Super👏👏👏 Ja widziałem i mogę przysiądz że to prawda szczera prawda 🎵👏👏👏👏
poezja wędkarska
Rozmaitości
Nawigacja
Ja nie widziałem Tomasznego, ale ten wiersz Waldka można przytoczyć do każdej naszej wody... Brawo jeszcze raz Waldek - najlepsze dla mnie co napisałeś 🎵 👏 👏 👏 👏 👏 👏
Ja nie widziałem Tomasznego, ale ten wiersz Waldka można przytoczyć do każdej naszej wody... Brawo jeszcze raz Waldek - najlepsze dla mnie co napisałeś 🎵 👏 👏 👏 👏 👏 👏
Dzięki Tomek za szczere słowa, mam cichą nadzieję, że innym użytkownikom podoba się nie tylko
ten wiersz, lecz także inne, których kilka napisałem.
Pozdrawiam waldi-54:papa2:
Waldi jeszcze ten co o kutrze napisałeś :) Aż mi łzy w oczach się pojawiły :) :kwiatek:
S.D "Kuter"
"Shrap" jest jak długi "bysiora "Kuter",
który zaprasza na pokład wędkarzy, gdy wejdziesz na pokład to znika smutek i wiele dobrego tu może się zdarzyć.
I niema znaczenia czy z prądem, czy pod, bo w każdą stronę jest bliżej ze "Shrapem"
Shrap" jest, jak dobra przyjazna Ci dłoń, która pomoże, przytrzyma lub złapie.
Więc śmiało na pokład wchodź bracie, tutaj poczujesz się niczym w rodzinie. Tu "Wieści znad wody" aktualne macie i fotki i filmy, zupełnie jak w kinie.
A wkrótce też nowa "szata" kolego, jak zapowiadał nasz "szyper" naczelny, prosta, czytelna ma być dla każdego, niczym ten wierszyk, ciut - Filuterny.
Pozdrawiam waldi-54
Autor: Waldemar Jurak
"Shrap" jest jak długi "bysiora "Kuter",
który zaprasza na pokład wędkarzy, gdy wejdziesz na pokład to znika smutek i wiele dobrego tu może się zdarzyć.
I niema znaczenia czy z prądem, czy pod, bo w każdą stronę jest bliżej ze "Shrapem"
Shrap" jest, jak dobra przyjazna Ci dłoń, która pomoże, przytrzyma lub złapie.
Więc śmiało na pokład wchodź bracie, tutaj poczujesz się niczym w rodzinie. Tu "Wieści znad wody" aktualne macie i fotki i filmy, zupełnie jak w kinie.
A wkrótce też nowa "szata" kolego, jak zapowiadał nasz "szyper" naczelny, prosta, czytelna ma być dla każdego, niczym ten wierszyk, ciut - Filuterny.
Pozdrawiam waldi-54
Autor: Waldemar Jurak
Jesień.
Ciemne chmury na niebie, fale na jeziorze,
prawie nie żerują, sumy i węgorze.
Lin się w muł zakopał i spokojnie śpi,
czeka sobie w głębokości na cieplejsze dni.
A przyjdą dni ciepłe, gdy zakwitnie maj,
swe podwoje otworzy nasz wędkarski raj.
Zaludnią się brzegi nad naszymi wodami,
różnej maści fanatykami, czyli - Wędkarzami.
Tylko jak przeczekać te zimowe długie dni ?
Chociaż jeszcze liść nie opadł, mnie się wiosna śni.
Tylko jeszcze ten listopad niechaj szybko minie,
i grudzień przejdzie po śnieżnej drożynie
Styczeń jak na łyżwach pojedzie po lodzie,
luty krótki, nie pomyślisz o wędkarskim głodzie.
A już w marcu słonko wyżej wędruje po niebie,
kwiecień wita wszystkich wiosną, przywita i ciebie.
Wrócą ptaki, śpiew popłynie poprzez cały kraj,
barwnym kwieciem powitamy wytęskniony Maj.
I wyruszą nad wody wędkarze, poprzez cały kraj,
Ty Panie ich prowadź i brań wiele im daj.
