Kazik, już po rybie. Jeszcze dziś chłopaki mają sprawdzić stan wody pod lodem, ale nawet jak spuścimy wodę to ryba zostanie wgnieciona pękającym lodem w muł. Zresztą nie mamy pozwolenia na jakiekolwiek spuszczanie czy napełnianie stawu, bo jaśnie pan inwestor nie pozwala, bo on się zna i odpowiada za tą rybę i jest pewien, że rybie nic się nie stanie, a tak naprawdę to w tym stawie to nie ma ryby!!! KOMPLETNY DEBILIZM I BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI! Wstawcie jak najwięcej negatywnych komentarzy pod tym artykułem http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/arti.../801902411
Takie komentarze bardzo nam przydadzą się do dalszej walki z tymi "betonami" od papierkowej roboty. Jak konserwator przyrody mógł nie wiedzieć że od 4-rech lat nasz staw zamieszkuje rodzina bobrów! Robotnicy rozwalili ich tamy i żeremia bo przeszkadzały w wykonaniu nowej drogi! Zatarli ślady i udają że bobrów tam nie było, ale miejscowi mówią co innego, to tak łatwo się nie zakończy!