Wieści znad jeziora Kamica (Kamienica, Dargocice)

Wieści znad jeziora Kamica (Kamienica, Dargocice)

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2015

Wieści znad jeziora Kamica (Kamienica, Dargocice)

Sezon wędkarski 2015

Odpowiedzi

93 odpowiedzi · 122,014 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
10.08.2015 20:01 · Odpowiedź #63818
W niedzielę zrobiłem wypad nad jeziorko mojego dzieciństwa,
kiedyś nazywało się jezioro Dębica, od miejscowości najbliżej
położonej tego jezior, dziś nie wiem, dlaczego nazywa się
Dębnickie, lub Trzynik Mały.
No i tak jak w zeszłą niedzielę pojechałem nad to jeziorko (około 3 h)
z żoną, czyli bez wędek.
Tu nad tym jeziorem było wyjątkowo tłoczno 4 dorosłe osoby i 3 dzieci,
rzadko tu można spotkać tyle osób. Wracając do domu oczywiście
zahaczyłem o jezioro Kamica to tylko 3 km drogą i na dodatek
przejeżdża się koło tego jeziora.

BA
14.08.2015 20:03 · Odpowiedź #63837
Jedna z ciekawostek jezioro, zrywanie jabłek z łódki.
Tak zrywałem jabłka w sierpniu rok temu.
W niedziele sprawdzę czy uda się to z wędkarskiej deski SUP.

BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
30.08.2015 18:56 · Odpowiedź #63889
Pozdrowienia dla wszystkich od potwóra rybojada z jeziora Kamica,
byłem tam dziś u niego z pytaniem.

Dlaczego ostatnio ryby nie biorą?

BA
09.09.2015 18:32 · Odpowiedź #63918
Kilka zdjęć z ostatnich wizyt nad jeziorem Kamica.📷

BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
15.09.2015 17:30 · Odpowiedź #63937
Na takiego pająka jak ten w poprzednim poście radzę uważać jest jadowity i potrafi ugryźć,
jego jat dla człowieka nie jest śmiertelny, ale bolesny + inne efekty uboczne.
Możecie mieć rozwolnienie, wymioty, bule głowy i mięśni, mogą też wystąpić inne objawy np.
grypy, lub zatrucia.
W Polsce nieodnotowano śmiertelnych przydatków z powodu ukąszenia
tego pająka, ale radziłbym uważać.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Bagnik_przybrze%C5%BCny

http://fishingwithace.pl/blog/artykuly/2/bagnik-przybrzezny-dolomedes-fimbriatus

https://www.youtube.com/watch?v=WKtjG-MEHk0

BA
15.09.2015 17:42 · Odpowiedź #63938
A teraz parę zdjęć z ostatnich wizyt z przed tygodnia nad jezioro Kamica.

DL
20.12.2015 19:57 · Odpowiedź #64469

A teraz parę zdjęć z ostatnich wizyt z przed tygodnia nad jezioro Kamica.


http://shrap-drakers.pl/forum/attachment.php?aid=21354
Jezeli to ja na tym zdjeciu a patrzac na ponton stawiałbym na siebie to czapeczka Sharpow na głowie
bysior
17.09.2015 15:32 · Odpowiedź #63943
Piękna okolica 📷
KZ
17.09.2015 16:16 · Odpowiedź #63945
Piękna woda aż miło popatrzeć 👍
BA
18.09.2015 19:56 · Odpowiedź #63972
Każda woda dla nas wędkarzy ma swój urok tylko trzeba to zauważyć,
ale są też jezioro, które obdarzam mniejszą sympatią.

Ostatnio odwiedziłem parę jezior, w zeszły piątek jezioro Przytoń 27 ha,
jezioro Woświn powierzchnia około 800 ha,
w sobotę jezioro Studnica (Popiel) 33 ha położone w powiecie kołobrzeskim
(jedno z moich ulubionych jezior).

Wczoraj bez wędki, ale z żaglem i kolegą odwiedziliśmy jezioro Bystrzyno Małe 48 ha
koło Świdwina, czasem bywałem tam na rybach ostatni raz jakieś 3-4 lata temu.

BA
20.09.2015 16:02 · Odpowiedź #63983
Nad jeziorem Kamica już widać pomału kroczącą jesień, już żółkną liście na drzewach.
Jesień nad tym jeziorem bywa piękna, tu rośnie las liściasty, bukowo grabowy,
te drzewa czarują jesiennymi kolorami.

Pogoda dziś była zmienna, poranek zaczął się ulewnym deszczem, w zasadzie to była
w nocy burza, która skończyła się rano, a później na zmianę świeciło słońce i padał deszcz.

Ryba za to brała znakomicie, to dziwne, że ryba zawsze dobrze żeruje kiedy nad wodą jest dużo
wędkarzy, ta zasada sprawdziła się tu niepierwszy raz.

BA
25.09.2015 06:05 · Odpowiedź #64008
23 września 2015, pierwszy dzień jesieni nad jeziorem Kamica.

Tego dnia ryby niebyły przyjazne dla wędkarzy, zresztą i ja w pierwszy dzień
jesieni ich nie łowiłem, byłem nad jeziorem czysto rekreacyjnie,
na rybki wybieram się w niedziele.

Na zdjęciach już widać, że jesień już jest i to chyba wcześniej jak w zeszłym roku.

BA
26.09.2015 18:05 · Odpowiedź #64011
Bez komentarza!!!

Tylko dziś w ciągu niecałej godziny.

