A jak z białą rybą ? pojawili się już grunciarze ?
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2017
Nawigacja
LI
07.08.2017 09:42 · Odpowiedź #65564
Grunciarze generalnie są cały czas... ale z tego co się pytałem, to nic poza krąpiami i małymi leszczakami nie bierze... 🤔
Dzisiaj walka trwa dalej. Od 20.00 z kolegą Gumą, od 4.00 na kuter wpada kolega Dell vel Koro. :)
Wczoraj z kolegą Dellem vel. Koro pływaliśmy od godziny 18.00. Płytko, głęboko, po kantach, na lekko, na ciężko, na wobki. Nawet dotknięcia nie mieliśmy. Zrezygnowaliśmy po 23.00... Mi to już ręce opadają... :masakra: :masakra: :masakra:
LI
09.08.2017 08:21 · Odpowiedź #65570
Co to się dzieje ? Nawet żadnego okonia nie trafiliście ?
Pływałeś może w okolicy Ponikwi ? Chyba się tam wybiorę w piątek na leszczową noc 🎣
Pływałeś może w okolicy Ponikwi ? Chyba się tam wybiorę w piątek na leszczową noc 🎣
@bysior
(edytowany 8 lat temu)
09.08.2017 09:08 · Odpowiedź #65572
Byliśmy na końcu Ponikwi (Białej Góry), trochę za grabolem. Na Ponikwi nie połapiesz, bo grunciarze :P W ogóle wczoraj staneliśmy na miejscówce już po ciemku, tak mniej więcej na 1/3 Narwi od strony Pska. A od drugiej stali grunciarze. Po 5 min. słychać: "Ej, Tomek, dawaj zwijamy bo jakieś dwa kuta*y staneli i mi po plecionce szarpią. Notabene ja tam nic nie szarpałem, Dell rzucał pod drugi brzeg. Koledzi tam mu krzyczą, że "stój, nie zwijaj". I nagle JEB koło łódki 500 gram ciężarek :) To krzycze że my w drugą stronę rzucamy, nikt nie szarpie po plecionkach. Słyszę, że zwija na brzego z prędkością torpedy. Zaraz będzie rzut w kuter :) Ja raczej spokojny jestem, wody dużo w rzece, więc podnoszę kotwicę z celem podpłynięcia na inną miejscówkę. A tu JEB znowu pićset gram koło głowy. :) Popłynęliśmy dalej, bez awantur, bo na ryby przyjechałem odpocząć a nie z plebsem z obory się tłuc w krzakach. Chociaż jak bym miał kija i zły humor... Taka to wędkarska kultura nad wodą. A wystarczyło krzyknąć: ej panowie, my to łówimy, spłyńcie trochę niżej :)
Wracając do tematu. Leszcze się zaczęły pokazywać na echu. Na wodzie 3-4 metru. Gluty na plecionce, stada chodzą w kółko. Ale w połowie wody... Mój ojciec stacjonuje z gruntem dzień w dzień powyżej Białej Góry, neci czym popadnie już nawet pęczakiem i efekty ma takie jak ja na spinning :D :D :D
Wracając do tematu. Leszcze się zaczęły pokazywać na echu. Na wodzie 3-4 metru. Gluty na plecionce, stada chodzą w kółko. Ale w połowie wody... Mój ojciec stacjonuje z gruntem dzień w dzień powyżej Białej Góry, neci czym popadnie już nawet pęczakiem i efekty ma takie jak ja na spinning :D :D :D
LI
09.08.2017 10:19 · Odpowiedź #65573
No toś mnie pocieszył i narobił chęci takich , że szok :beczy:
No ale skoro stoi ich tam cały las to może jednak coś tam łowią. Bywały już takie lata żeby aż tak słabo było z tym drapieżnikiem ?
No ale skoro stoi ich tam cały las to może jednak coś tam łowią. Bywały już takie lata żeby aż tak słabo było z tym drapieżnikiem ?
Lipiec i sierpień zawsze była kicha, kolokwialnie mówiąc. Zaczyna się zazwyczaj od połowy września. Za chwilę parę moich narzekań napisanych na szybko odnośnie moich połowów.
A leszcze widzisz, ja swego czasu uwielbiałem łowić leszcze, i nie wiem czy do tego nie wrócę. Leszcze są, ale widać że pływają w pół wody. Czyli nie biorą. Nie wiem jaka jest tego przyczyna. Ale @berlinski jedz i łap. Kto wie, może akurat zacznie im się chcieć żreć. A jak nie to odpoczniesz przynajmniej :)
A leszcze widzisz, ja swego czasu uwielbiałem łowić leszcze, i nie wiem czy do tego nie wrócę. Leszcze są, ale widać że pływają w pół wody. Czyli nie biorą. Nie wiem jaka jest tego przyczyna. Ale @berlinski jedz i łap. Kto wie, może akurat zacznie im się chcieć żreć. A jak nie to odpoczniesz przynajmniej :)
A leszcze widzisz, ja swego czasu uwielbiałem łowić leszcze, i nie wiem czy do tego nie wrócę. Leszcze są, ale widać że pływają w pół wody. Czyli nie biorą. Nie wiem jaka jest tego przyczyna. Ale @berlinski jedz i łap. Kto wie, może akurat zacznie im się chcieć żreć. A jak nie to odpoczniesz przynajmniej :)
Jak pływają w pół wody, to można by na przepływankę spróbować.
