Cały zeszły sezon pływałem z silnikiem Yamaha M-20 , silnik był doczepiany do łódek ze stanicy PZW Dzierżenin-Pogorzelec , super sprawa , spokojnie daje radę , jak nie nadużywa się 5 biegu to można "bujać" się cały dzień , oczywiście o dalszych wyprawach nie ma mowy , liczyłem ile płynę na silniku do wyczerpania bateri -około 5 kilometrów .
Bateria musi być minimum 110 amperogodzin.
Na ten sezon kupuję jednak spalinówkę Yamahy 5km , ze względu na szybkie przemieszczanie się i możliwość odwiedzenia miejsc które są dalej.
I tak pewnie będę czasami łowił z elektrykiem bo to super sprawa , absolutna cisza , brak smrodu benzyny , silnik czysty i bezobsługowy.
Co do masy spalinówki to bym nie przesadzał , Yamaha 5km waży 28kg , dla porównania akumulator 110ah taki jak mam 25kg.
Więc wychodzi na to samo.
Wracając do Twojego pytania ,Elektryk 55lbs w rejonach Pułtusk -Dzierżenin , spokojnie da radę ale ma niestety ograniczenia o któych pisałem.