Z wędkarskim pozdrowieniem - waldi-54:papa2:
Ciemne chmury na niebie, fale na jeziorze,
prawie nie żerują, sumy i węgorze.
Lin się w muł zakopał i spokojnie śpi,
czeka sobie w głębokości na cieplejsze dni.
A przyjdą dni ciepłe, gdy zakwitnie maj,
swe podwoje otworzy nasz wędkarski raj.
Zaludnią się brzegi nad naszymi wodami,
różnej maści fanatykami, czyli - Wędkarzami.
Tylko jak przeczekać te zimowe długie dni ?
Chociaż jeszcze liść nie opadł, mnie się wiosna śni.
Tylko jeszcze ten listopad niechaj szybko minie,
i grudzień przejdzie po śnieżnej drożynie
Styczeń jak na łyżwach pojedzie po lodzie,
luty krótki, nie pomyślisz o wędkarskim głodzie.
A już w marcu słonko wyżej wędruje po niebie,
kwiecień wita wszystkich wiosną, przywita i ciebie.
Wrócą ptaki, śpiew popłynie poprzez cały kraj,
barwnym kwieciem powitamy wytęskniony Maj.
I wyruszą nad wody wędkarze, poprzez cały kraj,
Ty Panie ich prowadź i brań wiele im daj.
Z wędkarskim pozdrowieniem - waldi-54:papa2:
Fachowość, czy głupota ?
Ktoś dziś rzekę mą osuszył,
jeszcze takiej nie widziałem.
Masę ludzi tym poruszył,
jak idiota z wędką stałem.
Szukam wody, gdzie jest woda?
coś środeczkiem się sączy.
Czy to taka teraz moda?
Tak osuszyć potok rwący.
Boże Święty! - Co się dzieje?
- Ktoś mi w nocy ukradł rzekę.
Ale jaja, ja chyba osiwieję,
idę wzdłuż błotnistym brzegiem.
Kaczki brodzą w czarnym mule,
też zdziwione tym widokiem.
Nawet Mewy, które są czułe,
głośno krzyczą pod obłokiem.
Mijam tak kolejne "meandry"
mojej rzeki ulubionej.
Czy to jedna z "Tajemnic Kasandry"?
które stają się spełnione?
Rzeka jest, lecz jakby jej brak,
tu epitety głośne płyną przed siebie.
Bo to jest wynik podniesionej tak,
zapory na naszym Lubelskim Zalewie.
Ktoś dziś rzekę mą osuszył,
jeszcze takiej nie widziałem.
Masę ludzi tym poruszył,
jak idiota z wędką stałem.
Szukam wody, gdzie jest woda?
coś środeczkiem się sączy.
Czy to taka teraz moda?
Tak osuszyć potok rwący.
Boże Święty! - Co się dzieje?
- Ktoś mi w nocy ukradł rzekę.
Ale jaja, ja chyba osiwieję,
idę wzdłuż błotnistym brzegiem.
Kaczki brodzą w czarnym mule,
też zdziwione tym widokiem.
Nawet Mewy, które są czułe,
głośno krzyczą pod obłokiem.
Mijam tak kolejne "meandry"
mojej rzeki ulubionej.
Czy to jedna z "Tajemnic Kasandry"?
które stają się spełnione?
Rzeka jest, lecz jakby jej brak,
tu epitety głośne płyną przed siebie.
Bo to jest wynik podniesionej tak,
zapory na naszym Lubelskim Zalewie.
Wędkarski trend.
Gdzieś daleko słychać grzmoty,
z nieba białe lecą płatki.
Piątek, kres mojej roboty,
czas z zamkniętej wybiec "klatki".
W domu sprzęt już spakowany,
w gotowości jest jak gdyby.
Plan od dawna poukładany,
pozostało wyjść na ryby.
A za oknem mocno wieje,
huczy, gwiżdże, drzewa gnie.
Gradem teraz gęsto sieje,
jakby chciało przestraszyć mnie.
Ejże, ejże, ja nie pękam,
ej, nie ze mną te numery.
Ja się nie gnę i nie stękam,
dość wysokie mam wodery.
Nie przestraszy mnie ta burza,
nie raz śnieg mi smagał twarz.
Choć czasami mnie to wkurza,
Ty zapewne też to znasz.
