No i nareszcie dorwałem się do zrzucania fotek na kompa :). Muszę przyznać że miałem nóż przy gardle z tymi rybami, bałem się że nie będę miał co wstawić w ten wątek który sam założyłem. Co to by było? Straszny wstyd! Na szczęście coś tam wpadło fartem :D. Paweł Kołodziejczyk mówił że na Lubiążu jest dużo lepiej ale ja nie był bym sobą jak bym nie sprawdził tego jeziora na które miałem najwygodniej powędkować.
No i poleciały pociski :)
Uderzenie i siedzi. I co dziwne? Bez jednego oka.
I koniec normalnych ryb :), reszta to 15 sztuk 52 cm szczupaków. Nawet szkoda męczyć maluchy zdjęciami. Oczywiście nie samymi rybami człowiek żyje, ryby to tylko 90% wyjazdu XD.
Oczywiście wybrałem się na przeszpiegi podczas zawodów na Lubiążu :)
1.Piękny krajobraz
2. Piękne zwierzęta
3. Grzyby
A tym kanałkiem łączącym dwa jeziora już na wiosnę odwiedzę na 100% potwory z Lubiąża :).