W niedzielę zrobiłem wypad nad jeziorko mojego dzieciństwa,
kiedyś nazywało się jezioro Dębica, od miejscowości najbliżej
położonej tego jezior, dziś nie wiem, dlaczego nazywa się
Dębnickie, lub Trzynik Mały.
No i tak jak w zeszłą niedzielę pojechałem nad to jeziorko (około 3 h)
z żoną, czyli bez wędek.
Tu nad tym jeziorem było wyjątkowo tłoczno 4 dorosłe osoby i 3 dzieci,
rzadko tu można spotkać tyle osób. Wracając do domu oczywiście
zahaczyłem o jezioro Kamica to tylko 3 km drogą i na dodatek
przejeżdża się koło tego jeziora.
kiedyś nazywało się jezioro Dębica, od miejscowości najbliżej
położonej tego jezior, dziś nie wiem, dlaczego nazywa się
Dębnickie, lub Trzynik Mały.
No i tak jak w zeszłą niedzielę pojechałem nad to jeziorko (około 3 h)
z żoną, czyli bez wędek.
Tu nad tym jeziorem było wyjątkowo tłoczno 4 dorosłe osoby i 3 dzieci,
rzadko tu można spotkać tyle osób. Wracając do domu oczywiście
zahaczyłem o jezioro Kamica to tylko 3 km drogą i na dodatek
przejeżdża się koło tego jeziora.