Wieści z Kanału Żerańskiego

Wieści z Kanału Żerańskiego

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

Wieści z Kanału Żerańskiego

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

← Poprzednia
Strona 1 z 4
GD
@gaspard Archiwum Zamknięty
23.06.2011 22:08
Witam Serdecznie
W czwartkowe popołudnie ( Boże Ciało ) postanowiliśmy z dwoma znajomymi wypaść nad Kanałek, odwiedzić najładniejsze rejony kanałowe tj. Aleksandrów przed Nieporętem.
Zapakowaliśmy cały "mandżur" pod tyczkę kumpla i pod mojego bata, zajechaliśmy i niespodzianka ... nie można wjeżdzać na "wały" przy kanale, jakaś taka nowość w tym roku, no trudno takie prawo siła wyższa. Sprzęt w ręce, naszego kierowce też zaprzęgliśmy do dźwigania i jazda.
Na miejscu po dłuższych przygotowaniach zaczeliśmy łowienie.
Łupem padały płotki, krąpiki a co jakiś czas na zestawie lądowały nieduże leszczyki.
Przy okazji zabraliśmy ze sobą zestawy żywcowe.
Słoneczko dokazywało a wiatr coraz bardziej sie uspokajał.
Jednak co chwila naszym oczom ukazywały się różnej wielkości bolenie pływające tu i ówdzie, przy powierzchni, wyraźnie żerujące na stadach ukleji.
W pewnym momencie... majestatycznie przeływająca 70tka zmieniła moje podejście i od razu zmodyfikowałem zestaw ... "tak specjalnie "pod bolenia :). Na hak poszła niewielka ukleja. Po zarzuceniu zestawu nie wiele myśląc zabrałem się do dalszego "bacenia" jednak coś odwróciło moją uwagę i wtedy już po raptem 2-3 minutach potworny atak na powierzchni, woda zawirowała a ja zrozumiałem ze coś pochwyciło moją uklej. Przy niesamowitej prędkości wysnuwania żyłki dobrze wiedziałem ze to bolenicho natomiast nie zdawałem sobie ile tak naprawdę tej żyłki wysnuł...
Zacinam ! nie czekam, mineło może z 30 sekund od początku brania a tu się okazuje ryba odjechała na 35 metrów. Hol niesamowicie pobudza... czuje jak zalewa mnie masa adrenaliny, trochę pochodził tudzież wyskoczył :). Po chwili jest mój.
Szybkie oględziny, miarka w dłoń - 64cm, wagi brak na oko 1,5 kilo może ciut więcej, parę szybkich fotek i delikatny powrót do wody.
Mówię sobie całkiem sympatycznie :)
Potem jeszcze jedno niemrawe branie ale to raczej coś z charakteru mętnookiego drapieżnika... niestety nie udane.
Po całym popołudniu ogólnie wszyscy zadowoleni, my trochę połowiliśmy trafiły się jakieś bonusy.
Przed 21 wszystkie rybki wróciły do wody a my, uśmiechnięci i trochę zmęczeni, zwineliśmy się skrzętnie sprzątając dokładnie po sobie.
Do Zobaczenia Kanale :) :)

Poniżej kilka zdjęć :)
Pozdrawiam serdecznie





78141 wyświetleń 78 odpowiedzi

Odpowiedzi

78 odpowiedzi · 78,141 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MO
24.06.2011 08:57 · Odpowiedź #18083
Ładny kanałkowy rapiszon i spory połów białorybu.Bolki na kanałku maja sie bardzo dobrze.Wiem napewno,że są klocki 80cm ale to stare wygi nie łatwe do złowienia.Gratki za wypad i połów👏
KO
24.06.2011 09:35 · Odpowiedź #18084
O Panie Krzychu :):) Pięknie żeś połowił :) Masz smykałkę do dużych rybek na tym Kanale :) Chyba znowu muszę się z Tobą tam wybrać :)

Gratulacje pięknych rybek w szczególności zacnej Rapki :) No i super napisane sprawozdanie :) I kto tu ma dryg do pisania? :)

