Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009
Nawigacja
Marcin weź nawet te drastyczne, bo taka ryba to okaz nad okazy.
Wielki żal tej ryby, ale co zrobić ...
Wielki żal tej ryby, ale co zrobić ...
Marcin weź nawet te drastyczne, bo taka ryba to okaz nad okazy.
Wielki żal tej ryby, ale co zrobić ...
Zdjęcia zdjęciami ale .......... .No właśnie sprawdzam teraz rekord polski i jest też 109cm więc wychodzi na to że rekord wyrównany. Pomyślałem że może się przesłyszałem i zadzwoniłem do kumpla który tą rybę widział i potwierdził że miał 109cm.
Marcin weź nawet te drastyczne, bo taka ryba to okaz nad okazy.
Wielki żal tej ryby, ale co zrobić ...
Zdjęcia zdjęciami ale .......... .No właśnie sprawdzam teraz rekord polski i jest też 109cm więc wychodzi na to że rekord wyrównany. Pomyślałem że może się przesłyszałem i zadzwoniłem do kumpla który tą rybę widział i potwierdził że miał 109cm.
W Pułtusku złowiona?
[quote='hlehle' pid='33607' dateline='1317929492']
Marcin weź nawet te drastyczne, bo taka ryba to okaz nad okazy.
Wielki żal tej ryby, ale co zrobić ...
Zdjęcia zdjęciami ale .......... .No właśnie sprawdzam teraz rekord polski i jest też 109cm więc wychodzi na to że rekord wyrównany. Pomyślałem że może się przesłyszałem i zadzwoniłem do kumpla który tą rybę widział i potwierdził że miał 109cm.
W Pułtusku złowiona?
[/quote]
To czy w Pułtusku czy gdzieś obok Pułtuska to już wie tylko łowca, ja z samym łowcą się nie widziałem a tylko rozmawiam codziennie z moim sąsiadem który z nim pracuje, to on mi o tej rybie powiedział i oglądał jej zdjęcia w telefonie.
Szkoda takiej dużej i pięknej ryby... zabić taki okaz to jak zabić człowieka :((
[quote='ostry' pid='33628' dateline='1317966402']
Szkoda takiej dużej i pięknej ryby... zabić taki okaz to jak zabić człowieka :((
Ciekawe podejście do życia.
Również miałem pisać. Nie popadajmy w skrajności... Ciekawe ile osób nie tyka dziczyzny bo dla nich to pomniki przyrody (równie zabawne porównanie w stosunku do ryb).
Pozdrawiam
Salmo
[/quote]
Każdy ma prawo do własnego zdania, nie mogł bym zabić ryby która może żyje na tym świecie tyle lat co ja.
Niema co się spierać.Taki jest chory regulamin PZW i od Nas samych zależy czy będzie lepiej czy gorzej.Każdej tak dużej ryby jest szkoda.
Zamiast sie marszczyć jeden na drugiego może napiszemy do PZW petycje o wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych.Nie poskutkuje raz to znowu.Kiedyś to musi się zwrócić:bezradny:
Zamiast sie marszczyć jeden na drugiego może napiszemy do PZW petycje o wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych.Nie poskutkuje raz to znowu.Kiedyś to musi się zwrócić:bezradny:
Mariano pisać, pisać i jeszcze raz pisać tu się z Tobą zgadzam i popieram wszystkimi kończynami. Pokusiłbym się nawet o napisanie petycji do ministra odpowiedzialnego za limity być może to poskutkuje?
Zamiast sie marszczyć jeden na drugiego może napiszemy do PZW petycje o wprowadzenie górnych wymiarów ochronnych.Nie poskutkuje raz to znowu.Kiedyś to musi się zwrócić:bezradny:
Tylko co to nam da 🤔, chyba tylko to że o takich okazach mniej się będzie słyszeć, bo ci którzy złapią i zabiorą taką nad wymiarową rybę najzwyczajniej to przemilczą. Było by tak jak teraz jest z niewymiarowymi, czyli wie się (czasem widzi) i słyszy że są zabierane ale nic z tym nie robi poza skrajnymi (wędkarzami) przypadkami kiedy jeden drugiemu zwróci uwagę.
