Jak tam na zawodach Dell?
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2017
Nawigacja
Gnojno w sobotę rano dało mi 68cm - gruba rybka:)
Dziś nawet pyknięcia, tylko bolki szaleją
Dziś nawet pyknięcia, tylko bolki szaleją
Gnojno w sobotę rano dało mi 68cm - gruba rybka:)
Dziś nawet pyknięcia, tylko bolki szaleją
Może w końcu coś się ruszy z tymi rybami. Ja wczoraj z rodzinką popłynąłem rekreacyjnie do Wierzbicy do mostu. Wziąłem 2 patyki od czasu do czasu rzucając, wydłubałem jednego 20cm Okonka. Napotkani na szlaku wędkarze co pływali za Okonkiem na boczny trok w okolicach Pogorzelca poławiali jakieś małe sztuki. Poza tym ruch na wodzie motorówek i skuterów jak na "Marszałkowskiej".
Gnojno w sobotę rano dało mi 68cm - gruba rybka:)
Dziś nawet pyknięcia, tylko bolki szaleją
Może w końcu coś się ruszy z tymi rybami. Ja wczoraj z rodzinką popłynąłem rekreacyjnie do Wierzbicy do mostu. Wziąłem 2 patyki od czasu do czasu rzucając, wydłubałem jednego 20cm Okonka. Napotkani na szlaku wędkarze co pływali za Okonkiem na boczny trok w okolicach Pogorzelca poławiali jakieś małe sztuki. Poza tym ruch na wodzie motorówek i skuterów jak na "Marszałkowskiej".
Luki dlatego weekendy w lato się nie pływa :) To samo u mnie w Pułtusku - kajaki, rowerki, motorówki, skutery (to chyba najgorsze). Ja wszystko rozumiem, ludzie chcą się bawić, skorzystać z pogody - normalne. Nie mam nic przeciwko absolutnie. Jedynie do właścicieli skuterów.
W większości wyszli z obory, kupili skuter za dwa koła i udają celebrytów.
Ale nie ma się co denerwować, idzie jesień, będziemy mieli spokój :)
Pulos - już fajny szczupak :) A guma co to? Savage?
Czekamy na wrzesień :) Ja miałem płynąć, ale dzuszno, parno, burza idzie i szczerze mówiąc mi się nie chciało :D :D :D Czekam na ten wrzesień :)
Koro to 2 to już nie jest źle :D A Kruchy jak?
Czekamy na wrzesień :) Ja miałem płynąć, ale dzuszno, parno, burza idzie i szczerze mówiąc mi się nie chciało :D :D :D Czekam na ten wrzesień :)
Koro to 2 to już nie jest źle :D A Kruchy jak?
Pulos - już fajny szczupak :) A guma co to? Savage?
Czekamy na wrzesień :) Ja miałem płynąć, ale dzuszno, parno, burza idzie i szczerze mówiąc mi się nie chciało :D :D :D Czekam na ten wrzesień :)
Koro to 2 to już nie jest źle :D A Kruchy jak?
Bysior - guma Daiwa Duckfin 15cm w barwach okonia, na dozbrojce.
Najciekawsze, że przy tej gumie ryba wzięła z pierwszego rzutu.
Magiczny pierwszy rzut :) Ostatnio i ja tak robię - po 15 min na miejscówce - nie ma stuka to dalej :) Idzie jesień więc mam nadzieję że trochę się zmieni :)
Nie śpijcie na rybach ;) http://wpu24.pl/index.php/us2/item/994-okradli-spiacego-wedkarza
@bysior
(edytowany 8 lat temu)
04.09.2017 18:51 · Odpowiedź #65629
Widać (ja słyszę, bo trochę nie miałem czasu na ryby ostatnio), że coś się w końcu zaczyna ruszać w wodzie :) Widzę, że kaliber gumy już jesienny - i prawidłowo. Ja atakuję już od jutra jak pogoda pozwoli na min. 10 cm :)
To ostatni kolegi Gumaxa, z przed dwóch dni, jak widać - gumy nawet nie widać :)
To ostatni kolegi Gumaxa, z przed dwóch dni, jak widać - gumy nawet nie widać :)
Widać (ja słyszę, bo trochę nie miałem czasu na ryby ostatnio), że coś się w końcu zaczyna ruszać w wodzie :) Widzę, że kaliber gumy już jesienny - i prawidłowo. Ja atakuję już od jutra jak pogoda pozwoli na min. 10 cm :)
To ostatni kolegi Gumaxa, z przed dwóch dni, jak widać - gumy nawet nie widać :)
Co do gum to ja raczej przez cały rok preferuję od min. 12cm, a za standard uważam 15-16cm. Kupiłem też ostatnio Westina Shad Teza 22cm, ale nie mam aż tak mocnej wędki żeby nim miotać, gdyż jak później doczytałem sama guma ma 63g:), lecz za to jest pięknie wykonana w tym rozmiarze i cieszy oko:)
Jakoś w te małe nie wierzę choć z doświadczenia wiem, że czasem na te mniejsze jest więcej brań, nie licząc "strzałów" okoniowych. Czy coś się ruszyło? - chyba jeszcze nie do końca.