Ale jutro dzień wytchnienia,
miłośników wędki "Spęd"
Tu od lat nic się nie zmienia,
trwa nasz weekendowy trend.
Gdzieś daleko słychać grzmoty,
z nieba białe lecą płatki.
Piątek, kres mojej roboty,
czas z zamkniętej wybiec "klatki".
W domu sprzęt już spakowany,
w gotowości jest jak gdyby.
Plan od dawna poukładany,
pozostało wyjść na ryby.
A za oknem mocno wieje,
huczy, gwiżdże, drzewa gnie.
Gradem teraz gęsto sieje,
jakby chciało przestraszyć mnie.
Ejże, ejże, ja nie pękam,
ej, nie ze mną te numery.
Ja się nie gnę i nie stękam,
dość wysokie mam wodery.
Nie przestraszy mnie ta burza,
nie raz śnieg mi smagał twarz.
Choć czasami mnie to wkurza,
Ty zapewne też to znasz.
Ale jutro dzień wytchnienia,
miłośników wędki "Spęd"
Tu od lat nic się nie zmienia,
trwa nasz weekendowy trend.
Zimowe wspomnienie.
Idę brzegiem mej rzeki,
ślady chce zasypać śnieg.
Znajome witam brzegi,
i rzeki wartki bieg.
Szukam w myślach wspomnienia,
dat które zatarł czas.
Trudnych do odtworzenia,
dziś z perspektywy lat.
Czas się w miejscu zatrzymał,
piosenki dawnej słyszę śpiew.
Wiatr ją do mnie tu przywiał,
i nuci mi w koronie drzew.
- Że niema tamtych miejsc,
gdzie kiedyś łowiłem kiełbiki,
gdy z wędką biegłem hen,
a grały mi polne koniki.
- Już niema tamtych miejsc,
i tamy co wody spiętrzała,
gdzie miałeś na kąpiel chęć
bo frajda to była nie mała.
Żegnam brzegi mej rzeki,
i szpaler starych drzew,
wiatr mi "zwilżył" powieki,
co brzmi jak dawny śpiew.
Coś mi w sercu utkwiło,
utkwiło niczym cierń.
Chociaż lat mi przybyło,
dzieciństwa dostrzegłem cień.
- Choć niema tamtych miejsc.....
Idę brzegiem mej rzeki,
ślady chce zasypać śnieg.
Znajome witam brzegi,
i rzeki wartki bieg.
Szukam w myślach wspomnienia,
dat które zatarł czas.
Trudnych do odtworzenia,
dziś z perspektywy lat.
Czas się w miejscu zatrzymał,
piosenki dawnej słyszę śpiew.
Wiatr ją do mnie tu przywiał,
i nuci mi w koronie drzew.
- Że niema tamtych miejsc,
gdzie kiedyś łowiłem kiełbiki,
gdy z wędką biegłem hen,
a grały mi polne koniki.
- Już niema tamtych miejsc,
i tamy co wody spiętrzała,
gdzie miałeś na kąpiel chęć
bo frajda to była nie mała.
Żegnam brzegi mej rzeki,
i szpaler starych drzew,
wiatr mi "zwilżył" powieki,
co brzmi jak dawny śpiew.
Coś mi w sercu utkwiło,
utkwiło niczym cierń.
Chociaż lat mi przybyło,
dzieciństwa dostrzegłem cień.
- Choć niema tamtych miejsc.....
Krzyś.
Usiadł na kanapie Krzyś,
co nam Krzysiu powiesz dziś ?
Napisałem kilka wierszy,
tylko nie wiem, który lepszy ?
Ma szuflada, niema i głucha,
nic nie mówi mi do ucha.
Który z wierszy jest najlepszy,
ten ostatni, czy ten pierwszy ?
A w ogóle, chcę znać zdanie,
czy ma sens, to me pisanie ?
Wrzucam wierszyk, jeden, drugi,
a tu cisza, jak "Shrap" długi.
Liczby mówią, że "Drakersi"
przeczytali kilka wierszy.
Ale milczą jak zaklęci,
odbierają twórcze chęci.
A dla twórcy, lub poety,
słowa wasze to podniety.
