Wieści z mazowieckich rzeczek

Wieści z mazowieckich rzeczek

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2014

Wieści z mazowieckich rzeczek

Sezon wędkarski 2014

PO
@pawcio Archiwum
23.02.2014 18:16
W tym wątku chciałbym przekazywać wieści z nad rzeczek gdzie wędkuję :) szkoda zakładać temat dla każdej osobno :)
dziś ładowałem akumulatory nad Iłżanką :) polowałem na jazio-klenie, ale rzeka ukryła przede mną swoich mieszkańców :bezradny: miłym widokiem był 5 cm szczupaczek pośród podwodnych traw :)
poniżej kilka fot :D
IMG_0667 - Kopia.JPG
IMG_0668 - Kopia.JPG
IMG_0669 - Kopia.JPG
IMG_0670 - Kopia.JPG
15133 wyświetleń 14 odpowiedzi

Odpowiedzi

14 odpowiedzi · 15,133 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MK
23.02.2014 18:47 · Odpowiedź #54063
Fajne klimaty :) Idzie Wiosna :)
PO
23.02.2014 19:22 · Odpowiedź #54065
Ja i Wiśnia dziś też odwiedziliśmy jedna z mazowieckich rzek w poszukiwaniu klenio- jazi. Wiśnia z muchówką, ja z lekkim spinem niestety rybek nie zobaczyliśmy, ale rzeka budzi się do życia. Wiosna tuż tuż😏
MN
23.02.2014 20:45 · Odpowiedź #54067
Ile ta rzeczka ma szerokości i głębokości, znam kilka tego typu rzeczek ale nigdy nawet chwili nie pomyślałem by na nich połowić.
W mojej wsi 😎 przepływa taki strumyk co latem można go przeskoczyć, teraz ma ze 2m szerokości i pewnie z 1,5 głębokości i jedyne większe ryby to uciekinierzy ze stawów położonych nad brzegami tego strumyka. Latem jedyne żyjące rybki to chyba słonecznice o długości kilku centymetrów i nic poza tym.
W drugiej znanej mi rzeczce już trochę większej są i płotki, wzdręgi trafi się i linek w rozlanym zakolu ale nic coby można było pochwycić na spinning a ta metoda mnie interesuje.

PS: to peep?, dziwną ma jakąś atrapę 🤔.
PO
23.02.2014 20:55 · Odpowiedź #54068
Szerokość rzeczki waha się w przedziale 5-15 m, głębokość 0,5 - 2 m. Co do samochodu to ford explorer mk1 :) a wiosna już chyba dawno wygoniła zimę :) parę dni temu, wracając z Ostródy widziałem boćki, dziś żabę całkiem chętną do życia :) mam nadzieję, że wkrótce rybki się przebudzą i będą chciały lepiej współpracować :)
MN
23.02.2014 21:17 · Odpowiedź #54071

Szerokość rzeczki waha się w przedziale 5-15 m, głębokość 0,5 - 2 m. Co do samochodu to ford explorer mk1 :) a wiosna już chyba dawno wygoniła zimę :) parę dni temu, wracając z Ostródy widziałem boćki, dziś żabę całkiem chętną do życia :) mam nadzieję, że wkrótce rybki się przebudzą i będą chciały lepiej współpracować :)


A no to rzeczka dość spora, te o których ja myślę są dużo mniejsze i raczej je sobie odpuszczę - ale wiem że białoryb poławiają z wiosną dość często i to ładne rybki (płocie). Pozostanę przy Narwi i na występy wpadnę kilka razy nad Wkrę i może Wisłę 👍.

