No to tu dla świetego spokoju zamazać też nr lodki a do wladz zanieść foto niepozamazywane:)
Pręgierz
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
W razie czego będziemy hlehle bronić :) Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie! Zwłaszcza jak zajedziemy do sądu kompanią Drakersów ;)
@hlehle
(edytowany 15 lat temu)
13.07.2011 11:08 · Odpowiedź #18607
Numer rejestracyjny jest informacją jawną i nie podchodzi pod ustawę o ochronie danych osobowych :)
@marcist
(edytowany 15 lat temu)
13.07.2011 11:15 · Odpowiedź #18610
[<blockquote>
Numer rejestracyjny jest informacją jawną i nie podchodzi pod ustawę o ochronie danych osobowych :)
</blockquote>
Jeżeli jesteś pewien to wszystko 👍
Numer rejestracyjny jest informacją jawną i nie podchodzi pod ustawę o ochronie danych osobowych :)
</blockquote>
Jeżeli jesteś pewien to wszystko 👍
<blockquote>
[
Prawo w tej materii (zresztą nie tylko w tej) jest mało konkretne i można mnóstwo rzeczy naciągać i interpretować na różne sposoby.
Dla mnie nie ma problemu, ale w tym przypadku numer niewiele wnosi, dlatego można go równie dobrze zamazać. Wiadomo jaki odcinek rzeki i łódka charakterystyczna, więc zachęcam do zwracania uwagi delikwentowi jak tylko go zauważycie.
Trzeba reagować.
Sam nie zawsze to robię, ale odpuszczam tylko wtedy jak wyjątkowo nie mam siły i ochoty. Jednak zazwyczaj staram się rozmawiać, tłumaczyć, perswadować, naciskać ... (plus kilka innych argumentów).
[
Numer rejestracyjny jest informacją jawną i nie podchodzi pod ustawę o ochronie danych osobowych :)
</blockquote>
Jeżeli jesteś pewien to wszystko 👍
Prawo w tej materii (zresztą nie tylko w tej) jest mało konkretne i można mnóstwo rzeczy naciągać i interpretować na różne sposoby.
Dla mnie nie ma problemu, ale w tym przypadku numer niewiele wnosi, dlatego można go równie dobrze zamazać. Wiadomo jaki odcinek rzeki i łódka charakterystyczna, więc zachęcam do zwracania uwagi delikwentowi jak tylko go zauważycie.
Trzeba reagować.
Sam nie zawsze to robię, ale odpuszczam tylko wtedy jak wyjątkowo nie mam siły i ochoty. Jednak zazwyczaj staram się rozmawiać, tłumaczyć, perswadować, naciskać ... (plus kilka innych argumentów).
tak się zastanawiam czy ten koleś na łódce nie może się łatwo wyłgać mówiąc, że ktoś był w kabinie. zawsze znajdzie jakiegoś swojego kumpla który mu to potwierdzi
Nie weim jak teraz ale nie sądzę żeby coś uległo zmianie.Gdzieś tak do 2005
jak mieliśmy domek koło Urli nad Liwcem wiele weekendów i nie tylko spędzałem nad Bugiem od Kamieńczyka do Małkinii.3-4 wędki gruntowe na wędkarza to była norma a rekordzista gdzieś między Zarzetką a Brokiem miał ich 6.Na moją uwagę że chyba tyle nie wolno stwierdził że i tak nie biorą.I faktycznie razem z kolegą który miał też zarzuconych 5 czy 6 mieli 1 krąpia a łowili 2 dzień.
Zapytałem czy mogę porzucać koło nich,no i chyba w 2 x czy 3 rzucie wyjąłem szczupaka 77 cm.Złożyłem wędkę i ruszyłem do samochodu,zapytali:
-dlaczego jak zaczeły brać to ja kończę?
- a po co mi więcej?
jak mieliśmy domek koło Urli nad Liwcem wiele weekendów i nie tylko spędzałem nad Bugiem od Kamieńczyka do Małkinii.3-4 wędki gruntowe na wędkarza to była norma a rekordzista gdzieś między Zarzetką a Brokiem miał ich 6.Na moją uwagę że chyba tyle nie wolno stwierdził że i tak nie biorą.I faktycznie razem z kolegą który miał też zarzuconych 5 czy 6 mieli 1 krąpia a łowili 2 dzień.
