RYOBI ZAUBER CF 4000

RYOBI ZAUBER CF 4000

Forum Wędkarskie · Kołowrotki, multiplikatory

RYOBI ZAUBER CF 4000

Kołowrotki, multiplikatory

MJ
@moczykij Archiwum
05.02.2013 12:41
Używa któryś z Drakersów tej " festynowej " wersji Zaubera ?
Wszelkie opinie użytkowników mile widziane 😏
32859 wyświetleń 23 odpowiedzi

Odpowiedzi

23 odpowiedzi · 32,859 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
GA
05.02.2013 13:13 · Odpowiedź #42162
Z tego co pamiętam to kolega @smerfik kupił CFa ale w rozmiarze 2000 :) Poza designem i wkręcaną, karbonową korbką pewnie niczym się nie różni od zwykłego Zaubera ...
BR
05.02.2013 18:50 · Odpowiedź #42177
Mam nadzieję że 4000 ma normalną płaski uchwyt rączki bo gdy googlowałem sobie w sieci Zaubera to posiada na foto taki małą okrągłą tulejkę, nie wyobrażam sobie czymś takim kręcić 4 godziny.
TK
06.02.2013 10:45 · Odpowiedź #42189
kolega nabył w roku ubiegłym ... na sucho kręciłem i poza kosmetyką to zwykły zabuer
półroczna praktyka kolegi nad wodą dowiodła że nie dorasta do pięt starym wypustom zauberów,choć przyznać trzeba - ostro się napracował bo kolega praktycznie co drugi dzień nad rzeką w sezonie ale już zęby czuć i za miękko już nie kręci.
BK
06.02.2013 11:25 · Odpowiedź #42194
Niestety nowe zaubery sa prawie nie smarowane więc zaraz po zakupie warto od razu go nasmarować.
GX
07.11.2013 23:49 · Odpowiedź #50678
Przeglądając tablice natknąłem się na zaubera w dobrej cenie jak na nówkę. Może kogoś zainteresuje ;)

http://tablica.pl/oferta/kolowrotek-ryobi-zauber-cf-4000-ID46i1r.html#e2a2cc4906

GA
08.11.2013 07:25 · Odpowiedź #50680
To teraz taka ciekawostka - Od niedawna Dragon będzie dystrybutorem Ryobi na Polskę :) Ciekawe jaka będzie polityka cenowa i jaka będzie teraz jakość kołowrotków Ryobi 🤔
GS
@gonzaless (edytowany 12 lat temu)
08.11.2013 08:37 · Odpowiedź #50683
Ja mam taki sprzęt w wersji 3000. Tak jak pisał @Bizonik w nich jest fabrycznie sucha rolka i od razu trzeba ją smarować, reszta cichutko i bez konieczności smarowania. Sprzęt pierwsza klasa z tej półki cenowej. Kupowałem go u chłopaków w CW i kręciłem jeszcze innymi w podobnej cenie, Daiwa Procaster, RedArc i powiem szczerze nie umywają się do tego kręciołka. Mam go niedługo bo od czerwca tego roku, ale jestem mega zadowolony, bardzo precyzyjny hamulec no i bardzo solidny materiał z którego jest wykonany.

Cena 260 pln jest bardzo atrakcyjna. Ja za swój zapłaciłem coś koło 400pln. Teraz wziąłbym wersję 4000, ale podobno szpule 4000 pasują do korpusu 3000. Nie wiem czy to prawda, ale przy odrobinie uzbieranego grosza sprawdzę.

Jedyne co mnie w nim drażni to wykonanie samego uchwytu korbki, jest wykonana z jakiejś pianki i średnio ona leży w łapie.
GA
08.11.2013 08:46 · Odpowiedź #50684
@gonzaless - proponuję zmienić łożysko w rolce ... 20 parę zł i masz spokój :) Co do porównywania pracy redów, zauberów i TD to u mnie ten pierwszy wypadł najlepiej dlatego teraz mam same czerwoniaki 😂
WB
08.11.2013 15:45 · Odpowiedź #50690
Nie ma potrzeby natychmiastowej wymiany łożyska w rolce kabłąka Zauberów, Applauseów etc. Wystarczy rozkręcić rolkę i nałożyć nań nieco smarowidła. Ingerencja w rolkę kabłąka nie odbiera nam praw do serwisu gwarancyjnego.