Szkoda ryby bo była okazem, jednak z drugiej strony znów nie stało się nic niezgodnego z regulaminem :bezradny:.
Gdybanie teraz nad zmianą regulaminu nic tu nie da. Można składać petycje lecz petycja złożona przez jednostki (pojedynczych wędkarzy), czy nawet grupy (my gdybyśmy podpisali zbiorową petycję) raczej nic nie wniosą w tym jak i w wielu innych przypadkach. Co na pozostaje 🤔, chyba tylko milczenie i Proszenie/uświadamianie wędkarzy że ryby można też wypuszczać.
PS: przypomniało mi się, bo też dotyczy Narwii, temat w sprawie zimowiska ryb. Jakiś czas temu stojąc na przystani kilku w średnim wieku gości rozmawiało o tym że coś ma ruszyć w sprawie ustawienia znaku i zakazu wędkowania w zimowym okresie koło wypływu kanałku w okolicy mostu dla pieszych. Tam właśnie w okresie zimowym, gdy nie ma lodu przebiega dosłowna rzeź białorybu (w szczególności) krąpi. To że na to nikt wcześniej nie zareagował nie mieści mi się w głowie. Na porządku dziennym było wynoszenie kilogramów ryb przez jednego wędkarza a siedzi ich tam zawsze kilkudziesięciu.
Jeśli w tej sprawie się coś faktycznie ruszy to podpisuję się pod nią "ręcoma i nogoma", tak jak i ustaleniu górnego wymiaru dla ryb.
PS: przypomniało mi się, bo też dotyczy Narwii, temat w sprawie zimowiska ryb. Jakiś czas temu stojąc na przystani kilku w średnim wieku gości rozmawiało o tym że coś ma ruszyć w sprawie ustawienia znaku i zakazu wędkowania w zimowym okresie koło wypływu kanałku w okolicy mostu dla pieszych. Tam właśnie w okresie zimowym, gdy nie ma lodu przebiega dosłowna rzeź białorybu (w szczególności) krąpi. To że na to nikt wcześniej nie zareagował nie mieści mi się w głowie. Na porządku dziennym było wynoszenie kilogramów ryb przez jednego wędkarza a siedzi ich tam zawsze kilkudziesięciu.
Jeśli w tej sprawie się coś faktycznie ruszy to podpisuję się pod nią "ręcoma i nogoma", tak jak i ustaleniu górnego wymiaru dla ryb.
Marcin, sprawa jest prosta - zbierasz ludzi, zgłaszasz sprawę do PZW, pokierują Cię odnośnie procedury, zbierasz podpisy, dostarczasz je do PZW, resztę załatwią oni.
I jest oznaczone zimowisko.
To nie PZW a "wędkarze" blokują akcje typu "oznaczenie zimowisk".
To wątek o NARWI :zly: więc wszystkie OT a jest ich trochę i są ciekawe i warte oddzielnej dyskusji zakładajcie w oddzielnych wątkach ;P
Jak już robić zryw narodowy to najlepiej skrzyknąć ludzi ze swojego koła, pamiętać, że kropla drąży skałę, ale nie porywać się z motyką na słońce (cały OM PZW). Przede wszystkim nie ma ochrony nad wodami bo gdyby wędkarze mniej się bali lub byli bardziej zainteresowani to było by lepiej. Z tego co czytam Wy również dużo słyszycie, pytacie czemu nikt nie zareagował. Pytam Was - czy ktokolwiek podjechał w tamto miejsce i chociaż spróbował zgłosić to poświęcając tym samym czas wolny po pracy czy weekend? Tutaj do nikogo nie kieruję oskrżeń imiennie, ale czemu oskarżamy PZW, leśnych dziadków, tych zabierających duże ryby i łowiących limity, a nie pokazujemy swojego zaangażowania nad wodą, tylko na forum?
