiedź #23449
Między innymi to jest również powód do nie wybuchania. I to po za brakiem skutku takiej ozywionej dyskusji przemawia za nie unoszeniem się. Jednak spokojna acz stanowcza rekcje mogła nastąpić, o ile oczywiście mieliście czas na wyjaśnianie władzy w czym rzecz.
Marcin czy ja napisałem, ze trzeba było wydzierać się tam i skakać sobie do gardeł ze sprzedawcą?
04.11.2011 16:30 · Odpowiedź #23462


Marcin czy ja napisałem, ze trzeba było wydzierać się tam i skakać sobie do gardeł ze sprzedawcą?


Nie, nie pisałeś a i na przysłowiowe "huki" to można co najwyżej z dzieckiem porozmawiać.
27.05.2012 09:33 · Odpowiedź #33929
Przedwczoraj tak pięknie użarliśmy z jedynym osobiście znanym mi Drakersem tego kłusola że aż miło 😄 🎉 🎉 😄 😄 😄 😄 😄 Zdjęliśmy dwie siaty ( na moje oko nówki sztuki 😏 ) Idąc za ciosem zrobiliśmy " tuning " jednej z jego pychóweczek 😄 Trzeba się k.... integrować z lokalną społecznością !!!! 😄 😄 😄 😄 a nie krzyczeć w necie " J.... kłusoli ! ..." Jak się chce to można 😄 😄 😄 Tylko trzeba się liczyć z tym że to nie internet i jest wysoce prawdopodobne to że trzeba będzie sobie spojrzeć w oczy z podniesioną gardo ☝️
27.05.2012 19:21 · Odpowiedź #33945
Ciekawe czy to go cos nauczy 🤔

Za odwagę brawka Moczykij 👏 i życzę Ci abyście nie żywili do siebie urazy nawzajem ;) - Ty do Niego że ryby Ci kłusuje , a On do Ciebie, że mu sprzęt podtuningowałeś 😄😄

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.