Fabrycznie są tam odpowiedniej jakości łożyska, natomiast z czasem eksploatują się :)
GS
08.11.2013 16:01 · Odpowiedź #50691
jak tylko go kupiłem to przesmarowałem rolkę 😄
WR
18.04.2014 09:15 · Odpowiedź #55505
Odświeżę watek: kilka dni temu dokonałem zakupu dwóch CF'ów (2000 i 3000). Rozpoczynam testowanie. Wybierałem między Fishmaker'em II, Ulitimą, Red Arc'em i własnie ZAuberem CF. Po selekcji został zostały tylko Red i Zauber. Fishmaker'a nie ma co porównywać pod względem jakości wykonania a Ultima okazała się za ciężka (początkowo szukałem kołowrotka około 305-310g wagi). CF'y udało mi się zakupić w bardzo okazyjnych cenach. Aspekt finansowy przeważył na ich korzyść.
Od samego początku kołowrotki zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Wykonanie, kultura pracy etc. Po bardzo dokładnym przyjrzeniu się można by się do czegoś doczepić, ale nie ma co porównywać do Fishmaker'a. Mniejszy przy nawijaniu tworzył delikatną trumienkę z linki, ale szybko zareagowałem i użyłem dołożonej do zestawu podkładki pod szpulę. Teraz jest git. Przetestowałem go już raz nad wodą. Dokładny hamulec, zero luzów (raczka bez żadnych ruchomych elementów - bez możliwości składania - dla jednych plus dla drugich minus, dla mnie póki co duży plus). Bardzo ładnie układa linkę. Kabłąk działa bardzo dobrze (zawsze zamykam go ręką, nie korbką). Co do łożyska rolki - możliwe, że będzie trzeba je naoliwić, ale poużywam go jeszcze trochę i zadecyduję później. Jeśli macie w tym jakieś doświadczenia w tym zakresie to proszę o komentarze jak to zrobić i jakiej oliwki/smaru najlepiej użyć.
WR
08.05.2014 10:29 · Odpowiedź #56123
Pierwsze testy Zauberów CF (2000 i 3000) wychodzą pozytywnie. Nie ma się do czego przyczepić oprócz rolki. W 2000 już szumi i idzie do przesmarowania. Proszę o komentarz czym najlepiej to zrobić.
GS
@gonzaless (edytowany 11 lat temu)
08.05.2014 12:56 · Odpowiedź #56125
@walkor, ja swój przesmarowałem smarem w spray'u do łańcuchów motocyklowych. Skoro ten wytrzymuje na łańcuchu do 300km i deszcz, woda go nie zmywa to wytrzyma i to. Kupiłem i smarowałem swój w ubiegłym sezonie do tej pory bez poprawek i zaglądania do łożyska chodzi pięknie.

Co prawda, pucha tego mi została po moich dwóch kółkach, bo teraz specjalnie do tego celu bym nie kupił tego smaru, ponieważ kosztuje 65pln/puszka.
RA
10.05.2014 19:47 · Odpowiedź #56228
Zawsze można kupić mały turystyczny pojemniczek smaru do łańcucha ostatnio dostałem taki przy okazji wymiany oleju 🎵
WR
@walkor (edytowany 11 lat temu)
14.05.2014 06:48 · Odpowiedź #56400
Do łożysk kupiłem rzadką oliwkę do maszyn do szycia. Właśnie miałem rozpoczynać nowy post. Dotyczący serwisowania kołowrotka.
Zanim zabrałem się za rolkę Zaubera zrobiłem test. Wcześniej już "bawiłem się" z rozkręcaniem kołowrotków i robienie małego czyszczenia. Natomiast teraz wziąłem się za to bardziej na poważnie. Wziąłem działającego jeszcze Cormoran'a Bullfightera (wg. mnie super udany kręcioł) i etapami rozbierałem, czyściłem, smarowałem i skręcałem. Kołowrotek od nowości nie był serwisowany i rozkręcany. Wytrzymał 3 lub 4 lata spinningowania niemal non-stop. Zeszło się całe popołudnie, ale było warto - doświadczenie, które zebrałem i satysfakcja jest bardzo pozytywnym kopem. Dążąc do meritum. Opiszę pokrótce co robiłem i proszę o komentarz czy było to wykonane prawidłowo:
1. Każdą cześć metalową dokładnie umyłem w benzynie ekstrakcyjnej ze starego smaru.
2. Części plastikowe przemyłem tą samą benzynką wacikiem lub szpatułką do czystości.
3. Łożyska oraz styk części metalowych gdzie mogą występować naprężenia lub ewentualne szorowanie delikatnie przesmarowałem oliwką do maszyn do szycia (aplikowana strzykawą z igłą).
4. śrubki wkręcałem z maleńką ilością oliwki.
5. do mechanizmów "zębatkowych" oraz rotora użyłem smaru do kołowrotków Mikado.
6. Przed rozebraniem większych i bardziej skomplikowanych elementów robiłem ich zdjęcie.

