Pies

Off Topic

← Poprzednia
Strona 1 z 5
@bysior Archiwum
02.12.2010 16:40
Od dzieciństwa chciałem mieć psa. Niestety jakoś mi to nigdy nie wyszło. Przez kilka lat byłem zaprzyjaźniony z jednym wilkiem, Barym. Ja go uwielbiałem, a on też nie szczędził mi uczuć...

Ostatnio coraz mocniej te dziecięce marzenie we mnie narasta. Niestety póki co mieszkam w bloku, więc trochę mi szkoda męczyć psa w takich warunkach. Z drugiej strony, znam wiele osób, które mają psy właśnie w blokach - i nic złego się nie dzieje. Poza tym, jako wędkarz - nie było by mi bardzo trudno zapewnić psu ruchu i natury. A do tego mam zamiar wrócić na siłownię - co świetnie się wiąże z długimi spacerami i bieganiem - jako ćwiczenia aerobowe poza siłownią.

Co powiecie o swoich psach i jak sobie z nimi radzicie?
10399 wyświetleń 109 odpowiedzi

Odpowiedzi

109 odpowiedzi · 10,399 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
02.12.2010 16:54 · Odpowiedź #12066
Miałem Spanielkę lat temu parę. Straszny z niej był leniuch - spacery podczas desczu sama mi ograniczała do jednej minuty - siusiu i już czekała na mnie pod klatką. 😄
Ale tak...! Miłość nasza była wielka i wspominam Ją do dziś. Może jeszcze kiedyś zapragnę mieć takiego Przyjaciela 🤔
02.12.2010 17:06 · Odpowiedź #12068
Skąd ja znam 30 sekundowe spacery jak jest zimno lub pada. Moja starsza suka coś w podobie do sznaucera miniatury nie cierpi deszczu i zimna. Ale za to na spacerki nad Wisłę zawsze jest pierwsza choć jak to Paweł kiedyś zauważył też jest wygodna potrafi zameldować sie w plecaku co by nie siedzieć na zimnych i mokrych kamieniach. Zacny pies i nie widzę domu bez niej, teraz mam jeszcze jedna małą nadbużańska suczkę tak impulsywnego psa dawno nie miałem ale liczę na to ze to jest szczenie i z czasem trochę ochłonie. Mam nadzieje ze w przyszłym roku obydwie zawitają na rozpoczęciu sezonu wędkarskiego nad Wkrą.
02.12.2010 17:34 · Odpowiedź #12069
Musowo Bizonik, musowo!
02.12.2010 17:34 · Odpowiedź #12070
Obecnie nie posiadam, kilak lat temu startowałem w psich zaprzęgach i miałem stadko Malamutów, co sobota pół dnia na spacerze i przynajmniej jeden godzinny spacer w ciągu dnia, Ludzie dziwnie się patrzyli jak jednocześnie wychodzi się z 7 na smyczy :)
02.12.2010 17:36 · Odpowiedź #12071
A na ryby brałeś Hairy to towarzystwo?
02.12.2010 17:39 · Odpowiedź #12072
Malamuta ma mój przyjaciel Przemek (Shrap-Drakers.pl/chrzanek/ - psiaka uwieczniłem na zdjęciu, które słuzy za awatar :D ) - miałem przyjemność dwa razy pohasać z tym "psiakiem" po pułtuski wałach... potężny pies... I ma wszystko w .... no, wiecie gdzie :)
02.12.2010 17:42 · Odpowiedź #12073
już widzę Drakersa z siedmioma malamutami na smyczy wędkarskim tobołkiem przedzierającego się przez wiślane krzaczory.
02.12.2010 18:06 · Odpowiedź #12074
Wozik byłem 2 razy poszedłem z 3 i miałem kąpanie wszystkich trzech więc to był pierwszy i ostatni raz.
02.12.2010 18:32 · Odpowiedź #12075
Obecnie suka marki jamnik, kanapa najczęściej ale uwielbia wyjazdy. Przy pakowaniu suka prawie włazi do walizki i uwielbia jazdę samochodem. Inna rzecz, że jak się ze mną pokłóci to mogę ją zatłuc na śmierć a ta się odgryza. Amstaff sąsiadów w porównaniu z nią to łagodne ciele.

