Właśnie wróciłem z rekonesansu na nowej opasce, namiary dostałem od kolegi z j.pl, miały być klenie i jazie i były...niestety rozmiar junior😜 2x kleń, 1x jasiek + przyłów w postaci okonia. Woda niestety jak na tą miejscówkę przynajmniej 60 cm za wysoka, czekam aż opadnie i robię drugie podejście. Rybki bardzo ładnie reagowały na malutkiego smużącego żuczka, jak to przy takim łowieniu zwykle jest kilka rybek jeszcze spadło i parę się nie zacięło - rozmiarowo podobne do 25centów. Widać że miejscówka z ogromnym potencjałem kleniowo-jaziowym, bolka nie widziałem ani jednego...:( Jedyny minus całej zabawy to syf nad wodą od którego się odzwyczaiłem na swoich stałych miejscach, czyli: kostki klozetowe, patyczki do uszu i "gumiaki" miliony "gumiaków".... :bezradny: