Wieści z Mazur

Wieści z Mazur

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2018

Wieści z Mazur

Sezon wędkarski 2018

W7
@Wozik77 Archiwum
25.06.2018 19:27
Zawsze czerwone dachówki przyprawiają mnie o mocniejsze bicie serca. To znak, że już dotarłem do Krainy Tysiąca Jezior. Ostatnio nawet zastanawiałem się gdzie dokładnie zaczyna się ta kraina, gdzie dokładnie zaczynają się czerwone dachy. Czy to już w Myszyńcu, Rozogach czy jednak w Spychowie?   🤔
[align=justify] [/align]
[align=justify]Lasy. Piękne, zwarte puszczańskie ostępy. Sosnowe bory i lasy mieszane. Aż pachnie grubym zwierzem, jesienią grzybami, a teraz? Teraz jagodziną puszcza stoi. Słodką, soczystą, nie amerykańską borówką a prawdziwą rodzimą jagodą !!!  😋 😋 [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]Wśród tych borów mienią się błękitem. Mniejsze, większe, spokojne lub falujące. Wszystkie piękne, wszystkie tajemnicą rybiej łuski pachnące. Gotowe na odkrycie. Jeziora, jeziorka, rzeczki. [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]To Mazury. Dwa razy do roku wołają mnie bym przybył. Bym zadumał się w magii tej krainy, bym odpoczął, bym pozwiedzał, pospacerował. Bym popływał, bym połowił.   🎣 [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]Miasteczka, wsie, małe miejscowości. Lokalny sklep, knajpka. I te same podwórze, i gospodarze witający od progu z uśmiechem. Od 18 lat już bardziej rodzinnie niż jak turystów. I pejzaż. Wciąż ten sam, piękny, kojący, mazurski pejzaż. Chłonę go zawsze całą swoją przyrodniczo-wędkarską duszą. Zachłystuje się nim, tak samo jak zapachem jeziora, mozaiką kołyszących się trzcinowisk, grążeli, porannymi odgłosami bąka, szybującym wysoko, wysoko bielikiem. [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]A wieczorem siedzę na pomoście. I rozmyślam – tak o wszystkim i o niczym. Obok stoi chłodne z pianką, które tu smakuje też jakby inaczej.  👍 👍 [/align]
[align=justify] [/align]
[align=justify]I łowię. Wciąż w tej samej zatoczce. Wciąż patroluję spinningiem te same górki, te same blaty. Lubimy się z tym Jeziorem, oj lubimy bardzo. Czasem się na mnie obrazi – jak to w życiu. A ryby? Wciąż mają się dobrze, choć jak zawsze wymagają, by troszkę się wykazać aby móc je złowić. Ale są – liny, szczupaki i piękne, złote karasie…  :luzik: 👍 👍 :luzik: [/align]
[align=justify] [/align]
Co rzec mogę na koniec? Odpocząłem. Najzwyczajniej w świecie – odpocząłem…..  👍 👍

Z pozdrowieniem
Wozik77

http://biebrzanskieikampinoskie.blogspot.com/

1.JPG
2.JPG
3.JPG
4.JPG
5.JPG
6.JPG
7.JPG
8.JPG
9.JPG
10.JPG
11.JPG
12.JPG
14.JPG
15.JPG
16.jpg
17.jpg
11973 wyświetleń 16 odpowiedzi

