Drugi, trzeci i piąty to na bank wierzba, pozostałe chyba też, ale może to być lipa lub topola. Zebrane nad Wisłą. Szpachla zwykła akrylówka do drewna - świerk, ale każda inna będzie dobra. Mogę polecić (byle nie ziarnista, te są kiepskie, musi być jednolita masa). Po wyschnięciu łatwo się obrabia papierem ściernym (niestety pyli się jak cholera) i nie smierdzi, więc można bawić się w domu. Kosztuje jakieś grosze, do nabycia w każdym hipermarkecie budowlanym. Schnie nie wiem ile, ale kilka godzin trzeba odczekać, ja czekam dobę. Ze względu na to, że jest to akrylówka na koniec zalewam wszystko superglutem, szczególnie przy oczkach. Taka pseudoimpregnacja, ale jeszcze żaden wobek wody nie łyknął, więc działa.