Do łodzi tak bo chlają jak głupie (silniki 50 koników i dwie sztuki po 15) Z samochodami troszkę gorzej, ja rozliczam tylko te patrole na których wożę chłopaków z PSR (u nich też cienko z wachą)
Artur teraz nie będę pisał do "Ciebie", żebyś nie czuł się urażony.
Nie chcieli Krzyśka do swojej paczki bo napewno te pieniążki które mają być rzekomo na paliwo do łodzi czy samochodu zostaja w kieszeni tych strażników. Uwierz mi ze od 5 lat miałem 3 x kontrole Policji, nie SSR.
Wędkuję od 5 lat na Wiśle, Narwi, Wkrze (rejon SSR z NDM). Przez pierwsze 3 lata co roku miałem raz kontrole i to nie SSR czy PSR tylko POLICJI.
Przez ostatnie 2 lata nawet nie wypełniałem rejestru (wypełniałem głupotami na koniec sezonu) bo wiedziałem że nie będę widział nawet strażnika. W tym roku przepływała koło mnie łódka z wędkarzami, mieli wędki, wracali z ryb. Jeden pod nosem głośno powiedział:
sprawdzimy go. Łowiłem na kotwicy na szlaku, a drugi odpowiedział: szkoda paliwa, płyniemy do domu.
Oszczędzają na paliwku bo trzeba na ryby za darmoche płynąć. Takie są moje przypuszczenia. Znając życie nie wpuszczą w sowije szeregi kogoś obcego bo zaraz będzie się burzył o fundusze, ja bym tak zrobił. A odpowiedz tego frajera jest nie uzasadniona, jak można kogos ocenia skoro się go nawet nie zna?
A może sam pan komendant nie jest zaufanym strażnikiem?
Ostatnio byłem na Drwałach za Wyszogrodem, ledwo zdążyłem 3 x rzucić przynętą to już miałem PSR za plecami, sprawdzili i podziekowali. To mi się podoba, kontrola jest i czuwają.