Odpowiedzi

16 odpowiedzi · 11,973 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
bysior
25.06.2018 20:22 · Odpowiedź #66225
Piękne ryby, piękne zdjęcia, piękna przyroda, piękne Jezioro! I pięknie to napisałeś! Jak czytałem ten krótki tekst to aż czułem wszystko przez skórę i widziałem oczyma wyobraźni! Brawo Wozik!
AR
26.06.2018 06:20 · Odpowiedź #66226
Mazurska bajka z rybami w roli głównej. Też jeżdżę od 10 lat w to samo miejsce na Mazury, urlopy, weekendy. Jak się przyłożyć, to wbrew temu co wszyscy klepią w necie, jeziora zaczynają darzyć rybami, a do tego jest ta niepowtarzalna sceneria, urok i klimat :)
SG
26.06.2018 09:24 · Odpowiedź #66227
Pozdrawiam Was również z Mazur. Jak tylko w piątek synowie skończyli rok szkolny od razu wyjechaliśmy. Wozik jak zwykle pięknkenopisije swoje eskapady. Ja również mam żelazny rytuał, że odwiedzam Mazury zawsze w czerwcu i wrześniu. Zawsze tęsknię do tych wyjazdów. W tym roku mam to szczęście, Że będę tu również i trzy razy w lipcu :)
A najbardziej cieszę się z tego, iż synowie zarazić e wedkarstwem. Starszy (9 lat łowi na spławik z pomostu a młodszy dodatkowo pływa ze mną i zaczyna spiningować. Żonka wczoraj wypłynęła pod wieczór i też jakieś rybki zlowiła. Ja za to dziś pięknie pobawiłem się z moimi ulubionymi pasiakami. Tak jak pisze przedmówca można jeszcze na Mazurach połowić.
AR
26.06.2018 20:02 · Odpowiedź #66228

Pozdrawiam Was również z Mazur. Jak tylko w piątek synowie skończyli rok szkolny od razu wyjechaliśmy. Wozik jak zwykle pięknkenopisije swoje eskapady. Ja również mam żelazny rytuał, że odwiedzam Mazury zawsze w czerwcu i wrześniu. Zawsze tęsknię do tych wyjazdów. W tym roku mam to szczęście, Że będę tu również i trzy razy w lipcu :)
A najbardziej cieszę się z tego, iż synowie zarazić e wedkarstwem. Starszy (9 lat łowi na spławik z pomostu a młodszy dodatkowo pływa ze mną i zaczyna spiningować. Żonka wczoraj wypłynęła pod wieczór i też jakieś rybki zlowiła. Ja za to dziś pięknie pobawiłem się z moimi ulubionymi pasiakami. Tak jak pisze przedmówca można jeszcze na Mazurach połowić.


Można, zwłaszcza białej ryby - płoci, wzdręgi czy lina to jeszcze jest w tych jeziorach. Na Dadaju w majowkę to krasnopióry pod 30 cm z czteroletnim synem łowiliśm przy pomośce na 3 m bacika :) Z drapieżnikami na Mazurach to delikatnie mówiąc już nie jest tak różowo, choć ja rzadko próbuję je łowić.
SG
28.06.2018 16:03 · Odpowiedź #66230


Pozdrawiam Was również z Mazur. Jak tylko w piątek synowie skończyli rok szkolny od razu wyjechaliśmy. Wozik jak zwykle pięknkenopisije swoje eskapady. Ja również mam żelazny rytuał, że odwiedzam Mazury zawsze w czerwcu i wrześniu. Zawsze tęsknię do tych wyjazdów. W tym roku mam to szczęście, Że będę tu również i trzy razy w lipcu :)
A najbardziej cieszę się z tego, iż synowie zarazić e wedkarstwem. Starszy (9 lat łowi na spławik z pomostu a młodszy dodatkowo pływa ze mną i zaczyna spiningować. Żonka wczoraj wypłynęła pod wieczór i też jakieś rybki zlowiła. Ja za to dziś pięknie pobawiłem się z moimi ulubionymi pasiakami. Tak jak pisze przedmówca można jeszcze na Mazurach połowić.


Można, zwłaszcza białej ryby - płoci, wzdręgi czy lina to jeszcze jest w tych jeziorach. Na Dadaju w majowkę to krasnopióry pod 30 cm z czteroletnim synem łowiliśm przy pomośce na 3 m bacika :) Z drapieżnikami na Mazurach to delikatnie mówiąc już nie jest tak różowo, choć ja rzadko próbuję je łowić.