Weny pewnie by ożyły,
niechby nawet cierpkie były.
Siedzi na kanapie Krzyś,
nie wie czy ma pisać dziś ?
Więc napisał to coś na niby,
a "pal to sześć" idę na ryby !!!
Usiadł na kanapie Krzyś,
co nam Krzysiu powiesz dziś ?
Napisałem kilka wierszy,
tylko nie wiem, który lepszy ?
Ma szuflada, niema i głucha,
nic nie mówi mi do ucha.
Który z wierszy jest najlepszy,
ten ostatni, czy ten pierwszy ?
A w ogóle, chcę znać zdanie,
czy ma sens, to me pisanie ?
Wrzucam wierszyk, jeden, drugi,
a tu cisza, jak "Shrap" długi.
Liczby mówią, że "Drakersi"
przeczytali kilka wierszy.
Ale milczą jak zaklęci,
odbierają twórcze chęci.
A dla twórcy, lub poety,
słowa wasze to podniety.
Weny pewnie by ożyły,
niechby nawet cierpkie były.
Siedzi na kanapie Krzyś,
nie wie czy ma pisać dziś ?
Więc napisał to coś na niby,
a "pal to sześć" idę na ryby !!!
Wiosna Panowie.
Pierwszy „klangor” tego roku,
niesie się nad wodami.
Żuraw z Wiosną u swego boku,
z porannymi kroczą mgłami.
W górze stado leci gęsi,
spływa w dół ich pieśń radosna.
Światu głoszą jako pierwsi,
Wiosna idzie!Wiosna! Wiosna!
W trawie bieli się Sasanka,
obok Krokus tkwi w błękicie.
Dzień jest piękny już od ranka,
cały w pięknym kolorycie.
I kto by pomyślał o tym?
Że to przecież jeszcze luty.
A tu świat skory jest do psoty,
brzmią wiosenne cudne nuty.
I choć czasem sypnie śniegiem,
to nie zmieni nic w mej głowie.
Że już dąży do nas biegiem,
Wiosna ! Wiosna Panowie !
Pierwszy „klangor” tego roku,
niesie się nad wodami.
Żuraw z Wiosną u swego boku,
z porannymi kroczą mgłami.
W górze stado leci gęsi,
spływa w dół ich pieśń radosna.
Światu głoszą jako pierwsi,
Wiosna idzie!Wiosna! Wiosna!
W trawie bieli się Sasanka,
obok Krokus tkwi w błękicie.
Dzień jest piękny już od ranka,
cały w pięknym kolorycie.
I kto by pomyślał o tym?
Że to przecież jeszcze luty.
A tu świat skory jest do psoty,
brzmią wiosenne cudne nuty.
I choć czasem sypnie śniegiem,
to nie zmieni nic w mej głowie.
Że już dąży do nas biegiem,
Wiosna ! Wiosna Panowie !
„Wiosna idzie! Wiosna! Wiosna!” 🎉
Dobrze to ująłeś!!
:papa2: zima.
Dobrze to ująłeś!!
:papa2: zima.
Nadzieja.
Bez niej trudno ruszać w świat,
jej brak wręcz chęci nam odbiera.
Kolumb musiał nowy odkryć świat,
gdy go niosła jego 'Karawela”
Człowiek w kosmos kierował wzrok,
wiemy o tym nie od teraz.
Nawet kiedy niema, ja szukam dno,
by go szukać każe mi, - nadzieja.
Nadzieja to matka jest ma,
a matki się przecież nie wybiera.
Nadzieja,- przewodniczka ta,
bez niej to już tylko, - beznadzieja.
Z wędką swą wyruszam w świat,
wizja pięknych ryb aż dech zapiera.
Choć z bagażem wielu, wielu lat,
to w nieznane wiedzie mnie nadzieja.
Nad kolejnej wody, piękny brzeg,
wiodła mnie choć trud doskwierał.
Nad uroczej rzeki wolny bieg,
prowadziła matka, ma nadzieja.
Nadzieja to matka jest ma,
a matki się przecież nie wybiera.
Nadzieja – przewodniczka ta,
bez niej, to już tylko – beznadzieja.
