Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
Znając jakość produktów tej firmy i siłę bolenia, pierwszą rzeczą po takich zakupach będzie, zapewne, wymiana kotwic ;)
R4
16.05.2011 12:44 · Odpowiedź #17212
Dokladnie. Wczesniej jest zdjecie tej kotwicy zniszczonej przez rape. Teraz jest uzbrojona w kotwice od rh:P
KF
16.05.2011 20:49 · Odpowiedź #17236
Dokladnie. Wczesniej jest zdjecie tej kotwicy zniszczonej przez rape. Teraz jest uzbrojona w kotwice od rh:P
to faktycznie dokonałeś wspaniałej zamiany 😄
W ramach testów spodniobutów spędziłem godzinę w zatoczce na wysokości Wodociągu Północnego. Plan był prosty - szczupak z płytkiej wody, z powoli wynurzających się grążeli. Wykonanie - mizerne. Brak bezpośredniego kontaktu z rybą, choć tu i ówdzie za mikro-drobnicą uganiały się zakapiory, prawdopodobnie małe okonie, o wielkości moich przynęt 😄 Zmiana na najmniejsze wabie również nie przyniosła rezultatu - trudno efektywnie konkurować sztuczną przynętą z ławicami tysięcy małych rybek.
Serce zabiło mi mocniej, gdy tuż po rzucie w miejsce ataku drapieżnika, pod trzcinki, jedna z nich wyraźnie się zakołysała 👍 Poza tym domniemanym wyjściem, nie działo się nic.
Czas nie był jednak stracony - pogoda dopisała, a łowienie w wodzie po pas, wśród śpiewu ptaków i lekkiego, ciepłego wiatru to frajda sama w sobie 🎉
Serce zabiło mi mocniej, gdy tuż po rzucie w miejsce ataku drapieżnika, pod trzcinki, jedna z nich wyraźnie się zakołysała 👍 Poza tym domniemanym wyjściem, nie działo się nic.
Czas nie był jednak stracony - pogoda dopisała, a łowienie w wodzie po pas, wśród śpiewu ptaków i lekkiego, ciepłego wiatru to frajda sama w sobie 🎉
Ja właśnie wczoraj byłem nad wodą, natomiast tylko i wyłącznie paprochowałem. Wynik to 14 okoni około 22 cm i tylko jeden powyżej 30 cm, plus szczupaczek 30 cm który zniszczył mojego ulubionego ostatniego paproszka. Natomiast frajdy miałem co nie miara bo łowiłem na wędkę 2-10 cw więc trochę szczupaczek powalczył :D.
[quote='cyrax' pid='25032' dateline='1305795039']
Ja właśnie wczoraj byłem nad wodą, natomiast tylko i wyłącznie paprochowałem. Wynik to 14 okoni około 22 cm i tylko jeden powyżej 30 cm, plus szczupaczek 30 cm który zniszczył mojego ulubionego ostatniego paproszka. Natomiast frajdy miałem co nie miara bo łowiłem na wędkę 2-10 cw więc trochę szczupaczek powalczył :D.
[/quo
Cyrax tak z ciekawości jaki to kijek , szukam czegoś podobnego, cw- 1- 10g.
Ja właśnie wczoraj byłem nad wodą, natomiast tylko i wyłącznie paprochowałem. Wynik to 14 okoni około 22 cm i tylko jeden powyżej 30 cm, plus szczupaczek 30 cm który zniszczył mojego ulubionego ostatniego paproszka. Natomiast frajdy miałem co nie miara bo łowiłem na wędkę 2-10 cw więc trochę szczupaczek powalczył :D.
[/quo
Cyrax tak z ciekawości jaki to kijek , szukam czegoś podobnego, cw- 1- 10g.
[quote='cyrax' pid='25032' dateline='1305795039']
Ja właśnie wczoraj byłem nad wodą, natomiast tylko i wyłącznie paprochowałem. Wynik to 14 okoni około 22 cm i tylko jeden powyżej 30 cm, plus szczupaczek 30 cm który zniszczył mojego ulubionego ostatniego paproszka. Natomiast frajdy miałem co nie miara bo łowiłem na wędkę 2-10 cw więc trochę szczupaczek powalczył :D.
[/quo
Cyrax tak z ciekawości jaki to kijek , szukam czegoś podobnego, cw- 1- 10g.
ma do sprzedania konger iri 3-10 g 245 cm parabola - nie wklejka za ok 150 zł stan idealny
[quote='cyrax' pid='25032' dateline='1305795039']
Ja właśnie wczoraj byłem nad wodą, natomiast tylko i wyłącznie paprochowałem. Wynik to 14 okoni około 22 cm i tylko jeden powyżej 30 cm, plus szczupaczek 30 cm który zniszczył mojego ulubionego ostatniego paproszka. Natomiast frajdy miałem co nie miara bo łowiłem na wędkę 2-10 cw więc trochę szczupaczek powalczył :D.
[/quo
Cyrax tak z ciekawości jaki to kijek , szukam czegoś podobnego, cw- 1- 10g.
ma do sprzedania konger iri 3-10 g 245 cm parabola - nie wklejka za ok 150 zł stan idealny
Peter łowie z brzegu ,muszę kupić coś dłuższego
[quote='cyrax' pid='25032' dateline='1305795039']
Ja właśnie wczoraj byłem nad wodą, natomiast tylko i wyłącznie paprochowałem. Wynik to 14 okoni około 22 cm i tylko jeden powyżej 30 cm, plus szczupaczek 30 cm który zniszczył mojego ulubionego ostatniego paproszka. Natomiast frajdy miałem co nie miara bo łowiłem na wędkę 2-10 cw więc trochę szczupaczek powalczył :D.
[/quo
Cyrax tak z ciekawości jaki to kijek , szukam czegoś podobnego, cw- 1- 10g.
To kijek Dragon Superlight 2.4 m 2-10 cw waga jekieś 120 g. dokładniejszych danych nie znam bo to mój pierwszy w życiu spinning kupiony z 8 lat temu. Akcje ma paraboliczną ( taka troche kluska w ręku ) ale ryby walczą na nim jak oszalałe :D.
[quote='cyrax' pid='25032' dateline='1305795039']
Ja właśnie wczoraj byłem nad wodą, natomiast tylko i wyłącznie paprochowałem. Wynik to 14 okoni około 22 cm i tylko jeden powyżej 30 cm, plus szczupaczek 30 cm który zniszczył mojego ulubionego ostatniego paproszka. Natomiast frajdy miałem co nie miara bo łowiłem na wędkę 2-10 cw więc trochę szczupaczek powalczył :D.
[/quo
Cyrax tak z ciekawości jaki to kijek , szukam czegoś podobnego, cw- 1- 10g.
To kijek Dragon Superlight 2.4 m 2-10 cw waga jekieś 120 g. dokładniejszych danych nie znam bo to mój pierwszy w życiu spinning kupiony z 8 lat temu. Akcje ma paraboliczną ( taka troche kluska w ręku ) ale ryby walczą na nim jak oszalałe :D.
dzięki za odzew, znajomy z nad wody polecał mi wklejkę dragona
Super panowie moje gradki i gratulacje życiówki (garbatej);)
Dzisiejsze poranne wędkowanie dostarczyło dużo radości i emocji, okraszonych 1 rekordem życiowym w postaci okonia 31,5 cm.