A Explorer to niespotykane i ciekawe auto, ma kumpel ale sporo nowszą generację gdzie na fotelach welur ma chyba grubość kilku centymetrów. Samochód nie jedzie ale kołysze się jak łódka - dźwięk silnika bajka. U kumpla jest mała wada - RWD i nad Narwią po deszczu nie mógł się wczłapać tam gdzie przednionapędowe plaskate ;).
PO
23.02.2014 21:21 · Odpowiedź #54072
W moim leciwym pędzidle mam dołączany przedni napęd oraz reduktor :) jeszcze mnie nie zawiódł w terenie :) warkot V6, rzeczywiście jest miły dla ucha :)
ZA
28.03.2014 19:12 · Odpowiedź #55034
Z okazji tego ze braciszek jechał po jakieś części do Białej Podlaski stwierdziłem ze wyskoczę sobie na Kostrzyń za Kałuszynem za kleniem i jaziem.Rzeczka piękna nic prawie się nie zmienił od 2009r szkoda tylko ze od miejscowego wędkarza się dowiedziałem że jaźa praktycznie już niema a klenik jest tylko drobny:( Rzeczka piękna ma potencjał tylko szkoda ze nikt sie nią nie zajmuje.Podsumowują wypad to wpadało 11 pasiaków naj większy 19 cm wędkarz z którym gadałem miał w siatce pasiaka 41 cm i ładę parę kilo płoci, a potem pan się dziwi ze ryb niema :(
SO
@Slavko (edytowany 12 lat temu)
29.03.2014 07:13 · Odpowiedź #55044
Stawiałem pierwsze kroki nad tą rzeczką. Dwadzieścia kilka lat temu wyprawa nad Kostrzyń to było coś. Spędzałem tam każde wakacje.
ZA
29.03.2014 08:58 · Odpowiedź #55048
Pewno wpadnę tam w tym roku z wklejaną za pasiastym.Bardzo urokliwa rzeczka podoba mi się to ze strasznie się wije od A2 do Suchocina :)
AO
29.03.2014 10:27 · Odpowiedź #55049

Pewno wpadnę tam w tym roku z wklejaną za pasiastym.Bardzo urokliwa rzeczka podoba mi się to ze strasznie się wije od A2 do Suchocina :)