Pozdrawiam
Salmo
PS. Bysior, nikt nie założy nowego thread'u ponieważ dyskusja trwa ;)
Salmo przyznaję Ci 100% rację. Pytasz dlaczego nikt do tej pory nie zareagował. To bardzo dobre pytanie i w pewnym stopniu skierowane jest też i do mnie jako mieszkańca Pułtuska, wędkarza a w szczególności człowieka który złowione ryby wypuszcza. Odpowiem krótko, tak jak to w moim przypadku jest. Mimo że nakręcę bat na własną dupę i się do tego przyznaję. Sam nie poczyniłem w tym wypadku żadnych kroków, powodów jest wiele, głównym jest brak zainteresowania tym tematem innych wędkujących jak wiadomo że jednostka zdziała niewiele, lecz zdziałać może i powinna. Ja niestety nie mam wystarczającego bodźca i czasu żeby za tym latać. Drugim powodem jest presja która narośnie na takiego chętnego w postawieniu tam znaku tarliska skutkującego zakazem połowu w tym miejscu. Jak wiadomo wędkarze znają się z widzenia szczególnie w tak małym mieście i pretensji może być później wiele bo do większości i tak nie dotrze argument że to dla dobra ryb.
Największą ciekawostką w tym miejscu jest to że dzieje się to, można powiedzieć pod oknami PZW, mało tego, zasiadający tam wędkarze to nierzadko bardzo czynni członkowie PZW, więc pierwszą jednostką działającą powinien być zarząd PZW który ma na to wszystko oko - jak jest widać to od kilku lat, jednym słowem nic się nie zmienia.
Jak to wygląda w zimę, tu posiłkuję się zdjęciami Krzysztofa z jego strony http://www.naspinning.pl/ . Wystarczy spojrzeć na zdjęcia żeby się przekonać jaka jest tam presja na rybę (zdjęcia nie pochodzą z zawodów, to jest "normalny" dzień kiedy ryba bierze).
Pod pierwszym zdjęciem bardzo trafny komentarz Krzysztofa 👏
http://www.naspinning.pl/galeria/displayimage.php?album=5&pos=82]
http://www.naspinning.pl/galeria/displayimage.php?album=5&pos=130
http://www.naspinning.pl/galeria/displayimage.php?album=5&pos=103
Więcej zdjęć w albumie http://www.naspinning.pl/galeria/thumbnails.php?album=5
że to dla dobra ryb.
A gdzie dobro człowieka ? 😜
A poważniej:
Na Bugu w rejonie Dubienki od kilku lat na drzewie jakoś pewnie ze 4-5m nad ziemią są przybite tabliczki "Zimowisko ryb-zakaz wędkowania od 01.11 do "
dalej nie pamiętam ale chyba do końca kwietnia.
I powiesił to okręg w Chełmie.Czy tam łowią nie wiem bo jest zakaz wędkowania i po 01.11 tam nie jeździłem. Tyle że tam łatwiej kontrolować bo SG patroluje granicę.
Panowie, dużo pięknych i wniosłych rzeczy się powiedziało w swoim internetowym życiu i tym rzeczywistym, realnym. Wielu z Was pamięta mój wątek o "Towarzystwie Przyjaciół Bugu". Niestety, pomysł nie wypalił z powodów, które nie wymienię by nikogo nie obrażać, jak ktoś bardzo dociekliwy to mogę porozmawiać na priv. Jesteście dużą grupą zrzeszoną w jednym prawie jednym i tym samym okręgu Mazowsza. Zależy Wam na dobru ryb, wypuszczacie je i jest piękne, ładnie. Czy to według Was wystarcza by poprawić sytuację? Czy ogólnonarodowy zryw C&R jest wyjściem do uzdrowienia naszych wód i systemu? Taki patent może zadziałać na małej pstrągowej rzeczce o której nie będziecie wspominać i którą będziecie się opiekować... Czy oskarżenia słane w stronę PZW są w tym wypadku na miejscu? Dawno porzuciłem postawę rządającą ponieważ wina leży po każdej ze stron, tak zmieniliśmy środowisko wokół siebie, że musimy być jego strażnikami i minimalizować negatywne skutki własnych działań. Czy na miejscu jest, pytam się jeszcze raz, oskarżać PZW o nic nie robienie gdzie sami jesteśmy bierni? Tutaj nie ma tłumaczeń, że ja płacę ja wymagam bo PZW jest użytkownikiem i od tego bierze pieniądze. Jak każdy jest taki proekologiczny to powinien zrobić więcej niż tylko ryby wypuszczać, a wieszanie psów w tym wypadku na Polskim Związku Wędkarskim jest nie na miejscu. Woda to dobro wspólne i użytkownikami jest nie tylko zarząd w/w związku, ale także my członkowie jak i ludzie nie związani z wędkarstwem.
