Sandacz 2009
Ryby
Kurcze, jak bym miał taką żonkę co by ze mna na rybki jeżdziła, to lux ,a moja wiecznie biadoli, wszystko co z rybami - to żle :beczy: a jak bym miał taką pania i co by zemną na rybki jeżdziła, to normalnie na rękach bym ją nosił, do ostatnich moich dni, a może i dłużej o jeden dzień, ale to niestety nie możliwe, muszę sluchac tego biadolenia :bezradny:
Paweł Anetki nie nosi na rękach, bo ma inny sposób transportu! :boisie:😁
:kwiatek:👍
Ale była balanga😄
Oj faktycznie, to był wspaniały wypad. Zapraszam do przeczytania relacji http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2889
Fotka fatalnej jakości ale niestety taki urok aparatu w telefonie ale po namowie Szalonej zdecydowałem się pokazać ryba

całe 76 cm i piękny złotawy kolor dostał buziaka i wrócił do wody.
Oby więcej takich spacerków w przyszłym roku.
ładny okoń
kilka ładnych sandaczy w tym największy 80 cm
nie mówiąc o szczupakach których było kilka takich ponad 65 cm
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.