Wieści znad Wisły 2013
Sezon wędkarski 2013
Tak szczerze to teraz przy Siekierkowskim to krucho z rybą co nie pójde to zero brań i bardzo mało spławów.
W okolicach Siekierkowskiego jest w tym roku wyjątkowo mało uklei. Też to zauważyłem. Nie ma żarcia nie ma pożeraczy :(
Bolenia bardzo mało o sandaczu nie wspomnę jednego 50 trafiłem reszta dzieciarnia :(
Osobiście odpuściłem ten odcinek w tym roku.
Zostawiłem 3 tygodnie pokrowiec ze szpulami do kołowrotków nad wodą. Składaliśmy ponton po ciemku, pokrowiec czarny - standardowy scenariusz. Znów nie zastosowałem się do podstawowych zasady co robić żeby nic nie zostawić nad wodą :)
Nie bolało by tak gdyby nie to, że były tam 2 szpule jedna od Pena Battle druga od Shimano Stelli :(
Strasznie wściekły byłem na siebie bo do Stelli z roku 1997 dokupienie szpuli graniczy z cudem a jeśli się nawet po dłuuuugim czasie coś znajdzie to kosztuje kupę kasy. To jeszcze do tego okazało się, że w Polsce do Battle też nie ma możliwości dokupienia szpuli. Na Allegro nikt nie ma, w sklepach rozkładają ręce. Niby coś na ebay.de znalazłem ale na litość boską 150 zł za szpulę do kołowrotka za 400zł a może nawet mniej :(
Ale w sumie potem doszedłem do wniosku, że to nieodłączna część wędkarstwa.
Gubienie sprzętu :) I dokupywanie wbrew zdrowemu rozsądkowi bo się przyda, bo potrzebuje :)
Pozostaje tylko cieszyć się, że nie gubimy łodzi albo silnika spalinowego :)
Wieczorny, sandaczowy przyłów na boleniowego Chiciorka 👍 . Równe 90 cm. Wcześniej na ten sam wobler mniejszy sumek ok. 55 cm. Może jednak Chiciorek jest sumowy? 🤔 😄 Pozdrawiam. :papa2:
Teraz musisz iść za ciosem 😏
Pierwszy 55 potem 90 ile będzie miał następny.Życzę rekordu.
U mnie też w końcu coś drgnęło...tzn, nie do końca u mnie, bo połowił brat, ale i tak cieszy, bo na mojego wobka, no i w końcu rybki namierzone :D
Wczoraj udało mu się skusić 5 przyzwoitych jaziorów, a największemu zabrakło dosłownie centa do 50cm:D
Braciak miał jeszcze na kiju "coś", co zebrało wobka zaraz po spadnięciu na wodę i odjechało ze 20m na hamulcu. Pięknie walczył, odjeżdżał ze 3 razy jeszcze, ale jak to niestety czasem bywa pod brzegiem się wypiął:beczy: Nawet nie zobaczyliśmy po ciemaku, co to było, ale obstawiamy sporego klenia, albo jazia giganta😲
No cóż, następnym razem się uda :D
A ja...no cóż, wyjąłem tylko takiego jaśka pod 40cm i ze 3 "latawce" :D
Największy z wczorajszych:
@bandzior - czas był najwyższy 👍
@Bogdan - nie wiem jak będzie z sumami :bezradny: ale tak naprawdę to poluję na sandacza, który niedawno zerwał przypon z FC 0,35 :beczy:
@rychu - " skusić pięć przyzwoitych jaziorów" to nie lada wyczyn 👏
Pozdrawiam :papa2:
@Bogdan - nie wiem jak będzie z sumami :bezradny: ale tak naprawdę to poluję na sandacza, który niedawno zerwał przypon z FC 0,35 :beczy:
👏👏👏 fajna ryba 👍.Następny będzie ten koleś co Ci fluorocarbon zdemolował 👍.No i sceneria w jakiej dokonano połowu, sam w sajgonie pełnym dzików, strzyg i troli :boisie:😂
Przy okazji pytanie do łowców sumów - czy taki sumek, który po zacięciu wyskakuje jakieś 0,5 m. nad wodę i robi fikoła to norma? 🤔 Bo widok był bezcenny...👍
Pozdro :papa2:
Gratuluje pieknych jaziorów.Twoje szkaradki są mega skuteczne.Sam widziałem kilka akcji👍Szkoda,że kolejny spory klamot poszedł w siną dal bez fotki:(
Zakup Tomku jakiś podbierak bo w nocy można się niespodziewanie "zakotwiczyć";)
Licze,że Wasza wytrwałośc i znajomośc miejscówki zaowocuje i niebawem pokażecie📷
@Kiks
Gratuluję ładnego połowu.Nawet "taka" kijanka daje sporo satysfakcji choc wiem,że poprzedni rozbójnik mocno nadepnął na odcisk i nie odpuścisz;) Życzę powodzenia na Wislanym poligonie👍
Rychu - powtórzę za poprzednikiem - 5 przyzwoitych jazi toż to piękny wynik. Gratki 👏👏
Nie byłbym sobą, gdybym i dziś, po tak udanym wczorajszym wypadzie, nie wyskoczył nad Wisełkę.
Dla odmiany, zamiast jazi, zameldowały się 3, całkiem przyzwoite klenie :D
Wreszcie się coś dzieje na wodzie 🎉
Sandacze, sumy, bolenie, jaziory i kleniory🎉!!!
Gratulacje dla wszystkich👏!
Ja nie mam się czym za bardzo chwalić, zasadniczo łowię tylko rapki… Choć faktem jest, że tylko za tymi rybami chodzę😄
Dziś również kilka „standardowych wiślanych sześćdziesiątek” 😄. Rzecz może niewarta wzmiankowania, ale…
Wczoraj stałem się posiadaczem kilku woblerów Tomy’ego i byłbym nieuczciwy, gdybym nie napisał o nich! Nie chciałbym być posądzony o reklamę, ale naprawdę są ładne, starannie wykonane i… co najważniejsze - skuteczne:):):)!
Gratki panowie za ryby. Ja ostatnimi czasy bawię się w drobiazgi i nie mogę się niczym pochwalić. Dzisiaj za to, widziałem "kwoczących" na moim odcinku. Po kwokaniu nawet sumek się panom zapiął i po sesji wrócił na rejony. Ach... gdyby mieć łajbę :)
Kwok, echosonda i łajba - jak piszesz na wąsatego to podstawa. Kwoczenie na Królowej w moich rewirach to codzienność. Ostatnio byliśmy świadkami holu suma ok. 150 cm. przez młodego, kilkunastoletniego chłopaka ( chyba młodego Szymańskiego - holował tego suma jak stary wyjadacz, widać było że to nie pierwszy taki sum jego ). Także po sesji wąsacz wrócił do wody. Szczęście że w ich łowieniu wyspecjalizowali się "normalni wędkarze" którzy je wypuszczają, inaczej aż strach pomyśleć co by się z nimi działo.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.