Wczoraj cztery wyjęte z czego jeden wymiarowy i kilka pobić bez możliwości zacięcia. Woda w rzece nadal się podnosi.
Wieści znad Narwi
Sezon wędkarski 2017
Nawigacja
U mnie taka wichura że na osiedlu między blokami wszystko lata, co dopiero na rzece... ciekawe jak jutro...
Wuszy - raczej chyba na Narwi łowił, bo wątek o Narwi :)
Wuszy - raczej chyba na Narwi łowił, bo wątek o Narwi :)
Mi się dzisiaj nie udało wyskoczyć, jutro dopiero powalczę wieczorową porą. Jakieś nowe newsy Panowie?
Ja podpowiem też. :czarodziej: Zależy od pory dnia jeszcze - proponuję standardowo poszukać w dzień głębiej, o wschodzi i zachodzie płycej. Nie jest zimno, nie ma przymrozków, idzie ciepłe powietrze. Na gromadzenie się jeszcze powoli jest za wcześnie. Ale na Narwi wysoka woda, ryba idzie w brzeg. Więc wnioski wyciągnij sam :)
Woda wylana, nowe poddupniki kupione, kuter sam wyłazi już na chodnik bo się ryb nie może doczekać :D O 17.00 start :)
Zapraszam Anguiler :) Pickerki, feederki i ogień w przyszłym roku :) Ognisko w październiku najważniejsza rzecz, my dzisiaj mieliśmy w planach ale nie zdążyliśmy :) Jak zwykle bez puknięcia, ale jak to się mówi dzień zaliczony, aaaa i poddupniki nowe zrobiłem na zimę :) Kilka fotek znad wody: 📷
Zapraszam Anguiler :) Pickerki, feederki i ogień w przyszłym roku :) Ognisko w październiku najważniejsza rzecz, my dzisiaj mieliśmy w planach ale nie zdążyliśmy :) Jak zwykle bez puknięcia, ale jak to się mówi dzień zaliczony, aaaa i poddupniki nowe zrobiłem na zimę :) Kilka fotek znad wody: 📷
Fajny macie klimat na tej łódce. W przyszłym roku koniecznie wpisuję się na pokład :)
Ja feederów i ogniska jeszcze nie odpuściłem, jest szansa że jeszcze raz w październiku powalczę :)
Klimat to my akurat mamy przedni, zwłaszcza jak nie biorą, bo najważniejsze do dobry humor 😊
Można jak najbardziej :) W okresie letnim samochodów, namiotów i wędek jak na bazarze :D :D :D
Wczoraj od razy z roboty od razu nad wodę, machałem do 00:02, bez kontaktu. Masakra jakaś z tą rybą, żadnej obcierki, żadnego pstryka, nic, martwa woda. Ale próbować trzeba, dzisiaj też chyba zaatakuję. A Wy jak tam?
Dziś przed pracą szybki wyskok nad rzekę żeby przetestować kijek który odebrałem po naprawie i od razu udało się ochrzcić takim oto zębaczem 😎
Dziś przed pracą szybki wyskok nad rzekę żeby przetestować kijek który odebrałem po naprawie i od razu udało się ochrzcić takim oto zębaczem 😎
Fajny, dawno takiego nie złowiłem w tych okolicach :)
Ja ostatnio jeszcze z feederem powalczyłem, złowiłem jednego leszcza takiego kilo z porządnym okładem, zaraz po przybyciu nad wodę i to była jedna jedyna ryba tamtego dnia...
Ja tez chodze codziennie o różnych porach i nic tomek widzialem cie wczoraj jak spływałeś posiedzielismy z bratem godzine dłużej od ciebie ale tez bez kontaktu jeżdżę po miejscowkach od pułtuska ,ponikiew,pawłówek,szygłówek az do wpływu na zwirownie w gnojnie i na zamski kościelne i nic ;( choć na zambskach w nocy przy wysepkach z roslinnosci coś pięknie sypało uklejami chyba sandacze bo po 10 minutach od przyjazdu cisza ,
Szczupaczek piękny jak na takie bezrybie
Chociaż trafiają mi sie za dnia takie maks do 45 cm i tym sie ciesze ze jakis kontakt jest ale sandacz strasznie mnie wciągnoł w wędkarstwo spinningowe bo to ryba nie dla wszystkich wędkarzy do przechytrzenia ;) napisze wam artykuł kiedy zima skuje nam narew mam pare ciekawostek ;)
Szczupaczek piękny jak na takie bezrybie
Chociaż trafiają mi sie za dnia takie maks do 45 cm i tym sie ciesze ze jakis kontakt jest ale sandacz strasznie mnie wciągnoł w wędkarstwo spinningowe bo to ryba nie dla wszystkich wędkarzy do przechytrzenia ;) napisze wam artykuł kiedy zima skuje nam narew mam pare ciekawostek ;)
@bysior
(edytowany 8 lat temu)
19.10.2017 21:45 · Odpowiedź #65735
Ja dzisiaj nie byłem, bo dopiero z roboty wróciłem i już mi się nie chce...
