Sandacz 2010
Ryby
Podniosłem sobie próg w sandaczu o cały 1 cm. Poprzedni 84 cm złowiony był 27 października 2008 a ten 29 października 2010 niesamowity zbieg okoliczności.
Ty nie bądź taki skromny.Żeby duże sandacze regularnie łowić w Wiśle sam czas i chodzenie nad wodę nie wystarczy 😄. Gratulacje 👍.Czekam na dalsze zgłoszenia.;)
Krzysiu nie mając czasu i nie chodząc nad wodę nie zdobędziemy doświadczenia które później procentuje takimi rybami, sam doskonale o tym wiesz a że potrafię urwać się na nad wodę 5 dni w tygodniu po godzince to już inna para kaloszy. Niestety swoje trzeba wydeptać co by zrozumieć tą zagadkową rybę no i poznać wodę. Łowienie z marszu rzadko przynosi jakiekolwiek sukcesy.
Dla mnie sandacz był jest i jeszcze pewnie długo będzie zagadkową rybą.
63 cm mój rekordzik
Ps. Chyba Cie czeka jesienna zmiana avatara! :P
Obławialiśmy brzeg z głównym nurtem. Branie miałem na jednej z przybrzeżnych cofek, na granicy nurtu i cofającej wody. głębokość ok 2m uderzenie zaraz po poderwaniu kopyta z dna. Piękne i nie do zapomnienia.
PS kolega który ze mną tej jesieni pływał, wielokrotnie stłukł mi tyłek łapiąc wiele więcej szczupaków na duże Aglię, ja trzymałem się kurczowo tego kopyta.... i dziś odetchnąłem :)
PS Mariano, Sacha pod zdjęciem łowca podał wymiar :dokuczacz:
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.