Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
Ja cały czas mam wątpliwości, bo w miejscach gdzie łowie klenie na spina nie widzę much, a gdzie można by muchę położyć to znowu woda ciągnie w różnych kierunkach i z różnymi prędkościami :bezradny:
Ale widać można 👍 👏 👏
👏 Daro fajnie że połowiłeś na dużej rzece na muchie 👏
Ja cały czas mam wątpliwości, bo w miejscach gdzie łowie klenie na spina nie widzę much, a gdzie można by muchę położyć to znowu woda ciągnie w różnych kierunkach i z różnymi prędkościami :bezradny:
Ale widać można 👍 👏 👏
To trzeba zostawić spina w domu i wątpliwości nie będzie :dokuczacz: Czasem trzeba się ustawić do rzutu ciut dłużej albo zrobić krótszy spływ żeby nie smużyło ale w sumie różnicy wielkiej nie ma.Dasz radę 👍
Krzyko.Siódemeczka była wczoraj w sam raz :)
Darek,
ładna ta Narew tam...co to za rodzinne strony😂 ??
Malcz,
Może nie głupim pomysłem byłoby wpisywanie okolic w jakich się łowi dane rybki... Nie mówię o dokładnych miejscówkach, ponieważ są wędkarze, którzy takowych nie chcą zdradzić, ale podawać jakąś miejscowość w okolicy - to mogłoby nam przybliżyć jak wygląda populacja danych ryb w rzece...
Czy zauważyliście, że w okolicach Nowego Dworu Mazowieckiego słabo jest w tym roku z okoniami? I nie jest to tylko moje zdanie, ale również innych wędkarzy, z którymi rozmawiam nad wodą...
Niestety był już zdechły i pływał przy brzegu... :bezradny:
Sprawdziłem go, nie miał żadnych widocznych obrażeń...
Zastanawiałem się co mogło się z nim stać...
na oko miał prawie metr długości (zmierzyłem go swoimi stopami)...
Po godzinie od innego wędkarza dowiedziałem się, że płynął następny z góry Narwi...
Czyżby coś je brało?
Dzisiaj nic ciekawego nie złowiłem, ale sama przyjemność szwędania się nad wodą i oglądanie przyrody, która nas otacza... 👍
Dokładnie tak... Widziałeś ostatnio kormorany? Od strony Wkry znów jakieś dzisiaj widziałem... Tak naprawdę to te rozbójniki najwięcej ryb przetrzebiły... Ciekawe czemu nic z tym nie robią... :nerwus:
Daj spokój z tymi kormoranami. Kormorany były od dawien dawna ich populacja z roku na rok maleje. Rybacy i "my" sami zgotowaliśmy sobie ten los. :bezradny:
Najlepiej gównianą sytuację zrzucić na "tych" co głosu nie mają :(
U mnie też są kormorany,ale nie w takiej ilości...Pomyśl czemu;)
Kormorany zastąpiły wybite drapiezniki w ekosystemie.Natura DUŻO lepiej sobie radzi w takich sytuacjach niż mogłoby Nam się wydawać.
Najlepiej gównianą sytuację zrzucić na "tych" co głosu nie mają :(
U mnie też są kormorany,ale nie w takiej ilości...Pomyśl czemu;)
Tu masz odpowiedź na swoje pytanie Tarcho...
http://www.pzw.org.pl/rybynaszychwodiinne/wiadomosci/75531/60/skrzydlaci_rabusie_wylapuja_ryby__zobacz_film_sznurkowanie_bobru
Z Waszymi poglądami się zgadzam.
Wszystko się sprowadza do tego że zwierzak nie złapie więcej niż jest w stanie skonsumować. Jak jest równowaga to ekosystem będzie się miął dobrze. Gorzej jak jakiś czynnik zakłóci tą równowagę (patrz np. sumik karłowaty, choroby, itp.)
Dokładnie tak Walkor. Problem jest wtedy, gdy ekosystem jest zakłócony. A takim zakłóceniem jest/była ilość czarnego kormorana w okolicach Narwi, Wkry i Wisły. Jakbyście bardziej zainteresowali się tematem i trochę poszukali w necie to dowiedzielibyście się, że w roku 2009, jeżeli dobrze pamiętam, szacunkowa ilość kormorana wynosiła kilka tysięcy, powtarzam KILKA TYSIĘCY. Tak więc nie mów mi, że ekosystem nie był zakłócony. :( A nawet zastanawiali się czy nie ma ponad 10.000. Poczytaj sobie o tym. Kormoran w naszym środowisku nie ma naturalnego wroga i nie ma selekcji tego ptaka przez naturę. Co gorsza jest on pod ochroną i jest ewidentny zakaz jego odstrzału. 🤔 I ktoś powinien się tym zająć. :nerwus: Oczywiście teraz już jest ich mniej, a dlaczego? Ponieważ jest mniej ryb w rzece i za to nie odpowiada człowiek bezpośrednio.