Ale kiedyś miałem takiego psa :http://pl.wikipedia.org/wiki/Czechos%C5%82owacki_wilczak

Mieszkaliśmy wtedy w Etobicoke przy dużym parku nad brzegiem jez .Ontario. Suka przez pierwsze 2 tygodnie w znacznym stopniu zmniejszyła populację wiewiórek w parku i przyniosła żeby się podzielić 4 pieski preriowe. Wyjazdy w teren były niezłym wyzwaniem bo suka była bardzo posłuszna ale do momentu jak złapała trop, wtedy traciła słuch. Stój, wróć, leżeć - nic nie słyszała. Przynosiła wiewiórki, króliki, 2 x przytargała jarząbka, ciekawe co by zrobiła z niedźwiedziem? Na moich oczach skoczyła ze skały (jakieś 1-1,5m) do wody bo pod brzegiem płynął piżmak, piżmaka też przyniosła. Ale raz się nacięła jak trafiła na skunksa, ze skowytem wróciła do miejsca biwaku i wpadła na tylne siedzenie w samochodzie gdzie się wycierała z wydzieliny którą skunks ją potraktował. Wracaliśmy z otwartymi oknami.

Miło mieć psa ale:
1. wyjazd na kilka dni? np. do Szwecji.
2. ktoś musi wychodzić co najmniej 3x dziennie. będziesz chciał iść po robocie na piwo, i co?
3. a jeśli się okaże że Twój pies ma chorobę lokomocyjną? Są takie przypadki, no to masz zarzygany samochód.
4. duże masz mieszkanie? w jakiejś kawalerce czy jednopokojowym to możesz sobie jamnika albo yorka trzymać bo wszystko większe będzie się męczyć.
5. sierść na fotelach czy kanapie.
6. rasy z długą sierścią po każdym spacerze w czasie jakiejś chlapy do mycia.
02.12.2010 19:08 · Odpowiedź #12076
Sacha, ale Bysiora "zachęciłes" 😄😄 Ale co prawda to prawda - oprócz chwil pieknych i ciepłych jest też rzeczywistośc. Zakup psa to musi być rozważna i przemyślana przede wszystkim decyzja.
02.12.2010 22:26 · Odpowiedź #12082

Sacha, ale Bysiora "zachęciłes"


Ja go wcale nie chciałem zachęcać, przedstawiłem tylko jak to wygląda. Bysior swój rozum ma ale to co napisałem to po to żeby nie robił jakiemuś psu krzywdy bo takie ma kaprycho że chce mieć pieseczka. Jak sobie ma robić krzywdę to "Bysior swój ..........itd". Nie podejrzewam go o takie zachowanie w przyszłości ale chyba w 1996 albo 7 pojechałem z kolegą na ryby i w rejonie Broku widzieliśmy jak z samochodu ktoś wyrzucił kundla. Zajechaliśmy gościowi drogę i tyle "długich" zebrał że na odcinek W-wa-Moskwa by starczyło. Rozsądek chyba mu podpowiedział żeby się nie odzywać. W Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie włożyłem rękę przez siatkę i głaskałem Borysa (basior,nie Bysior). Prowadząca grupę niemal dostała zawału bo Borys kilka dni wcześniej odgryzł palce jakiejś dziewczynce. W ok. jez. Majcz kilkumiesięczny szczeniak się przyplątał i był taki kochany że go zabrałem do Lipowa do leśniczego. Leśniczy (ktoś z SD go zna) dostał czkawki bo szczeniak jak najbardziej tyle że wilka 😏 Pies (wilk) tuliło się a w aucie zrzygało się do granic nieprzyzwoitości, został w Babiętach u zaprzyjaźnionej rodziny i jak byłem kilka miesięcy później to na psa nie bardzo wyglądał a skowyt był taki że cała wieś słyszała.
02.12.2010 20:02 · Odpowiedź #12077
No i psa nie nauczysz walić do kuwety jak cie nie ma w domu :P
02.12.2010 20:11 · Odpowiedź #12079

No i psa nie nauczysz walić do kuwety jak cie nie ma w domu :P

Oj mozesz sie oszukać z takim stwierdzeniem.
Za to kota nie nauczysz chodzić przy nodze i wiernie towarzyszyć nad wodą
@colednik (edytowany 15 lat temu)
02.12.2010 21:50 · Odpowiedź #12081
niom piesek chyba najwiernieszy przyjaciel człowieka:) Też zawsze marzyłem żeby mieć własnego psiaka i 3 lata temu moje marzenie się spełniło. Odkąd psiak w domu = inna atmosfera:) jest traktowany w sumie jak najważniejszy w domu:P Axel tak mój kochany labek się zwie:) duzo by pisać o zaletach i radości jakiej dostarcza domowinikom i gościom, a z wad jak dla mnie to: trzeba wyjść jak sie naprawdę bardzo, bardzo ale to bardzo nie chce, np gdy jestem sam w domu i mam kaca giganta, nie mówiąc o deszczu itp bo to już szczegól, dużo sierści i utrzymanie w granicach 200-300zł miesięcznie, po za tym wad nie ma:P no może jeszcze jak mokry to śmierdzący i trzeba czyścić po deszczu:) a o to kilka fotek:)