BA
27.09.2015 20:28 · Odpowiedź #64020
Jesień coraz mocniej maluje drzewa nad jeziorem. 📷

BA
28.09.2015 18:37 · Odpowiedź #64026
Urzekają mnie drzewa rosnące tuż nad jeziorem, które tworzą tuż nad wodą baldachimy.

Pod wiele takich gałęzi można wpłynąć łódką i jeśli łódka jest zbliżona kolorem
do otoczenia nikt Cię tam nie zauważy.

BA
12.11.2015 18:59 · Odpowiedź #64296
Złota Jesień pięknie wygląda nad jeziorem Kamica,
ale jest to też pora, kiedy okoń też pięknie atakuje.

BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
14.11.2015 17:43 · Odpowiedź #64312
W zasadzie dzisiejszy dzień nie był dniem na ryby, od rana padał deszcz i nie zamierzał przestać,
ale już dawno zaplanowałem, że w sobotę będę łowił z gruntu.

Nie pamiętam już, kiedy ostatni raz łowiłem tą metodą.

Parę dni wcześniej przyszykowałem sprzęt, wyciągnąłem z za szafy w piwnicy starą
wędkę do gruntu, wymieniłem żyłkę na nową, bo ta bóg wie ile lat była na kołowrotku,
ze starego pudełka wyciągnąłem kilka sprężyn.
Co będę pisał, zrobiłem wszystko, co trzeba.

Dokładnie zaplanowałem ten dzisiejszy dzień, wybrałem miejsce, pomost,
który tego dnia powinien być wolny,

bo z piątku na sobotę umówili się tam znajomi wędkarze na nocne wędkowanie.

W tym dnia umówiłem się też na załatwienie poważnej sprawy w najbliższej okolicy jeziora.

Gdyby nie ta sprawa na pewno zrezygnowałbym z wyjazdu.

Trochę dużo mam do napisania wiec relacje rozłożę na kilka postów.
BA
14.11.2015 19:05 · Odpowiedź #64313
Kiedyś zanim przerzuciłem się na spinning moją ulubioną metodą był grunt,
niestety do spinningu na jeziorze Kamica potrzebna jest łódka.

Wygodny dostęp do brzegu jest tylko miejscami a jezioro kompletnie nie nadaje się
do brodzenia, czyli jednym słowem spinning tylko z łódki.

Jeśli nie masz łódki zostaje Ci spławik albo grunt.

Rano, więc pomimo dość obfitego deszczu spakowałem do samochodu wędkę na grunt,
podbierak, jedno wiaderko z zanętą, drugie z innymi wędkarskimi drobiazgami i ruszyłem
nad wodę.

Kiedy dojechałem nad jezioro chmury się rozstąpiły i błysnęło słońce, buzia mi się uśmiechnęła,
więc radośnie ruszyłem wzdłuż brzegu jeziora do upatrzonego pomostu oddalonego od parkingu
jakieś 800 m.

To już niebyło te jezioro sprzed 2 tygodni, złota jesień się skończyła.

Z drzew wiatr zdarł ostatnie kolorowe liści, było po prostu szaro i ponuro,
a nadmiar złego zmartwił mnie wysoki poziom wody w jeziorze.

Bałem się, że pomost może być zalany jak ten blisko parkingu.

Zauważyłem też, (co mnie trochę zdziwiło) sporą ilość czapli białych i siwych.

Trochę dużo mam do napisania wiec relacje rozłożę na kilka postów.
BA
15.11.2015 18:48 · Odpowiedź #64317
Oprócz czapli, kormoranów i dzikich kaczek nad jeziorem było pusto,
ani jednego samochodu na parkingu, nigdzie nad wodą nie było wędkarzy,
kompletna pustka.
Doświadczenie mi mówiło, że ryba nie będzie brała, tak jest prawie zawsze,
kiedy przyjeżdżam nad wodę, nad którą niema wędkarzy.

Nigdy nie sprawdzam kalendarza brań, niema dla mnie większego znaczenia,
czy coś złowię czy nie ważny jest kontakt z naturą, spokój i cisza nad wodą,
no i zawsze zamiast łowić mogę robić zdjęcia.

Nieodzownym wyposażeniem w wyprawie nad wodę zawsze jest aparat fotograficzny,
aparat a nie fotokomórka (telefon), którą też zawsze mam, choć w miejscach,
w których wędkuję często jest brak zasięgu.

Kto czytał „Wieści znad jeziora Kamica” od samego początku zauważył pewną prawidłowość,
brak w moich wyprawach na ryby innych wędkarzy, wędkarz samotnik, zawsze sam.

Tak na ryby uwielbiam jeździć sam, lubię być niezależny (już taki jestem),
choć zdarza się czasem, że ktoś mi towarzyszy i niekoniecznie i nie zawsze
jest to wędkarz, czasem jest to inny miłośnik wody.

Trochę dużo mam do napisania wiec relacje rozłożę na kilka postów.

BA
16.11.2015 20:37 · Odpowiedź #64320
Zanim dotarłem do pomostu, już byłem pewny, że pomost może być pod wodą.

BA
17.11.2015 19:52 · Odpowiedź #64332
Niedane mi było zarzucić wędki w tą sobotę i to nie z powodu 20 cm wody na pomoście.
Zanim przygotowałem się do wędkowania niebo zrobiło się granatowe a za moment lunął
deszcz.
Niebyło, na co czekać, deszcz był solidny i nie zanosiło się na to, że szybko przestanie,
na domiar wszystkiego drzewa bez liści nie dawały żadnej ochrony przed deszczem a do
samochodu był ładny kawałek drogi.

Tak skończyła się moja sobotnia wyprawa na ryby, spacerkiem, brzegiem jeziora do
samochodu w rzęsistym deszczu.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.