Pierwsza zbiórka w Pułtusku :)

Pierwsza zbiórka w Pułtusku :)

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo – ogólnie

Pierwsza zbiórka w Pułtusku :)

Wędkarstwo – ogólnie

← Poprzednia
Strona 1 z 4
Y7
@yasiek87 Archiwum
01.03.2014 10:02
Tak jak pisałem w wątku o wyprawie nad Orzyc, po długim pobycie w szpitalu chęć spędzenia aktywnie czasu nad wodą powoduje u mnie ślinotok ( a tak serio to chodzi o ogniskowe kiełbaski ;) ) . Więc rzucam propozycję by w niedzielę za tydzień zebrać się grupą na jakieś wspólne wędkowanie w okolicy Pułtuska :) Czy to stara Narew, Orzyc , Pełta, czy też żwirownia na Grabówcu :) Osobiście to na spławiczek wybrałbym się właśnie na żwirownie, reszta metod widzi mi sie nad ciekami płynącymi :) z racji dosyć mocnego wyniszczenia organizmu ,troszkę się boję samotnie wybrać nad wodę, więc liczę ,że ktoś się skusi :) jeśli chodzi o żwirownię - mieszkam niedaleko , mogę się podjąć 2-3 dniowego nęcenia , choć nie wiem czy wiosną ma sens :) a jeśli ma , może ktoś ma doświadczenie w temacie i podpowie skuteczny zapach na tak wczesną porę roku? osobiście wydaje mi się ,że raczej mięsnie niż ziołowo, może uda mi się zdobyć pewną ilość świeżych gnojaczków. Potrenuję formę szpadlem jak pojadę odwiedzić babcię a przy okazji zdobędę świetną wiosenną przynętę ;) Czekam na odzew 👋

Lista uczestników

1. bysior, brak
2. Marta i Marcin, samochód (2)
76074 wyświetleń 106 odpowiedzi

Odpowiedzi

106 odpowiedzi · 76,074 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
bysior
01.03.2014 10:15 · Odpowiedź #54282
Zapisuję się na zbiórkę :D Miejsce pewnie wybierzemy w tygodniu, zobaczymy jak poziom wody będzie skakać, fajnie by było wybrać się na Starą Narew. Na dzień dzisiejszy, przy tej wodzie to chyba mało realne. Zostaje jeszcze połażenie po Orzycu. Ale na szczęście mamy Żwirownię jako opcję zapasową jak nic innego nie wypali :)

Co do nęcenia to moim zdaniem sensu nie ma. Woda zimna, ryby ospałe, nie pomoże im tona zanęty - w dniu łowienia nęcenie wystarczy w zupełności. Jedziemy przecież na ognisko a nie na karpie :D A ziołowa zanęta sprawdza się tylko na jesieni, wiosna i lato to trzeba na słodko :D
KO
01.03.2014 10:25 · Odpowiedź #54283
Ja tez sie pisze :p Bysior ty sie znasz na zanetach ? :P Ja mam lepszy pomysl tylko jest łodeczka potrzebna z silnikiem i pierwsze w tym roku rybki murowane na gruncik :P[/u]
bysior
01.03.2014 10:39 · Odpowiedź #54284
Nie chce mi się teraz szukać po dyskach zdjęć z leszczami 2+ i 3+, przed spinningiem to tylko pickerek, albo na palikach spławiczek :D Nęty kilogramy, zapachy, pestki skorupki żeby się lepiej rozchodziła.... trzeba chyba sobie przypomnieć te czasy i w tym roku wyruszyć na leszcze chociaż ze dwa razy :D

PS. Koro to Kruchy mi sprzedał kiedyś patent na nętę a raczej na zapach - nikt nie łapał na betonie a jemu brały :) Cuda wianki :)
MN
@Marcin (edytowany 12 lat temu)
01.03.2014 11:16 · Odpowiedź #54286
Weźcie jeszcze poprawkę na to że wczoraj jechałem to na żwirowni jeszcze kupa lodu i myślicie ze stopnieje do niedzieli, szczerze wątpię tym bardziej że w nocy cały czas przymrozki.

