Klenio-jazie

Klenio-jazie

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Spinningowe

Klenio-jazie

Wędkarstwo Spinningowe

Odpowiedzi

68 odpowiedzi · 72,471 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
SG
27.01.2009 19:48 · Odpowiedź #1136
Rapa zdradź o jakieś gwieździe mówisz!
RA
27.01.2009 20:21 · Odpowiedź #1137

Rapa zdradź o jakieś gwieździe mówisz!


Czarna gwiazda seria sprzed wielu lat. Co ty dziś taki niedomyślny 😛
RA
27.01.2009 21:13 · Odpowiedź #1139

Black Star :) Ale Rafał, czy to ta jakość jak tych z lat 90tych??


W latach 90 to ja miałem szklaka okumy z rękojeścią z wysokiej jakości gabki ala zebra 😛

A tak poważnie to chyba lepsza ze względu na nowe materiały użyte do produkcji.
RA
27.01.2009 21:56 · Odpowiedź #1141

No właśnie mam pewne obawy...... Teraz zazwyczaj co nowe nie jest lepsze.........Ale czas pokaże :) Co to filozofować :)


Mam już 2 w lutym będzie 3 jakby były złe to bym nie kupował 😏
KF
29.01.2009 09:39 · Odpowiedź #1165
Zgadzam się że z drugiej ręki można trafić CD z drugiej reki za 500 zł., ale za takiego prosto z pracowni trzeba już zapłacić przynajmniej 2 razy tyle. Za Batsona RX7 (IST) przy ekonomicznym zbrojeniu w zeszłym roku Irek Matuszewski brał ok. 750 zł. Porównywanie tańszych blanków niż ten Batsona RX7 z blankami TD jest śmieszne, więc gdzie te 500 zł za odpowiadający kij z pracowni...

Każda wędka może strzelić i TD i Batson czy CD, wszystko zależy od tego jak się z wędką obchodzimy, najczęściej strzelają bo uderzyliśmy blankiem o coś twardego, nawet nieraz nieświadomnie. Nie ma wędek które się nie łamią. Mój znajomy połamał 2 Beasmastery Shimano...
KF
@Krzysztof (edytowany 17 lat temu)
30.01.2009 18:22 · Odpowiedź #1248
Dzisiaj na targach rozmawiałem z Irkiem Matuszewskim: spinning na blanku xls(CD) 1500 zł., jednouncjowy Batson RX7 290cm przy ekonomicznym uzbrojeniu wychodzi ok. 800 zł.

Targi - porażka, mało wystawców, nie ma Dragona, Daiwy, Shimano itp., najciekawsze stoisko Irka Matuszewskiego, gdzie wreszcie udało mi się zobaczyć kilka gotowych spinningów, sprawdzić moc blanków XLS, niezwykle sprężyste, chyba boleniowy ideał (oglądałem kij 270 opisany do 25 gram) tylko ta cena, była Yamaha ze swoimi silnikami, m.in. niezwykle lekki 9,9 KM tylko cena już powyżej 10000 zł..

