Wieści znad jeziora Kamica (Kamienica, Dargocice)

Wieści znad jeziora Kamica (Kamienica, Dargocice)

Forum Wędkarskie · Sezon wędkarski 2015

Wieści znad jeziora Kamica (Kamienica, Dargocice)

Sezon wędkarski 2015

Odpowiedzi

93 odpowiedzi · 122,013 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
21.11.2015 18:48 · Odpowiedź #64349
No i znowu sobota, tym razem wybrałem się nad wodę z krótkim spinningiem,
wbrew pozorom w północnozachodniej części jeziora jest parę miejsc gdzie
można takim porzucać, dochodzi jeszcze do tego parę pomostów, z których
też można kilka razy machnąć.

Na pomosty raczej nie liczyłem byłem pewny, że będą pod wodą.

Po południ zapowiadali deszcz, więc żeby obskoczyć zaplanowane miejsca nad jezioro
pojechałem rano.
Oczywiście poziom wody w jeziorze podniósł się znowu o jakieś 10 cm, (dlaczego tak
się dzieje, że choć jezioro Kamica nie jest jeziorem zaporowym to poziom wody ma w
nim wahania nawet do 60 cm).

Nad jeziorem zrobiło się jeszcze bardziej łyso jak tydzień prędzej,
wiadomo to już późna jesień.

Tym razem było też paru wędkarzy, po drugiej stronie północnej zatoki dwóch wędkarzy
łowiło na żywca lub spławik, ja szedłem śladem dwóch młodych spinningistów, którzy
zapewne wybrali podobną trasę jak ja.

Niestety (dla nich) założyli nieodpowiednie ubranie, a zwłaszcza obuwie, trampki i już
wiedziałem, że szybko odpadną.

Wyprzedziłem ich za zalaną plażą na półwyspie przy strumieniu, więc do wyspy mogłem
najpierw ja obłowić wodę, dalej w takim obuwiu nie miel szans.

Żeby trafić na następne dogodne miejsca do spinningowania trzeba przejść jakieś 300 m
błotnistą ścieżką nad jeziorem.

Ja zaplanowałem dojść, co najmniej do zalanego pomostu z ławką.

Cdn.

bysior
22.11.2015 10:36 · Odpowiedź #64351
Banita jak dokończysz to daj znać na maila - dobre zdjęcia i tekst - więc myślę że tekst na główną o Twoim jeziorku będzie :)
BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
22.11.2015 16:07 · Odpowiedź #64353
Do wyspy szło wszystko znakomicie???

Zero zaczepów, ale również zero brań, są to miejsca gdzie pod wodą leży masa powalonych drzew,
w te miejsca nie zapuszczają się nawet podwodni łowcy ze swoimi kuszami.

Minąłem wyspę, szumnie powiedziane „Wyspa” mały pasek ziemi z kilkoma drzewami, czasem
łabędzie maja na niej gniazdo, ponoć kiedyś to była wyspa, nazywano ją wyspą „Zakochanych”.

Mówili też, że w latach 70’siątych można było na niej rozbić nawet dwa namioty.

Przy tej wyspie wiele lat temu, całkiem przypatkowo złowiłem swojego największego lina – 3,6 kg,.

Za wyspą czekał mnie mały spacerek, około 300 m, brzeg po lewej stronie ścieżki biegnącej wzdłuż
jeziora jest zarośnięty gęsto drzewami i krzakami a w połowie drogi w tej części jeziora jest też
rozległa płycizna zarośnięta trzcinami.

Tam znalazłem 4 miejsca z dogodnym dojściem do wody dla spinningisty i dwa pomosty obydwa
pod wodą, jeden z krzesełkiem, na który nie zaryzykowałem wejścia no i drugi z ławeczką.

Na tym drugim pomoście spędziłem trochę więcej czasu, czesałem spinningiem wodę we wszystkich możliwych kierunkach.

Ponad dwie godziny łowienie w jeziorze i zerowe wyniki, tak jak bym łowił w basenie kąpielowym.

Do południa było jeszcze sporo czasu, więc postanowiłem ruszyć dalej aż za cypel widoczny na
ostatnim zdjęciu, (około kilometra).

Cdn.

BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
22.11.2015 17:45 · Odpowiedź #64354
Czym dalej na południe brzegiem jeziora tym bardziej jest utrudniony dostęp do wody,
przez te chaszcze i podmokły brzeg trudno jest zrobić zdjęcie a co dopiero machnąć wędką.

