Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2014
Pamięta ktoś taki poziom wody na Narwi? Mało teraz pływam ale jak wczoraj popłynąłem w okolice Kalinowa to szczena mi mało o ponton się nie roz... Na środku szorowałem elektrykiem o piach. No ale Kleniozaur się trafił. 54 cm. Fotki nie było czym robić bo tel padł, a nie biore aparatu bo po co :) "pewnie i tak nic nie złapie".... Piękny gruby w idealnej wręcz kondycji.
Ja nie pamiętam :) Taki poziom to pamiętam parę late temu w lato, ale to co teraz jest to jakaś masakra. Się śmiejemy że na agrafkę trafia guma z "agresywną dziesiątką" :) 15 gram tylko w niektórych miejscach....
😄
Nie dalej jak w 2012 roku mieliśmy niemal dokładnie taki stan jak teraz - okolice 130cm na wodowskazie w Zambskach. Niżej jak pamiętam było w 2010r i zeszło poniżej 120cm. Rekord był na początku XXIw jak mogę tak napisać. Nie pamiętam dokładnie który to był rok (choć w wolnej chwili przekopię archiwum zdjęć) i wtedy było poniżej 90cm. Na Zambskach samochodem osobowym jeździłem po wyspach. w Pułtusku pod mostem wyszkowskim od strony Pułtuska można było dojść pod pierwszy filar w woderach, od strony Wyszkowa było głębiej ale znów fajniej bo wyszły pale starego mostu.
Ale, bo trzeba też o tym napisać, Narew staje się coraz płytsza i jeszcze z 10 lat temu przy takim stanie wody można było spokojnie płynąć trzymając się szlaku, a teraz może być z tym problem. Piachu nanosi się coraz więcej, coraz więcej jest też piaszczystych łach w miejscach gdzie choćby dwa lata temu ich nie było, w sumie nigdy ich tam nie było. Rzekę mamy coraz płytszą i coraz szerszą więc przydała by się nowa kalibracja wodowskazów bo niby mamy 130cm a płynąć się ledwo da pychówką z silnikiem na krótkiej stopie.
I wypłyca się tak jak mówisz dramatycznie, niedługo zostanie sam piach. Łapalem sandacze i bolki jeszcze niedawno z główki przy polonii pod mostem a teraz już tam jest wyspa i tylko bobry w nocy przypływają te drzewa jeść....
No jakoś ja nie pamiętam żeby w 2012 we wrześniu taka woda była.... Co prawda nie pamietam tych stanów wody na wskaźnikach, ale takiej wody we wrześniu Marcin to nie pamiętam....
I wypłyca się tak jak mówisz dramatycznie, niedługo zostanie sam piach. Łapalem sandacze i bolki jeszcze niedawno z główki przy polonii pod mostem a teraz już tam jest wyspa i tylko bobry w nocy przypływają te drzewa jeść....
No to było we wrześniu, wtedy właśnie padł też historyczny rekord Wisły - ten najniższy co na dnie odnaleziono różne zrabowane przez Szwedów przedmioty. Pisane było sporo nawet i na forum, wstawiali Warszawiacy zdjęcia jak i w TV ciągle pokazywali. W Narwi wtedy rekord nie padł, ba nawet dużo do niego brakło, jednak woda była w okolicach 130cm, tyle co teraz.
Spójrz jak corocznie układają się wyspy, ja jestem na jednym odcinku rzeki miesięcznie minimum kilka razy i tak przez cały rok od kilkunastu lat. W Pułtusku tak nie widać jak rzeka się zmienia bo nie ma miejsc, w których powstają wyspy, w Zambskach jest. Tam gdzie np, cztery lata temu łowiłem okonie przy niżówce dziś jest wyspa. Tam gdzie wtedy była wyspa dziś płynie woda. Mało tego, jeśli ktoś przyjeżdża od kilkunastu lat na Zambski to pamięta jak koło główki stało drzewo i tuż koło niego przebiegała szutrowa droga na "pałękę", dziś jedzie się też drogą, jednak o dobre 10m dalej niż kiedyś bo tak wypłukało.
E tam, ryb jest dużo i na brania czekać długo nie trzeba. Czym jest złowienie okazu raz na kilkanaście lat, przy tym że za parę lat nie złowimy takiego już w ogóle. Brzmi śmiesznie, niestety taka może być prawda i trzeba się cieszyć tym co mamy a nie narzekać.
Z drapieżnikiem jest lipa, małego szczupaka do 40cm i okonia do 20cm jest w Narwi opór - zdarza mi się na jednym wypadzie złowić kilkanaście okonków i kilka szczupaczków. Sum też nikogo jakoś nie dziwi, jednak co się dzieje z sandaczem jest co najmniej zastanawiające.
Czy na pewno chcielibyśmy powrotu "tamtej" Narwi z np. lat 70 gdzie oprócz wody płynęły setki ton śmieci. Ja sam pamiętam poniżej mostu wyszkowskiego jak wypływały gówna z całego miasta - a to był już początek lat 90 (mimo to na "gaiku" zawsze byli plażowicze pływając z tymi gównami, w tym i ja) - o tym co do kanałku wpływało z rury szpitalnej też napisać. Jak z płynącej barki wypływał olej i stała tak powyżej Pawłówka kilka dni aż całe paliwo wypłynęło - teraz ekozjeby opisałyby to i omówiły we wszystkich możliwych mediach.
Rzeka przetrzymała, ryby w jakiejś ilości też - może się odrodzi a jak nie to przecież mamy zjednoczone łunie łełropejskie i na ryby już za średnią krajową możemy jebnąć do Hiszpanii nad Ebro ;).
Było z przekąsem, ale dla mnie nie jest źle 👍, może inaczej - zawsze może być jeszcze gorzej 😄.
Marcin zawsze może być gorzej, co nie znaczy że jest dobrze :dokuczacz:
Nawiasem mówiąc - dziś byłem rano kilka godzin, bez specjalnych efektów, ale widziałem połowione naprawdę ładne leszcze 🤐 lada dzień muszę się lepiej przygotować i repeta chyba z częścią nocki 😏
Postaramy się nie powpadać, może białą górę zaatakujemy :) Zależy ile będzie ludzików na brzegu, może 60 tką, a może jeszcze co innego :P
... a tak obiecywałem żonie, że już sie uspokoję i posiedzę w domu ...
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.