Pręgierz
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Numer rejestracyjny jest informacją jawną i nie podchodzi pod ustawę o ochronie danych osobowych :)
Jeżeli jesteś pewien to wszystko 👍
[
Numer rejestracyjny jest informacją jawną i nie podchodzi pod ustawę o ochronie danych osobowych :)
Jeżeli jesteś pewien to wszystko 👍
Prawo w tej materii (zresztą nie tylko w tej) jest mało konkretne i można mnóstwo rzeczy naciągać i interpretować na różne sposoby.
Dla mnie nie ma problemu, ale w tym przypadku numer niewiele wnosi, dlatego można go równie dobrze zamazać. Wiadomo jaki odcinek rzeki i łódka charakterystyczna, więc zachęcam do zwracania uwagi delikwentowi jak tylko go zauważycie.
Trzeba reagować.
Sam nie zawsze to robię, ale odpuszczam tylko wtedy jak wyjątkowo nie mam siły i ochoty. Jednak zazwyczaj staram się rozmawiać, tłumaczyć, perswadować, naciskać ... (plus kilka innych argumentów).
jak mieliśmy domek koło Urli nad Liwcem wiele weekendów i nie tylko spędzałem nad Bugiem od Kamieńczyka do Małkinii.3-4 wędki gruntowe na wędkarza to była norma a rekordzista gdzieś między Zarzetką a Brokiem miał ich 6.Na moją uwagę że chyba tyle nie wolno stwierdził że i tak nie biorą.I faktycznie razem z kolegą który miał też zarzuconych 5 czy 6 mieli 1 krąpia a łowili 2 dzień.
Zapytałem czy mogę porzucać koło nich,no i chyba w 2 x czy 3 rzucie wyjąłem szczupaka 77 cm.Złożyłem wędkę i ruszyłem do samochodu,zapytali:
-dlaczego jak zaczeły brać to ja kończę?
- a po co mi więcej?
Nie weim jak teraz ale nie sądzę żeby coś uległo zmianie.Gdzieś tak do 2005
jak mieliśmy domek koło Urli nad Liwcem wiele weekendów i nie tylko spędzałem nad Bugiem od Kamieńczyka do Małkinii.3-4 wędki gruntowe na wędkarza to była norma a rekordzista gdzieś między Zarzetką a Brokiem miał ich 6.Na moją uwagę że chyba tyle nie wolno stwierdził że i tak nie biorą.I faktycznie razem z kolegą który miał też zarzuconych 5 czy 6 mieli 1 krąpia a łowili 2 dzień.
Zapytałem czy mogę porzucać koło nich,no i chyba w 2 x czy 3 rzucie wyjąłem szczupaka 77 cm.Złożyłem wędkę i ruszyłem do samochodu,zapytali:
-dlaczego jak zaczeły brać to ja kończę?
- a po co mi więcej?
Było,jest i będzie.Dobrze znam takie"obrazki"
Spędzałem w tych okolicach wakacje za "dzieciaka".Przez 10lat byłem tylko 1raz kontrolowany i to w"tygodniu"gdzie nad woda i tak prawie nikogo niema.:boisie:
Polacy nie "znają" UMIARU!!!
A od 1999 roku od kiedy prowadzę zapiski byłem kontrolowany dosłownie dwa razy :(
Inna bajka była na wodach lubelskich górskich bo tam przez 3 lata byłem kontrolowany ok 7-10 razy. 2-3 razy tak konkretnie a reszta to już tylko wymiana informacji kogo gdzie widzielismy, jak rybki i na co biora itp.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.