Na starej Narwi jak ostatnio byłem to powiem szczerze że ani na spinning ani na pływankę połowić się nie da, znaczy może i da ale na łąkach w wodzie po kolana. Czasu co prawda jeszcze tydzień ale czy lód stopnieje lub Narew opadnie, trzeba jakąś opcję rezerwową przygotować.
bysior
01.03.2014 11:22 · Odpowiedź #54287
Opcja rezerwowa, ostateczna: ognisko i pogadanie o rybach :)
MN
01.03.2014 11:34 · Odpowiedź #54289

Opcja rezerwowa, ostateczna: ognisko i pogadanie o rybach :)


O to chodziło, bo ja nie mam innych wędek prócz spinningów i podlodówek 😂, pływanki i gruntówki to jeszcze pewnie PRL pamiętają, a i jak bym haczyk urwał bo by była skucha bo prosiłbym o przywiązanie 😄.

PS: ale i na pływankę i na grunt w tym roku choćby nie wiem co to pojadę, i to nie jeden raz.
KO
01.03.2014 12:30 · Odpowiedź #54291
Panowie najlepszym rozwiazanie bedzie ruszyc na te płocie gdzies na narew na gruncik :P Cos na naspinning pisze ktos ze juz polapal czyli sie ruszyly trzeba tylko wybrac jakies duze dogodne miejsce i płocie nasze :P

Y7
01.03.2014 11:33 · Odpowiedź #54288
A to mnie odwiedzający kumple w błąd wprowadzili ,bo wczoraj łajzy powiedziały ,że Żwirownia od lodu wolna :beczy: z opcji rezerwowej to mi się wydaje ,że Orzyc w okolicach Bobrowego Dworu ,ewentualnie ,śladami bombla i jego opowieści z czasów młodości można zrobić rekonesans w Przemiarowie na Pełcie. Co prawda rok temu byłem tam z kolegą, ale trafiliśmy na b.wysoką wodę i sensu cokolwiek zarzucać nie było, ale jest szansa,że wody gruntowe nie podniosły jej poziomu aż tak jak wtedy. Mogę poprosić koleżankę która mieszka niedaleko o bycie prywatną stacją pomiaru stanu wody ;D Poza tym, tak jak Bysior pisał, nie chodzi o wyniki a o fakt choćby zamoczenia robala, wobka, gumki ,czy do czego komu najbardziej tęskno :D no i oczywiście o solidne pęto tłustej kiełby z musztardą, keczupem i solidną pajdą świeżego chleba i ze 4 ziemniaki z popiołu parzące gębę ,ale w niczym nie przypominające szpitalnej pulpy :P
Y7
01.03.2014 12:26 · Odpowiedź #54290
Ja tam czasami lubię połowić archaicznie :D Katucha, bambusek i sru na sadzawkę u babci ,szukając w rzęsie oczek gdzie można wpuścić zestaw :D mam troszkę PRLowskiego sprzętu po dziadku , daje radę , a frajdę przynosi sporą, szczególnie rzępolenie stareńkiego Oriona budzi we mnie zawsze pewną dozę sentymentu :D w razie czego haczyk zawiążę ;P więc teraz pozostaje tylko czekać i obserwować pogodę i stan wód :) jutro Wam powiem czy w razie czego uda mi się załatwić samochód, w razie czego 3 miejsca będą :) więc póki co mamy komplet :)
Y7
01.03.2014 12:57 · Odpowiedź #54292
Ja się piszę na wszystko :) gruntowe płocie jak najbardziej, zobaczymy co i jak z pogodą :) Mam małe doświadczenie praktyczne w rzecznych połowach płoci wiosną , ale coś tam literatury skubnąłem parę for przewertowałem, z tego co pamiętam sprzęt leży i czeka by go tylko przygotować. Wybór miejscówki na Narwi może być problemem ze względu na poziom wody, ale póki co to i tak leżę przykuty i marzę choćby o ciernikach z osiedlowego rowu melioracyjnego , więc trzeba się uzbroić w cierpliwość :D
KO
01.03.2014 13:01 · Odpowiedź #54294
Mi juz cierpliwosci brak nie moge sie doczekac gruntowych ploci z miejscem bedzie raczej łatwo :P teraz tylko przyszykowac sprzet zanete wykopac pare czerwonych robali i plocie nasze :P

MN
01.03.2014 13:01 · Odpowiedź #54293
Z samochodem problemu nie ma, mamy w ciągłej dyspozycji, jedynym problemem w naszym przypadku jest ilość dostępnego miejsca ;) w środku. My będziemy prawdopodobnie we dwójkę, jedno miejsce wygodne się znajdzie, ewentualnie dwa dla niewymagających ;).