Duże zainteresowanie było na stoisku producenta woblerów - kiedyś nazywały się "rapy", spodobały mi się też ręcznie robione cykady. Brak Dragona to z przynęt brak Salmo, brak Normarku to nieobecność Rapali, w sumie to byłem mocno rozczarowany...
K4
26.02.2009 17:54 · Odpowiedź #1657
Ja też chciałbym nauczyć się łowić te rybki :) Myślę, że mi pomożecie.
bysior
26.02.2009 18:29 · Odpowiedź #1663
Pomożemy ale najpierw zachęcamy do przywitania się w dziale "Witam się!". :)
K4
27.02.2009 11:49 · Odpowiedź #1677
Więc... chciałbym się dowiedzieć jakie woblery zakładać, jak się zachować podczas ich łowienia i na co najlepiej biorą. Z góry dziękuje :)
MI
27.02.2009 20:26 · Odpowiedź #1692
no właśnie może by ktoś z łowców kleni objaśnił trochę jak je łowić ,co to są smużaki jak to stosować i gdzie ,co to takiego ,,bromba"?w tym roku mam zamiar nauczyć się łowić klenie na spinning marzec blisko mam już kilkanaście wobków 4-5cm czy to starczy???????? na szczupaki mam kilka rodzajów przynęt .....i czasem nie mam na co łowić ...........na okonie kilka pudełek i często brak tej skutecznej...........co jest potrzebne na klenie bo przyznam się że nigdy na spin ich nie łowiłem ,a złowiłem ich sporo.
Co powiecie o czarnych twisterach? pytam bo najwięcej złowiłem na pijawki i były to grube klenie e brania następowały nawet podczas podrywania przynęty z dna co przypomina spinigowanie.....
pytam o smużaki ponieważ niejednokrotnie klenie pobijały podczas ściągania przynęty nawet biły w duży czerwony spławik podczas ściągania zestawu,na jakimś filmie widziałem jak koleś spinniguje gałązką wierzby?????i łowi klenie.....
Zwracam się z prośbą niech ktoś opisze swoje metody na klenie spinningowe oczywiście
KF
@Krzysztof (edytowany 17 lat temu)
27.02.2009 21:14 · Odpowiedź #1695
"Bromba" tak nazywa swoje owadopodobne, pękate woblerki Andrzej Lipiński - zdjęcia na jego stronie.
PK
03.03.2009 22:59 · Odpowiedź #1770
Odświerzę wątek... :)

Do tej pory łowiłem klenio-jazie głównie w krakowskiej Wiśle, w sezonie późnowiosennym, tzn. kwiecień - czerwiec. Nie powiem, nawet z powodzeniem. Tym razem jednak zamierzam poszukać ich sporo wcześniej, w małym dopływie Wisły. Na rybki wybieram się w nadchodzący weekend. I tu pojawia się mały problem, bo jak widać dookoła, większość zalegającego śniegu spłynęła. W związku z tym mam takie zapytanie - czy ktoś z Was ma doświadczenia z wodą pośniegową i braniami jazi?? Przypuszczam, że ochłodzenie wody może skutecznie zniechęcić je do brania. Nie mniej to tylko przypuszczenia... Będę wdzięczny za wszelkie sugestie i porady a po powrocie (jeśli wyjazd dojdzie do skutku) postaram się podzielić swoimi obserwacjami. :)
MJ
05.03.2009 08:35 · Odpowiedź #1784
Tak jak wczoraj Ci mówiłem na lodzie.. :) Że na przedwiośniu jazia znaleźć jest ciężko a i skusić do brania to nie łatwa sprawa. Chyba 3 czy 4 lata temu bardzo uparłem się na przedwiosenne jazie na Bzurze. Wyniki były marne. Zacząłem oczywiście od mały wobków i obrotówek prowadzonych dość płytko a czasem prawie smużących. Na tak prowadzone przynęty nie miałem nawet brania ! Jedyne ryby jakie wtedy złowiłem, skusiły się na black fury prowadzoną trochę głębiej. Brały zawsze na spokojnej wodzie zaraz za miejscem gdzie woda podmywała brzeg. Innym przykładem jest zalew w Skierniewicach gdzie złowienie jazia poza przedwiośniem jest bardzo rzadkie mimo iż tych jazi jest sporo. Kiedy tylko zejdzie lód jazia biorą jak oszalałe na małe gumki. Wzmożony okres ich żerowania trwa ok. 2 tygodnie a później znikają, widać je co prawda na cofce jak zbierają muszki ale za żadne skarby świata nie można ich skusić do brania.
bysior
05.03.2009 09:43 · Odpowiedź #1785
http://shrap-drakers.pl/?go=film&nr=97