[img]http://rainko.republika.pl/Axel/lab/3 [800x600].jpg[/img]

[img]http://rainko.republika.pl/Axel/labek/2 [800x600].jpg[/img]

[img]http://rainko.republika.pl/Axel/labek/4 [800x600].jpg[/img]

[img]http://rainko.republika.pl/Axel/labek/5 [800x600].jpg[/img]















03.12.2010 06:01 · Odpowiedź #12083
Moja druga połowa ma psa rasy Chiuaua, super do mieszkania nawet małego, jeśli chodzi o ryby to się nie nadaje chyba że na przynętę:)
03.12.2010 10:27 · Odpowiedź #12085
Słyszałem że dobry jest na duże sumy :)
03.12.2010 10:38 · Odpowiedź #12086
ja słyszałem, że za mały😄😄👋
03.12.2010 10:56 · Odpowiedź #12087
Osobiście miałem dwa rottweilery (jeden po drugim) z tym , że drugi 3,5 letni został oddany przez właściciela, bo ten nie mógł sobie z nim poradzić-mimo złej opinii o tych psach uważam, że są super i bardzo się przywiązują. Ten drugi dosłownie poszedł by za mną w ogień.
Obecnie mam fajnego owczarka niemieckiego, który niestety przebywa u ojca (żona się go boi ). Przygotowuje się do sprowadzenia szczeniaka- suczki owczarka niemieckiego, który od początku będzie u nas, więc integracja przebiegnie prawidłowo.
Mam o tyle dobrą sytuację, że mieszkam w domu jednorodzinnym i psy zawsze przebywały na otwartym dość dużym ogrodzonym terenie
@kaczy (edytowany 15 lat temu)
03.12.2010 11:06 · Odpowiedź #12089
Hehe no ja też posiadam w domu Chihuahua i jest to wynik kompromisu wypracowanego przy zmianie auta(ja kupiłem auto jakie chciałem, a obecnie już żonka psa). Jak na początku byłem przeciwny, tak teraz nie oddałbym sierściucha za żadne skarby.
W sumie to charakterem bardziej przypomina kota niż psa- uwielbia oglądać tv na kolanach, śpi z nami i do tego nauczyliśmy go walić do kuwety(co nieraz się przydaje jak nam się godziny pracy nałożą z małżonką).
Co prawda na ryby zabieram go ale raczej w "cywilizowane miejsca" bo jeszcze by go jakiś piżmak zagryzł, albo jastrząb porwał(nie żartuję rodzice byli świadkami jak na mazurach ptaszysko na plaży porwało yorka, a mój "pies" nie raz dostał wpier... od kota). Ale jak np na główce sobie wędkuje i przyjdzie płeć piękna to na 100% sama zaczepi przyjemną rozmową;)
A tu takie zdjątka poglądowe, jak wygląda moja bestia co zowie się "Dragon":
03.12.2010 12:57 · Odpowiedź #12092
U mnie z kolei zawsze, odkąd pamiętam, jakieś sierściuchy w domu się kręcą.
Generalnie jestem kociarzem, ale pieski tez są fajowskie.
Z piesków obecnie posiadam domownika o imieniu Nala, jest to pies wybitnie mysliwski jak widaći!
Ma 9 lat i jak na jamnika jest bardzo wysportowana.
Ale to zasługa tego, że uwielbia sie wybiegać po ogródku.
Jakbym mieszkał w bloku to też bym zwierzątko miał napewno, ale byłby to raczej kotek. A jeżeli pies to raczej typu york czy pudelek miniaturka (takiego pudelka kiedyś miałem, jego plus to fakt, że on ma włosy, nie sierść, trzeba często strzyc, ale nie zostawia sierści na dywanie czy ubraniu).
Tak, że Bysiorku, dogadaj się ze swoja Panią i nie wybierajcie między kotem a psem - malutki piesek może być kompromisem.
Ale i z takim też trzeba wychodzić na spacerki!
Nala.jpg
03.12.2010 13:03 · Odpowiedź #12093
Co Wam powiem to Wam powiem - Fajne te Wasze pupile ! 😎

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 5