Przez pierwsze ponad 200 m za pomostem w wzdłuż brzegu rosną trzciny dalej od brzegu
pałka i sitowie, to tu jest moje ulubione łowisko lina, wzdręgi, ale również okonia i rzadziej szczupaka i płotki.

Poruszanie się łódką wśród tych sitowi, pałek i trzcin jest bardzo uciążliwe, ale wędkarska
deska SUP tu się świetnie sprawdza.

Na pływanie i łowienie ryb w tych zaroślach będzie czas pożną wiosną, (bo wczesna mają tam
swoje lęgowiska ptaki wodne) latem i wczesną jesieniom.

Teraz idę dalej, do kamienia i ostatniego pomosty.

Cdn.

BA
23.11.2015 17:45 · Odpowiedź #64356
Dotarcie do kamieni zajęło mi ponad 15 minut, niestety dwa a może nawet trzy miejsca
spinningowe przed kamieniem z powodu wysokiej wody okazały się niedostępne.

Z kamieniem szczęścia też nie mogłem się przywitać, przywitać znaczy dotknąć, tak jak
zawsze, kiedy jestem blisko kamienia, to taki mój rytuał.

Pierwsze dobre miejsce dla wędkarzy za kamieniem zostało zablokowane, przez powalone
drzewo, więc został tylko pomost i kawałek wolnej przestrzeni przed pomostem
gdzie istnieje duże ryzyko zaczepów.

Liczyłem na to, że uda się wejść na pomost, niestety pomost nie tylko był zalany,
ale i zajęty, na domiar złego ktoś usunął w pomoście kilka pierwszych desek, więc wejście
na pomost było zbyt ryzykowne.

Z informacji wędkarza, już od 2 godzin łowiącego na żywca z pomostu, wynikało, że nic
nie bierze, kilka minut później zwinął swój sprzęt i opuścił stanowisko, chwilę po nim i ja
skierowałem swoje kroki w powrotną drogę.

Było nie za wesoło, próbowałem jeszcze łowić w drodze powrotnej do parkingu, ale po rozmowie
ze znajomym na łódce, który już od kilku godzin próbował łowić i na spinning i na spławik bez
większego rezultatu straciłem nadzieje.

Zero, zero i jeszcze raz zero brań, to smutne, pogoda nie ciekawa no i tak jak zapowiadali,
po południ dokładnie o 13,oo zaczął padać deszcz.

Jeśli ryby nie biorą nigdy nie jestem smutny, radość mi daje nawet sam pobyt nad wodą tym
razem było inaczej.

BYŁEM SMUTNY

BA
25.11.2015 16:50 · Odpowiedź #64362
Kamica, te jezioro działa na mnie jak magnes, kusi mnie i czaruje,
kiedy tylko jestem niedaleko od niego, lub gdzieś w pobliżu przejeżdżam
muszę je zobaczyć.

Tak było dziś, pomimo brzydkiej pogody, pomimo padającego śniegu
z deszczem i wiatru musiałem je zobaczyć.

BA
29.11.2015 11:00 · Odpowiedź #64375
Wczoraj od samego rana świeciło słoneczko no i było fajnie.

Myślałem, że jak skończę to, co zaplanowałem uda mi się jeszcze wyskoczyć nad jezioro,
niestety prace się przedłużyły a po południ słońce zniknęło i zrobiło się brzydko.

Oczywiście wpadłem jeszcze nad jezioro po 14oo, ale tylko na chwilę,
bo robiła się coraz gorsza pogoda.

BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
01.12.2015 13:27 · Odpowiedź #64383
30 listopada, poniedziałek, Andrzejki, laba, wolne, urlop.
😂
Hahahaaa już widzę, 1000 spraw do załatwienia, no i żoneczka,
ona zawsze coś znajdzie żebym się nie nudził.:wnerw:

Udało mi się jednak w tajemnicy wyskoczyć na ekspresowego okonia.

Tajna przynęta na okonia, spinning, podbierak, no i oczywiście aparat.

Obłowiłem tą samom trasę, co w sobotę 14 listopada, tylko bardziej ekspresowo,
1 rzut, 2, 3 i dalej.

Tylko na ostatnim pomoście poświeciłem więcej czasu.

Tym razem zajechałem jeszcze od strony Dargocic sprawdzić przy trzcinach
z pływającego pomostu.

Wypad można by uznać za udany, nie powiem okonie były aktywne tylko, że małe.

