@Paweł, atak z marszu dla zwykłego lewobrzeżnego śmiertelnika na te harcujące bolki to wyższa szkoła jazdy:bezradny:
Wieści znad Wisły 2013
Sezon wędkarski 2013
@Paweł, atak z marszu dla zwykłego lewobrzeżnego śmiertelnika na te harcujące bolki to wyższa szkoła jazdy:bezradny:
Dzisiaj miałem pewną misję w północnej części miasta i instynktownie spakowałem klamoty kleniowe, z nadzieją, że może wyrobię się szybciej i dane mi będzie godzinkę poświęcić klenio-jaziom na mojej nowej mecie...plan się zrealizował i po 18:30 byłem na opasce....wiatr wiał tak, że woblerki wracały pod nogi:dobani: Woda sfalowana i spieniona absolutnie nie sprzyjała połowom, ciężko było czytać wodę i po chwili jeden z moich kilerów ze stajni Sendala na zawsze pozostał w odmętach trąconej Wisełki:beczy: Nie poddałem się jednak, w związku z tym, że nie było widać czających się zaczepów w postaci gałęzi oraz maty(kto to wymyślił?) założyłem, coś czego ewentualnie nie będzie mi bardzo szkoda - Salmo Tiny bez tylnej kotwicy za to z większą na brzuszku. Woblerek pracujący w porządku, ale jakoś nigdy mnie ani rybek nie zafascynował, ale dzisiaj zadziałał:P Udało się wyskubać jednego klonka i dwa wymiarki, z czego jeden był ładnym grubaskiem - 38cm. Chyba się teraz przeproszę z Tiny'm...to idealny przykład sytuacji kiedy nabiera się przekonania do wobka... ten Tiny podróżuje ze mną w pudełku kleniowym już z 5 lat, a wrzucam go do wody raz do roku😂
Dzisiejsza. Białe robaki-feeder. 4 branie. Dwa zerwane ,a z jednego zeszła.
Zdjęcie robione telefonem na szybko, aby nikt nie widział.
Slavko gratulacje, każda złowiona brzana tego wymaga👍
P.S. chyba wiem gdzie to....
P.S.2. Wygląda na to, że @Slavko tak jak @pieczywko ma teleskopowe ręce😂
Miała w pysku haczyk z poprzedniego brania. Odpłynęła z obietnicą przyprowadzenia starszej siostry, którą chyba miałem na wedce chwilę wcześniej
Tak dalej ręki nie udało mi się wystawić. Dla tego ta mina...😄
Miała w pysku haczyk z poprzedniego brania. Odpłynęła z obietnicą przyprowadzenia starszej siostry, którą chyba miałem na wedce chwilę wcześniej
Gratki, brzana na wędce to super sprawa i niesamowite emocje.
Nie chcę nic sugerować, ale może stosuj trochę mocniejszy zestaw, bo szkoda kolczykować te piękne ryby. z doświadczenia wiem, że ich odjazdy są bardzo gwałtowne.
Masz rację. Dwie pierwsze wzięły na zestaw leszczowy (jeszcze nie wiedziałem, że to Brzany bo miejsce raczej leszczowe). Trzecia już na zmieniony przypon żyłka 0,20. I ta dała mi najwięcej popalić, ale się spięła. Ostatnia, i jedyna wyjęta, to już karpiowy haczyk i plecionka 0,2 na przyponie.
Piękne ryby i pięknie walczą.
Ostatnio mało łowię na Wiśle.
Katuje nowy nabytek - sprzęt muchowy. Odkrywam na nowo uroki łowienia niewielkich ryb w małych dzikich rzeczkach :)
Na urlopie udało się jednak wydłubać sensownego bolka.
Jakość slaba niestety zdjęcie z telefonu.