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Bez niej trudno ruszać w świat,
jej brak wręcz chęci nam odbiera.
Kolumb musiał nowy odkryć świat,
gdy go niosła jego 'Karawela”
Człowiek w kosmos kierował wzrok,
wiemy o tym nie od teraz.
Nawet kiedy niema, ja szukam dno,
by go szukać każe mi, - nadzieja.
Nadzieja to matka jest ma,
a matki się przecież nie wybiera.
Nadzieja,- przewodniczka ta,
bez niej to już tylko, - beznadzieja.
Z wędką swą wyruszam w świat,
wizja pięknych ryb aż dech zapiera.
Choć z bagażem wielu, wielu lat,
to w nieznane wiedzie mnie nadzieja.
Nad kolejnej wody, piękny brzeg,
wiodła mnie choć trud doskwierał.
Nad uroczej rzeki wolny bieg,
prowadziła matka, ma nadzieja.
Nadzieja to matka jest ma,
a matki się przecież nie wybiera.
Nadzieja – przewodniczka ta,
bez niej, to już tylko – beznadzieja.
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
Majówka.
[align=left]Mija kwiecień, a więc pora,[/align]
[align=left]jak szeroki i długi jest kraj.[/align]
[align=left]Wyruszy wiara na jeziora,[/align]
[align=left]gdy nadejdzie Wędkarski Maj.[/align]
[align=left]Sprzęt gotowy, już w komplecie,[/align]
[align=left]i gotowa już jest „wałówka”[/align]
[align=left]Czekaliśmy na to długo przecież,[/align]
[align=left]aż nadejdzie – „Wędkarska Majówka”[/align]
[align=left]Jedni za szczupakiem ruszą,[/align]
[align=left]inni łowić będą lina.[/align]
[align=left]Ze spinningiem, albo z muchą,[/align]
[align=left]u każdego dziarska mina.[/align]
[align=left]Tak się dzieje gdy rozkwita,[/align]
[align=left]po zimowej przerwie maj.[/align]
[align=left]Śpiewem ptaków wszystkich wita,[/align]
[align=left]- Rybek pięknych, daj nam, daj![/align]
[align=left]Miłych spotkań nad wodami,[/align]
[align=left]wielu holi, pięknych brań.[/align]
[align=left]Wypraw wielu z przygodami,[/align]
[align=left]oraz wyrozumiałości Pań.[/align]
[align=left]To jedyny miesiąc w roku,[/align]
[align=left]jest pod każdym względem – „Naj”[/align]
[align=left]Mimo presji, mimo tłoku,[/align]
[align=left]wszystkich cieszy, wszak to Maj.[/align]
[align=left]Mija kwiecień, a więc pora,[/align]
[align=left]jak szeroki i długi jest kraj.[/align]
[align=left]Wyruszy wiara na jeziora,[/align]
[align=left]gdy nadejdzie Wędkarski Maj.[/align]
[align=left]Sprzęt gotowy, już w komplecie,[/align]
[align=left]i gotowa już jest „wałówka”[/align]
[align=left]Czekaliśmy na to długo przecież,[/align]
[align=left]aż nadejdzie – „Wędkarska Majówka”[/align]
[align=left]Jedni za szczupakiem ruszą,[/align]
[align=left]inni łowić będą lina.[/align]
[align=left]Ze spinningiem, albo z muchą,[/align]
[align=left]u każdego dziarska mina.[/align]
[align=left]Tak się dzieje gdy rozkwita,[/align]
[align=left]po zimowej przerwie maj.[/align]
[align=left]Śpiewem ptaków wszystkich wita,[/align]
[align=left]- Rybek pięknych, daj nam, daj![/align]
[align=left]Miłych spotkań nad wodami,[/align]
[align=left]wielu holi, pięknych brań.[/align]
[align=left]Wypraw wielu z przygodami,[/align]
[align=left]oraz wyrozumiałości Pań.[/align]
[align=left]To jedyny miesiąc w roku,[/align]
[align=left]jest pod każdym względem – „Naj”[/align]
[align=left]Mimo presji, mimo tłoku,[/align]
[align=left]wszystkich cieszy, wszak to Maj.[/align]
S[size=large]andacza czas[/size]
[align=justify]Dzisiaj mamy pierwszy czerwca, każdy o tym wie,[/align]
[align=justify]zapolujmy na sandacza w noce oraz we dnie.[/align]
[align=justify]Czekaliśmy na to długo, czerwiec wita nas,[/align]
[align=justify]wyruszajmy bracia mili, na sandacza czas. [/align]
[align=justify]„Mętnookie, stada wilków” żerują na dnie, [/align]
[align=justify]czasem łatwo na nie trafić a czasami nie.[/align]
[align=justify]Lecz niech nas to nie zniechęca i nie złości nas,[/align]
[align=justify]wyruszajmy nad swe wody, na sandacza czas.[/align]
[align=justify]Wielu pobić, pięknych holi, życzę wszystkim wam,[/align]
[align=justify]metróweczek na wędeczkach, również życzę nam.[/align]
[align=justify]Pamiętajmy o zasadzie, co kształtuje nas,[/align]
[align=justify]wypuszczajmy „rzeczne wilki” bo to ich jest czas.