Z wędkami rodem z PRL-u troszkę przesadziłem , kilka pływanek kupiła Marta i to całkiem niedawno, gruntówki też posiadam że dwie sztuki ale raczej waga super ciężka i leszcze pow.3kg można bez problemu podrywać bezpośrednio ze środka rzeki 😂. Na wsi mam jeszcze kilka bambusówek i leszczynówek,a le to już wersja mocno oldschoolowa.

Ja jestem za spotkaniem na tą chwilę jak najbardziej za 👍 i raczej się już nic nie zmieni. Niedziela pasi, oby pogoda ogniskowo-spotkaniowa była.

PS: jeśli chodzi o Pełtę to nie widzę większego problemu z obserwowaniem stanu wody, Marty dom znajduje się jekieś 50m od rzeczki i zawsze mogę telefonicznie pogonić młodego to stan powie. Problemem może być znalezienie dobrej miejscówki w okolicach Przemiarowa = w dół i w górę na odcinku kilku kilometrów jest dziesiątki bobrowych tam i średnio się przez nie coś przedrze. Choć w sumie to nie o ryby chyba tutaj chodzi ;).
Y7
01.03.2014 13:25 · Odpowiedź #54295
Za punkt honoru obieram sobie dostarczyć czerwoniaków na całą wyprawę ;D a wiecie jak jest z dostępnością ochotki u nas? Do którego sklepu bym nie polazł to nigdy nie ma :P a z ciekawości bym wypróbował :) poza tym we wspomnianym wcześniej rowie melioracyjnym licznie występowały ,bardzo skuteczne ponoć zielone kłódki, wypasione i apetyczne ,w kamiennych domkach, a nie takie narwiańskie flaki z patyków 😜 na Żwirowni trochę na nie połowiłem za dzieciaka. Więc w razie co też postaram się zdobyć tej nieco zapomnianej przynęty :)
MN
01.03.2014 13:44 · Odpowiedź #54296

Za punkt honoru obieram sobie dostarczyć czerwoniaków na całą wyprawę ;D a wiecie jak jest z dostępnością ochotki u nas? Do którego sklepu bym nie polazł to nigdy nie ma :P a z ciekawości bym wypróbował :) poza tym we wspomnianym wcześniej rowie melioracyjnym licznie występowały ,bardzo skuteczne ponoć zielone kłódki, wypasione i apetyczne ,w kamiennych domkach, a nie takie narwiańskie flaki z patyków 😜 na Żwirowni trochę na nie połowiłem za dzieciaka. Więc w razie co też postaram się zdobyć tej nieco zapomnianej przynęty :)


Ja po ochotkę jeździłem do Makowa, w Pułtusku akurat nie było a my następnego dnia jechaliśmy na lód i musieliśmy ochotkę mieć. Jak jest teraz nie mam pojęcia, nie kupowałem.
Jeśli chodzi o robaki też nno-problem, będę na wsi mogę nakopać i zwykłych i takich z krowiego obornika ;).

O którym rowku z ciernikami piszesz? o tym co płynie niedaleko żwirowni, przecina ulicę niedaleko Madei i Różańskiego?, jeśli ten to ja tam kiedyś do szkoły na biologię łapałem traszki 😄.
bysior
01.03.2014 13:49 · Odpowiedź #54297
Czyli fura jest na 5 osób, w tygodniu się znajdzie następną jak wypadnie nam dalsza wyprawa :) O chotkę w poniedziałek zapytam Arka Cioka, może uda mu się sprowadzić na niedzielę :)

Y7
01.03.2014 13:52 · Odpowiedź #54298
Tak, tak :D tylko mam na mysli jego osiedlowy odcinek ;) kiedyś był bardzo kamienisty i płyciutki, łatwo było o zielone kłódki , teraz jest głęboki, zamulony, ale co mi szkodzi pospacerować w gumowcach z grabkami ;) może się uda coś znaleźć , a ja i tak muszę łazić jak najwięcej ^^ gdzieś tam wyczytałem kiedyś ,ze zmiażdżone wraz z kamiennymi domkami zielone kłódki są genialnym atraktorem i przy okazji dobrze dociążają zanętę . Jak szczęście dopisze to się przekonamy ;)
MN
01.03.2014 19:54 · Odpowiedź #54301

Czyli fura jest na 5 osób, w tygodniu się znajdzie następną jak wypadnie nam dalsza wyprawa :) O chotkę w poniedziałek zapytam Arka Cioka, może uda mu się sprowadzić na niedzielę :)



Nie wiem czy piszesz do mnie 😎, nas będzie dwoje, ja i Marta i zostają z tym co pisze w dowodzie rejestracyjnym jeszcze trzy miejsca (fikcja), w teorii "wygodnie" jadą dwie a w praktyce jedna 😂. Piszę poważnie, zobaczycie w przyszłą niedzielę, żeby nie wyszło tak że nie chcę kogoś zabierać, zrobię to bardzo chętnie tylko mówię że warunki są ciężkie 😄.


