<blockquote>
na badania naukowe (brak rejestru) 10 zł. To znaczy że nie będę zobligowany do wypełniania tych durnych kartek?
</blockquote>
Sorry za zboczenie nieco z tematu opłat, ale nie do końca jest to „nie na temat”.
Bo ja ciągle nie mogę zrozumieć takiego właśnie podejścia do rejestrów…
Dla Ciebie to jest cyt: „wypełnianie durnych kartek” i jak słusznie zauważasz niewypełnienie tego może kosztować 200 zł.
Tylko zwróć uwagę, że dla kogoś innego durnym przepisem jest zakaz zabrania więcej niż dwóch szczupaków. Więc bierze trzy albo cztery. I też ryzykuje, że może go to kosztować 200 zł.
Ja wypełniam sumiennie. Zajmuje mi to średnio 30 sekund na dzień wędkowania. Wydrukowanie nowego formularza (jak zapiszesz ten co dostałeś) to 3 minuty.
I tak jak uważam, że dwa szczupaki to za dużo i liczę, że niedługo będzie w RAPR jeden dziennie (do tego dołożony górny wymiar), tak samo mam nadzieję, że kiedyś te rejestry znajdą sensowne zastosowanie (a niewypełnianie ich lub wypełnianie nierzetelne pozbawia nas tej szansy).
Dlatego w roku 2011 wziąłem do domu przez cały sezon jednego szczupaka z Narwii, jednego sandacza z Wisły oraz zapisałem trzy prawie całe rejestry, w których łącznie opisałem te dwie ryby jako wzięte…
I wciąż będę się upierał, że jeżeli ja mogę uznać jakiś przepis za bzdurny – to nie mogę mieć za złe komuś, że uzna inny przepis za bzdurny…
Ale kto uważa, że lepiej wydac te 10 zł., a nie wypełniać świadomie rejestru - cóż, jego sprawa...
Wybaczcie to OT…