Pozdrawiam
Ja także wieczorem zasadziłem się na rapki i byłem świadkiem prawdziwej jatki którą sobie urządziły takie 70+. Niestety bez kontaktu z rybą, kompletnie zignorowały wszystkie moje rarytasy które im serwowałem. Jutro z samego rana ruszam za brzaną - raz kozie śmierć - skoro bolesławy nie chcą współpracować to trzeba spróbować czegoś innego.
Łowić ,łowić ,nie zrażać się tylko łowić.Trzeba zmieniać ,kombinować ,tym bardziej jak nie chcą współpracować .Dlatego właśnie kocham bolenie.Trzeba zastanowić się, co zrobić inaczej,zawsze coś można zmienić.Skoro się pokazują i widać że jedzą to są do złowienia.Wytrwałość i ciągłe myślenie,a czasem zwykły fart ,no niestety.
Traktuję Go jako dobrą wróżbę na nadchodzący weekend🎉
Natomiast ku przestrodze. Renomowany wobler hand made, niezwykle skuteczny tego lata omal dziś nie zawiódł. A raczej uzbrojenie firmowo zakładane... Pogięty przez wyżej zaprezentowanego bolenia, dodam, że na żyłce, nie na plecionce:boisie:! Normalnie już się nauczyłem wymieniać kotwice we wszystkich przynętach, ale te ponoć miały dać radę:bezradny:
@pawello dobry i taki podlotek, ja ostatnio nie mogę skusić żadnego wymiarka, a wczoraj przy jaziowaniu na mikro żuczka zamiast jazi trafiłem dwa bolkowe XS-y:bezradny:
Panowie, ja dzisiaj również byłem nad królową, jednak bez wędki a na spacerze. Od Portu Czerniakowskiego do Spójni, bolki chlapały przy kamieniach ale tylko do 18ej. Natomiast tuż za mostem XXX, spotkałem ekipę z feederami a przy nich dziwne zgromadzenie....otóż trafili brzanę 65+ i trwała w najlepsze zabawa ze zdjęciami, ekipa wyglądała na w miarę profesjonalną, natomiast obchodzenie się z rybą...masakra, łazili i pytali ludzi czy nie chcą fotki z brzaną za 20pln:dobani: dodam że w tym czasie ryba dwa razy wylądowała na glebie, po czym trafiła do siatki...próbowałem przekonywać, że brzana jest bardzo niesmaczna, Panowie stwierdzili, że rybkę oczywiście wypuszczą ale czekają na drugą - bo jest ich tutaj mnóstwo od kilku dni. Czekają żeby zrobić sobie fotkę z dwoma....szkoda tej pięknej ryby, bo już wiem jaki los ją spotkał...:bezradny:
@Paweł, gratuluję to pewnie jeden z tych które mnie ostatnio koncertowo olały, a z wiarygodnego sąsiedzkiego źródła słyszałem, że jesteś z tymi bolkami "na Ty" :dokuczacz: A no i po ostatniej wizycie w Twoich rejonach, takie foto już nie jest dla mnie całkiem zagadkowe:)
@pawello dobry i taki podlotek, ja ostatnio nie mogę skusić żadnego wymiarka, a wczoraj przy jaziowaniu na mikro żuczka zamiast jazi trafiłem dwa bolkowe XS-y:bezradny:
Panowie, ja dzisiaj również byłem nad królową, jednak bez wędki a na spacerze. Od Portu Czerniakowskiego do Spójni, bolki chlapały przy kamieniach ale tylko do 18ej. Natomiast tuż za mostem XXX, spotkałem ekipę z feederami a przy nich dziwne zgromadzenie....otóż trafili brzanę 65+ i trwała w najlepsze zabawa ze zdjęciami, ekipa wyglądała na w miarę profesjonalną, natomiast obchodzenie się z rybą...masakra, łazili i pytali ludzi czy nie chcą fotki z brzaną za 20pln:dobani: dodam że w tym czasie ryba dwa razy wylądowała na glebie, po czym trafiła do siatki...próbowałem przekonywać, że brzana jest bardzo niesmaczna, Panowie stwierdzili, że rybkę oczywiście wypuszczą ale czekają na drugą - bo jest ich tutaj mnóstwo od kilku dni. Czekają żeby zrobić sobie fotkę z dwoma....szkoda tej pięknej ryby, bo już wiem jaki los ją spotkał...:bezradny:
Gdy łowiłem swoje Brzany myślałem, że znalazłem fajne miejsce dla siebie. Niestety przy ostatnim braniu trafił się miejscowy, który widział rybę. Jak powiedziałem, że wypuszczam to chciał ją w prezencie, twierdził, że smaczna. Po chwili nadszedł kolejny miejscowy i na jego pytanie -czy biorą?-odpowiedziałem że średnio, ale drugi Pan oznajmił natychmiast o wyjętej rybie i o tym, że Brzany wróciły:boisie::beczy:
Podejrzewam, że "moja"
brzana i jej koleżanki niedługo nacieszą się wolnością. Moja miejscówka będzie tłoczna i niedługo będę słyszał-Panie nie ma ryby w Wiśle..................