👏 👏 oklasky:
GD
24.06.2011 22:00 · Odpowiedź #18099
Dzięki piękne za miłe słowa... wbrew pozorom boleń na kanale nie jest łatwym łupem, no już nie wspominając o tych o których mówi Mariano :) chodzą byki i trzeba sposobów ... ale kto mówił że będzie łatwo ... :)
Dzieki
Pozdro
W7
26.06.2011 18:02 · Odpowiedź #18112
Brawka Gaspard. Zawsze Kanał jakos mnie nie przyciągał, nie pachniał rybą ale to pewnie tylko moje jakies tam widzimisie. gratki Bola ! 👏👏
KO
26.06.2011 20:01 · Odpowiedź #18119
oj pachnie pachnie rybskami :)
Dziś dla relaksu pickerek i splawikóweczka a Krzychu ( Gaspard ) bacik i żywcóweczka. Kilka płotek, krąpi i leszczyków. Ale jakie tam chodzą bolki!!!!! Kloce takie,ze hej! No i zdawalo nam się,ze widzielismy też ataki i gonitwy dużych okoniorow.
NR
07.07.2011 06:03 · Odpowiedź #18340
Dziś na kanale testowałem pewien pomysł. 10-15 rosówek na hak, nad tym bąbka żywcowa, grunt pod 2 metry i czekam na suma. Sumów nie było, ale okonki żwawo obskubywały robale ;p
Coby urozmaicić zabawę, wrzuciłem pare kulek zanęty na leszcza i bawiłem się drugą wędką z drobnicą. Branie jak branie, przyciąłem, bolonka wygięła się tak jak lubię, po czwarty element. Już się cieszę z przyzwoitego linka, gdy na powierzchni ukazuje się....przyzwoity okonek, taki ze 30cm. Zapięty za...khem....w okolicach płetwy odbytowej ;p Już doslowniej ryby nie mogły mi dziś przekazać, gdzie mają moje wysiłki ;)

Niezniechęcony ciapałem krąpiki w rozmiarze piccolo. I w sumie tyle.
Drapieżniki biły, bolenie aż wyskakiwały nad wodę. Po przeciwnym przegu spacerowali trzej spinningiści. Przez 3h nie stwierdziłem u nich żadnego holu.

Wisła wysoka, kanał obrażony, Narew nie obdarzyła niczym zadowalającym...to teraz pora nad Bug :D

pozdrawiam,
Night Walker
KO
@kojoto (edytowany 14 lat temu)
07.07.2011 07:32 · Odpowiedź #18346
Hehhe jak ja byłem z kolegą Gaspardem to też rybka złapala się za odbyt :) Tylko,że płociszon :) ( chyba...a może leszcz? nie pamietam :) Gaspard jak coś to popraw :) )
MO
07.07.2011 09:28 · Odpowiedź #18350
Do mnie doszły wieści,że przy zrzucie ciepłej wody na tzw "bulgocie" łwia sumy i to spore a także trafił się bolek ponad 70cm.Niestety wszystko idzie do wora:zly: A kontroli tam to chyba nie było od dawien dawna przez cały ten bałagan związany z budową.
RG
24.07.2011 22:03 · Odpowiedź #18856
dzisiaj udało mi się wstać rano ok. 6.30 (raczej syn mnie obudził bo był głodny) i patrząc przez okno na pogodę (błękitne niebo i świecące słońce) zastanawiałem się co zrobić z tak pięknie rozpoczętym dniem :)
chciałem jechać nad Wisłę ale niestety zbyt wysoki poziom woby (troszkę ponad 3m) skutecznie mi to wybił z głowy :/
wybór padł nad k.żerański :)
od samego początku nastawiłem się na okonie :)
swoją wędrówkę rozpocząłem od 3portu od strony ul. Konwaliowej i doszedłem do giełdy...
niestety wiejący wschodni wiatr,skaczące ciśnienie,duża presja wędkarska, zła gospodarka rybacka itp. itd nie pozwoliły mi się nacieszyć rybami :/
miałem tylko dwa brania okoni (pod nogami - dlatego wiedziałem że to okonie)
może nie powalały swoimi rozmiarami ok. 10cm ale to zawsze jakieś branie :bezradny:

wędkarzy dzisiaj było spory, ale głownie spławikowcy i zwolennicy DS :)
a trzeba też przyznać że ataków bolków było mnóstwo :)
co chwila woda wokół mnie, na środku i na drugim brzegu się "gotowała" :)
niestety według mnie, patrząc na dwa wypady w 2011r., cztery w 2010r., cztwery w 2009 pozwolę sobie napisać że okonie na k.żerańskim to przeszłość :beczy:

a jak zaczynałem swoją przygodę z wędkarstwem w 2004r. po prawie 6-cio letniej przerwie to pierwsze kroki stawiałem właśnie na kanale i nigdy nie wróciłem o kiju :bezradny:
a teraz to szkoda pisać :zalamka:
WB
24.07.2011 22:11 · Odpowiedź #18857
Radek :) Nie poddawaj się :P
Okoni na Żeraniu jest mnóstwo- w tym roku nie połowiłem-bo byłem raptem ze 4 razy- i nie one były celem moich wypraw, ale 2010-pod względem garbusów był całkiem udany :) Zawsze, możemy się wybrać i odczarować KŻ :P