LI
11.08.2017 06:44 · Odpowiedź #65578
No to dziś jedziemy :okokok: Prawdopodobnie Ponikiew o ile uda się znaleźć odpowiedni miejsce dla 4 wędkujących...
Cel to meeega relax 🎣 Oczywiście pękate koszyki na leszcza poleca do wody . W nocy nie zamierzam spać nawet chwili tylko postawię jeden zestaw na sandacza :kawa1: .
Pierwsza nocka w tym roku więc oczekiwania bardzo duże, a jak wyjdzie to się okaże 😂
Cel to meeega relax 🎣 Oczywiście pękate koszyki na leszcza poleca do wody . W nocy nie zamierzam spać nawet chwili tylko postawię jeden zestaw na sandacza :kawa1: .
Pierwsza nocka w tym roku więc oczekiwania bardzo duże, a jak wyjdzie to się okaże 😂
Ja dzisiaj się z domu nie ruszam, ale trzymam kciuki za Ciebie! :) Zdjęć porób i powstawiaj po wyprawie :)
Jak na sandacza to wal na kant :) Całą noc może jakiś niedobitek wyjdzie :D
Michał - jak w pół wody pływają to znaczy że nie żrą... Można im spławikiem rzucać i rzucać i .... :)
Jak na sandacza to wal na kant :) Całą noc może jakiś niedobitek wyjdzie :D
Michał - jak w pół wody pływają to znaczy że nie żrą... Można im spławikiem rzucać i rzucać i .... :)
LI
11.08.2017 10:05 · Odpowiedź #65582
Na kant czyli ? :)
Od brzegu masz rynnę 4m :) I tak na pół rzeki blat :) Więc teoretycznie w nocy powinny wyłaźić na to płytkie :)
LI
11.08.2017 10:31 · Odpowiedź #65584
Szeroka jest ta rynna ? W sensie rzucając 15 m od brzegu już będzie blat ?
No toż judziesz i nie wiesz :) :P
Od lasu się ciągnie przy samym brzegu - 4 metry, z kawałkiem. 5 metrów od brzegu, potem się wylypca - na pol metra. Potem się ciągnie ta rynna od główki takiej zalanej do grabola. Doly znowu po 5 metrow.
:)
Od lasu się ciągnie przy samym brzegu - 4 metry, z kawałkiem. 5 metrów od brzegu, potem się wylypca - na pol metra. Potem się ciągnie ta rynna od główki takiej zalanej do grabola. Doly znowu po 5 metrow.
:)
I tak Ci spłynie :) jak rzucisz 15 metrow :) Rzucaj ciut pod prad :)
@bysior
(edytowany 8 lat temu)
11.08.2017 12:12 · Odpowiedź #65587
Jak łódki nie miałem całe dzieciństwo tam przesiedziałem :)
LI
14.08.2017 04:07 · Odpowiedź #65588
Przekląłeś mnie czy jak ? 🤪 Byłem z piątku na sobote , oprócz kilkudziesięciu niewielkich krąpi nie działo się nic... W nocy 3 zestawy na sandacza i też pusto... W ogóle gdyby nie fakt , że noc była bardzo ciepła i przyjemna to nie było by sensu siedzieć.. a Ty nad ranem w sobote nie płynąłeś swoją łodzią ubrany w moro ?
Przekląłeś mnie czy jak ? 🤪 Byłem z piątku na sobote , oprócz kilkudziesięciu niewielkich krąpi nie działo się nic... W nocy 3 zestawy na sandacza i też pusto... W ogóle gdyby nie fakt , że noc była bardzo ciepła i przyjemna to nie było by sensu siedzieć.. a Ty nad ranem w sobote nie płynąłeś swoją łodzią ubrany w moro ?
Sorry za późną odpowiedź. Ostatnio jak byłem z echem - to leszcze są. Nie wszędzie oczywiście ale są. Stoją metr nad dnem, nie spławiają się, nie widać ich... nie biorą. Ale są. :) Jeśli chodzi o sandacze na Białej Górze, to pływam tam późną jesienią dopiero, kiedy jest już pusto na brzegu. Staje się wtedy w rynnie 3m od brzegu i spływa się od lasu aż do końca. Czasami się coś trafi ;)
Nie, to nie ja :) Ja robię do września odpoczynek, no chyba że coś mi się odwidzi :D :D :D
A poza leszczami coś się działo na wodzie Koro? 🎣 Na spinning byliście? Jakieś pstryki, puki, ryby... ?
Miałem wytrzymać do września bez ryb, ale jednak nie wytrzymam. :D Koro płyniesz ze mną w sobotę z rańca? :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.