Nad jeziorem pustka, nie spotkałem żywej duszy, na pewno wszyscy wystraszyli się
silnego wiatry, tylko, że nad jeziorem go niebyło, trochę mocniej wiało tylko przy
pływającym pomoście.

BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
09.12.2015 11:03 · Odpowiedź #64410
Grudzień i styczeń to raczej miesiące, w których rzadko jestem nad jeziorem,
ale przejrzałem album ze zdjęciami z paru lat z jeziora Kamienica
(właśnie go porządkuję, a jest, co robić).

Taki album ze zdjęciami to tak jak pamiętnik, można zobaczyć gdzie się było i co robiło.

No i znalazłem tam zdjęcia np. z 8 grudnia 2012, pokazują one jak wyglądało jezioro
tego dnia i co robiłem nad jeziorem, ze zdjęć wynika, że było to tylko sprawdzenie, krótki wypad nad jezioro.

Zdjęcia z 9 grudnia 2013 roku pokazują piękną pogodę, zdjęcia z tego dnia sugerują,
że byłem na rybach ze spinningiem, jest to ta sama trasa, co ostatnio tylko trochę krótsza,
kończyła się na cyplu a nie na pomostach 100 m dalej, bo tych pomostów wcześniej niebyło.

Mam i zdjęcia z 6 grudnia 2014 roku była to sobota tu też zdjęcia mówią,
że był to samotny wyjazd nad jezioro tylko i wyłącznie sentymentalny.
BA
11.12.2015 17:07 · Odpowiedź #64428
CZAS WSPOMNIEŃ
Znowu padał deszcz od samego rana, więc usiadłem przy komputerze,
zacząłem przeglądać stare płytki i szukać starszych zdjęć z pobytu
nad jeziorem Kamica.

Prawda jest taka, że kiedyś trzymałem częściej wędkę jak aparat,
a więc czym młodsza data tym mniej zdjęć.

Znalazłem jednak ciekawostkę, zdjęcie z 19 kwietnia 2009 roku,
zdjęcie wyspy, o której pisałem wcześniej, rzadko bywa tak odsłonięta,
bo w koło niej rosną trzciny.

Widocznie tej zimy lud spowodował ich wycięcie, lub je wyrwał.

BA
13.12.2015 09:20 · Odpowiedź #64443


Widocznie tej zimy lud spowodował ich wycięcie, lub je wyrwał.



Czasami mój komputer sprawia mi figle, kiedy zbyt szopko piszę i nie sprawdzam jak to napisałem.

Tym razem dokopałem się do zdjęć wyspy z 26 kwietnia 2008 roku, na których widać wielkość tej wyspy i gniazdo łabędzi z jajami. Pomimo że łabędzi niebyło w pobliżu była to dość ryzykowne przedsięwzięcie, bo szybko musiałem z wyspy uciekać, na szczęście nie dogoniły mnie.

PR
13.12.2015 15:48 · Odpowiedź #64447
Tak sobie zdałem sprawę, ze chyba pierwszy raz widzę gniazdo łabędzia. Muszę przyznać ze nie narobi sie ten ptak za bardzo.... :)
BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
14.12.2015 19:11 · Odpowiedź #64448
Tak jak większość dużych ptaków, ale widziałem wiele gniazd łabędzich a potorfiom
one wykorzystać na swoje gniazdo różny budulec i skorzystać z okazji.

Jednego roku w trzcinach przy wyspie miały pływające gniazdo, powinę mieć zdjęcie,
jak znajdę to wstawię.

Na razie nie jeżdżę nad jezioro, pogoda nie taka i jakoś nie po drodze.

Na okrasę zdjęcie wyspy na jeziorze Kamica z 1 sierpnia 2007 roku.

BA
14.12.2015 20:31 · Odpowiedź #64449
Tak jak obiecałem, znalazłem zdjęcie z łabędziem na pływającym gnieździe
w trzcinach koło wyspy zdjęcie z 12 maja 2009 roku.

bysior
16.12.2015 06:34 · Odpowiedź #64450
Fajne fotki 📷 Łabędzie faktycznie nie przykładają uwagi do jakości ;)
BA
16.12.2015 09:10 · Odpowiedź #64452
Dziękuję za słowa uznania, bo już myślałem, że Was zanudzam.
Z drugiej strony, jeśli spojrzeć na ilość wejść na temat to moim zdaniem cieszy się popularnością.

