To nie była moja zasiadka więc opisu jako takiego nie wrzucę pomimo iż 3 użytkowników zasiadki pobiło swoje 4 rekordy życiowe :)
To była zasiadka Radka który przyjechał z Polski zapolować na suma i Darka który przyjechał z Holandii żeby również złowić pierwszego w życiu wąsacza :)
Dla Radka i Darka była to wyprawa życia więc Radkowi zostawiam napisanie relacji.
Okazyjnie i Jacek mieszkający we Francji wywalił rekord na spinning czyli 189cm a i Andrzej poznał smak spinningu z łódki przez co zdecydował się na kupno łodzi :)
Na początku Radek złowił 2 sumy na spinning w ciągu 30minut ( pierwsze w życiu) i choć większy miał 140cm to była to dla niego pełnia szczęścia.
Drugiego dnia nastąpił pogrom bo Jacek wyrwał na mój sprzęt do spinningu 189cm, Darek 160cm, 150cm i 180cm a ja 190cm na bojkę i 180cm na spinning a do tego Radek 151cm na spinning czym trzeci raz na tej zasiadce pobił rekord życiowy suma na spinning.
Żeby skrócić czas sesji w wyciąganiu i układaniu uczestniczyło 9 osób. Film z wypuszczania na czasie wstawię :)
Następnego dnia padło 6 maluchów na spinning i 2 na grunt i z racji rozmiarów nie przekraczających metra a jedynie w jego granicach oscylujących zostały wszystkie od razu po holu wypuszczone do wody.
Darek i Jacek zjechali do siebie więc skupiliśmy się z Radkiem na zasiadce stacjonarnej.
Strzał w dziesiątkę.
Ja wyciągnąłem 175cm i 167cm a Radek 167 i 202cm!!! czym ustanowił rekord życiowy po raz czwarty i rekord zasiadki.
W układaniu sumów do zdjęcia również uczestniczyła kupa osób, film z wypuszczania jak przerobie filmy :)
Okazyjnie trafiło się kilka sandaczy
I kaczka która zaplątała się w plecionkę od zestawy ( wypuszczona również udokumentowana )
Rekordowa zasiadka obfitowała w 20 sumów z czego wartych uwiecznienia okazało się 13.
Oprócz jednego suma któremu kotwica podczas holu rozerwała skrzele wszystkie żwawo wróciły do wody co nie omieszkaliśmy uwiecznić na filmach.
Pozdrawiam wszystkich.