Pozdrawiam waldi-54 :papa2: [/align]
[align=justify]Dzisiaj mamy pierwszy czerwca, każdy o tym wie,[/align]
[align=justify]zapolujmy na sandacza w noce oraz we dnie.[/align]
[align=justify]Czekaliśmy na to długo, czerwiec wita nas,[/align]
[align=justify]wyruszajmy bracia mili, na sandacza czas. [/align]
[align=justify]„Mętnookie, stada wilków” żerują na dnie, [/align]
[align=justify]czasem łatwo na nie trafić a czasami nie.[/align]
[align=justify]Lecz niech nas to nie zniechęca i nie złości nas,[/align]
[align=justify]wyruszajmy nad swe wody, na sandacza czas.[/align]
[align=justify]Wielu pobić, pięknych holi, życzę wszystkim wam,[/align]
[align=justify]metróweczek na wędeczkach, również życzę nam.[/align]
[align=justify]Pamiętajmy o zasadzie, co kształtuje nas,[/align]
[align=justify]wypuszczajmy „rzeczne wilki” bo to ich jest czas.
Pozdrawiam waldi-54 :papa2: [/align]
Wędzisko z kawałkiem cienkiej żyłki na swym końcu,
[align=justify]jakiś spławik z kory zrobiony, haczyk z wygiętej szpilki.[/align]
[align=justify]Tyle mi było potrzeba do szczęścia.[/align]
[align=justify]Lata mijają ja osiwiałem i włosów jakby mniej na mej głowie,[/align]
[align=justify]lecz ciągle uganiam się nad wodami różnymi z tą moją wędką,[/align]
[align=justify]jakże inną dzisiaj od tej pierwszej, leszczynowej, wyciętej w lesie.[/align]
[align=justify][size=large]Pasja moja.[/size][/align]
[align=justify]Zmienia się sprzęt, techniki łowienia, zmieniają się nawet wody,[/align]
[align=justify]lecz we mnie niezmiennie trwa od lat wielu, chęć przeżycia, przygody.[/align]
[align=justify]I tak jak dziecko budzę się rano z nadzieją na udany dzień,[/align]
[align=justify]i nie ma dla mnie złej pogody, jest tylko chwilowy, przejściowy cień.[/align]
[align=justify]Groźne chmury przegoni wnet wiatr i słonko ponownie zaświeci,[/align]
[align=justify]śpiewają znów ptaki, cieszę się ja, dorośli się cieszą jak dzieci.[/align]
[align=justify]I rzeka inaczej wygląda w słońcu i staw weselszy i jezioro,[/align]
[align=justify]idę brzegiem ulubionej mej rzeki, idę na ryby z pokorą.[/align]
[align=justify]Nie ważne czy złowię czy nie, bo ważne jest być nie mieć,[/align]
[align=justify]rybak podchodzi do tego by mieć, stawiając we wody sieć. [/align]
[align=justify]Ja pasji swojej oddany od lat, wyruszam na łowy z wędką,[/align]
w domu zatrzyma mnie jedynie starość, nadzieję mam, że nie prędko.
