Wieści z lodu
Sezon wędkarski 2013
a ja nie moge nikogo wyciagnac na lod i samotnie odwiedzam trzy swoje oczka,choc w sobote wyciagnolem kolege na "godzinke".Ilosc drobnego okonia jest przerazajaca,zrobilismy sobie male zawody tura trwala 70min. kolega zlowil 32szt.ja 45 wszystkie DO10cm.:krzyk:.lowilismy na blaszki, razem wywiercilismy 5 dziur.
Damian, no własnie teraz trzeba uciekać od tych maluchów.
Po złapaniu dwóch-trzech maluszków - chodu i wiercenie gdzie indziej.
Duuużo dziur, niekiedy się uda zmylić maluchy i trafić w dziurę z większymi:)
Na początku Krystek daje nam popalić i wyciąga okonia ok. 25cm. W międzyczasie wyciągamy dużo palczaków. Następnie siadam do przerębla nieopodal krystkowego i zacinam piękną rybę. Niestety przez około 3 min ryba nie daje się wyciągnąć, hamulec gra a wędka się gnie. W końcowej fazie holu pęka haczyk :zly: I tak oto nie wyholowałem pięknego okonia, zapewne mojej życiówki :zalamka: Część holu została uwieczniona przez Studio Filmowe Krystek&Co. Prawa autorskie są zastrzeżone więc zamieszczenie materiału filmowego zależy od dobrej woli tegoż autora 😂
Za jakiś czas Grzesiek nas opuszcza i łowimy we dwójkę. Zacinam koleją rybę i ten hol kończy się znacznie szybciej niż poprzedni a ryba zostaje uwieczniona na zdjęciach. Kolejna, podobnych rozmiarów ryba spina się tuż przy samym przeręblu :nerwus: a Krystian wyciąga kolejnego okonia.
Dzięki chłopaki za mile spędzony czas.
Ważniejsze jest jak hamulec pięknie gra w kołowrotku :P
Niestety ale haczyk pękł :bezradny: podczas holu bardzo dużego okonia.
Dzięki za fajnie spędzony dzień.
[video=youtube]http://youtu.be/-yNMlr2maSg[/video]
A Dominik jak zwykle , nie wyholował 😂😂😂
I tak trzymać😏
Dominik, śliczny okoń🎉
Panowie znacie jakiś skuteczny sposób na zwabienie okoni w okolice przerembla i utrzymanie ich dłużej w tym miejscu. Może jakieś zanęty są na okonia które je wabią?
Witam Kolegów
ilu wędkarzy, tyle poglądów na kwestię nęcenia okoni.
Nie zaryzykował bym stwierdzenia, że dżokers wabi tylko pasiastą sieczkę. To zależy od zbyt wielu czynników / zmiennych. Sugestia jest jedna - spróbować zanęcić wariantowo, sprawdzając, czy i co dżokers wabi, a jeśli tak, to jak podany.
Jedno zastrzeżenie. Na początku sezonu poszukuję okoni aktywnie, szukając stada / stadka, a czasami tylko pojedynczych sztuk. Dziennie oznacza to do 100 przerębli. Wraz z sezonem trafienie na dobrą dziurę może oznaczać koniec szlajanki i przejście na zasiadkę - łowienie stacjonarne. Wtedy nęcenie jest efektywniejsze. Ale i wtedy mam zanęconych kilka(naście) dziur, które obławiam, szukając aktywniejszych ryb.
Warianty:
- początek sezonu, okonie aktywne. Jeśli są, żerują, często nie tracę czasu na nęcenie. Wolę w tym czasie szybko obłowić większą liczbę przerębli.
- środek sezonu (jak teraz). Po zlokalizowaniu stadka (ważne jest określenie głębokości, na jakiej żerują) nęcę podajnikiem (chyba, że łowisko ma 1-1,5metra). Nie zależy mi, by ryby rozproszyć w pionie, w słupie nęcenia, ale by zanęcić np. do wysokości pół metra nad dnem, tworząc przy okazji dywan na nim z centralnie podaną kulką dżoka w ziemi / glinie. Ważne jest też sprawdzenie, czy donęcanie działa. Czasami podajnik zdaje się płoszyć (ruch, hałas metalu, etc. - warto wysypywać zawartość ponad poziomem brań).
- II wariant na środek sezonu - nęcenie wytypowanych dziur i późniejsze ich obławianie: kulka dżoka w ziemi na dno, ew. szczypta podana nad dnem, dla stworzenia mikro dywaniku z poziomką centralnie ulokowaną.
Warto na pewno wracać do zanęconych dziur i sprawdzać, czy w zanętę nie weszły ryby.
Skuteczniejsza czasami zdaje się być ochotka haczykowa w nęceniu okoni (i nie tylko). Ale nęcenie nią jest dość kosztowne. Ale bywa selektywniejsze (co też trzeba na danej wodzie sprawdzić).
Z ciekawostek - czasami przytrzymanie holowanego okonia ciut dłużej w strefie brania skutkuje pobudzeniem reszty towarzystwa... Ot, takie naturalne, bezzanętowe nęcenie.
Wariantów jest jeszcze wiele. Trzeba po prostu poszukać aktywnie nie tylko ryb, ale i sposobów ich zanęcenia.
Pozdrawiam,
Piotr
P.S. patrząc na hol okonia, uwieczniony na filmiku, jeśli można zasugerować robienie przerw w kręceniu korbką w trakcie holu :-) Pompowanie to podstawa. Haczyk, przy tak siłowym holu miał większe prawdopodobieństwo pęknięcia, z którego skorzystał. Podobnie, jak niepotrzebnie skręcana żyłka.
a Domina juz nie chcialem dobijac po zlosliwosciach poprzednikow ale jak zobaczylem to odrazu przypomnial mi sie program "jak to jest zjedzone":dokuczacz:
Dziękuje za cenne rady, napewno skorzystam.
Zanęce jedną dziurę i poczekam łowiąc w innej aż ryby przyciągnie.
Witaj Piotr ale to nie ten dział witania się :) A sugestie słuszne muszę spróbować jedną rzecz
Młody nie bądź czepliwy :p
z podpowiedzi na pewno skorzystam😏
a Domina juz nie chcialem dobijac po zlosliwosciach poprzednikow ale jak zobaczylem to odrazu przypomnial mi sie program "jak to jest zjedzone":dokuczacz:
chyba: "jak to jest nie wyholowane" :p
Dominik się nie obrazi, zawsze się śmiejemy po nieudanym holu. Wiadomo,najpierw nerwy, żal a potem humor nam wraca.
Jutro zmontuje kolejny film :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.