Tak, tak :D tylko mam na mysli jego osiedlowy odcinek ;) kiedyś był bardzo kamienisty i płyciutki, łatwo było o zielone kłódki , teraz jest głęboki, zamulony, ale co mi szkodzi pospacerować w gumowcach z grabkami ;) może się uda coś znaleźć , a ja i tak muszę łazić jak najwięcej ^^ gdzieś tam wyczytałem kiedyś ,ze zmiażdżone wraz z kamiennymi domkami zielone kłódki są genialnym atraktorem i przy okazji dobrze dociążają zanętę . Jak szczęście dopisze to się przekonamy ;)


Moją najlepszą i najskuteczniejszą zanętą w gruntówkowy koszyczek były zawsze płatki owsiane nasączone zapachem do ciast - jakim, takim jaki akurat znalazłem w domowych szafkach 😂, i ryby brały.
Na kłódki łowiłem, na wsi mam strumyk i tamtejsze kłódki giganty bardzo smakowały Narwiańskim linom.

bysior
01.03.2014 20:10 · Odpowiedź #54302
Na Żwirownię to i z buta się dojdzie przecież. Ale jak co innego to najwyżej na dachu załadujesz tych co się nie zmieszczą :P

Co do zapachu - w lato na słodko, a na wiosenne płotki ja zawsze robiłem bazę z zanęty ze sklepu neutralną - do tego platki i zapach anyżowy. Ja osobiście anyżu nie cierpię, ale płotki lubią :)
MN
01.03.2014 20:17 · Odpowiedź #54303

Na Żwirownię to i z buta się dojdzie przecież. Ale jak co innego to najwyżej na dachu załadujesz tych co się nie zmieszczą :P

Co do zapachu - w lato na słodko, a na wiosenne płotki ja zawsze robiłem bazę z zanęty ze sklepu neutralną - do tego platki i zapach anyżowy. Ja osobiście anyżu nie cierpię, ale płotki lubią :)


Za leniwy jestem żeby aż tam leźć pieszo, ostatni taki kurs zrobiłem chyba z 15 lat temu z plaży jak jeszcze można się było w miarę bezpiecznie kąpać w żwirowni.

Coś się pomyśli, jeszcze ponad tydzień mamy i może jakiś mobilniak się jeszcze zadeklaruje.
bysior
01.03.2014 20:28 · Odpowiedź #54304


Na Żwirownię to i z buta się dojdzie przecież. Ale jak co innego to najwyżej na dachu załadujesz tych co się nie zmieszczą :P

Co do zapachu - w lato na słodko, a na wiosenne płotki ja zawsze robiłem bazę z zanęty ze sklepu neutralną - do tego platki i zapach anyżowy. Ja osobiście anyżu nie cierpię, ale płotki lubią :)


Za leniwy jestem żeby aż tam leźć pieszo, ostatni taki kurs zrobiłem chyba z 15 lat temu z plaży jak jeszcze można się było w miarę bezpiecznie kąpać w żwirowni.

Coś się pomyśli, jeszcze ponad tydzień mamy i może jakiś mobilniak się jeszcze zadeklaruje.


Jak ktoś nie ma silnika to dyma na piórze czy na dulkach - sam tak pisałeś w innym wątku :P Damy radę myślę, jeden mój kierowca już się zadeklarował że w niedziele da radę pojechać 👍 :)

A co do łażenia - ja ostatnio do stoczni chodzę z buta raczej, raz na jakiś czas mam podwózkę, w drugą stronę to samo, choć częściej jest jakaś fura. Ale za to przez takie spacery jaka kondycha ;P
Y7
01.03.2014 23:13 · Odpowiedź #54307
Na Żwirownię mogę dojść z buta, mieszkam na Wyszkowskim ,więc nie ma problemu :D gorzej z dalszą trasą :P
MN
02.03.2014 17:20 · Odpowiedź #54313
Żeby nie było co do niezamarzniętej żwirowni to wklejam zdjęcia. Lód taki że na upartego jakby wskoczył to by jeszcze połapał. Od brzegu lekko odparzone ale dalej widać że dość gruby, włazić nie próbowałem bo nie miałem kąpielówek ;). Jeśli nie będzie naprawdę mocno ciepło lub nie popada to żwirownię możemy sobie odpuścić.