Ostatnio mam trochę mniej czasu, co prawda siedzę przy komputerze,
ale robie porządki w starych zdjęciach.

Znalazłem jedno ciekawe (oczywiście dla mnie) z 24 sierpnia 2008 roku,
tego dnia miałem łowić przy wyspie, łowisko było wcześniej przyszykowane
pod spławik, czyli zanęcone, już widziałem oczami wyobraźni wielkie płocie,
a tu masz niespodziankę.

Już daleka widziałem, że ktoś „bezczelnie” rozgościł się na mojej wodzie,
mam jednak sposób na takie sytuacje, (najczęściej się sprawdza).

Wyciągam aparat i robie zdjęcia, bardziej cierpliwi wytrzymują parę zdjęć,
(oczywiście mówię, że robię widoki), później większość odpływa.

Myślę, że wyspy na razie wystarczy, mam kilka ulubionych miejsc na tym jeziorze,
może i o nich napiszę trochę.

Zimy zbyt wcześnie nie zapowiadają, więc jeszcze wyskoczę raz lub 2 razy nad jezioro Kamica.
BA
16.12.2015 17:31 · Odpowiedź #64453
Oczywiście nie wytrzymałem, ale musicie zobaczyć jak wyspa wyglądała 8 lat temu,
czyli 22 grudnia 2007 roku.

BA
19.12.2015 14:34 · Odpowiedź #64465
Następne miejsce, które chcę Wam przybliżyć to kamień szczęścia, (pisałem już kiedyś o nim)
odkryłem go całkiem przypadkowo w 1996 roku, a może mi o nim ktoś powiedział.
Latem jest schowany pod baldachimem z liści i z wody go nie widać, idąc też można go przeoczyć.

Dlaczego kamień szczęścia?

Jeśli na jego szczycie położysz lewą rękę, to ryby będą dobrze brały a grzybów też nazbierasz.

Ile w tym prawdy nie wiem, ale takie myślenie nikomu nie szkodzi.

Większość zdjęć z mojego pierwszego aparatu cyfrowego nie ocalała a te, co mam są kiepskiej,
jakości, to był okres, kiedy uczyłem się robić zdjęci aparatem cyfrowym i popełniłem wiele błędów,
zdjęcia pochodzą z płytek, które też nie są najlepszym nośnikiem.

1. Pierwsze zdjęcie jest z 30 września 2006 roku, mam wcześniejsze z aparatu analogowego, ale może wstawię je przy innej okazji.

2. 24 listopada 2006.

3. No i chyba najlepsza z tych trzech z 6 grudnia 2006 roku.
BA
@banita (edytowany 10 lat temu)
20.12.2015 14:06 · Odpowiedź #64468
Zdjęcia też mówią o jednej dość istotnej rzeczy o tym ile razy i kiedy byłem nad jeziorem.
Tak jak juz pisałem kiedyś trzymałem w ręce więcej wędkę jak aparat, więc w okresie,
kiedy robiłem te zdjęcia z poprzedniego postu raczej na pewno byłem na rybach.
30 września 2006 roku łowiłem nawet z łódki.

Ktoś może się zapytać, co te miejsca dla mnie znaczą?

Więc już odpowiadam:

Kamień raczej jest miejscem symbolicznym w jego okolicy można wędkować tylko z łódki
a i miejsce nie jest nadzwyczajne. Tuż zaraz za kamieniem była i jest kładka, pomościk
na powalonym drzewie, a jakieś 50 m południe dobre miejsce na spławik i grunt z brzegu.

Kiedyś można tam było dojechać leśną drużką do samego jeziora, teraz też można tylko
straż leśna wali solidne mandaty.

Wyspa to moje ulubione miejsce, kiedy wędkuje z łódki,
zwłaszcza, gdy woduję łódkę w północnej części jeziora.
Przy wyspie złowiłem swojego największego lina.

No i jeszcze jedno zdjęcie z 6 grudnia 2006 roku.
bysior
21.12.2015 04:26 · Odpowiedź #64471
Shrapów nie Sharpów ;) A na wiosnę planowana kolejna edycja i sporo zmian :) Fajne zdjęcia z Waszego jeziora - milo się ogląda :)
BA
21.12.2015 09:10 · Odpowiedź #64473
Ziomku @deedol wątpię, na tym pontonie pływał ktoś inny, gość koło 70 l,
ale zobacz to zdjęcie, co prawda jest nie wyraźne,
było robione z drugiej strony jeziora.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.