"Wędkarze są oczami i uszami środowiska wodnego."
Jak ktoś ma jakieś pomysły to deklaruję pomoc na tyle o ile zdołam.
Pozdrawiam
Salmo
Będę odpowiadał kolejno.
Sądzisz że moje, jako jednostki wypuszczanie ryb, wszystkich złowionych nie ma sensu. Może faktycznie tylko moje wypuszczanie nie poprawi w znaczącym stopniu liczebności ale jest od czego zacząć. Ja zaraziłem C&R czterech wędkarzy i jestem z tego dumny. Niech każdy z tych czterech zarazi po kolejnym jednym i tak dalej to robi się już mała grupa która w ciągu jednego roku zwróci rzece już setki złowionych ryb, tym bardziej że łowimy na tych samych łowiskach. W ciągu kolejnych lat zrobi się z tego setki kilogramów wypuszczonych ryb, które to nie miały by takiego szczęścia u innych wędkarzy. Ja widzę sens w wypuszczaniu ryb.
Obrażanie PZW, nie sądzę bym kogokolwiek z nich obraził. Dobrego słowa też o nich powiedzieć nie mogę w temacie tego tarliska ryb choć wiem że temat ten był już poruszany w strukturach PZW. Robią też i dużo dobrego, ładnie zagospodarowali teren PZW, co jeszcze nie wiem bo przyznaję że się tym nigdy nie interesowałem.
że Wam się tak chce :):P
Lepiej powiedzcie jak woda na Narwi i coś da się złowić :)
Lepiej powiedzcie jak woda na Narwi i coś da się złowić :)
że Wam się tak chce :):P
Lepiej powiedzcie jak woda na Narwi i coś da się złowić :)
Woda płynie, nie przybiera i nie opada. Dziś sąsiad złowił leszcza i kilka płotek 😄
To był telegraficzny skrót.
A że nam się chce, brak zajęcia to może być, lub zalążek czegoś co kiedyś może przyniesie jakiś skutek.
Napisane przez Salmo_Salar - Dzisiaj 22:25:45
Tylko zauważ to, czy sens tkwi wyłącznie w tym, że tych czterech wędkarzy wypuszcza ryby czy w tym, że zmieniłeś ich nastawienie? Będzie to skutkować dalej i tutaj wiedzy nie możemy przyliczać na kilogramy wypuszczonych ryb w skali roku, dekady, a w zmienionych umysłach osób, które za n-lat mogą stać się osobami, które coś zmienią w tym kraju.
Pozdrawiam
Salmo
Salmo tylko żeby za te n-lat nie było tak że o złowionej płotce w narwi mówiono w głównym wydaniu wiadomości i pisano w gazetach ogólnopolskich jako sensacja, bo uczeni stwierdzili że już wszystko w rzekach jest wytrzebione.
Czemu też nie można podnieść kar za zabieranie ryb niewymiarowych. Według mnie taki przyłapany wędkarz powinien stracić kartę wędkarską np. na 6mies i po tym okresie jeśli chciał by nadal łowić to musiał by wpłacić jeszcze raz składkę (nawet w tym samym roku). Trzykrotnie przyłapany powinien tracić możliwość legalnego połowu ryb do końca swojego żywota. Nie ma kary, nie ma miary i to się sprawdza.
Marcin to już raczej zbliżajaca się zima.. sezon ogórkowy sie zaczyna powoli :P
no piękny :) brawo :) czyli jeszcze jednak biorą niezle klocki :)
Bardzo ładne klenisko 👏👏👏.
Napisz jeszcze ile miał centymetrów.
Napisz jeszcze ile miał centymetrów.
Brawo Piotrek 👏. Czereśniak jak się patrzy.Bądź czujny, czy Cię tam Andzia gdzieś z za drzewa nie namierza 👋
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.