PS: żeby tego było mało to sąsiad był dziś na Gnojnie z psem i mówił, zarzekał się że jeszcze dziś siedzieli i łowili :stres:.

Jeśli chodzi o samą Narew to powiem Wam że raczej bez szans by aż tyle opadła bo rozlana jest dość mocno, pogodynka pokazuje okolice 350cm, aby dojść do koryta potrzeba jakieś 300-320cm, Pozostają odnogi, które jeszcze są skute lodem ale do niedzieli powinno wszystko puścić - szansa na połowienie jest.

I na koniec jeszcze jedno zdjęcie, flisaka ;), następnym razem tam pojadę bo dowiedziałem się że znajduje się tam prywatne muzeum flisackie, na bank będzie coś ciekawego do obejrzenia. A miejsce to wieś Kamieńczyk, aż tam dolecieliśmy szukając miejscówek na ryby, i tam łowią już na gruncik mimo że woda też bardzo wysoka i tam gdzie normalnie zawsze jeździliśmy to dziś z pół metra wody.

IMG_6725.JPG
IMG_6727.JPG
IMG_6730.JPG
IMG_6735.JPG
AR
02.03.2014 19:18 · Odpowiedź #54316

PS: żeby tego było mało to sąsiad był dziś na Gnojnie z psem i mówił, zarzekał się że jeszcze dziś siedzieli i łowili :stres:.


W porcie w Kazuniu też łowili, looknąłem jadąc mostem 😜 ale wyglądało to tak jakby cała tafla była pokryta warstwą wody a wszyscy chodzili po wodzie 😄 Przynajmniej z mostu tak to wyglądało z tym lodem pokrytym wodą :)
MN
02.03.2014 19:51 · Odpowiedź #54319


PS: żeby tego było mało to sąsiad był dziś na Gnojnie z psem i mówił, zarzekał się że jeszcze dziś siedzieli i łowili :stres:.


W porcie w Kazuniu też łowili, looknąłem jadąc mostem 😜 ale wyglądało to tak jakby cała tafla była pokryta warstwą wody a wszyscy chodzili po wodzie 😄 Przynajmniej z mostu tak to wyglądało z tym lodem pokrytym wodą :)


Wiem że telewizja kłamie ale powiadają że to najmniej śnieżna zima od 50 lat, a radiu mówili że już ma w ogóle zimy nie być i takie łowienie z lodu to już chyba naprawdę ostatki. Tylko jak przypomnimy sobie zeszły rok i kwiecień kiedy na Gnojno wjechaliśmy to śniegu po kolana, drzewa nałamane a drogowcy zaskoczeni, jak zawsze zresztą.
Nawet jak zima jeszcze wróci to pewnie tylko na chwilę, mi i tak już się dłuży do czasu kiedy w kąpielówkach wejdę w wodę za pasiakami a Zambskach 😏.
bysior
02.03.2014 20:25 · Odpowiedź #54320
Zobaczymy jak to będzie, najwyżej połapiemy w porcie przy stoczni :P A z Gnojnem fakt, byłem dzisiaj rano ze Stanleyem - ludzi pełno, choć od brzegu już lodu nie ma... Salek mówił, że 38 cm złapał największego... no ale nie widzieliśmy bo powiedział, że puścił... Ja bym już na ten lód chyba nie wlazł...
Y7
02.03.2014 22:09 · Odpowiedź #54322
Sprzętu podlodowego nie mam żadnego ,co prawda jak to ja, zmontowałbym coś na szybciocha z catanki 1000 , gąbki i szczytówki od jakiej wklejanki, ale przynęt i pajęczych żyłek ni ma, :P jak odparzeliska na Żwirce będą sięgały na 10 metrów to już ze spławiczkiem na baciku idzie się pobawić :) z tego co mi różne pogodyny pokazują to jest nadzieja ;)
Y7
02.03.2014 22:47 · Odpowiedź #54323
A tak zupełnie offtopując, Marcin , kojarzysz te miejsce? :D pytam z racji Twoich podróżniczych dokonań :) ja połowę wakacji tam spędziłem,choć w celach towarzyskich, wędki z ciekawości wziąłem raz , i wyniki były mizerne no ale biorąc pod uwagę pogodę,porę dnia i rozochocone towarzystwo... :) ciekawy jestem rybostanu, spinnem troszkę pomachałem ale dwa 15 cm okonie po 2 godzinach biczowania skłoniły mnie do poznania charakteru, głębokości i mniej więcej struktury dna niż osiągnięcia jakichś wyników. Woda głęboka w cholerę, dno spada z reguły bardzo szybko, w płetwach też ponurkowałem i z machą, dno głównie mulik, piaseczek, zielska bardzo mało, swieży zbiorniczek z tego co udało mi się wyszperać i wypytać .Wstawiam jedno poglądowe foto które mam na telefonie zrobione ze szczytu nasypu :) a może ktoś jeszcze tam był, i co najważniejsze połowił? Miejscowi na spławik całkiem nieźle trzaskali płotki, być może warto rozważyć opcję tej wody jako dodatkowej opcji ;) choć to prawie 30 km ;)