Podobna kwestia tyczy się bobrów. Ludzie narzekają, że przez nich mają tylko szkody. A czemu? Bo bóbr nie ma obecnie naturalnego wroga i dlatego jego populacja jest tak duża. A skąd to wiem? Pod koniec listopada zeszłego roku rozmawiałem z leśniczym, który brał udział w badaniu populacji bobrów i wydr w woj. mazowieckim. Sam był w szoku, że u nas tyle ich jest...
Okoni u nas jest rzeczywiście mniej, a winę ponoszą wędkarze którzy biorą wszystko do wora. Niemniej dziś wybrałem się nad Narew miedzy innymi na okonie i szczupłe. O ile zębacze nie chciały współpracować, to okonie zameldowały się w liczbie 4 szt. w tym dwa takie ze 25 cm. Wynik nie jest imponujący ale w czasach wszechobecnej bryndzy dobre i to. 😄
Czy ktokolwiek z Was logicznie pomyślał zanim napisał, że za wszystko odpowiada człowiek, bo bierze ryby do wora? Ile takiemu wędkarzowi uda się złapać ryb? Kilka? Rzadkością jest kilkanaście. O spinningistach nie wspomnę... Ile razy słyszałem, że ludzie wracają do domu o kiju... Tak więc nie gadajcie bzdur, że wszystko wina człowieka, bo tyle ryb wyławia. A co tych ryb jest tylko kilka w tak dużej rzece? Bzdura totalna... 😁 Owszem człowiek jak najbardziej może przyczynić się do zmniejszenia populacji ryb w rzece, ale poprzez jej zanieczyszczenie. Wrzucając lub wlewając różnego rodzaju świństwa do wody można spowodować zniknięcie całej populacji jednego gatunku. Oczywiście pozostaje jeszcze kwestia kłusowników. :nerwus: Ale to bardziej tyczy się mniejszych zbiorników, a nie takiej rzeki jak Narew czy Wisła. Czy ktoś spróbuje rozstawić sieci w Narwi lub prądem ryby potraktować? Gratuluję temu kto spróbuje. A tylko te czynności, które wykonuje człowiek mogą spowodować wyginięcie całej populacji... Na pewno nie wędkarze, którzy biorą wszystko do wora... :luzik:
http://www.pzw.org.pl/kotwica/cms/13810/problemy_wynikajace_z_nadmiernej_populacji_wydry_bobra_kormorana
http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2766&Itemid=51
Tutaj jest na końcu artykułu opisany sposób w jaki kormorany łapią ryby...
http://i100.cba.pl/PRZYRODA/soho.php?go=2
Człowiek jest winny... Ale czy na pewno dlatego, że pakuje ryby do wora?
tak , glownie przez czlowieka....w zeszlym roku trafilem na wedkarza w gnojnie ktory sie chwalil ze ponad 20 kg okonia nawiozl jednego dnia....i nie byl tylko raz nad narwia....niech przyjezdza 2 razy w tygodniu to zobacz ile okoni wytlukl podczas jednego sezonu...
Czy wierzysz we wszystko co mówią Ci wędkarze nad wodą? 👍 Daj spokój... jakby Ci powiedział, że ostatnio wyjąłem ponad 150 kg suma i zrobiłem to sam z brzegu także byś mi uwierzył? 👍 Tschoob wiesz doskonale, że bardzo luźno trzeba przyjmować niektóre przechwałki pewnej grupy wędkarzy... A nawet jak udało mu się jakimś "psim swędem" złapać taką ilość okonia jednego dnia to uważasz, że za każdym razem udaje mu się? 😁 Pokaż mi takiego "magika", a stanie się moim guru... Klęknę przed nim i oddam mu hołd dla najlepszego wędkarza jakiego nosiła ta ziemia... 🤔 Doskonale wiesz, że zbyt dużo zmiennych jest w naszym ulubionym hobby... A to wiatr nie taki, a to ciśnienie, a to zwyczajnie ryba nie chce brać... Różnie z tym bywa... Gdyby naprawdę ryby tak dobrze współpracowały z wędkarzami to już dawno nie byłoby co łowić... I to w tym wszystkim jest najwspanialsze... Poza tym jeśli nawet znajdzie ktoś taki co ma niezawodny sposób, który pozwala mu za każdym razem jak jest nad wodą nałapać taką ilość ryb to uważasz, że znajdziesz takich ze 100 lub więcej osób, które dwa razy w tygodniu wyciągaliby taką ilość ryb z wody? Nie sądzę...
PO WYJAŚNIENIE ODSYŁAM DO WPISU @BANDZIORA
POZDRAWIAM
MARIUSZ
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.