Pozdrawiam waldi-54 :papa2:
[align=justify]jakiś spławik z kory zrobiony, haczyk z wygiętej szpilki.[/align]
[align=justify]Tyle mi było potrzeba do szczęścia.[/align]
[align=justify]Lata mijają ja osiwiałem i włosów jakby mniej na mej głowie,[/align]
[align=justify]lecz ciągle uganiam się nad wodami różnymi z tą moją wędką,[/align]
[align=justify]jakże inną dzisiaj od tej pierwszej, leszczynowej, wyciętej w lesie.[/align]
[align=justify][size=large]Pasja moja.[/size][/align]
[align=justify]Zmienia się sprzęt, techniki łowienia, zmieniają się nawet wody,[/align]
[align=justify]lecz we mnie niezmiennie trwa od lat wielu, chęć przeżycia, przygody.[/align]
[align=justify]I tak jak dziecko budzę się rano z nadzieją na udany dzień,[/align]
[align=justify]i nie ma dla mnie złej pogody, jest tylko chwilowy, przejściowy cień.[/align]
[align=justify]Groźne chmury przegoni wnet wiatr i słonko ponownie zaświeci,[/align]
[align=justify]śpiewają znów ptaki, cieszę się ja, dorośli się cieszą jak dzieci.[/align]
[align=justify]I rzeka inaczej wygląda w słońcu i staw weselszy i jezioro,[/align]
[align=justify]idę brzegiem ulubionej mej rzeki, idę na ryby z pokorą.[/align]
[align=justify]Nie ważne czy złowię czy nie, bo ważne jest być nie mieć,[/align]
[align=justify]rybak podchodzi do tego by mieć, stawiając we wody sieć. [/align]
[align=justify]Ja pasji swojej oddany od lat, wyruszam na łowy z wędką,[/align]
w domu zatrzyma mnie jedynie starość, nadzieję mam, że nie prędko.
Pozdrawiam waldi-54 :papa2:
Wędzisko z kawałkiem cienkiej żyłki na swym końcu,
[align=justify]jakiś spławik z kory zrobiony, haczyk z wygiętej szpilki.[/align]
[align=justify]Tyle mi było potrzeba do szczęścia.[/align]
[align=justify]Lata mijają ja osiwiałem i włosów jakby mniej na mej głowie,[/align]
[align=justify]lecz ciągle uganiam się nad wodami różnymi z tą moją wędką,[/align]
[align=justify]jakże inną dzisiaj od tej pierwszej, leszczynowej, wyciętej w lesie.[/align]
[align=justify][size=large]Pasja moja.[/size][/align]
[align=justify]Zmienia się sprzęt, techniki łowienia, zmieniają się nawet wody,[/align]
[align=justify]lecz we mnie niezmiennie trwa od lat wielu, chęć przeżycia, przygody.[/align]
[align=justify]I tak jak dziecko budzę się rano z nadzieją na udany dzień,[/align]
[align=justify]i nie ma dla mnie złej pogody, jest tylko chwilowy, przejściowy cień.[/align]
[align=justify]Groźne chmury przegoni wnet wiatr i słonko ponownie zaświeci,[/align]
[align=justify]śpiewają znów ptaki, cieszę się ja, dorośli się cieszą jak dzieci.[/align]
[align=justify]I rzeka inaczej wygląda w słońcu i staw weselszy i jezioro,[/align]
[align=justify]idę brzegiem ulubionej mej rzeki, idę na ryby z pokorą.[/align]
[align=justify]Nie ważne czy złowię czy nie, bo ważne jest być nie mieć,[/align]
[align=justify]rybak podchodzi do tego by mieć, stawiając we wody sieć. [/align]
[align=justify]Ja pasji swojej oddany od lat, wyruszam na łowy z wędką,[/align]
w domu zatrzyma mnie jedynie starość, nadzieję mam, że nie prędko.
