Wieści znad Wisły 2013
Sezon wędkarski 2013
Czyli w zasięgu.😄
Niby tak, ale to jest ich robota - i nie byłoby zbyt fajnie zarwać za to kamieniem w łeb (do tego można źle tzn zbyt celnie trafić i co wtedy?) . To u nas jest chory kraj po prostu ( a właściwie chora ta organizacja - ale wiadomo - interes musi się kręcić!) - bo rybaków na wodach publicznych śródlądowych nie powinno być wcale, zwłaszcza przy tak małym potencjale wód a tak dużym zainteresowaniem wędkarstwem. Są inne sposoby na rybie mięso.
obserwowałem kiedyś odłowy sieciowe (też 2 x w tyg) w okolicach mostu w Wierzbicy.... do tego momentu nie wiedziałem, że te siaty są tak wielkie / długie!
Przynęta standardowo Made in TOMY:)
Dzisiejsza rapka Krystka
Jakiś taki niepodobny jestem do siebie 😄 żartuje 😂
:krzyk: a na południu Wisła znowu w górę i to prawie półtora metra....o losie czy to się kiedyś unormuje?:yyyy:
No niestety, łatwo w tym roku nie ma...:bezradny:
Ale... przypomnę, że niedawno było znacznie gorzej. 3 lata temu to była masakra.
Ja raz na jakiś czas wracam do roku 2010 i tego mojego podsumowania wiślanego:
http://shrap-drakers.pl/artykul/wisla-2010-blaski-i-cienie/
Wtedy w ogóle nie dawało się przez długi czas dotrzeć do Rzeki...
Wpływu na dużą wodę nie mamy żadnego, więc trzeba z pokorą przeczekiwać, aczkolwiek proponuję nie biernie. Ja ostatnio efekty mam marne, ale chodzę konsekwentnie i znalazłem już kilka zmian w korycie i na dnie rzeki, które będę chciał wykorzystywać sukcesywnie (szczególnie jesienią).
Więc głowa do góry, teraz ze trzy dni wykorzystać na wędkowanie, no i mieć nadzieję, że to będzie niedługi przybór...:)
:krzyk: a na południu Wisła znowu w górę i to prawie półtora metra....o losie czy to się kiedyś unormuje?:yyyy:
No nie wygląda to zbyt ciekawie pod kątem niedzielnego planu na pływanie za Wąsem:(
Ale na miejscu Boleniarzy najbliższe 3 dni starałbym się być jak najwięcej nad wodą, taki przybór powinien uaktywnić kabany...
Jutro popylam do dentystki ;(, ale w czwartek rano melduję się nad rzeką :)
Ps. Jak tak dalej będzie z wahaniami wody, to nie odzyskam ulubionego meppsa. 320 na wodowskazie "Nadwilanówka" potrzebuję:nerwus:
Dokładnie tak jak piszecie, trzeba wykorzystać chwilę, wszak tak strasznie burzowo ma nie być.
Jutro popylam do dentystki ;(, ale w czwartek rano melduję się nad rzeką :)
Ps. Jak tak dalej będzie z wahaniami wody, to nie odzyskam ulubionego meppsa. 320 na wodowskazie "Nadwilanówka" potrzebuję:nerwus:
Sorry za off, ale skoro już kolega wspomniał, to wiecie może czemu na pogodynce wodowskaz Warszawa (Zlewnia Środkowej Wisły) i wodowskaz Warszawa-Nadwilanówka (Zlewnia Narwi) pokazują zupełnie inny poziom? Różnica ponad metr - przecież niemożliwe żeby na terenie Warszawy były takie wahania???
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.