Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
My wczoraj licho, Marta jednego okonka koło 20cm, ja praktycznie nie łowiłem. Plus taki że wracając z ryb wstąpiliśmy do lasu i znaleźliśmy z 20 grzybków, w tym cztery ładne takie jesienne grube podgrzybki, jednego kozaczka a reszta to cholera wie, wyglądają jak podgrzybki ale sitko mają mocno żółte (sitki ja to nazywam).
Dziś kolejny dzień czekania na kurierów i będzie bez połowów, chyba że starszy wyskoczy.
Mam fajne zdjęcie narwi z ndm z mostu. Widać, ze sie Wisła wepchala na dwa km w Narew i nie przemieszala sie z woda z narwi. Wszystko stało w miejscu i w żadna strone nie plynelo. Wczoraj miało miejsce takie ciekawe zjawisko. Wstawie zdjęcie potem bo ostatnio często pisze z telefonu.
Zdjęcia tragedia, trzeba wymienić aparat :)
Spacerując natrafiłem na truchło leszcza, takiego lekko ponad 60cm, zdjęcie sobie daruje bo i tak pójdzie do usunięcia. Zastanawiam się tylko skąd to się wzięło? Kłusole porzucili? Wydry?
Jeśli chodzi o białą rybę to wczoraj chłopaki połowili leszcza po dole, kilkanaście minut temu miałem info że połowili dziś w górze - inni ale info pewne i to mnie przekonuje by zakupić i trochę na gruncik posiedzieć.
A też mi się zachciało w tym roku tego gruncika... :) Jak czasu starczy to możemy gdzieś na paliki wyskoczyć na "czuja" :)
Tylko wentkóf nie mam 🤔, muszę przegrzebać piwnicę, garaż i na wsi bo wiem że kiedyś coś kupiłem, nie wiem tylko gdzie jest - albo ktoś dostał w prezencie i zapomniałem. I jeszcze jedno, muszę przypomnieć sobie jak sie wszystko wiąże bo czuję w kościach że urwany haczyk zablokowałby mnie na dłuższą chwilę 😄.
Panowie. mam info, że Narew ożyła i ryby daje. Także kto może niech rusza :)
To ja tylko nie wiem czy za okno wyglądałeś 😜. Wczoraj wiało mocno że okonkowe przynęty zamiast parabolą latały w poziomie znoszone wiatrem a z żyłki balon, dziś to już zdrowo pizga i nawet przez myśl mi nie przeszło jechać ;). Jutro ma wiać jeszcze mocniej i dopiero w niedzielę ma się uspokoić - może jeszcze będą brały :).
A też mi się zachciało w tym roku tego gruncika... :) Jak czasu starczy to możemy gdzieś na paliki wyskoczyć na "czuja" :)
Tylko wentkóf nie mam 🤔, muszę przegrzebać piwnicę, garaż i na wsi bo wiem że kiedyś coś kupiłem, nie wiem tylko gdzie jest - albo ktoś dostał w prezencie i zapomniałem. I jeszcze jedno, muszę przypomnieć sobie jak sie wszystko wiąże bo czuję w kościach że urwany haczyk zablokowałby mnie na dłuższą chwilę 😄.
Panowie. mam info, że Narew ożyła i ryby daje. Także kto może niech rusza :)
To ja tylko nie wiem czy za okno wyglądałeś 😜. Wczoraj wiało mocno że okonkowe przynęty zamiast parabolą latały w poziomie znoszone wiatrem a z żyłki balon, dziś to już zdrowo pizga i nawet przez myśl mi nie przeszło jechać ;). Jutro ma wiać jeszcze mocniej i dopiero w niedzielę ma się uspokoić - może jeszcze będą brały :).
Graty się jakieś Marcin znajdą, haczyk Ci zawiążę ;P
W dzień wiało niekiepsko, ale na wieczór już cisza i spokój - siudaki i sieki lataly bez problemu :)
Może w przyszłym tyg. przywitam się z Narwią.
Marcin, z okna was nie widzę bo na 3-cim piętrze mieszkam 😜
Może po południu jak ciut przycichnie to wyskoczę na kilka minut.
Dzieje się dzieje, już za parę dni się sezon na jedyne słuszne ryby rozpoczyna :P :P :P :P :P więc dopiero się zacznie :) Wczoraj wieczorem wodą aż wrzała - klenie i bolki przed zmrokiem tłukły jak wściekłe. Poniżej hol sumka - mały glut był prosto z podbieraka do wody poszedł chwila moment, myśleli że to szczupak ładny, bo korek na szczupaka stał. Nadają teraz burze podobno więc będzie można wyczaić kilka dobrych momentów żerowań przed i po :)
Swoją drogą - super zrobione ujęcie, w 100% prawdziwe i w akcji. Dwóch normalnie wyglądajcych gości holujących rybę, bez blichtru, msrkowych ciuchów i najnowszego sprzętu. Lubię takie zdjęcia 👍
Co to za miejscówka? Nie chodzi mi o namiar, bo i tak nie pojadę, ale raczej co jest za ławką? Na brzegu? Skład jakiegoś drewna? Przy brzegu też cos pozalewane?
Złowiłem sześć okonków z czego największy miał 35cm, reszta w okolicach 20cm, ale gwoździem programu był 70cm sumek. Nie duży ale dał mi popalić nieźle, do tego stopnia że o pomoc prosiłem innego wędkarza. Wziął koło podwodnej wysepki - brodziłem, miałem wodę po pas i wiedząc że mam coś większego i nie przyholuję ryby do siebie poszedłem z nurtem za nią i wiedziałem że będzie problem z podebraniem bo woda zrobiła się po cyce 😄. Obserwujący mnie inny wędkarz co i raz podrzucał coraz to lepszą radę co mam robić 😂, jednak w końcu to ja doszedłem do niego i on podebrał sumka. Szybko ciachnął miarką, lekko ponad 70cm i praktycznie bez wyciągania z wody odpiął rybę i w znakomitej kondycji odpłynęła 😄 .
Na koniec dodam że łowiłem lekką okoniową wklejanką do 10g z żyłką 0,16 na 3,5cm twisterka na 3g główce 😲.
PS: "trafiłem" też "coś" kleń albo boleń, a wielkości to to było papierosa i to już sporo nadpalonego ;).
Edyta bo zapomniałem wstawić zdjęcie okonka.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.