Jedyne co mnie zdziwiło to wkręcania śrubek z niewielka ilością oleju. Jak cos to do śrubek to jest takie specjalne mazidlo niebieskie które najpierw ma konsystencje smaru, a potem zasycha i twardnieje. Oczywiście tyczy to sie śrubek które trzymają części nieruchome jak np obudowa.
Ale ja nigdy nie stosowałem żadnego mazidla w tym celu i jest ok.
Używam takiego "mazidła" w motoryzacji i nazywa to się klej do gwintów, ale żeby używać tego w kołowrotkach 🤔.
Ja też przeserwisowałem swój sprzęt podczas pierwszego od dwóch lat wypadu z ciężką (7-28g) wędką. Najpierw kilka razy zanurzyłem kij z kołowrotkiem w nurcie rzeki. Po kilkunastu rzutach operację powtórzyłem. Po zakończeniu łowienia dla pewności porządnie spryskałem kołowrotek samochodowym odrdzewiaczem Wurtha i śmiga jak nowy 😄.
PS: wurth ma chyba jedną wadę, albo i zaletę bo mi tam to dynda, ale zmywa napisy z kołowrotka. Dziwna sprawa bo z Okumy Trio nic się nie zmyło a na Salinie nic nie zostało to tak na przyszłość jakby ktoś też wpadł na podobny pomysł.