Do tego jeszcze okoń 27,5 cm.

Obydwa pięknie wygrzbiecone i bajecznie kolorowe. Niestety zdjęcia są średniej jakości z winy aparatu, albowiem robione na 1600 iso (dostrzegłem dopiero w domu).
Ponadto na haku jeszcze ładny szczupły, który po uderzeniu grzał prosto na środek rzeki, minuta, może półtorej walki i luuuuuz :/ Szkodaaaa, bo kijaszek ładnie złapał parabolkę ...
Bolenie nie chciały brać.
Wrażenia z wypadu super. Narew piekna jest i basta!

PS. Poprawiłem troszkę zdjęcia, może teraz jest lepiej, pozdrawiam!

Do tego jeszcze okoń 27,5 cm.

Obydwa pięknie wygrzbiecone i bajecznie kolorowe. Niestety zdjęcia są średniej jakości z winy aparatu, albowiem robione na 1600 iso (dostrzegłem dopiero w domu).
Ponadto na haku jeszcze ładny szczupły, który po uderzeniu grzał prosto na środek rzeki, minuta, może półtorej walki i luuuuuz :/ Szkodaaaa, bo kijaszek ładnie złapał parabolkę ...
Bolenie nie chciały brać.
Wrażenia z wypadu super. Narew piekna jest i basta!