Gdy łowiłem swoje Brzany myślałem, że znalazłem fajne miejsce dla siebie. Niestety przy ostatnim braniu trafił się miejscowy, który widział rybę. Jak powiedziałem, że wypuszczam to chciał ją w prezencie, twierdził, że smaczna. Po chwili nadszedł kolejny miejscowy i na jego pytanie -czy biorą?-odpowiedziałem że średnio, ale drugi Pan oznajmił natychmiast o wyjętej rybie i o tym, że Brzany wróciły:boisie::beczy:
Podejrzewam, że "moja"
brzana i jej koleżanki niedługo nacieszą się wolnością. Moja miejscówka będzie tłoczna i niedługo będę słyszał-Panie nie ma ryby w Wiśle..................
Normalnie nóż się otwiera w kieszeni. Ech...
Niestety trafiają się często tacy kolesie ,ja ostatnio miałem tak z bolkami koleś namawiał że z patelki bardzo smaczny a i że w ocet też zrobił ale jeszcze nie próbował. Dobrze że bolki sprytne tam ,a pan słabej wiary to szybko może odpuści . TU na fotce właśnie taki wygłodniały osobnik i nie chodzi o rybę. Ogólnie masakra ostatnio w ciągu jednej wyprawy naszłem 2 osoby jak stawiają sznury w biały dzień i jak tu ma być lepiej
Ładny bolas @siwek 👏
ale niestety coraz częściej widzę jak te piękne ryby zostają zberetowane:( Z sandaczami krucho i innym drapieżnikiem to biorą się za bolenie niedługo będziemy oglądać takie ryby na zdjęciach tylko.
Coś jeść trzeba, może niesmaczne ale zdrowe, bez konserwantów czy sterydów białko.
Następny mniejszy od pierwszego tak ok. 55 cm i wziął ok. kwadrans po pierwszym. Tym razem zasmakował wobler RH 85. Do tej pory jakoś nie miałem przekonania do tego woblera, tą rybą troszeczkę poprawił swoje notowania. Jako że brodziłem i byłem kilkadziesiąt metrów od brzegu, zdjęcie zostało zrobione tak a nie inaczej.
Tradycyjnie ok. godz. 18:00 przestało się cokolwiek dziać, więc trzeba było zakończyć dzisiejszy wypad - może to i lepiej, przynajmniej człowiek jest w domu o ludzkiej porze.
Ja dziś pod wieczór po urlopowej przerwie próbowałem zaatakować jazie, ale o dziwo, zamiast jaśków zameldował się okoń taki pod 30.
Byłem w szoku, bo przez 4 lata łowienia na Wiśle nie złowiłem żadnego okonia, a tu taka niespodzianka.
Jazi ani widu, ani słychu:bezradny: generalnie woda martwa jak nigdy...
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.