Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2018
Nadają burze i deszcze kilka dni, jadę zaraz próbować dalej, może dzisiaj się uda coś trafić.... a planach są dzisiaj woblery, gum nawet nie wyciągam z pudła :boisie:
Byłem, w sumie połapałem tylko chwilę bo a to wiatr, a to kolega podpłynął, w porównaniu do wczoraj martwa woda i cisza....
A jak z sandaczem na Twoim odcinku bo tak myślę za dwa tygodniu dnie odwiedzić swoje rewiry?
Dziś będę przejeżdżać przez Pułtusk w drodze na Mazury a jutro na okonie :)
Sandacze jakieś tam są ;) Ostatnio słyszałem o 60 cm, 80+, 70. Ja z powodu tego braku silnika to tak pływam tylko koło portu i przez ostatnie parę dni tylko za sumem więc też nie wiem czy coś się dzieje, porzucam dzisiaj chwilę gumami to Ci powiem. Choć po samej obserwacji wody sądząc, na miejscu tam gdzie łapie, to raczej będzie lipa. Ale lipiec ogólnie zawsze był kiepski..
W sumie racja z tym lipcem, ale ten sezon jest na pewno lepszy niż poprzedni. Ja łowię tylko z brzegu w tamtych okolicach i coś się tam uwiesza ;)
Niemniej tak jak wspomniałem od jakichś 6 lat sandacze biorą mi tylko po ciemku.
A Wy jak tam? :)
Tak offtopic trochę - ostatnio widzę kolegę i koleżankę na moich rewirach, atakują też ostro do późna - z tego co wnioskuję są C&R więc pozdrawiam :) - może czytają ;)
Tak więc - powalczyłem wczoraj trochę od 22.00 do 2 chyba, woda martwa, trochę drobnicy pod powierzchnią, zero jakiejkolwiek aktywności drapieżnika... Z tego co wiem w górze jest trochę lepiej, ale woda jak zupa, 28-29 stopni - trzeba kombinować i przede wszystkim pływać, pływać, pływać, aż w końcu się trafi. Jutro z kolegą @lukaszem pojedziemy trochę w górę, popstrykać fotek, w niedzielę w nocy z kolegami @gregox i @krokodyl też popstrykać fotek - może się coś trafi do jakiegoś małego artu ;) A dzisiaj w planach mam tak o 3 wypłynąć - może o wschodzie coś się zadzieje...
Tak offtopic trochę - ostatnio widzę kolegę i koleżankę na moich rewirach, atakują też ostro do późna - z tego co wnioskuję są C&R więc pozdrawiam :) - może czytają ;)
No będę chciał się wybrać w Twoje okolice. Fakt, nieco wyżej, ale to za 10 dni. Wcześniej Mazury... Jeśli będę dam znać jak poszło.
[hr]
Tak więc - powalczyłem wczoraj trochę od 22.00 do 2 chyba, woda martwa, trochę drobnicy pod powierzchnią, zero jakiejkolwiek aktywności drapieżnika... Z tego co wiem w górze jest trochę lepiej, ale woda jak zupa, 28-29 stopni - trzeba kombinować i przede wszystkim pływać, pływać, pływać, aż w końcu się trafi. Jutro z kolegą @lukaszem pojedziemy trochę w górę, popstrykać fotek, w niedzielę w nocy z kolegami @gregox i @krokodyl też popstrykać fotek - może się coś trafi do jakiegoś małego artu ;) A dzisiaj w planach mam tak o 3 wypłynąć - może o wschodzie coś się zadzieje...
Tak offtopic trochę - ostatnio widzę kolegę i koleżankę na moich rewirach, atakują też ostro do późna - z tego co wnioskuję są C&R więc pozdrawiam :) - może czytają ;)
No będę chciał się wybrać w Twoje okolice. Fakt, nieco wyżej, ale to za 10 dni. Wcześniej Mazury... Jeśli będę dam znać jak poszło.
Ja dzisiaj z kolegą @lukaszem się wybraliśmy, 17.30 - 22.00 - hmmm co tu dużo mówić... pustynia bedyńska... :zalamka: Łukasz atakował gumami, ja jak zwykle baryłą (już jej jedno oko odpadło :D :D) nawet dotknięcia, pomijając Łukasza sandacza 25 cm... dobra i świadomość, że jeden mały chociaż w rzece jest ;)
No jak woda w Zambskach ma 27stopni C to i rybom się jeść nie chce...
A Ty @spining w Zambskach za czym ganiasz?
Teraz burza delikatna przeszła i się gwałtownie ochłodziło, zaraz wróci do normy na 40 w cieniu. Dzisiaj wieczorem się nie wybieram, bo trochę roboty mam ze Shrapem, może uda mi się na wschód słońca wyskoczyć na troszkę :)
A Ty @spining w Zambskach za czym ganiasz?
W Zambskach to okonie i szczupaki głównie były. Tam bywam bardzo rzadko, rzadziej niż sporadycznie. Ganiam gdzie indziej za sandacze, czasem sumem A chce zapolować na brzanę, których się ostatnio trochę pojawiło i to ładnych...
Ja wczoraj nie byłem, dzisiaj za to dużo planów. Info oczywiście dzisiaj jak wrócę dzisiaj, albo jutro jak wrócę jutro :D
BTW. Kupiłem w sklepie woblera bo mi się znudził ten SPRO, nic sensownego nie było, znaczy była RAPALA ale w cenie za drogo jak dla mnie, więc kupiłem STORMA. Spierdzieliły się te woblery kosmos. W ster wklejone oczko, nie ma stelaża przez całość, kotwica do wyrzucenia na starcie. Trzeba przed łowieniem takim sprzętem wymienić kotwicę i zrobić wiązanie oczko z kotwicą - do oczka z agrafką. Tak na wszelki wypadek. Podejrzewam, że takiej klasy wobler identyczny na aliexpress by kupił za pół dolara :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.