Zacznę od tego, że ostatnio znajomy przepływa obok mnie - pytam się go jak tam - krzyczy, że złapał ładnego szczupaka na paprocha przy okoniach. Więc pytam się co to znaczy "ładny" bo to różnie bywa z tym "ładny" - odpowiada że taki pod 60... widząc moją minę szybko dodał, że ładny jak na te czasy :) ;)
Więc spokojnie można powiedzieć że ładny szczupaczek :) I do tego na szybko przed pracą. Ja w tym roku złapałem jednego przy sandaczach z rynny ze zwalonymi drzewami. A i drugiego ze 30 cm z tego samego miejsca.... masakra.
Tomek to pewnie jak mnie widziałeś to staliście na główce przy porcie? Ktoś jeszcze na bulwarze jakieś kombinacje przed keją wyczyniał :) Czasami z tej główki się coś trafia, bardzo często już jak kra płynie - ale większego niż 60cm tam nie złapałem - i to na paprochy biorą w grudniu! Z brzegu przy tej wodzie generalnie jest do dupy, bo żeby połowić na gumy jako tako gramatury trzeba używać kosmicznej...
Następnym razem krzyknij czy przekręć, w nocy tak ciężko widać czy znajomy czy nie :)
Arty jak najbardziej mile widziane :) 😊 😂
Zacznę od tego, że ostatnio znajomy przepływa obok mnie - pytam się go jak tam - krzyczy, że złapał ładnego szczupaka na paprocha przy okoniach. Więc pytam się co to znaczy "ładny" bo to różnie bywa z tym "ładny" - odpowiada że taki pod 60... widząc moją minę szybko dodał, że ładny jak na te czasy :) ;)
Więc spokojnie można powiedzieć że ładny szczupaczek :) I do tego na szybko przed pracą. Ja w tym roku złapałem jednego przy sandaczach z rynny ze zwalonymi drzewami. A i drugiego ze 30 cm z tego samego miejsca.... masakra.
Tomek to pewnie jak mnie widziałeś to staliście na główce przy porcie? Ktoś jeszcze na bulwarze jakieś kombinacje przed keją wyczyniał :) Czasami z tej główki się coś trafia, bardzo często już jak kra płynie - ale większego niż 60cm tam nie złapałem - i to na paprochy biorą w grudniu! Z brzegu przy tej wodzie generalnie jest do dupy, bo żeby połowić na gumy jako tako gramatury trzeba używać kosmicznej...
Następnym razem krzyknij czy przekręć, w nocy tak ciężko widać czy znajomy czy nie :)
Arty jak najbardziej mile widziane :) 😊 😂
Szczupakowi do "ładnego" trochę brakowało, ale jak na 63 cm to grubiutki i waleczny był. Dziś znów szybki wypad przed pracą w to samo miejsce. Jeden okoń, na haku trzy szczupaki ale dwa spadły a jeden na brzegu niewymiarowy. Poza tym jeszcze kilka brań. Jak na godzinkę to nie jest źle. Jutro jeszcze po ciemku ruszamy z kumplem na sandały. :okokok:
Przypon na okonie przepiękny :okokok: 🎵 :dokuczacz: Ja właśnie wróciłem z roboty i grzeje na łódkę :)
Ręce opadają. Wczoraj jakoś przed 1 skończyłem rzucać jak w studnie. Zero kontaktu. Jedynie trawy co rzut... ale wiem że w dole łowią trochę. Nie wiem co z tym odcinkiem moim się dzieje... :masakra:
Ja właśnie wróciłem z nad wody i w końcu cos mi sie ruszyło co prawda nic duzego jeden rozbujnik 45 cm sie trafił a reszta do 30 cm ogółem 7 sztuk z 2 godziny i dwa spady większych sztuk ;/
Byłem z kobietą bawiła sie ze szczupaczkami złapała 4 sztuki w tym jeden pod wymiar ;)
Wkoncu znalazłem ryby :)
Byłem z kobietą bawiła sie ze szczupaczkami złapała 4 sztuki w tym jeden pod wymiar ;)
Wkoncu znalazłem ryby :)
Trochę nie sportowo męczyć maluchy... Przeważnie jak się trafi jakiś mały, to raczej trzeba szukać nowego miejsca :)
A tego nie wiedziałem :) może jak sie ukuł to będzie już uważał i nie da się złapać do wora :/ ale były z maluchami i te większe miałem dwa na kiju niestety spadły :( Przynajmniej wiem jakie przynęty je interesują i była różnica w braniach małych sztuk a tych większych ....
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.