A co do ryb, to dalej trwa marazm. Trafiają się jakieś okonie, a raczej okonie, wczoraj pływaliśmy rekreacyjnie od Pułtuska 7 km w górę - woda martwa. A dzisiaj dwa razy padał grad....
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
A co do ryb, to dalej trwa marazm. Trafiają się jakieś okonie, a raczej okonie, wczoraj pływaliśmy rekreacyjnie od Pułtuska 7 km w górę - woda martwa. A dzisiaj dwa razy padał grad....
Ano nie zauważyłem fakt, im więcej tej kawy w ciągu dnia tym bardziej się jest nieprzytomny wieczorem. Powyżej Pułtuska w Ponikwi (tzw. Biała Góra) w sobotę utopił się trzydziestoczteroletni letni mężczyzna. Pomimo natychmiastowej reakcji odpowiednich służb, poszukiwania nie przyniosły jeszcze rezultatu...
A co do ryb, to dalej trwa marazm. Trafiają się jakieś okonie, a raczej okonie, wczoraj pływaliśmy rekreacyjnie od Pułtuska 7 km w górę - woda martwa. A dzisiaj dwa razy padał grad....
Bysior weź dopytaj czy ten co utonął nie był nad wodą z psem.
Byłem dziś na rybach zaczynając od Szygówka i zjeżdżając w dół na główkę w Pawłówku i tam siedzi pies. Widać po nim że na kogoś czeka i patrzy w wodę, ciężko go odciągnąć bo i tak zaraz wraca, siada i patrzy w wodę, nawet deszcz i wspomniany przez Ciebie grad nic nie dawał i psina siedział w miejscu i tak mi się to teraz skojarzyło.
Napisałeś że utonął w Ponikwi więc sporo niżej, ale jeśli nikt tego potwierdzić nie może a jest jakiś sygnał że topielec był nad wodą z psem to może warto kogoś o to dopytać i szukają go za nisko. Na wszelki wypadek wkleję zdjęcia psiny, być może to pies z tamtych okolic, cholera wie.
Bardzo nie fajna sytuacja, kiedyś w Krakowie była taka historia....
http://klub.pies.pl/blogs/entry/Pies-D-ok-legenda-Krakowa
...aż ciary przechodzą:stres:
Bombel o tym wspominał, bo akurat tam wtedy był na rybach.
Całe 57 cm szczęścia :)
Brawo za bolka.
Odnosnie klimatu i opadów to w tym roku raczej lata nie będzie.
Klimat zaczyna coraz bardziej wariować.
U mnie od ndz pada co dzień,dosyć intensywnie.
Sorry za Off.
Ostry brawo 🎉 Zapytam bo widziałem wczoraj dwóch ludzi przy moście na "7ce" w stronę twierdzy, to Ty ?
Dzięki, nie to nie ja :) Ja przeprowadziłem się w zeszłym roku z Twierdzy do Nowiaka i jak wyskakuje na chwilę po robocie po przeważnie celem są główki na mieście albo Wisełka pod mostem Kazuńskim.
Na opasce przy moście na 7 ostatnio byłem w piątek (zamiast wizyty u teściowej :P) ale brały tylko małe okonie na boleniowe uklejki :)
No szczerze wam powiem że lepiej sie teraz nałowić bo jak zaczną "impreze" na kładce to już nie bedzie ryb tylko butelki i pety.:foch:
Kiedy w ogóle mają ruszać?, zna ktoś termin?.
Wtedy właśnie będą ryby. Pamiętam jak robili most wyszkowski i stały pod nim barki i rusztowania na filarach, tyle co my się tam okoni i kleni nałowili 🤔, naprawdę bardzo dużo. Będzie ruch, będą wpadać drobiny do wody to i ryba się będzie kręcić - ja zresztą z tych co lubią łowić najlepiej pomiędzy kąpiącymi się ludźmi w południe przy 30C upale 👍.
No szczerze wam powiem że lepiej sie teraz nałowić bo jak zaczną "impreze" na kładce to już nie bedzie ryb tylko butelki i pety.:foch:
Kiedy w ogóle mają ruszać?, zna ktoś termin?.
Wtedy właśnie będą ryby. Pamiętam jak robili most wyszkowski i stały pod nim barki i rusztowania na filarach, tyle co my się tam okoni i kleni nałowili 🤔, naprawdę bardzo dużo. Będzie ruch, będą wpadać drobiny do wody to i ryba się będzie kręcić - ja zresztą z tych co lubią łowić najlepiej pomiędzy kąpiącymi się ludźmi w południe przy 30C upale 👍.
Ano właśnie. Sandaczy i boleni nie ma odkąd światła zgasły. Też mam nadzieje że z nowymi filarami ryby się pokażą. Prace mają ruszyć w czerwcu, dokładnego terminu co do dnia to nie znam. Góra nowa w przyszłym roku podobno...
Z rozmowy wnioskuję,że kładka w Pułtusku idzie do remontu.Nie jestem z Pułtuska,ale często bywam,również z wędką.
Kładka jest zamknięta już chyba ze 3 lata. W planach są nowe filary i nowa góra, po której mają jeździć służby typu policja, karetki, straż. A co będzie to zobaczymy, Matriz ma dobre info :)
Więc w niedziele po południu postanowiliśmy sprawdzić czy jeszcze coś da się wyhaczyć . Za piątym razem rzucam pod prąd kolega mówi że nie za bardzo lubi rzucać pod prąd bo trzeba szybko zwijać itd. ja na to że też wolę z prądem.... i właśnie w tym momencie mam branie , odruchowo zacinam i zaczynam się zastanawiać czy cos mam bo nic nie czuje na kiju. Na dwa metry przed łódką to coś na końcu zestawu robi stop i zaczyna się totalny odjazd. Plecionka 0,19 tnie tataraki , kaczeńce i wszystko co na swojej drodze spotyka, po chwili ryba muruje i siedzi cichutko w zaroślach. Trzeba było sporo się namęczyć żeby wyplątać linkę z krzaków. Po chwili ryba wypływa na otwartą wodę i znów się zaczyna akcja która ukazuje nam przepięknego suma. Po 20 minutach walki podpływamy z nim na brzeg, delikatnie usuwamy żółtego ripera z jego wielkiej paszczy. Kilka pamiątkowych fotek i sumidło trafia z powrotem do wody. Miara pokazała 137cm.
Ja 4 dni w stanicy wędkarskiej nad Narwią, wynik to 3 szczupaki (największy 54cm), 6 okoni (największy 22cm) i sumek niecałe 50cm. Jak na to miejsce (patrzą na mnie niemal jak na ufoludka, bo wypuszczam ryby) to i tak niezły wynik :) Echh, szkoda nerw...
Gratuluję rybek
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.