Pozdrawiam
NR
03.08.2011 10:15 · Odpowiedź #19181
Nie pada, ciepłe noce, troche czasu było... więc o 2 w nocy męska decyzja - żadnego spania, łowić!
Szybkie spakowanie szpargałów, robactwo jakieś jest, zanęta też. Zostało trochę magicznego dodatku do zanęt? Jest! No to będzie linowa zasiadka zamiast spinningowego spaceru.
Nocny spacerek do nocnego autobusu pozwolił stwierdzić, że jest zimniej niż podejrzewałem. Mówi się trudno, byle rybom nie przeszkadzało ;)
Nad wodą jestem o 3.40. Ciemno, trochę wilgotno, ale kanał żyje. To tu, to tam coś skoczy, chlapnie, plumknie, uda wpadający do wody worek cementu... ;) Tiaa...sumek sobie szalał. Taki z tych większych. Na szczęście uprzejmie nie wpływał w miejsce, ktore zamierzałem nęcić...liny mogłyby nie być zachwycone:D
Rozrabianie zanęty chwilę trwa, dodana do niej magia musi się 'przegryźć' troszkę. Godzina 4 - oficjalne zanęcenie łowiska. Trzcinki przyjemnie szumią, komary mało przyjemnie bzyczą, spławiki wylądowały w wodzie, teraz wszystko w rękach rybek :)
Które przez pierwszą godzinę mają mnie i moje starania głęboko w płetwach.
Po tej godzinie na robala melduje się okonek. Taki z 15cm. Pffffff...nie po takie telepałem się nocnymi! Z kawałka kija robię wędkę poprzez dowiązanie do niej kawałka cienkiej żyłki i haczyka. Raz dwa łowię malutką, może 6cm uklejkę. Wieszam ją na ex-linowym zestawie. Zestawik leci w miejsce, gdzie coś być może pasiastego stresowało drobnicę. Chwilę później wędka wciąż dająca szansę linkom ma szansę trochę się powyginać. Spławiczek został ślicznie podbity i majestatycznie poprowadzony wzdłuż ściany trzcin. Mocne zacięcie, żeby nie tylko zaciąć, ale i uwolnić żyłkę od ewentualnych zahaczonych liści sitowia, i 35cm linek zostaje bezceremonialnie wydarty z wody i ślizgiem wyciągnięty na brzeg. Niezły początek, przeważnie brały mniejsze. Zabieram się do zakładania robaków, ale wcześniej zerkam na spławik od żywcówki. Mówiąc ściślej - patrzę po wodzie, gdzie on jest, że go nie ma ;) Szybkie zacięcie i miły opór. Czyżby mały szczupak? Coś nie szczupaczo walczy...Chwilę później cieszę się z bardzo fajnego garbusa. 35 cm okonia to dużo jak na kanał. Nieźle rozpoczęte łowienie, jeszcze nie ma 5 rano, patelniany linek i mój jak dotąd największy okoń...
Do godziny 10 łowię jeszcze 3 liny, takie pomiędzy wymiarem a 30cm oraz kilka okoni od .... rozmiaru standardowego okonia glizdowego (10-15cm) do 30.
Fotek nie dodaję, ponieważ nad wodą nie miałem aparatu, a zdjęcia 5 rybek zaproszonych do domu byłyby nieestetyczne.

Pozdrawiam,
Night Walker
WB
03.08.2011 11:42 · Odpowiedź #19185
Piękny garbus jak na KŻ :) ! Brawo ! Z opisu wnioskuję,że łowiłeś przy betonach, z pomostu ? :P Dobrze kojarzę ?
BN
03.08.2011 15:46 · Odpowiedź #19191
30.07 lało wypad z Krzyko i Andzią na KŻ cel Lechony.
Rezultat standardowy krapiki podleszczaki,niespodziewany przyłów Boluś na białego robaka.
KŻ 1.jpg
KO
03.08.2011 18:02 · Odpowiedź #19197

30.07 lało wypad z Krzyko i Andzią na KŻ cel Lechony.
Rezultat standardowy krapiki podleszczaki,niespodziewany przyłów Boluś na białego robaka.