Zapytałem czy mogę porzucać koło nich,no i chyba w 2 x czy 3 rzucie wyjąłem szczupaka 77 cm.Złożyłem wędkę i ruszyłem do samochodu,zapytali:
-dlaczego jak zaczeły brać to ja kończę?
- a po co mi więcej?
<blockquote>
Nie weim jak teraz ale nie sądzę żeby coś uległo zmianie.Gdzieś tak do 2005
jak mieliśmy domek koło Urli nad Liwcem wiele weekendów i nie tylko spędzałem nad Bugiem od Kamieńczyka do Małkinii.3-4 wędki gruntowe na wędkarza to była norma a rekordzista gdzieś między Zarzetką a Brokiem miał ich 6.Na moją uwagę że chyba tyle nie wolno stwierdził że i tak nie biorą.I faktycznie razem z kolegą który miał też zarzuconych 5 czy 6 mieli 1 krąpia a łowili 2 dzień.
Zapytałem czy mogę porzucać koło nich,no i chyba w 2 x czy 3 rzucie wyjąłem szczupaka 77 cm.Złożyłem wędkę i ruszyłem do samochodu,zapytali:
-dlaczego jak zaczeły brać to ja kończę?
- a po co mi więcej?
</blockquote>
Było,jest i będzie.Dobrze znam takie"obrazki"
Spędzałem w tych okolicach wakacje za "dzieciaka".Przez 10lat byłem tylko 1raz kontrolowany i to w"tygodniu"gdzie nad woda i tak prawie nikogo niema.:boisie:
Polacy nie "znają" UMIARU!!!
Nie weim jak teraz ale nie sądzę żeby coś uległo zmianie.Gdzieś tak do 2005
jak mieliśmy domek koło Urli nad Liwcem wiele weekendów i nie tylko spędzałem nad Bugiem od Kamieńczyka do Małkinii.3-4 wędki gruntowe na wędkarza to była norma a rekordzista gdzieś między Zarzetką a Brokiem miał ich 6.Na moją uwagę że chyba tyle nie wolno stwierdził że i tak nie biorą.I faktycznie razem z kolegą który miał też zarzuconych 5 czy 6 mieli 1 krąpia a łowili 2 dzień.
Zapytałem czy mogę porzucać koło nich,no i chyba w 2 x czy 3 rzucie wyjąłem szczupaka 77 cm.Złożyłem wędkę i ruszyłem do samochodu,zapytali:
-dlaczego jak zaczeły brać to ja kończę?
- a po co mi więcej?
</blockquote>
Było,jest i będzie.Dobrze znam takie"obrazki"
Spędzałem w tych okolicach wakacje za "dzieciaka".Przez 10lat byłem tylko 1raz kontrolowany i to w"tygodniu"gdzie nad woda i tak prawie nikogo niema.:boisie:
Polacy nie "znają" UMIARU!!!
Myśle że takie obrazki można zaobserwować nad każda wodą, u mnie też często wędkarze mają zarzucone po 3-4 wędki i jeszcze machają spinem pomiędzy nimi, zawsze jednek wędkują w grupach... kilka razy po zwróceniu uwagi musiałem wykonać odwrót lub jak by to powiedział mój kolega wdrożyć plan B czyli ''Zmęczyć napastnika intensywną ucieczką".
A od 1999 roku od kiedy prowadzę zapiski byłem kontrolowany dosłownie dwa razy :(
A od 1999 roku od kiedy prowadzę zapiski byłem kontrolowany dosłownie dwa razy :(
@kojoto
(edytowany 15 lat temu)
15.07.2011 12:43 · Odpowiedź #18638
Na wodach nizinnych przez 20 lat byłem kontrolowany...2 razy! :) I to 2 razy na Wiśle niedaleko ujścia Pilicy.
Inna bajka była na wodach lubelskich górskich bo tam przez 3 lata byłem kontrolowany ok 7-10 razy. 2-3 razy tak konkretnie a reszta to już tylko wymiana informacji kogo gdzie widzielismy, jak rybki i na co biora itp.
Inna bajka była na wodach lubelskich górskich bo tam przez 3 lata byłem kontrolowany ok 7-10 razy. 2-3 razy tak konkretnie a reszta to już tylko wymiana informacji kogo gdzie widzielismy, jak rybki i na co biora itp.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.