Ja jutro jadę nad wodę 😏
Przygotownie pontonu Ciekawy artykuł...
Łódki, pontony, silniki
Ja jutro jadę nad wodę 😏
Całość jest nie rdzewna i dość mocna.
Bez problemu utrzymują mój silnik 6 km czyli ok 31 kg plus paliwo graty.
Jedyna moja sugestia by dawać kółka pompowane, są lżejsze i stawiają mniejsze opory.
Ale ja jak pisałem na wstępie użyłem to co miałem w garażu i nic nie kupowałem.
Foto całości znajduje się w moim artykule i widać jak całość zjeżdża do wody.
Oczywiście jeśli masz zgromadzone wszystkie potrzebne materiały.
Proste a zarazem skuteczne i na prawdę pomocne.
Myślę że moje pytanie pasuje do tego tematu.
Czy 20 metrów liny wystarczy na bezpieczne kotwiczenie w rzece Wiśle?
Bo słyszałem że lepiej mieć za dużo niż za mało :P
Widziałem wjazd za ujściem wody z siekierek, ale na razie błocko i koleiny nie wpuszczą Focusa kombi, później chyba tez nie będzie wesoło. Dalej, przy piaskarniach też nie ma dobrego dojazdu...
Czy którys z kolegów woduje może pływadełko w okolicach Zawad w Warszawie? Macie jakieś miejscówki?
Widziałem wjazd za ujściem wody z siekierek, ale na razie błocko i koleiny nie wpuszczą Focusa kombi, później chyba tez nie będzie wesoło. Dalej, przy piaskarniach też nie ma dobrego dojazdu...
andrew jest z tamtych okolic i ma gumiaka skontaktuj się z nim on prawdopodobnie ci pomoże 👍
Jest miejsce na wysokosci Glebowej. Jest tam bardzo rzadko uzywany dojazd do samej wody i miejsce do rozlozenia pontonu z przyjemnym trawiasto-kamienistym brzegiem i reszta tekstylnych umocnien brzegu. Trzeba jedynie uwazac na kamienie bo woduje sie na koncu rafy jaka oddziela brzeg od rynny. Dojezdzam Forresterem, Focusem tez dasz rade chociaz musisz uwazac na piasek na dojezdzie. Nie wodowalem jeszcze pontonu na Wisle bo w ubieglym sezonie byla kompletna nizowka ale zamierzam tam wlasnie to zrobic w tym sezonie. Po drugiej stornie rzeki kapitalne miejscowki w glownym nurcie po tej stronie tez cos mozna znalezc ale b duzo piachu od ostatniej powodzi
Byłem w ten weekend na tym wjeździe - błocko i koleiny po pachy przy samym wale, rozjeżdżone terenówkami. Może do maja się trochę wyklaruje. Daj znać jak będziesz się spławiał, chętnie przyjdę pomóc i popatrzeć, z Bruzdowej/Zaściankowej rzut beretem:). A na te miejscówki to choruje już od dłuższego czasu, przy wyspach zawadowskich też są niesamowite przykosy i potężne, zatopione drzewa. Dzięki i do zobaczenia nad wodą:papa2:!
Koleiny sa ale nie sa tak zdradliwe jak piasek miedzy walem a rzeka. Na tym piasku troche blizej piaskarni raz zakopalem sie nawet Forkiem a pare osobowek tez wyciagalismy. Teraz moze przerazac blocko ale w maju powinno byc ok nawet dla osobowki.
Przy wyspach bardzo wyplycilo zwlaszcza burte na Kepie. Ja chcesz plywac tam to blizej masz wodowanie za piaskarnia. Zagadasz z dozorca to podniesie szlaban i najczescie daje sie dojechac 30 metrow od rzeki a wodujesz sie za klatka krotkiej glowki.
Nie trzeba żadnych markerów, farb, szablonów, wystarczy agencja reklamowa i baner reklamowy :)
Na początku zamówiłem numery z foli transferowa(czy jakoś tak) i okazało się że nie trafiłem z tym pomysłem. Folia sie odklejała. Wróciłem do agencji i poprosiłem zeby mi takie same numery z tej samej folii umieścili na materiale z baneru reklamowego. Kosztowało mnie to po poromocji 30zł. Ten pomysł był trafiony, polecam wszystkim którzy planują oznakować swój ponton.
Litery i cyfry wyciąłem nozykiem do tapet. Nakleiłem klejem z zestawu naprawczego który otrzymałem z pontonem.
Czarna folia jest po to aby zabezpieczyć biały materiał przed ubrudzeniem klejem i żeby służyła jako szablon przy wycinaniu.
Efekt:
Koszt wykonania numeru u jednego ze sprzedających pontony to 120zł a ja zapłaciłem 30zł.
Oszczędność i zadowolenie 👍
Polecam tym którzy planują oznakować swój ponton.
Zobaczę jak będą te moje wyglądały po leżakowaniu całą zimę.
Jak będzie kiszka to zrobię nowe w agencji...30 zł to nie majątek 😜
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.