Ale była jazda 🎉 na feederze.Rybki wielkością nie powalały ale bolek zrekompensował wszystkie niedogodności rozmiarowe i pogodowe.Gumy RH są łowne, ale biały robak w rękach Bono93 też łowi rapy 😜
WB
@wojtek_b (edytowany 14 lat temu)
03.08.2011 15:53 · Odpowiedź #19192
:P Co za dyskryminacja -żeby boluś nie mógł sobie zagryźć białym robaczkiem :D Gratuluję rapiszona :P Dokładnie za 37min będę walczył o rybie serca na KŻ-mam nadzieję,że mnie jakaś rybka w sobie rozkocha 👋 !
GD
03.08.2011 21:45 · Odpowiedź #19210
Dzień wolnego nareszcie ... Były wielkie plany ale już dzień wcześniej wszystko się pozmieniało ... co mi pozostało... no właśnie Kanał i bacik :).
Wybrałem się tuż po 13:30 na pierwszy basen gdzieś tak po środku.
Dzisiaj wyjątkowo długo szło mi to rozkładanie a to a to siamto... jakieś małe bzdety a opóźniały moje "w końcu" łowienie.
Zacząłem gdzieś tak po 15, pierwsze krąpie..., z jedna płotka... po chwili pierwszy leszczyk... i w końcu typowe linowe branie. Zacinam... czuje opór ale jakoś dziwnie walczy. Po tych kilku sekundach walki czuje jakbym holował wielka torebkę napełnioną wodą... Z podbierakiem w ręku czekam na rybę a tu moim oczom ukazuje się piękny... z czerwonymi akcentami żółw ! Po próbie podebrania na szczęście się wypiął. Mówię sobie czegoś takiego jeszcze nie było. Znowu kilka krąpi, już ładnych dłoniaków. Branka na przemian topiące spławik i powodujące jego wynurzenie. Te ostatnie kończyły się leszczykami... nie oszałamiającymi ale już trochę chodziły. Patrze i znowu branie linowe, zacięcie, mały opór i rak... co jest mówię pod nosem. Szybka akcja ratunkowa i do wody :). Na przekór moim słowom co dzisiaj jeszcze zobaczę... chwilę później ujrzałem pięknego udomowionego bobra bo nie lękał się niczego... za nic, a przy końcu mój wzrok zatrzymał się na jakiejś łasicy albo kunie, nie posiadam niestety takiej wiedzy co to dokładnie było.
Dalsze wędkowanie umilały już sympatyczniejsze rybki, leszczyki i niekiedy karasie srebrzyste.
Powiem tak dzień jak co dzień nad tym naszym kanałem ale ja znowu wracałem zachwycony :)
Dzięki
Ps. Poniżej zdjęcie "okolic" siatki, wszystkie rybki wróciły do wody :) :)

bysior
03.08.2011 23:47 · Odpowiedź #19212
Bono - super boleń :) I to na białe... szkoda, że nie brały takie na Białej Górze..... ;)
NR
@night_walker (edytowany 14 lat temu)
04.08.2011 01:40 · Odpowiedź #19213
Nie, to nie był pomost ;)

Gratulacje bolka, na lżejszym zestawie hol musiał być bardzo emocjonujący :)

Co do żółwia - widziałem tę bestię! 3 razy to wredne coś wpływało mi w zanętę i płoszyło ryby ;p
Co ciekawe - w trzech różnych miejscach, oddalonych od siebie o pare km. Nie jestem pewien, czy to ten sam, czy jakiś inny... W każdym razie toto wpiernicza martwe ryby (co zaobserwowałem - rozrywał i zjadał okonka, który nie przeżył odhaczania), żaby (naturalny pokarm takich zwierząt) i...wszystko co żywe i mniejsze od nich a da sie złapać. Na jakimś forum ekologów powszechne było przekonanie, że żółwie żółtolice należy usuwać ze środowiska naturalnego - ponoć bardzo źle wpływają na ekosystem. Więc takiego delikwenta niestety najlepiej ubić, lub znaleźć mu nowy dom. Ponoć można je oddawać do zoo.
Może jeszcze dodam, że żółw, którego widziałem mógł mieć 35-40cm samej skorupy.

EDIT: należy uważać na palce, gryzą na tyle mocno, że można je stracić.
W7
04.08.2011 06:15 · Odpowiedź #19216
Bono. To się nazywa srebrzysta piękność 😎 Gratki !
KO
05.08.2011 09:09 · Odpowiedź #19259
Mam prośbę do Drakersów lepiej obeznanych w metodach połowu w kanale Żerańskim.Chciałbym popróbować bata i nie wiem czy kanał rządzi się jakimiś specjalnymi tajemnymi zanętami i przynętami czy raczej można łowić standardowo.W okolicach mostu przy ciepłym kanale niestety nie sprawdził mi się picker z pinką i białym robaczkiem, bo łowiłem bardzo drobne ryby.Może dlatego że łowiłem w strefie żeglugowej a może jest tam za płytko, a może trzeba łowić tylko rano? Dzięki za wszelkie podpowiedzi.
KO
@kojoto (edytowany 14 lat temu)
05.08.2011 09:23 · Odpowiedź #19262
Krzyko zgloś się do kolegi Gasparda. On Ci udzieli wszelakich spraw związanych z baciszonem na kanale i nie tylko.
Zresztą myślę,że jak dziś woci z pracy i to przeczyta to sam z miłą chęcią udzieli cennych wskazówek :) :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 4