Czy użyta procedura i smarowidła były ok?
Kołowrotek chodzi bardzo dobrze. Żadna część mi nie została.
GS
14.05.2014 07:25 · Odpowiedź #56411
Jak żadna część Ci nie została i działa poprawnie to jest 👍
MK
14.05.2014 10:33 · Odpowiedź #56425
Moja procedura czyszczenie/smarowania rolki kabłąka wygląda następująco:

1. Rozkręcam wszystko i z grubsza czyszczę z brudu.
2. Zdejmuję osłonki z łożyska kulkowego i myję wszystkie jego części w płynie do zapalniczek (np. ZIPPO)
3. Pozostałe części myję w rozpuszczalniku ekstrakcyjnym.
4. Po myciu, łożysko i pozostałe części lekko osuszam ręcznikiem papierowym, płuczę w izopropanolu (denaturat bezbarwny) i dokładnie osuszam (dobrze zrobić to suszarką do włosów)
5. Przed złożeniem łożyska zakraplam jedną kroplę lekkiej oliwki, np.: Boca Bearing Oil, Ardent Bearing Oil lub standardową oliwkę Daiwy i zakładam osłonki.
6. Do smarowania pozostałych części przygotowuję mieszaninę lekkiego smaru z oliwką w stosunku 1:1 objętościowo. Zwykle stosuję smar Daiwa z oliwką Daiwa lub smar Qantum HS z oliwką Quantum HS.
7. Smaruję wewnętrzną stronę gniazda, a samą rolkę tylko zewnętrzne krawędzie styku z częściami gniazda.
8. Skręcam wszystko i gotowe.

Przy intensywnym/częstym łowieniu w "brudnej" wodzie jak duża rzeka, takie czyszczenie i przesmarowanie rolki kabłąka zwykle trzeba powtarzać ze 2 - 3 razy w sezonie.
WR
14.05.2014 10:36 · Odpowiedź #56426
Dzięki! O taki komentarz mi chodziło!
MK
14.05.2014 11:18 · Odpowiedź #56435
Ależ proszę uprzejmie :)
Do usług :)
PR
14.05.2014 12:05 · Odpowiedź #56440
Jedyne co mnie zdziwiło to wkręcania śrubek z niewielka ilością oleju. Jak cos to do śrubek to jest takie specjalne mazidlo niebieskie które najpierw ma konsystencje smaru, a potem zasycha i twardnieje. Oczywiście tyczy to sie śrubek które trzymają części nieruchome jak np obudowa.
Ale ja nigdy nie stosowałem żadnego mazidla w tym celu i jest ok.
MN
14.05.2014 12:28 · Odpowiedź #56443

Jedyne co mnie zdziwiło to wkręcania śrubek z niewielka ilością oleju. Jak cos to do śrubek to jest takie specjalne mazidlo niebieskie które najpierw ma konsystencje smaru, a potem zasycha i twardnieje. Oczywiście tyczy to sie śrubek które trzymają części nieruchome jak np obudowa.
Ale ja nigdy nie stosowałem żadnego mazidla w tym celu i jest ok.



Używam takiego "mazidła" w motoryzacji i nazywa to się klej do gwintów, ale żeby używać tego w kołowrotkach 🤔.

Ja też przeserwisowałem swój sprzęt podczas pierwszego od dwóch lat wypadu z ciężką (7-28g) wędką. Najpierw kilka razy zanurzyłem kij z kołowrotkiem w nurcie rzeki. Po kilkunastu rzutach operację powtórzyłem. Po zakończeniu łowienia dla pewności porządnie spryskałem kołowrotek samochodowym odrdzewiaczem Wurtha i śmiga jak nowy 😄.

PS: wurth ma chyba jedną wadę, albo i zaletę bo mi tam to dynda, ale zmywa napisy z kołowrotka. Dziwna sprawa bo z Okumy Trio nic się nie zmyło a na Salinie nic nie zostało to tak na przyszłość jakby ktoś też wpadł na podobny pomysł.
MK
14.05.2014 13:22 · Odpowiedź #56447

Jedyne co mnie zdziwiło to wkręcania śrubek z niewielka ilością oleju. Jak cos to do śrubek to jest takie specjalne mazidlo niebieskie które najpierw ma konsystencje smaru, a potem zasycha i twardnieje. Oczywiście tyczy to sie śrubek które trzymają części nieruchome jak np obudowa.
Ale ja nigdy nie stosowałem żadnego mazidla w tym celu i jest ok.



Do śrubki rolki kabłąka zwykle nie ma potrzeby stosowania ani olejków ani kleju do gwintów ponieważ w większości przypadków śrubka rolki ma zabezpieczenie "anty-twist" - karbowany spód główki śruby od spodu, który w zupełności wystarcza. Jednakże ani ZAUBER ani SPRO z tą samą konstrukcją rolki nie mają tego karbowania. Przestrzegałbym jednak przed stosowaniem kleju do gwintów w tym przypadku ponieważ śrubki z tych kołowrotków lubią pękać niestety i może się Wam zdarzyć odkręcić samą główkę śruby przy kolejnym smarowaniu...

Klej do gwintów warto używać przy przesmarowywaniu do wszystkich tych śrubek w których był on zastosowany fabrycznie (niebieski nalot na gwincie), a zwłaszcza do śrubek mocujących wodzik przekładni oscylacyjnej/ślimakowej do osi głównej kołowrotka

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.