PS. Poprawiłem troszkę zdjęcia, może teraz jest lepiej, pozdrawiam!
A ja właśnie po dość długiej nieobecności z powodu choroby wróciłem na Shrapa i z ryb :) Komary pocięły mnie okropnie - a woda maaaaaaartwa!!! Nic a nic się nie chlapnęło nawet, a wylazłem z wody o 23.00. Pochowały się ryby, ale nad wodą jest pięęęknie! :) Bobry grasują, czaple już też.... słońce zachodzi pięknie. Może jak pogoda się ustabilizuje to zacznie coś się na moim odcinku dziać... Choć spec od bolków mówił, że wczoraj złapał 65 cm, ale może niech sam powie ;)
R4
20.05.2011 06:19 · Odpowiedź #17380
Dawno na rapach nie bylem i ryby zdecydowanie przestaly mnie lubiec. Zlitowala sie tylko jedna:beczy:
Gratki rapki 👏
U mnie dziś to samo miejsce na Narwi, ale nieco wcześniejsza pora. Rezultat niewiele lepszy, ale kontakt z rybą był :D
W odległości ok 1 m od moich nóg, znad dopiero co wschodzących liści grążela żółtego, do 10 cm Shaker' a wystartował szczupły, ale tylko błysnął białym brzuchem, przestraszył drobnicę i chybił. Chciałem zweryfikować teorię, która zakłada, że przed kolejnym rzutem w to samo miejsce należy odczekać kilka minut i od razu ponownie podałem gumowego wabia. Szczupak tym razem pochwycił sylikonową rybkę, ale od spodu, wskutek czego branie było "puste", hol trwał maksymalnie 3 sekundy, a Shaker poprosił o następcę :krzyk: Hipochondryk jeden, jeszcze niejedną rybę złowi 😛
Mimo obfitości narybku malec (szacuję go na 30-40 cm) połakomił się na zdecydowanie większą zdobycz. To dobrze wróży. Biczowałem w płytkim miejscu, gdzie wkrótce nie będzie gdzie posłać przynętę (w sezonie lwia część zatoki pokryta jest dywanem grążeli) i doszedłem do wniosku, że na taką wodę najlepszym, gumowym rozwiązaniem jest właśnie ten Shaker - mimo znacznych rozmiarów (a właściwie, dzięki nim) tonie znacznie wolniej niż mniejsze Predatory i Kopyta, na główkach o takiej samej gramaturze - 5 gr 👍 Podwójny atak tego samego drapieżnika pozwala myśleć, że praca tej gumki bardziej podoba się rybom 😜
W dużej odległości (ok. 50 m), w granicach rozległego poletka grążelowego, którego nie sposób spenetrować przynętą, widziałem 2 symultaniczne, potężne ataki - fontanny, jakby ktoś płyty chodnikowe wodował 😄 Chwilę później nastąpił trzeci, w jeszcze innym miejscu. Cieszy, że duży drapieżnik gdzieś tam jednak się czai i aktywnie żeruje 👍
U mnie dziś to samo miejsce na Narwi, ale nieco wcześniejsza pora. Rezultat niewiele lepszy, ale kontakt z rybą był :D
W odległości ok 1 m od moich nóg, znad dopiero co wschodzących liści grążela żółtego, do 10 cm Shaker' a wystartował szczupły, ale tylko błysnął białym brzuchem, przestraszył drobnicę i chybił. Chciałem zweryfikować teorię, która zakłada, że przed kolejnym rzutem w to samo miejsce należy odczekać kilka minut i od razu ponownie podałem gumowego wabia. Szczupak tym razem pochwycił sylikonową rybkę, ale od spodu, wskutek czego branie było "puste", hol trwał maksymalnie 3 sekundy, a Shaker poprosił o następcę :krzyk: Hipochondryk jeden, jeszcze niejedną rybę złowi 😛
Mimo obfitości narybku malec (szacuję go na 30-40 cm) połakomił się na zdecydowanie większą zdobycz. To dobrze wróży. Biczowałem w płytkim miejscu, gdzie wkrótce nie będzie gdzie posłać przynętę (w sezonie lwia część zatoki pokryta jest dywanem grążeli) i doszedłem do wniosku, że na taką wodę najlepszym, gumowym rozwiązaniem jest właśnie ten Shaker - mimo znacznych rozmiarów (a właściwie, dzięki nim) tonie znacznie wolniej niż mniejsze Predatory i Kopyta, na główkach o takiej samej gramaturze - 5 gr 👍 Podwójny atak tego samego drapieżnika pozwala myśleć, że praca tej gumki bardziej podoba się rybom 😜
W dużej odległości (ok. 50 m), w granicach rozległego poletka grążelowego, którego nie sposób spenetrować przynętą, widziałem 2 symultaniczne, potężne ataki - fontanny, jakby ktoś płyty chodnikowe wodował 😄 Chwilę później nastąpił trzeci, w jeszcze innym miejscu. Cieszy, że duży drapieżnik gdzieś tam jednak się czai i aktywnie żeruje 👍
Jeśli mówimy o wklejance na okonie, to dłuższa nie znaczy lepsza. Krótszym kijem można lepiej poprowadzić malutkiego paproszka. Do takich łowów nie kupowałbym nic dłuższego niż 2,4m. Niektórzy wręcz polecają kije niewiele dłuższe od 2m :D
Dzisiejsza wyprawa nad Narew zaowocowała życiowym okoniem 39 cm :)) oraz walką z pięknym metrowym szczupalem. Niestety okazał się cwańszy, szybki odjazd i nagły zwrot zaskoczyły mnie, luźna plecionka, i kocia morda na łódce :)
poniżej zdjęcie mojego okonia ,bo nie sposób go nazwać okonkiem
poniżej zdjęcie mojego okonia ,bo nie sposób go nazwać okonkiem
pogratulować, to już masz dwie sztuki z ostatnich wypadów z którymi musisz się rozprawić
No przepiękny :) Teraz coraz trudniej o takiego w naszych wodach. Dlatego podwójnie cieszy taki widok :) Gratki :)
Piękny połów kolego wielkie brawa👏 ,a co do metrówki to jeszcze się na Ciebie natnie😏 czego Ci życzę:papa2:
TK
21.05.2011 12:33 · Odpowiedź #17407
Killerek - gratuluję rekordu.
Okonisko ładnie ubarwione
Okonisko ładnie ubarwione
Ładny garb Grzechu. Ty weź mnie zabierz ze sobą nad ta Narew wreszcie :).
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.