Gratuję Panowie.
Pogoda się psuje , to ryby zaczynają w końcu żerować.
Pogoda się psuje , to ryby zaczynają w końcu żerować.
Moje ulubione to 6'' Relaxa :) Ale czasami tak jest jak piszesz, że biorą na 4'' a na 6 nie zwracają uwagi... Jestem w trakcie pisania artu o jesiennych przynętach (moich) więc niedługo będzie pełne info na co łowię :)
Dzisiaj pierwszy raz od ponad dwóch tygodni wypłynąłem z portu. Wędkarzy jak na piątkowy wieczór mało, kilku spinningistów, kilka świetlików. O szarówce, takiej już mocnej szarówce dwa puknięcia i tyle kontaktu z rybami. Po zmroku nie działo się nic... Następny wypad w niedzielę rano. A potem już normalnie dzień w dzień wieczorami 😊
@bysior
(edytowany 8 lat temu)
10.09.2017 21:02 · Odpowiedź #65642
Słyszałem, że dzisiaj był wyjątkowo dobry szczupakowy dzień :) Ja dzisiaj od rana poprawiałem błędy na Shrapie, bo jest problem z logowaniem i dopiero przed chwilą skończyłem - ale wczoraj wypłynęliśmy po 22.00 do 2.00 - zero kontaktu z sandaczami.
A to dzisiejszy poranny szczupak Gumaxa:
A to dzisiejszy poranny szczupak Gumaxa:
Po prawie rocznej nieobecności na Shrapie, oczywiście jak już się wchodzi to trzeba zacząć od wątku o Narwi :)
Ode mnie brawa dla wszystkich, którzy coś w tej rzece jeszcze łowią. Ja w tym roku bardzo mało byłem nad tą ulubioną wodą, bo sześć razy na nockę od maja do teraz oraz dwie kilkugodzinne posiedzenia w kwietniu. Oprócz płoci i krąpi złowiłem trochę leszczy, były takie 1,5 kg+ w tym największy w miniony weekend 2,225 kg oraz na osłodę trafiło się przez cały sezon dosłownie kilka kleni, od takich trzydziestaczków do 40+.
Z ryb drapieżnych tylko jeden, jedyny niewymiarowy sum, a naprawdę tym drapieżnikom dawałem w tym roku szanse :(
Ode mnie brawa dla wszystkich, którzy coś w tej rzece jeszcze łowią. Ja w tym roku bardzo mało byłem nad tą ulubioną wodą, bo sześć razy na nockę od maja do teraz oraz dwie kilkugodzinne posiedzenia w kwietniu. Oprócz płoci i krąpi złowiłem trochę leszczy, były takie 1,5 kg+ w tym największy w miniony weekend 2,225 kg oraz na osłodę trafiło się przez cały sezon dosłownie kilka kleni, od takich trzydziestaczków do 40+.
Z ryb drapieżnych tylko jeden, jedyny niewymiarowy sum, a naprawdę tym drapieżnikom dawałem w tym roku szanse :(
Anguiler dwójka plus to już ładny leszcz :okokok: Na echu było widać ostatnio spore stada - ale w pół wody wszystko - nie żerowały w ogóle. Kleni jest sporo i dużych (największego widziałem w tym roku ~70 cm, złowionego na wiśnię czy tam czereśnie). W ogóle to w przyszłym sezonie też mam plan połowić trochę białorybu, bo jeśli z sandaczami będzie jak w tym roku... to ryby na oczy można będzie nie zobaczyć... :)
Sumków trochę jest - najlepsze efekty w tym roku są chyba na typowo sumowe woblery...
Sumków trochę jest - najlepsze efekty w tym roku są chyba na typowo sumowe woblery...