Pozdrawiam waldi-54 :papa2:
Waldziu 👏 👏 👏
[size=large]Pasja.[/size]
[align=justify]Ktoś latami zbiera znaczki lub skleja modele,[/align]
[align=justify]i poświęca na swe hobby czasu bardzo wiele.[/align]
[align=justify]Ktoś buduje coś z zapałek, ktoś inny maluje,[/align]
[align=justify]ja też swego „bzika” mam, z tym, że ja wędkuję.[/align]
[align=justify]Mój znajomy, głowa siwa, lecz jak małe dziecię,[/align]
[align=justify]bawi się swoją kolejką najpiękniej na świecie.[/align]
[align=justify]Wieczorami po swej pracy razem z wnuczętami,[/align]
[align=justify]po mieszkaniu sobie jeździ pięknymi pociągami.[/align]
[align=justify]Inny dobry mój znajomy, choć głowa rodziny,[/align]
[align=justify]chociaż nie jest inżynierem, buduje maszyny.[/align]
[align=justify]W swoim hobby zakochany, grosza nie żałuje,[/align]
[align=justify]nic nowego nie wymyślił, ale wciąż buduje.[/align]
[align=justify]Wszystko to za sprawą pasji, ona zbiera i buduje,[/align]
[align=justify]ona pędzel trzyma w dłoni, wraz ze mną wędkuje.[/align]
[align=justify]Za tą pasję do wędkarstwa ja ojcu dziękuję,[/align]
[align=justify]to on we mnie bakcyla wszczepił, że do dziś wędkuję. [/align]
[align=justify]Ktoś latami zbiera znaczki lub skleja modele,[/align]
[align=justify]i poświęca na swe hobby czasu bardzo wiele.[/align]
[align=justify]Ktoś buduje coś z zapałek, ktoś inny maluje,[/align]
[align=justify]ja też swego „bzika” mam, z tym, że ja wędkuję.[/align]
[align=justify]Mój znajomy, głowa siwa, lecz jak małe dziecię,[/align]
[align=justify]bawi się swoją kolejką najpiękniej na świecie.[/align]
[align=justify]Wieczorami po swej pracy razem z wnuczętami,[/align]
[align=justify]po mieszkaniu sobie jeździ pięknymi pociągami.[/align]
[align=justify]Inny dobry mój znajomy, choć głowa rodziny,[/align]
[align=justify]chociaż nie jest inżynierem, buduje maszyny.[/align]
[align=justify]W swoim hobby zakochany, grosza nie żałuje,[/align]
[align=justify]nic nowego nie wymyślił, ale wciąż buduje.[/align]
[align=justify]Wszystko to za sprawą pasji, ona zbiera i buduje,[/align]
[align=justify]ona pędzel trzyma w dłoni, wraz ze mną wędkuje.[/align]
[align=justify]Za tą pasję do wędkarstwa ja ojcu dziękuję,[/align]
[align=justify]to on we mnie bakcyla wszczepił, że do dziś wędkuję. [/align]
[size=large]Pasja.[/size]
[align=justify]Ktoś latami zbiera znaczki lub skleja modele,[/align]
[align=justify]i poświęca na swe hobby czasu bardzo wiele.[/align]
[align=justify]Ktoś buduje coś z zapałek, ktoś inny maluje,[/align]
[align=justify]ja też swego „bzika” mam, z tym, że ja wędkuję.[/align]
[align=justify]Mój znajomy, głowa siwa, lecz jak małe dziecię,[/align]
[align=justify]bawi się swoją kolejką najpiękniej na świecie.[/align]
[align=justify]Wieczorami po swej pracy razem z wnuczętami,[/align]
[align=justify]po mieszkaniu sobie jeździ pięknymi pociągami.[/align]
[align=justify]Inny dobry mój znajomy, choć głowa rodziny,[/align]
[align=justify]chociaż nie jest inżynierem, buduje maszyny.[/align]
[align=justify]W swoim hobby zakochany, grosza nie żałuje,[/align]
[align=justify]nic nowego nie wymyślił, ale wciąż buduje.[/align]
[align=justify]Wszystko to za sprawą pasji, ona zbiera i buduje,[/align]
[align=justify]ona pędzel trzyma w dłoni, wraz ze mną wędkuje.[/align]
[align=justify]Za tą pasję do wędkarstwa ja ojcu dziękuję,[/align]
[align=justify]to on we mnie bakcyla wszczepił, że do dziś wędkuję. [/align]
👏 👏 👏 👏 wiem że wiesz :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.