[youtube]zC6hvMJ-G2w[/youtube]
TN
05.03.2009 10:19 · Odpowiedź #1786
kacper14- jeżeli chodzi o przynęty to głównie woblerki od 2 do 5cm, obrotóweczki od rozmiaru 00, mniejsze przynęty gumowe( ripperki, twisterki). Kiedyś łowiłem głównie na blaszki, teraz nr. 1 to wobki. Kolorystyka dowolna ( każda woda rządzi się własnymi prawami). Mi sprawdzają się ostatnio ciemne.Łowię na Wiśle. Łowienie kleni i jazi wymaga szczególnej ostrożności (mówię o tych większych), oraz wielkiego opanowania i cierpliwości.
PK
05.03.2009 10:19 · Odpowiedź #1787
Bysior, klimaty jak z "mojej" Wisły. :D Tylko, że na przelewach i rafach dopiero jak się ociepli...
TN
05.03.2009 12:20 · Odpowiedź #1788
Wracając Plastik do twojej wypowiedzi. Też zawsze sezon kleniowo-jaziowy to dla mnie kwiecień-czerwiec, ale wiem, że można z powodzeniem łowić je w Wiśle już w marcu, tylko pytanie "jak". Co roku sobie obiecuję, że zacznę w marcu ich szukać, ale nigdy nie mam motywacji. Może dlatego, że jeszcze chłodno i brakuje mi przed oczyma tej zieleni. Sam nie wiem. Wierzę, że jeśli bym się przełamał, to jakiś efekt by był. A tak to można tylko czekać na kwiecień.
K4
05.03.2009 16:24 · Odpowiedź #1789
Dzięki tymon :) jeżeli coś pochwycę na pewno wrzucę jakieś zdjęcia :P
07.03.2009 13:48 · Odpowiedź #1810
Czy ktoś potrafi mi ze swojego doświadczenia powiedzieć jak to jest z przyponami metalowymi przy wędkowaniu za kleniem i jaziem? Oczywiście mam na myśli najdelikatniejsze, jakieś wolframki odpowiednie do żyłki 0,16-0,18. Przede wszystkim chodzi mi o Wisłę, z jej niezbyt przejrzystą wodą. Jak taki przypon wpływa na pracę malutkiego woblerka, no i jak wpływa na brania, czy je pogarsza? Bo ja np. przy majowych próbach przechytrzenia bolenia (ale jednak na inne, większe przynęty), często na podwyższonej wodzie, blisko brzegu, zakładam wolframkę. I wydaje mi się, że to rapkom w tym czasie nie przeszkadza. Ale wiadomo, klenie to nie bolenie, a prowadzenie przynęty jest dość różne dla tych ryb.
A pytam, ponieważ będę się ostro uczył polować na klenio-jazie w tym roku. A na Wiśle w mojej okolicy szczupaków nie jest za dużo. Ale, o ile jestem przekonany, że każdy szczupak, jak przetnie żyłkę, to z gumą na pojedynczym haczyku sobie poradzi, to wyobraźnia mi podpowiada, że woblerek (szczególnie z dwoma kotwiczkami) może już jakoś się nieszczęśliwie wczepić, że doprowadzi do śmierci drapieżnika.
Ma ktoś przemyślenia na ten temat poparte doświadczeniem?
D2
07.03.2009 15:55 · Odpowiedź #1812
Kleń, jaż-jaki kolwiek przypon by nie był,zdecydowanie odpada:boisie:,nie mówiąc już o pogorszeniu pracy małych wobków.☝️
MJ
07.03.2009 22:35 · Odpowiedź #1816
Ja mam doświadczenia z Bzury gdzie bardzo często łowię jazie i klenie z cieniutkim wolframem i braku brań nie zarejestrowałem. Jak bym łowił bez wolframu, brań może było by więcej ale pewny nie jestem. Wiem natomiast że miał bym dużo mniej przynęt w pudełku ;)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.