Anguiler dwójka plus to już ładny leszcz :okokok: Na echu było widać ostatnio spore stada - ale w pół wody wszystko - nie żerowały w ogóle. Kleni jest sporo i dużych (największego widziałem w tym roku ~70 cm, złowionego na wiśnię czy tam czereśnie). W ogóle to w przyszłym sezonie też mam plan połowić trochę białorybu, bo jeśli z sandaczami będzie jak w tym roku... to ryby na oczy można będzie nie zobaczyć... :)
Sumków trochę jest - najlepsze efekty w tym roku są chyba na typowo sumowe woblery...
Co ciekawe, leszcze w tym roku zaczynały się od takich najmniejszych pod 50 cm. Same już złote łowiłem. Albo takie drobniczaki po 25 cm co trzeba się przyjrzeć by odróżnić od krąpia. Niby fajnie, ale w ogóle nie było takich rozmiarów pod 40 cm, których w poprzednich sezonach było najwięcej. Jakby brakowało roczników w tym rozmiarze...???
Kleni na moim odcinku jakby więcej niż w latach ubiegłych, trafiają się nawet przypadkiem przy łowieniu leszczy. Z drapieżnikiem masakra :(
Złote są najpiękniejsze :)
Ja Anguiler kiedyś dawno dawno łowiłem tylko leszcze :) Łódka, paliki, wiadra nęty. W ruch szedł spławik albo metoda "na czuja" czyli sama oliwka i przypon. Super czasy - bo te 15 lat temu leszczy było od cholery :) Teraz też jest, wystarczy popływać, poszukać. Z brzegu trochę gorzej na pewno, zwłaszcza na Narwi w mojej okolicy, gdzie w każdym okienku 10 świetlików w nocy... i każdy DO WORA! :masakra:
W przyszłym sezonie jak skompletuję sprzecior - zapraszam na leszcze z łódki jak za starych dobrych czasów :)
Ja Anguiler kiedyś dawno dawno łowiłem tylko leszcze :) Łódka, paliki, wiadra nęty. W ruch szedł spławik albo metoda "na czuja" czyli sama oliwka i przypon. Super czasy - bo te 15 lat temu leszczy było od cholery :) Teraz też jest, wystarczy popływać, poszukać. Z brzegu trochę gorzej na pewno, zwłaszcza na Narwi w mojej okolicy, gdzie w każdym okienku 10 świetlików w nocy... i każdy DO WORA! :masakra:
W przyszłym sezonie jak skompletuję sprzecior - zapraszam na leszcze z łódki jak za starych dobrych czasów :)
W sobotę rano złowiłem 4 niewymiarowe Szczupaki. Z wieczora podczas prób złowienia Sandacza zaczepił się 56cm Szczupak. Kolega miał branie tylko grot w kotwicy od woblera się ułamał:-)
Złote są najpiękniejsze :)
Ja Anguiler kiedyś dawno dawno łowiłem tylko leszcze :) Łódka, paliki, wiadra nęty. W ruch szedł spławik albo metoda "na czuja" czyli sama oliwka i przypon. Super czasy - bo te 15 lat temu leszczy było od cholery :) Teraz też jest, wystarczy popływać, poszukać. Z brzegu trochę gorzej na pewno, zwłaszcza na Narwi w mojej okolicy, gdzie w każdym okienku 10 świetlików w nocy... i każdy DO WORA! :masakra:
W przyszłym sezonie jak skompletuję sprzecior - zapraszam na leszcze z łódki jak za starych dobrych czasów :)
Bysior ja się piszę w przyszłym roku na tę łódkę do Ciebie ? Ja pod koniec września jeszcze próbowałem, ale same takie chlapaki co najwyżej po kilkadziesiąt deko.
I oczywiście gratulacje dla tych co połowili. Sandacz 81 mega. Brawo!!!!
U mnie tylko takie
Ale nad rzeką zawsze jest fajnie :)
Myślałem, że usiadł duży szczupak, a "przypalił" gruby bolek >70. Szczupak był kilka rzutów później :)
[hr]
[hr]
SG
@Shrap-Drakers Fishing
(edytowany 8 lat temu)
22.09.2017 19:12 · Odpowiedź #65656
Po tygodniu braku czasu i nieobecności na rybach jutro 4.00 start :) Nie na cały dzień, ale poranna tura do okolic 9.00 😊
--
Godzina 1.00 i leje... chyba jednak się wyspie ?
--
Godzina 1.00 i leje... chyba jednak się wyspie ?
Parę minut przed 5... pogoda nawet w miarę... ale przypomniałem sobie czemu pływam zawsze w nocy a nie rano... po całym tygodniu wstawania o 5... idę znowu spać :D :D :D Wypad przekładam na wieczór :D :D :D
Gruba mamuśka ?
Wysłane ze smartfona
Wysłane ze smartfona
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.