Nie znam dokładnie tego odcinka, ale chwalą go grunciarze ze względu na ładną płoć. Też będę musiał go odwiedzić wkrótce.
W0
26.05.2014 05:46 · Odpowiedź #56925
Ostatnią sobotę wieczór spędziłem nad Jeziorką. Kajakarze o zmroku popsuli mi trochę plany he he. Na spina nie było reakcji. Pod wieczór zatem spławik. Coś ładnie poprowadziło - w zastoisku były jakby ślady żerowania lina - więc to mógł być on. Coś też wypchnęło spławik dwa razy do góry. Odczekałem i nie było reakcji. Zwijając poczułem opór - krótko. Przypon odcięty i po zabawie. Kilka pyknięć płoci. Na rosówkę trudno ją złowić za dnia :) Może w czwartek powtórka. Próbował ktoś ostatnio na Jeziorce?
ZA
19.09.2014 07:24 · Odpowiedź #59613
Tak jak na pisałem wpadłem na Kostrzyń z wyklejanką. Wynik to 31 pasiaków i 11 szczupaków z czego jeden wymiarowy.Rzeczka ma swój urok i szkoda ze z kleniem cienko :( mimo to uwielbia letki spining na małych rzeczkach.I żuje ze na Świdrze jest zakaz łowienia:beczy:
W0
02.11.2014 12:52 · Odpowiedź #60338
Skuszę się o małe podsumowanie sezonu. Dlaczego w tym wątku? Otóż niewielka ilość czasu jakim dysponuję na realizacje mojej pasji zmusza mnie do wypadów w raczej znane od małolata miejsca (Radomka, Jabłonica, Szabasówka) lub położoną w pobliżu działki Jeziorkę. A to właśnie małe mazowieckie rzeczki.
Ale od początku :) Zatem marzec i wielkie plany. Pozwolenia na dwa okręgi i zaraz potem poszukiwanie miętusa. Miał być medal zatem trzy rosówki na gruncie i nawet zanęta z mielonej wątroby. Jakoś tak pod kwiecień - śnieżyca i z 8 w skali. Extrema z wędkarskim namiocikiem :) Efekt - zmarznięte kości jako tako rozgrzane okowitą kolegi.
Do maja dwie kolejne próby i na sześciu (skład łowiących powiększony o jeszcze jednego desperata) gruntówkach melduje się niewymiarowy węgorz. Po prostu piękny początek.
Z połową czerwca rekonesansowa wyprawa na Zalew Sulejowski. Wzbogacony w porady kolegów z forum nastawiam się na bolenia z płycizny. No i znowu zawód. Boleni od groma ale moje podchody mają za nic.
Co gorsza właściwie nic nie łowimy. No do czasu odkrycia w lesie "tajnej wody" a to mianowicie małego lustra dostępnego z brzegu w kilkuhektarowym rozlewisku. Co mnie zaskoczyło to przejrzysta ( w przeciwieństwie do wody zalewu w której zakwit jest już stanem notorycznym) krystalicznie czysta woda bez moczarki za to z rogatkiem, strzałką i tym podobnymi rodzimymi gatunkami woda.
Myślę idealne miejsce na medalowego lina. No i pewnie by się trafił gdyby zdążył do rosówek przed karasiami wielkości podrośniętych karpi :) A tak tylko fuksem jeden wielkości dłoni za to tak piękny, zdrowy, seledynową zielenią pobłyskujący... Złota rybka niech się schowa :)
Może kulki proteinowe by pomogły bo cosik dużego ze dwa razy podeszło, gdyż po ruchu wędką ta płytka woda potężnie zafalowała. Daleko - więc nie dane było drugie podejście.
Może komfortowe warunki w ośrodku wczasowym nas rozleniwiły? Może z braniami było kiepsko? Dość powiedzieć, że zacząłem podejrzewać, że co jak co ale lepiej jak na grzyby się wybiorę.
Kilka wypadów nad Jabłonicę i chociaż za każdym razem coś tam się złapało to jakże odmiennie do poprzedniego sezonu, gdy w ciągu jednej nocy było kilka leszczy, jazi, dwa sandacze, dwa liny i dwa węgorze. Tym razem podwymiary klenia, szczupaka i jazia. No i właściwie tyle :(

Sytuację uratowała Jeziorka. Miło było usłyszeć od kolegi "ty to zawsze coś złapiesz" tudzież "to tu są t..tt...takkkie ryby" jak pomagał mi podbierać kolejnego już w tym sezonie kleniozaura. Pojawił się też szczupły w granicach 2 - 3 kg i choć zważywszy na bystry prąd i krótki rozbieg kłapnął tylko ze trzy razy paszczą tak 1,5 m od mojej ręki (za tak bezpośredni kontakt kocham te włóczęgi nad ciurkami) to i tak dostarczył mi sporo frajdy. Może jeszcze kiedyś się spotkamy.

Namierzyłem też kilka nowych miejscówek nad Jeziorką i to by było właściwie tyle.

Bardzo bym prosił o obszerniejsze fotorelacje kolegów wędkujących nad Iłżanką (mój ojciec nie dał się dotychczas namówić na wyjazd nad tą rzeczułkę twierdząc, że jest zbyt uregulowana) a może ktoś uczęszcza nad Drzewiczkę lub Czarną (byłem tam kiedyś jak doczytałem o medalowych miętkich zgłoszonych- powiat Końskie, rzeczka cudowna choć wróciłem o kiju to jak okiem sięgnąć żywego ducha)
Oczywiście to już pogranicze mazowieckiego z łódzkim i świętokrzyskim.
Jako, że rybek nie było okazji za wiele tak dołączam foto grzybali znalezionych właśnie w grzybowym eldorado czyli powiecie Końskie.

Zdjęcie0759.jpg
Zdjęcie0799.jpg

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.