http://imageshack.com/a/img824/6449/kn1w.jpg
MN
03.03.2014 10:54 · Odpowiedź #54337

A tak zupełnie offtopując, Marcin , kojarzysz te miejsce? :D pytam z racji Twoich podróżniczych dokonań :) ja połowę wakacji tam spędziłem,choć w celach towarzyskich, wędki z ciekawości wziąłem raz , i wyniki były mizerne no ale biorąc pod uwagę pogodę,porę dnia i rozochocone towarzystwo... :) ciekawy jestem rybostanu, spinnem troszkę pomachałem ale dwa 15 cm okonie po 2 godzinach biczowania skłoniły mnie do poznania charakteru, głębokości i mniej więcej struktury dna niż osiągnięcia jakichś wyników. Woda głęboka w cholerę, dno spada z reguły bardzo szybko, w płetwach też ponurkowałem i z machą, dno głównie mulik, piaseczek, zielska bardzo mało, swieży zbiorniczek z tego co udało mi się wyszperać i wypytać .Wstawiam jedno poglądowe foto które mam na telefonie zrobione ze szczytu nasypu :) a może ktoś jeszcze tam był, i co najważniejsze połowił? Miejscowi na spławik całkiem nieźle trzaskali płotki, być może warto rozważyć opcję tej wody jako dodatkowej opcji ;) choć to prawie 30 km ;)

http://imageshack.com/a/img824/6449/kn1w.jpg


Nie wiem czy dobrze kojarzę i czy chodzi o Brzóze Duże i żwirownie?, czy, i tu właśnie powstaje małe ale. Znajomi często jeździli gdzieś na plaże, którą większość osób nazywa "egipt", za cholerę nie mogłem się z nikim dogadać gdzie to się znajduje i jak tam dojechać - wspominali że jedzie się na Ostrołękę i później skręca w prawo, nikt nie znał ani jednej miejscowości przy której leży ten "egipt", a mi zawsze wychodziło na to że będzie to właśnie Brzóze Duże.
Jeśli tak to bywam tam, nawet w zeszłym tygodniu i widziałem że coś tam łowili na odcinku połączonym z Narwią. Co łowili nie mam pojęcia bo nie wylazłem z samochodu ;).

Wspominałem chyba w kilku tematach o tych żwirowniach, raz TU , i jeszcze gdzieś ale dokopać się nie mogę.

Napisz najpierw czy o tym samym pomyślałem, czy mówimy o innym miejscu.
WA
03.03.2014 10:55 · Odpowiedź #54338
Ja uzgodnię z żoną i się określę jak coś to bym jechał z Ciechanowa i 4 miejsca wolne.
To zawsze mogę po kogoś zakręcić o Pułtusk.
R4
03.03.2014 11:18 · Odpowiedź #54340
Woda ze zdjęć yaśka87 wygląda mi na trzy zbiorniki pożwirowe w Sielcu Nowym. Z ryb występują tam głównie płotki, duże karasie i średnie okonie. Dziś przejeżdżałem przez te okolice i na wszystkich zbiornikach jest jeszcze lód. Warto dodać, że teoretycznie jest tam zakaz kąpieli i połowu ryb. Oczywiście zakaz ten nie jest przez nikogo respektowany :).
KO
03.03.2014 11:46 · Odpowiedź #54344
Panowie to wkoncu jak sie umawiamy co i jak ? rybki czy samo ognisko ? To dopiero poniedzialek ale mozna juz cos wstepnie wymyslic ? :P

i wogole kto chetny ?:P

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 4