Akurat na Dadaju to i drapieżniki ładne są. Jak się wstrzelisz to idzie też i ich połowić.
Ps. Dadaj to Warmia ;)
AR
28.06.2018 19:19 · Odpowiedź #66232

Akurat na Dadaju to i drapieżniki ładne są. Jak się wstrzelisz to idzie też i ich połowić.
Ps. Dadaj to Warmia ;)


Wiem, ja akurat nie wypłynąłem porzucać, bo w sumie jakoś nie bardzo mi się chciało samemu a i wiatr nie zachęcał, ale porzucałem z pomostów z półtorej godzinki i złowiłem wymiarowego szczupaczka, a obok facet na molo takiego ponad 70 cm. Jeżeli tyle zadziało się tylko przy pomoście, to bardzo dobrze świadczy o jeziorze :)
AA
@Antenka (edytowany 7 lat temu)
26.06.2018 20:23 · Odpowiedź #66229
Wozik.. bajecznie snujesz opowieści. Super!  Zdjęcia piękne   :)
MO
28.06.2018 17:11 · Odpowiedź #66231
Niezmiernie się cieszę,że mogę znowu poczuć Twoje "pióro" na forum Wozik77.
Czytało się jak zawsze,lekko i przyjemnie.

Pozdrawiam
Mariano
MK
29.06.2018 07:13 · Odpowiedź #66233
Znajome widoki, rany, jak Tam fajnie. Czas się zatrzymał w Tym miejscu.
Darek, może by odwiedzić kiedyś "Zatokę Drakersów"? ;) Puścić muszkę tu i tam? Mój "Wariat" musi mieć już dobrze koło 100 cm ...
Piotr, miło, że napisałeś. Szczupaki spały? ;) Bocian odwiedzał podwórko? :)
BK
20.08.2018 11:07 · Odpowiedź #66343
Ja w tym roku znowu na ryby czasu jak na lekarstwo. Jednak korzystając w ostatni weekend z rodzinnego wypadu znalazłem 3 godzinki żeby poćwiczyć bacika. Rybek było dużo, ale rozmiarowo nie powalały. Jedyne dwie godne poniżej.

20180817_155921.jpg
20180817_155945.jpg
SG
@spining (edytowany 7 lat temu)
25.08.2018 05:33 · Odpowiedź #66353
Ja w tym roku jestem bardzo częstym gościem na Mazurach i stwierdzam na akwenach gdzie łowię, że jest lepiej co cieszy. Populacja ryb się odbudowala, pojawiły się dawno niewidzialne klenie i jazie w rzeczce, która pływamy z jednego jeziora na drugie. Cieszy też to, że ryby przede  wszystkim w tym sezonie biorą. Najgorszy wypad w tym roku to wędkowanie na Dadaju (na którym wyniki mam niezle - wiem to Warmia nie Mazury), gdzie w tym sezonie wedkowalem tylko raz. Ilościowo owszem było nawet nieźle, ale ryba generalnie nie gryzla i największy okoń miał max. 17 cm. A w tym akwenie są piękne rybska.
bysior
25.08.2018 11:37 · Odpowiedź #66356
Cieszą takie słowa :) Co do Dadaja - to chłopaki ode mnie jeżdżą czasami - i to z przewodnikiem - i też nic nie połapali nigdy :) :) :)
SG
@spining (edytowany 7 lat temu)
25.08.2018 11:43 · Odpowiedź #66357

Cieszą takie słowa :) Co do Dadaja - to chłopaki ode mnie jeżdżą czasami - i to z przewodnikiem - i też nic nie połapali nigdy :) :) :)


No ja na Dadaju połowiłem węgorzy, grubych okoni, kilka sandaczy i nawet suma 8 kg. Łowiłem bez przewodnika, ale posiłkowałem się wskazówkami wędkarzy z Biskupca. Teraz łowię już sam :)
Podobnie miałem na Kraksach i innych warmińskich jeziorach, gdzie worek z rybami otworzył się dopiero po zastosowaniu rad autochtonów :)
bysior
25.08.2018 13:36 · Odpowiedź #66358
Echa nie używasz? Wiem, że to nie to samo co rady miejscowego, ale chyba na nieznanym akwenie niesamowicie pomocne?
SG
@spining (edytowany 7 lat temu)
25.08.2018 14:49 · Odpowiedź #66360

Echa nie używasz? Wiem, że to nie to samo co rady miejscowego, ale chyba na nieznanym akwenie niesamowicie pomocne?


Nie posiadam i nie używam. W życiu pływałem na echu może z góra 5 razy. Wiem, że to może wydawac się komuś dziwne, ale tak jest.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.